Dodaj do ulubionych

Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weekend?

06.03.11, 16:28
Załóżmy, że dzieciak narzeka na ucho, po kilku godzinach dostaje gorączki. Szukacie natychmiast lekarza? O zamówieniu wizyty domowej nie ma mowy. Czy czekacie do poniedziałku lecząc dostępnymi lekami w domu bez konsultacji?
Obserwuj wątek
    • maghdalena33 Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 16:38
      Zależy co dolega dziecku. Jeżeli faktycznie boli ucho i ma gorączkę jadę na ostry dyżur.
    • marripossa Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 16:39
      U mnie w kraju dyżurują przychodnie wieczorowe i weekendowe więc w takim przypadku zawsze do takiej dziecko brałam. Nie czekałam do poniedziałku.
    • dziub_dziubasek Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 16:42
      Z temperaturą i bolącym uchem jadę do weekendowej przychodni dyżurnej lub idę prywatnie do lekarza.
    • mijaczek Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 16:43
      znam moje dziecko, zeby wiedziec czy cos moze poczekac do poniedzialku czy nie..
      my akurat mielismy mnostwo problemow z infekcjami uszu, wiec gdyby to sie przyrafilo to jedziemy w niedziele bez gadania... jesli to typowe objawy przeziebienia - nie pojade ani w niedziele ani w poniedzialek.... samo przejdzie...
      jesli jestem w stanie "leczyc" objawy tak samo jak pan doktor to nie musze wydawac kasy po to, zeby mi ktos poweidzial, ze mam dawac leki przeciwbolowe i udrazaniac nos...
    • lacitadelle Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 16:48
      w naszej państwowej przychodni akurat łatwiej się dostać do lekarza na dyżurze weekendowym niż w dzień powszedni smile

      Decyzję o wizycie podejmuję na podstawie stanu dziecka, niezależnie od dnia tygodnia.
    • fajnababka3 Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 17:13
      Tak samo jak w każdy inny dzień tygodnia. Jeśli boli ucho i dziecko nie reaguje na leki przeciwbólowe i przeciwzapalne to jadę do szpitala dziecięcego - ucho trzeba wtedy odbarczyc a gdzie indziej tego nie zrobią. Jeśli to tylko katar, kaszel czy nawet gorączka to zawsze leczę sposobami domowymi i obserwuję. Jeśli goraczka nie przechodzi po 3dniach idę do lekarza. Nie jestem panikarą i wkurzają mnie rodzice tworzacy kolejki z byle powodu - o ile rozumiem ich gdy chodzi o niemowlę to taka histeria w odniesieniu do kilkulatka to już przesada. Nasza lekarka też byla zdania że niestety matki teraz są strasznie niezaradne i z byle czym lecą do przychodni gdzie dziecko naprawdę ma szansę zarazic sie czymś konkretnym...
    • triss_merigold6 Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 17:38
      Przy wysokiej gorączce, która nie da się zbić, jadę do przychodni, która ma dyżur weekendowy, mam taką na osiedlu.
    • gazeta_mi_placi Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 17:45
      >O zamówieniu wizyty domowej nie ma mowy.

      Dlaczego nie ma mowy?
    • gku25 Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 17:58
      Przychodnia całodobowa koło domu, więc problemu nie mam.
      • gabrielle76 Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 18:08
        nigdy nie czekam do poniedziałku, albo wzywam lekarza do domu albo jade na ostry dyżur
    • ola33333 Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 18:15
      jak ucho boli tylko troche to daje ibuprofen. Jesli mocno to trzeba jechac do szpitala.
      Ale na szczescie moja corka do tej pory nie miala ostrego zapalenia ucha, bol przechodzil po jednym do dwoch dni zawsze.
      Jesli nie ma innych objawow, tylko goraczka, to nie jade do szpitala, zbijamy goraczke rowniez ibuprofenen.
      Tym nie mniej kilka wizyt zaliczylismy na weekend w szpitalu jak cora miala paskudny kaszel z podejrzeniem zapalenia oskrzeli.
    • kina1 Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 18:24
      Właśnie wróciłam z objazdu po lekarzach z dzieckiem z bolącym uszkiem. Próbowałam do dwóch naszych lekarzy prywatnych, niestety nie było ich w domu, jak to w niedzielę, więc pojechaliśmy na Nocną Pomoc Lekarską. Bardzo Go nie boli, ale jest taki rozbity ogólnie, no i jednak na te uszy narzeka. na razie będziemy dawać nurofen a rano do rodzinnego i wtedy jakby co to antybiotyk. Lekarka w NPL beznadziejna.
      • amoreska Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 19:47
        Również mam bardzo złe doświadczenia z lekarzem w punkcie Nocnej/ Świątecznej Pomocy Lekarskiej. W niedzielę rano twierdził, że dziecku praktycznie nic nie jest. Wieczorem wylądowało w szpitalu uncertain.
    • joasiek.1 Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 19:42
      W mojej przychodni dyżury są całodobowe, świątek , piątek i niedziela. W razie potrzeby mogę więc jechać z dzieckiem (albo sobą samą) nawet o 22 w sobotę.
    • lolinka2 Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 20:02
      standardowo - jeśli ucho etc. to środki przeciwbólowe/ przeciwgorączkowe i czekamy na dalszy rozwój wydarzeń...
      jeśli brzuch - to w przypadku braku cech ostrego brzucha delikwentka odsyłana jest do łóżka (niech się wyciszy), wypoczynek, dietka w razie potrzeby (zależnie od zjawisk towarzyszących - typu zaparcie, biegunka, nudności, wymioty...) i czekamy na dalszy rozwój wydarzeń...
    • slonko1335 Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 20:17
      z uchem jadę do szpitala na laryngologię, już przerobiłam pęknięcie błony bębenkowej i kazano nam przyjeżdżać niezwłocznie jak się coś złego zaczyna dziać aczkolwiek odkąd kumaty i gadaty nic się nie dzieje, więc nie jeździmy....
      Z innymi sprawami rożnie, jak chcę żeby tylko ktoś osłuchał bo nie wiem czy leki włączać to jadę do dyżurnej przychodni, jak coś poważniejszego to wzywam prywatnego pediatrę.
    • solaris31 Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 20:27
      z lekką infekcją zwykle czekam, ale jak jest ostrzej - czyli ucho, wściekły kaszel, bardzo wysoka gorączka, angina - jadę na SOR.
    • lila1974 Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 20:36
      Jeśli ucho nie boli piekielnie, to czekam na rozwój wypadków.
      Gorączkę zbijam dopiero w okolicach 39 stopni.
      Mam to szczęście, że mogę skonsultować się z lekarzem w każdej chwili - telefonicznie, ale w razie potrzeby jadę na nocny dyżur.
      • oliwka2009 Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 21:08
        Zależy co się dzieje. ja kiedyś byłam z moją w sob. po południu w szpitalu bo się inf. zrobiła i nie mogła się wysikać. I zostałyśmy 3 dni w szpitalu.
    • truskawkowe_studio ??? 06.03.11, 20:48
      serio z bolem ucha i byle goraczka zawracacie glowe lekarzom na ostrym dyzurze? wow!nie dziwne ze jak czlowiek naprawde potrzebuje pomocy lekarskiej to sie doczekac nie moze bo zgraja panikar to skutecznie utrudnia
      • heca7 Re: ??? 06.03.11, 21:05
        Jesli sprawa jest bardzo pilna ( ja mam np zap pęcherza co zdarzało mi się dopóki się za to poważnie nie zabrałam i nie wyleczyłam) to niedaleko jest dyzurująca przychodnia od 20.00 w dni powszednie i całe weekendy. Przyjmują dzieci i dorosłych.
        • kura28 Re: ??? 06.03.11, 22:06
          Jak udało Ci się pozbyć zapaleń pęcherza? Możesz na prv wink
      • nellyssima Re: ??? 06.03.11, 21:16
        Tak, serio. A czy miałaś kiedyś zapalenie ucha, bo śmiem wątpić? Ból przeogromny i nie chciałabym, by moje dziecko cierpiało tak przez dwa dni do poniedziałku.
        • truskawkowe_studio Re: ??? 06.03.11, 21:27
          owszem, jako dziecko bardzo czesto chorowalam na zapalenie ucha i pamietam ten bol ale tez wiem, ze zapalenie ucha najczesciej wywoluja wirusy i najczesciej samo przejdzie. jedyne co ci lekarz moze przepisac to nurofen czy inny lek przeciwbolowy, ktory rownie dobrze mozesz sama podac wiec nie rozumiem dlaczego mam zawracac lekarzowi glowe. myslisz ze po wizycie u lekarza nastapi cudowne uzdrowienie?
          • iwles Re: ??? 07.03.11, 11:41
            truskawkowe_studio napisała:

            > jedyne co ci lekarz moze przepisac to nurofen czy inny lek przec
            > iwbolowy, ktory rownie dobrze mozesz sama podac wiec nie rozumiem dlaczego mam
            > zawracac lekarzowi glowe


            nieprawda, za pierwszym razem mój syn dostał dicortineff (na receptę) i Apo-Naproxen w tabletkach dla dzieci (tez na receptę). A Nurofen nie zadziałał wcale sad

            innym razem konieczny był antybiotyk doustny.
            Więc nie pisz bzdur, że wystarczy podać coś przeciwbólowego i po sprawie.
            • yenna_m Re: ??? 07.03.11, 13:46
              ano
              mysmy przerabiali niedosluch u dzieciaka
              no i u siebie przerabialam niedosluch po infekcji (na szczescie sluch wrocil, ale znam przypadki, gdy niestety nie wrocil)
              dlatego uwazam, ze z uchem nie ma zartow

              ilekroc nie jechalam z dzieciakiem, ktorego boli ucho, na dyzur laryngologiczny, tylekroc wracalam z diagnoza, ze zapalenie ucha (i oczywiscie z antybiotykiem)
              szpital dobry, lekarze ok, nie sądze, zeby dawali antybiotyk na wyrost
        • dorek3 Re: ??? 07.03.11, 11:04
          moje dzieci miały już łącznie pewnie kilkanaście zapaleń uszu u jeśli byłby to początek infekcji tzn ból ucha, nawet z gorączką to leczyłabym objawowo do poniedziałku nawet jeśli ból byłby ostry. u dzieci powyżej 2 rż zaleca się wyczekiwanie do 3 dób właśnie. Oczywiście podając leki p/bólowe.Jeśli stałoby się to w konsekwencji przewlekłego kataru lub innej infekcji z katarem to jechałbym na wizytę prywatną do laryngologa.
          Dotąd żadna infekcja nie skłoniła mnie do szukania porady w szpitalu lub pomocy doraźnej a dzieci mam wciąż chorujące.
          • joanna_poz Re: ??? 07.03.11, 11:14
            > Dotąd żadna infekcja nie skłoniła mnie do szukania porady w szpitalu lub pomocy
            > doraźnej a dzieci mam wciąż chorujące.

            ja w ciągu 6,5 roku, jak mam dziecko, skorzystałam tylko raz.
            byliśmy poza miejscem zamieszkania 350 km, była Wielka Sobota, w perspektywie święta, a syn bardzo mocno gorączkował.
            lekarka w szpitalu nie mogła się nadziwić, jak to możliwe, że mając 5-letnie dziecko po raz pierwszy w zyciu korzystam z pomocy ambulatoryjnej ( i nie wiem, że potrzebny jest pesel dziecka...)
      • mijaczek Re: ??? 06.03.11, 21:25
        truskawkowe_studio napisała:

        > serio z bolem ucha i byle goraczka zawracacie glowe lekarzom na ostrym dyzurze?
        > wow!nie dziwne ze jak czlowiek naprawde potrzebuje pomocy lekarskiej to sie do
        > czekac nie moze bo zgraja panikar to skutecznie utrudnia

        a mialas dziecko kiedys lejace ci sie przez rece i pozniej przez 2,5 miesiaca na antybiotyku non stop? ja mialam, wiec dziekuje... znam moje dziecko i widze kiedy mozna temat olac, bo to tylko bol gardla albo katar, ale niestety Emka w swoim zyciu przeszla okolo 15 zapalen uszu, wiec wiem jak wyglada temat kiedy pojade do lekarza natychmiast zarowno jak kiedy obiore metode - niech organizm sam powalczy, nie panikujmy, to tylko wirus... akurat nie moja corka, ale syn mojego kuzyna skonczyl z meningokokami w wieku 2 lat... czad, co?
        • truskawkowe_studio Re: ??? 06.03.11, 21:37
          twoj post ma sie nijak do tematu bo autorka posta wyraznie napisala ze dziecko goraczkuje dopiero od kilku godzin i nie wyczytalam w jej poscie zbytniej paniki wiec wnioskuje ze dziecko nie jest w az tak zlym stanie o jakim piszesz.
          nie rozumiem matek ktore z byle pie... biegna na ostry dyzur. tak sie sklada ze moj syn spedzil duzo czasu w szpitalu i jak sobie przypomne ile czasu zmarnowalismy na ostrym dyzurze czekajac na lekarza z dzieckiem ktore ledwo lapie oddech bo jakas mamuska MUSI sie skonsultowac w sprawie bolacego brzuszka czy innej pierdoly to mnie krew zalewa.
          dzieci goraczkuja! goraczke mozna zbijac w domu. odrobina zdrowego rozsadku by sie niektorym przydala (akurat nie mowie tu o Tobie mijaczek)
          • mijaczek Re: ??? 06.03.11, 21:47
            zgadzam sie z toba... ale z drugiej strony pamietam jak to bylo kiedy Emka byla noworodkiem a ja panikowalam przy kazdej nadarzajacej sie okazji... teraz z perspektywy 5,5 roku widze, ze mamuski sa przewrazliwione na punkcie swoich dzieci i traktuje je jakby byly zrobione ze szkla, ale trudno przetlumaczyc inaczej... to kwestia chyba mentalnosci, bo w Polsce dzieci tak sie traktuje i juz... kiedy Emka miala najgorsze problemy zdrowotne my akurat mieszkalismy w Holandii... nie dosyc, ze klimat tam sprzyjal jesienno-zimowym chorobom to jeszcze w Holandii wszyscy wierza w homeopatie (ktora ja uwazam za bzdure) i w ogole dzieci sie tam hartuje od urodzenia... w Stanach tez podejscie do dzieci jest inne.. szczegolnie tu, gdzie mieszkamy... a w Polsce? noworodki sie zaparza w kocykach, czapeczkach, spiochach i kaftanach... jedzenie nigdy zimne (w zeszle wakacje bylam w Polsce na wakacjach i moja mama ze zgroza patrzyla jak 5 letnie dziecko je jogurt z lodowki.... "a moze wyjac z lodowki jogurcik jak bedzie chciala za godzinke, ogrzeje sie?" albo jak wrzucam pol szklanki lodu do jej wody "no a czemu ona tylko wode pije? kompocik cieplutki, swiezy zrobiony... a gdzie ty z tym lodem do niej!!! gardlo ja bedzie bolalo!!!!")
            to tylko przyklady dotyczace jedzenia czy picia, ale od tego sie zaczyna... dzieci sa trzymane zdala od wszystkiego co potencjalnie moze je skrzywdzic (w rozumieniu babc) albo zahartowac (w moim rozumieniu)...
            • lolinka2 Re: ??? 06.03.11, 21:55
              ano są...

              i dlatego jak z niemowlęciem 2.5-mies. z zapaleniem ucha stałam na IP w Dziekanowie, to stałam 4h, bo panikary z 6latkami musiały wejść pierwsze....
            • duzeq Re: ??? 06.03.11, 22:11
              > iedy Emka miala najgorsze problemy zdrowotne my akurat mieszkalismy w Holandii.
              > .. nie dosyc, ze klimat tam sprzyjal jesienno-zimowym chorobom to jeszcze w Hol
              > andii wszyscy wierza w homeopatie (ktora ja uwazam za bzdure) i w ogole dzieci
              > sie tam hartuje od urodzenia...

              Ejze, ejze, bez takich kwantyfikatorow ogolnych. NIE WSZYSCY w Holandii wierza w homeopatie, zdecydowana wiekszosc nie wierzy, a uzywa na zasadzie "zaszkodzic, nie zaszkodzi". W Holandii jest inne podejscie do goraczkujacego dziecka, to znaczy ze jak jak goraczka jest bardzo wysoka, a zachodzi jeszcze podejrzenie, ze jest to zapalenie ucha, to mozna jechac na dyzur do czegos w rodzaju pogotowia (chodzi mi o weekend), gdzie dziecko obejrza i powiedza czy to faktycznie zapalenie ucha srodkowego i trzeba wypisac antybiotyk (najczesciej te infekcje wywoluja bakterie, nie wirusy!) czy po prostu cos jest nie teges, ale to nie zapalenie ucha, wiec mozna wrocic do domu i czekac az goraczka po 3 dniach opadnie. Gdyby nie opadla, mozna sie zglosic do lekarza, ale wczesniej nikt cie nie przyjmie - z sama goraczka do lekarza sie nie chodzi i do lekarza nikt sie nie dostanie.
              • mijaczek Re: ??? 06.03.11, 22:18
                ok, poprawka - farmaceuci oraz pediatrzy, z ktorymi mialam doswiadczenie w Holandii byli wielkimi fanami homeo jak rowniez nie byli zbyt sympatyczni (pediatra, do ktorego mialam watpliwa przyjemnosc chodzic w Rotterdamie, z sykiem nakazala mi uspokoic wijaca sie i ryczaca chora dwulatke, ktora nie chciala dac sobie sprawdzic ucha z mega zapaleniem...)
                po czym przez 6 tygodni raczyla moje dziecko 60% dawki amoksycyliny, ktora dziecko w jej wieku i przy jej wadze powinno dostawac. dzieki Bogu kolezanka farmaceuta z Polski uswiadomila mi, ze przy takiej kuracji Emka mi nigdy nie wyzdrowieje... oczywiscie gdy wszystko zakonczylo sie po okolo 4 miesiacach nabralam niecheci do Holenderskich lekarzy...
                • mijaczek Re: ??? 06.03.11, 22:21
                  aha i jeszcze jedno - ja wiem czym jest typowe zapalenia ucha i wiem czym sie leczy wirusy a czym bakterie, ale niesamowitym zbiegiem okolicznosci moja corka jeszcze nigdy nie wyzdrowiala sama kiedy probowalismy metody "na przeczekanie" za to za kazdym razem wyzdrowiala po podaniu antybiotykow... ciekawe, ze te fleje wirusy przyciagaja bakterie rowniez...
    • sonia-3 Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 22:31
      Wszystko przerabiałam wielokrotnie. Z uchem jechaliśmy na ostry dyżur do szpitala. Jeśli było to coś ostrego - np. gardło, z wysoką temperaturą, to jechaliśmy tam, gdzie była pomoc doraźna. Zwykłe przeziębienie leczyliśmy sami i ewentualnie czekaliśmy do poniedziałku, aby iść do lekarza pierwszego kontaktu.
    • gonia28b Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 06.03.11, 22:50
      na szczęście oprócz państwowej przychodni mamy też (i poleconego wcześniej i sprawdzonego) prywatnego lekarza pediatrę. Wykonujemy do niego telefon, mówimy jaka jest sytuacja. Jeśli może, doradzi co robić. W razie konieczności... przyjmuje na nawet w Nowy Rok - stwierdzeniem, ze on to rozumie, bo choroba przecież nie wybiera sobie dnia kiedy "nam pasuje"...
    • allija Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 07.03.11, 00:45
      przyzwyczailam sie juz dawno, że dzieci zaczynają chorowac głównie w weekend.
      Jesli to początek infekcji, jakis katar, stan podgorączkowy - zwalczam sama.
      Ale np. z uchem nie czekałam nigdy. Wzywałam prywatnie pediatrę, który mieszkał dwie ulice dalej i przychodził do dziecka w świątek-piątek, kiedy było trzeba. A takie nieleczone czy niedoleczone ucho może skutkować głuchotą i nigdy bym sobie nie wybaczyła gdyby stało się przez moje zlekceważenie problemu. Że nie wspomnę o bólu, mój syn akurat miewał parę razy taką przypadłość i pamiętam jego narzekania na ból właśnie.
    • mijaczek Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 07.03.11, 03:39
      oto co minister zdrowia chce, zeby zaczelo dzialac wlasnie na potrzeby zachorowan na weekendy czy w nocy...
      wyborcza.pl/1,75248,9209889,Telefon_na_lzejsze_choroby.html
    • osa551 Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 07.03.11, 09:34
      Ucho+gorączka - zawsze szukam lekarza. Ja akurat nie mam problemu, bo mam wizyty domowe w abonamencie, a gwarantowany czas dojazdu to 5-6 godzin. Zwykle lekarz dociera po 2-3 godzinach.

      W przypadkach podbramkowych pakuję dziecko w samochód i jadę na izbę przyjęć całe 2 km, bo w mojej wiosce jest duży szpital dziecięcy. Jednak tylko w przypadkach podbramkowych, bo nie chce im zawracać głowy byle duperelą.
    • nellyssima Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 07.03.11, 11:50
      Nie jestem panikarą i nie latam z byle duperelą do lekarza, nawet w tygodniu, za co obrywam często od babci dzieci, bo dla niej to nie do pomyślenia, żeby nie pójść z gorączkującym dzieckiem do lekarza. Ale w ciągu 8 lat 5 razy korzystałam z pomocy wieczornej czy weeknedowej (z 2 dzieci): 2 ze złamaną ręką (raczej ciężko tu czekać do poniedziałku), raz z zapaleniem ucha w Nowy Rok, raz jak roczne dziecko spadło mi z hukiem ze schodów (tu przyznaję spanikowałam, ale dlatego że krew z nosa się polała, pewnie gdyby nie ta krew to obserwowałabym po prostu), raz przy mega wymiotach. Nie czuję, żeby pomoc mi się nie należała. Z samą gorączką oczywiście nie pojechałabym do lekarza w weekend, nawet w tygodniu nie pojechałabym przez pierwsze 3 dni.
      • thaures Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 07.03.11, 13:06
        Mam dwójkę dzieci- starsze ciągle chorowało-przeważnie dostawało bardzo wysokiej gorączki w piątek wieczorem. Dzwoniłam wtedy po lekarza,żeby prywatnie przyszedł do domu. Jeden raz byłam w szpitalu- gdy zdarzyło się to po raz pierwszy (mały miał wtedy 4 miesiące-a ja nie miałam jeszcze lekarza)
        Przeważnie syn zaczynał chorować w weekend i ponieważ gorączka u niego kończyła się przeważnie anginą i potrzebą podania antybiotyku-nie czekałam nigdy na poniedziałek. Tak było do jego 5-go roku życia, potem wycieliśmy migdały i skończyło się chorowanie.
        Młodszy syn to twardy zawodnik- jeden raz był wzywany lekarz do domu. Tu mogłam sobie pozwolić na czekanie na poniedziałek.
    • yenna_m Re: Jak reagujecie przy chorobie dziecka w weeken 07.03.11, 13:40
      maz bierze dzieciaka i jedzie na ostry dyzur
      z uchem nie ma zartow

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka