Dodaj do ulubionych

Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu.

17.03.11, 11:27
ciekawe czy policjanci też palący?
Obserwuj wątek
    • jowita771 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 11:33
      Chamska obsługa. I podejście super - palenie to przecież nie zbrodnia. Pasowałoby iść, zamówić coś i wyjść jak tylko kelnerka przyniesie nie płacąc. Przecież to nie zbrodnia.
      • annaa77 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 11:40
        jowita771 napisał:

        > Chamska obsługa. I podejście super - palenie to przecież nie zbrodnia. Pasowało
        > by iść, zamówić coś i wyjść jak tylko kelnerka przyniesie nie płacąc. Przecież
        > to nie zbrodnia.

        Dokładnie tak!
        nie rozumiem tylko czemu chamom z fajkami fotek nie strzeliły.
        • krapheika Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 11:58
          Biedna ciezarna, winko pic to mogla. Elyta chciala sie pospisac znajomoscia prawa i im nie wyszlo.Wywalilabym je od razu po pierwszej rozrobie.Przpeis bzdurny, bo to wlasciciel powinien decydowac jaka jest knajpa, dla palacych czy nie, tak jak jest w De.Najbardziej mnie rozsmiesza argument o paleniu przed klubem, chcac czy nie chcac musza i tak przejsc przez dym. Uwazam ten przepis za dyskryminacje palacych.Niepalacy potrafia byc upierdliwi nawet w klubach dla palacych.Po ch.. sie tam pchaja nie wiem.
          • jowita771 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 12:04
            A gdzie jest napisane, że dziewczyna piła winko? Ich było kilka, wystarczy, że piły pozostałe, a ona sączyła sok. Od picia wina przez kogoś obok ciężarnej ani dziecku nic nie będzie, papierosy działają trochę inaczej.
            • krapheika Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 12:22
              Napisano, ze nie pozwolono im dokonczyc wina.Im, czyli tym paniom, poza tym musialaby nie wychodzic z domu jako ciezarna, bo przepis nie obowiazuje wszedzie.Tysiace kobiet rodza dzieci, 99%z nich bylo biernymi palaczkami, raz, dwa, dwadziescia razy i nic sie nie dzieje, poza tym smog w niektorych miastach jest bardziej trujacy niz 2palaczy palacych w towarzystwie ciezarnej.Pozostaje wyniesc sie na gleboka wies na czas ciazy.
              • jowita771 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 12:53
                Ale ciężarna to jedno, a niepalący, którym przeszkadza dym, to drugie. Mnie przeszkadza, nawet, kiedy nie jestem w ciąży. I kiedyś musiałam to znosić, a teraz nie muszę, więc z tego prawa korzystam. U mnie w pracy można było palić, teraz nie można. I jak ktoś, najczęściej klient pyta, czy może zapalić, mówię, że nie. Nie muszę tego wąchać dla jego wygody, prawo jest tu po mojej stronie, ja tylko ze swojego prawa korzystam.
                • czarnaalineczka Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 13:09
                  i co z tego powodu ze tobie przeszkadza wchodzisz do czyjegos domu i kazesz wlascicielowi i jego gosciom nie palic bo ty masz prawo do niewachania dymku ?

                  tak knajpa to nie dom ale wlasnosc prywatna a nie publiczna i to wlasciciel powinien decydowac czy mozna palic czy nie
                  mam nadzieje ze zniosa to prawo jak najszybciej
                  • methinks Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 13:15
                    Miaslabys racje, gdyby nie to, ze jej nie masz.
                    Zmienilo sie prawo i niestety (stety) nie wlasciciel decyduje, czy mozna u niego palic w lokalu.
                  • franczii Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 14:26
                    I co z tego ze sa wlasnoscia prywatna ale sa przeznaczone dla publicznosci wiec musza spelniac narzucone przez panstwo normy. Normy w zakresie bezpieczenstwa, higieny, ppozarowe, ewakuacyjne, atesty materialowe, itd. Moze tez je zniesc skoro ciebi w domu nie obowiazuja?
                    • czarnaalineczka Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 15:03
                      tylko zakaz palenia jest norma glupia i na szczescie juz nie wszedzie dziala
                      nikt cie nie zmusza do chodzenia do klubow
                      • jowita771 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 15:08
                        Dla Ciebie głupią, dla mnie nie. Poza tym, przestrzeganie tylko tych norm, które nam się podobają do niczego dobrego nie prowadzi. Idąc po bandzie - pedofil pewnie sądzi, że zakaz współżycia z dziećmi jest norma głupią. Gówniarz, który dostał od ojca pierwsze BMW na osiemnaste urodziny może uważać, że ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym jest normą głupią i zasuwać 120 przed podstawówką. I co, fajnie będzie?
                        • araceli Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 15:10
                          jowita771 napisał:
                          > Dla Ciebie głupią, dla mnie nie. Poza tym, przestrzeganie tylko tych norm, któr
                          > e nam się podobają do niczego dobrego nie prowadzi. Idąc po bandzie - pedofil p
                          > ewnie sądzi, że zakaz współżycia z dziećmi jest norma głupią. Gówniarz, który d
                          > ostał od ojca pierwsze BMW na osiemnaste urodziny może uważać, że ograniczenie
                          > prędkości w terenie zabudowanym jest normą głupią i zasuwać 120 przed podstawów
                          > ką. I co, fajnie będzie?

                          Dokładnie tak!

                          Zauważmy również, ze palenie to NAŁÓG - ludzie w jego władaniu raczej nie myślą racjonalnie wink
                          • czarnaalineczka Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 15:25
                            tylko ze gowniarz w bmw i pedofile szkodza innym palenie w knajpie nikomu nie szkodzilo
                            • araceli Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 16:58
                              czarnaalineczka napisała:
                              > tylko ze gowniarz w bmw i pedofile szkodza innym palenie w knajpie nikomu nie s
                              > zkodzilo

                              No patrzcie - czego to się człowiek nie dowie! Palenie nie szkodzi! Lata badań do kosza!
                              • czarnaalineczka Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 17:12
                                tobie szkodzi ze moj sasiad pali ? wez mi wytlumacz niby jak ?
                                a sobie kazdy moze szkodzic ile chce , jego sprawa
                                • araceli Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 17:49
                                  czarnaalineczka napisała:
                                  > tobie szkodzi ze moj sasiad pali ? wez mi wytlumacz niby jak ?
                                  > a sobie kazdy moze szkodzic ile chce , jego sprawa

                                  Naprawdę nie wiesz czym jest bierne palenie czy udajesz głupią?
                            • yuka12 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 18.03.11, 02:16
                              He, he, a niedawno jakowys szacowny instytut w UK opublikowal badania, ze dym nikotynowy przenika przez sciany i szkodzi tym, ktorzy w swoich domach nie pala m.in. malym dzieciom (bylo takie info na Onet.eu). Dodam, ze onegdaj bywalam w kawiarniach i pubach, ale ow smierdzacy i trujacy nalog innych klientow szybko mnie wyganial. Poza tym podczas sniezyc czy ulewnych deszczy z reguly to ja musialam moknac i marznac, bo kilku nalogowcow w tym czasie musialo realizowac swoje potrzeby pod wiata. Dodam do tego ''kochanych'' sasiadow z dymkiem na klatce (pomimo zakazow), sasiadow palacych na balkonach, smierdzace dymem pociagi i perony i cale niemal otoczenie miejskie i nagle osoba niepalaca czuje sie wsrod tego jak koziol ofiarny lub element wysoce dziwaczny i niepozadany, bo nie ma nalogu. Pomijam kwestie ciazy czy nawet zdrowia wszelakiego rozmiaru i rodzaju. Czy teraz czaisz, co to znaczy nie palic (nie miec nalogu) w spoleczenstwie, ktore akceptuje a nawet propaguje uzaleznienie (nikotynizm)?
                              • czarnaalineczka Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 18.03.11, 05:05
                                > Czy teraz czaisz, co to znaczy nie palic (nie miec nalogu) w spoleczenstwie, kt
                                > ore akceptuje a nawet propaguje uzaleznienie (nikotynizm)?

                                nie pale , a palenie innych mi nie przeszkadza
                                • franczii Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 18.03.11, 07:38
                                  A ja widzisz od czasu do czasu lubie zapalic ale jestem za zakazem w lokalach. I samej mi niefajnie sie siedzi w zakopconym pomieszczeniu.
                                • rosapulchra-0 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 18.03.11, 10:30
                                  czarnaalineczka napisała:


                                  >
                                  > nie pale , a palenie innych mi nie przeszkadza
                                  >

                                  I co w związku z tym?
                        • czarnaalineczka Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 15:23
                          nie porownuj pedofili do palenia no bez przesady
                          glupi przepis spowodowal ze kilka knajp juz upadlo
                          a inne ledwo ciagna
                          klienci pokrzywdzeni wlasciciele pokrzywdzeni a zadowolone pare niun ktore do danej knajpy przyszly 2 razy w zyciu
                          palenie w klubach nikomu nie szkodzilo , przepis szkodzi bardzo
                          • ira_07 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 18:04
                            > glupi przepis spowodowal ze kilka knajp juz upadlo
                            > a inne ledwo ciagna

                            Podaj nazwy. Bo u mnie jak było pełno ludzi, tak jest pełno. Jak ktoś omija knajpy, bo palić nie może, to faktycznie nadaje się już do leczenia.

                            > klienci pokrzywdzeni wlasciciele pokrzywdzeni a zadowolone pare niun ktore do
                            > danej knajpy przyszly 2 razy w zyciu

                            To z własnej obserwacjibig_grin? Ja jestem klientką i nie czuję się pokrzywdzona. Co więcej, moi PALĄCY znajomi też nie. Wychodzą zapalić na zewnątrz i cieszą się, że nie śmierdzą od dymu w środku.

                            Zresztą pełno knajp ma wydzielone strefy dla palących. W moim ulubiomym klubie w zasadzie prawie całość, łącznie z parkietem...

                            > palenie w klubach nikomu nie szkodzilo ,

                            Mi szkodziło i innym ludziom też. Komu szkodzi przepis? Kluby pękają w szwach, jak pękały.
                            • czarnaalineczka Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 18:11
                              >
                              > Mi szkodziło i innym ludziom też. Komu szkodzi przepis? Kluby pękają w szwach,
                              > jak pękały.

                              nie mowie o wielkich klubach w ww itp
                              mowie o malych knajpkach na 4 stoliki i bar i 5 stolikow w ogrodku w sezonie


                              jak mialam 7 lat to w lecie chodzilam tam z ciocia na lody
                              jak zaczelam studia to chodzilam tam na piwko
                              a teraz dupa knajpa zamknieta teraz zamieniona na sklep rowerowy
                              uncertain
                              • rosapulchra-0 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 21:11
                                czarnaalineczka napisała:


                                > mowie o malych knajpkach na 4 stoliki i bar i 5 stolikow w ogrodku w sezonie


                                nie podejrzewam, żeby knajpa została zamknięta z powodu zakazu palenia, strasznie głupi ten twój argument, wiesz? uncertain
                                • czarnaalineczka Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 21:37
                                  tak z tego powodu , bo zyski spadly na tyle ze nie dalo sie utrzymac
                                  ale jasne ty wiesz lepiej a własiciele mnie oklamali jasne big_grin
                        • antekcwaniak Argumenty idioty !!! n/t 17.03.11, 15:44

                      • araceli Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 15:09
                        czarnaalineczka napisała:
                        > nikt cie nie zmusza do chodzenia do klubow

                        Palaczy również.
                      • franczii Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 15:09
                        Dlaczego zakaz palenia jest norma glupia? A przepis ze w kazdej lazience ma byc okreslona ilosc kibli i umywalek glupi nie jest? Albo ze drzwi maja sie otwierac na zewnatrz a nie do wewnatrz czy odwrotnie? Albo ze materialy budowlane musza miec atesty Pzh ? W koncu to wlasciciel powinien decydowac bo to jego lokalsuspicious
                      • ira_07 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 17:59
                        >tylko zakaz palenia jest norma glupia i na szczescie juz nie wszedzie dziala

                        Wszędzie obowiązuje, wszędzie. A, że w Pl prawo ma się w nosie i panuje ogólny burdel, to inna sprawa.

                        > nikt cie nie zmusza do chodzenia do klubow

                        A ciebie zmusza bidulkobig_grin? Smródź we własnym domu.

                        Ja lubię wychodzić do klubów, kawiarni i nie wdychać smrodu. Granica wolności jednego człowieka kończy się tam, gdzie narusza granice drugiego. Ja swoim niepaleniem ci nie szkodzę, ty mi szkodzisz. Subtelna różnica.
                        • krapheika Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 18:40
                          Jak to nie szkodzisz niepaleniem, nie dosc, ze mniej do budzetu kasy wplywa z akcyzy to jeszcze ograniczasz wolnosc palacego do decydowania kiedy chce zapalic.Palaczowi tez naruszasz ganice.
                          • araceli Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 18:53
                            krapheika napisała:
                            > Jak to nie szkodzisz niepaleniem, nie dosc, ze mniej do budzetu kasy wplywa z a
                            > kcyzy to jeszcze ograniczasz wolnosc palacego do decydowania kiedy chce zapali
                            > c.Palaczowi tez naruszasz ganice.

                            A co z moim prawem do rozprzestrzeniania sarinu? Dlaczego prawo narusza moje granice w tym względzie?
                            • krapheika Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 19:02
                              Sarin to gaz bojowy, a wiec bron.Chcesz byc terrorysta rozprzestrzeniaj i zabijaj.
                  • ira_07 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 17:56
                    co z tego powodu ze tobie przeszkadza wchodzisz do czyjegos domu i kazesz wla
                    > scicielowi i jego gosciom nie palic bo ty masz prawo do niewachania dymku ?

                    A widzisz różnicę między domem a miejscem publicznym, otwartym dla wszystkich?

                    >
                    > tak knajpa to nie dom ale wlasnosc prywatna a nie publiczna i to wlasciciel p
                    > owinien decydowac czy mozna palic czy nie

                    Ale miejsce publiczne! Jak ktoś wywiesi tabliczkę :Żydów nie obsługujemy, to będzie ok? Bo w końcu właściciel może nie lubić Zydów...

                    > mam nadzieje ze zniosa to prawo jak najszybciej

                    A chciej. Ale nie zniosą tego prawa. W końcu motłoch się przyzwyczai, że może truć się sam, a nie może truć innych.
                    • araceli Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 18:03
                      ira_07 napisała:
                      > Ale miejsce publiczne! Jak ktoś wywiesi tabliczkę :Żydów nie obsługujemy, to bę
                      > dzie ok? Bo w końcu właściciel może nie lubić Zydów...

                      Albo 'kobiet nie zatrudniam' smile To by się wrzask podniósł smile
          • antekcwaniak Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepis !!! 17.03.11, 12:12
            Zakazując palenia państwo ograniczyło prawa palących.
            Sam nie palę ale ten przepis uważam za skandaliczny.
            Co do panien to chciały się popisać. Ale jak to z reguły bywa NIE WYSZŁO wink
            • krapheika Re: Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepi 17.03.11, 12:29
              Ograniczyli tez prawa wlascicieli knajp do rozporzadzania dobrowolnie ich biznesem.W de tez na poczatku tak bylo, ale wlasciciele sie zbuntowali i prawo zostalo zmienione na ich korzysc.Mnie smieszy taka postawa ciezarnej, zamiast sie klocic, powinna wyjsc, by dbac o dobro dzieckabig_grin widocznie nie dobro bylo jej w glowie tylko mozliwosc zrobienia burdy.
              • czarnaalineczka Re: Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepi 17.03.11, 19:17
                no ale w gazecie jest tongue_out
                bedzie sie mozna dziecku pochwalic tongue_out
            • araceli Re: Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepi 17.03.11, 14:20
              antekcwaniak napisał:
              > Zakazując palenia państwo ograniczyło prawa palących.

              A co z prawami niepalących? Potrafisz na to pytanie odpowiedzieć?
              • lili-2008 Re: Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepi 17.03.11, 15:21
                Lokale dla niepalących też były.
                Nikt nikomu nie każe iść tam, gdzie mu przeszkadza dym papierosowy. Nikt nikogo do tego nie zmusza, czy może się mylę?
                • araceli Re: Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepi 17.03.11, 17:00
                  lili-2008 napisała:
                  > Lokale dla niepalących też były.
                  > Nikt nikomu nie każe iść tam, gdzie mu przeszkadza dym papierosowy. Nikt nikogo
                  > do tego nie zmusza, czy może się mylę?

                  Nikt nikomu nie każe iść do miejsca publicznego jeżeli jego nałóg nie pozwala mu nie szkodzić zdrowiu innych.
                  • czarnaalineczka Re: Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepi 17.03.11, 17:13
                    publiczny to masz urzad
                    knajpa ma wlasciciela prywatnego
                    • fabryka.lodow.napatyku Re: Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepi 17.03.11, 17:31
                      czarnaalineczka napisała:

                      > publiczny to masz urzad
                      > knajpa ma wlasciciela prywatnego

                      to w sklepach tez mozesz palic?

                      Masz straszne ograniczenia w rozumowaniu pewnych rzeczy
                    • araceli Re: Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepi 17.03.11, 17:55
                      czarnaalineczka napisała:
                      > publiczny to masz urzad
                      > knajpa ma wlasciciela prywatnego

                      Radzę się zapoznać z tym co to to jest budynek użyteczności publicznej:
                      Rozporządzenie ministra infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. nr 75, poz. 690 z późn. zm.)
                      § 1. pkt1 § 3.-6:
                      'budynek przeznaczony na potrzeby administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, kultu religijnego, oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki, opieki zdrowotnej, opieki społecznej i socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług, turystyki, sportu, obsługi pasażerów w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym, morskim lub wodnym śródlądowym, świadczenia usług pocztowych lub telekomunikacyjnych oraz inny ogólnodostępny budynek przeznaczony do wykonywania podobnych funkcji, w tym także budynek biurowy i socjalny,'



                    • ira_07 Re: Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepi 17.03.11, 18:10
                      Zobacz co to jest miejsce publiczne i przestań się osmieszać. Prywatna knajpa jest miejscem publicznym.
                • ira_07 Re: Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepi 17.03.11, 18:10
                  > Lokale dla niepalących też były.

                  Nie znam żadnego. Przynajmniej w Krakowie.

                  Nikt nikomu nie każe iść tam, gdzie mu przeszkadza dym papierosowy. Nikt nikogo
                  > do tego nie zmusza, czy może się mylę?

                  Otóż to! Jak ktoś chce palić, to nikt go nie zmusza, to wyjścia. Czy tak trudno zrozumieć, że palacz ogranicza moje prawo do zdrowia, a ja jego praw nie ograniczam?

                  Tyle tu zawsze krzyku np. przez religię w szkołach, a czy jest przymus? Nie ma. Tyle krzyku o krzyże w urzędach, a czy jest przymus patrzeć na nie? Dlaczego ograniczać kościół katolicki?
                  • czarnaalineczka Re: Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepi 17.03.11, 18:21
                    > Tyle tu zawsze krzyku np. przez religię w szkołach, a czy jest przymus? Nie ma.
                    > Tyle krzyku o krzyże w urzędach, a czy jest przymus patrzeć na nie? Dlaczego o
                    > graniczać kościół katolicki?


                    szkola jest przymusowa , a religia w szkole o ile nie jest na ostatnije lub pierwszej godzinie , zmusza dziecko do "okienka" , a w urzedach niestety sprawy trzeba zalatwiac i nie kazdy chce wtedy ogladac narzedzie tortur wiszace na scianie

                    knajpy sa dowolne
                    • imasumak Re: Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepi 17.03.11, 21:38
                      czarnaalineczka napisała:

                      knajpy sa dowolne


                      No właśnie. Jeżeli są dowolne, to nie chodź tam, gdzie jest zakaz palenia, skoro nie możesz się powstrzymać od dymka. Zostań tam, gdzie możesz smrodzić do woli, czyli we własnym domu. tongue_out
                      • czarnaalineczka Re: Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepi 17.03.11, 21:41
                        akurat ja nie pale o czym wczesniej pisalam

                        wczesnije byly osobno knajpy dla niepalacych moglas tam chodzic , teraz przez oszolomow nie mozna palic nigdzie

                        ps ci ktorzym karzesz palic w domu mam nadzieje ze beda palic na balkonach wlasnie przy takich maruderach ktorym dymek szkodzi tongue_out
                        • imasumak Re: Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepi 17.03.11, 22:02
                          czarnaalineczka napisała:

                          wczesnije byly osobno knajpy dla niepalacych moglas tam chodzic

                          Czyli jakie? Mc Donalds? Bo jakoś nie kojarzę, żeby w którymś z piwnicznych pubów w Krakowie obowiązywał przed 15 listopada zakaz palenia.

                          teraz przez oszolomow nie mozna palic nigdzie


                          Nie przez oszołomów, tylko normalnych ludzi.

                          ps ci ktorzym karzesz palic w domu mam nadzieje ze beda palic na balkonach wlas
                          nie przy takich maruderach ktorym dymek szkodzi tongue_out


                          Całe szczęście mam swój dom i nie jestem narażona na tego typu atrakcje.
                          • imasumak Re: Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepi 17.03.11, 22:02
                            no i sorry, ale nie wierzę, że nie jesteś palaczką tongue_out
                            • czarnaalineczka Re: Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepi 17.03.11, 22:06
                              akurat twoja wiara nie ma tu nic do rzeczy big_grin
                              • imasumak Re: Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepi 18.03.11, 11:11
                                Nie twierdzę, że ma.
                                Ale przyznasz, że to co najmniej dziwne, że osoba niepaląca broni niczym niepodległości bezprawnych zachowań palaczy.
                  • crises Re: Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepi 17.03.11, 20:49
                    > Nie znam żadnego. Przynajmniej w Krakowie.

                    Od dawna wyłącznie dla niepalących było Siesta Cafe - i w czasach rządów smrodu parę razy zdarzyło mi się tam odbić od drzwi, było pełno.
              • antekcwaniak Oczywiście !!! 17.03.11, 15:40
                Niepalącym mają pełnie praw. To o niepalących zadbał ustawodawca. Tylko o niepalącego zatroszczył się uchwalając prawo. Niestety robił to w pośpiechu, na pokaz, przed kamerami. I uchwalił taki gniot, który daje pewne możliwości obejścia prawa.
                • araceli Re: Oczywiście !!! 17.03.11, 17:01
                  antekcwaniak napisał:
                  > Niepalącym mają pełnie praw. To o niepalących zadbał ustawodawca.

                  A brak ustawy dbał o palących. Problem polega na tym, że to palący szkodzą zdrowiu innych a nie na odwrót.
                  • czarnaalineczka Re: Oczywiście !!! 17.03.11, 18:17
                    to ja zadam zakazu poruszania sie samochodami bo mi szkodzi wdychanie spalin
            • ira_07 Re: Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepi 17.03.11, 18:07
              Cisza nocna ogranicza moje prawo do imprezowania!

              > Sam nie palę ale ten przepis uważam za skandaliczny.

              Widocznie lubisz śmierdzieć po wyjściu na piwo czy kawę. Twoja sprawa.
            • totorotot Re: Ta sytuacja pokazuje jak głupi to jest przepi 17.03.11, 18:28
              antekcwaniak napisał:

              > Zakazując palenia państwo ograniczyło prawa palących.

              zakazując narkotyków-ograniczyło prawa narkomanów oraz zlikwidowało źródło dochodów dla handlarzy.
          • czarnaalineczka Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 12:14
            wyjatkowo sie zgadzam
            zakaz bzdurny i szkodzi wlascicielom klubow

            ps jestem niepalaca
            • franczii Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 12:28
              >zakaz bzdurny i szkodzi wlascicielom klubow
              >

              Bianialuki. Przyklad panstw, ktore taki zakaz wprowadzily od lat i konsekwentnie ten zakaz egzekwuja wskazuje na to, ze te obawy sa zupelnie bezpodstawne.
              Niedawno byl bilans we Wloszech, gdzie zakaz obowiazuje od ok 5 lat. Nikomu zyski nie spadly.
              • krapheika Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 12:32
                Nie wiem jak we Wloszech, ale w De zakaz zmieniono tak, by to wlasciciele decydowali, bo wlasnie wlascicielom zyski spadly i byly pikiety, wiec nie opowiadaj mi tu, ze banialuki, jakby nie spadly, nie robiono by problemu.Poza tym znam mnostwo niepalacych., ktorzy nie robia afery siedzac w klubie gdzie sie pali.
                • franczii Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 14:10
                  W De spadly, we Wloszech i gdzie indziej nie spadly wiec nie ma cio gdybac i plakac na zapas, ze zakaz godzi w interesy wlasscicieli.
                  • thegimel Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 15:32
                    W UK również spadły, ale podejrzewam, że przyczynił się do tego nie tylko zakaz palenia, ale absurdalnie wysoka akcyza na alkohol w knajpach. Po pierona płacić 4 funty za jedno piwo, skoro w Tesco można dostać sześciopak za 5 i nawalić się w domu. Absurdem jest, że taniej jest w Londynie się naćpać niż upić.
              • antekcwaniak Zyski to jedno. A wolność to druga sprawa. 17.03.11, 13:15
                Jako właściciel powinienem decydować czy chcę mieć lokal z zakazem palenia czy nie.
                Wtedy wywieszam informację o tym jaki to lokal, a Ty dokonujesz wyboru czy tam wejść czy nie.
                • franczii skoro taki z ciebie obronca wolnosci 17.03.11, 14:08
                  i praw ucisnionych wlascicieli lokali to moze w ogole zlikwidowac wszelkie przepisy wywierajace jakikolwiek nacisk w zakresie higieny i bezpieczenstwa. A jak klientowi nie odpowiada ze serwuja przeterminowane zle konserwowane zarcie i maja brudno w kuchni lub nie spelniaja norm ppozarowych to wypad, w koncu to wlasnosc prywatna.
                  • antekcwaniak Po co te skrajności ??? 17.03.11, 15:36
                    Popadasz w niezdrowe skrajności. Piszę o tym, że o tym czy lokal jest dla palących czy nie powinien decydować właściciel. Jeśli zobaczy, że ma więcej osób niepalących to może zrobić lokal z zakazem palenia. Jest pewien lokal, w którym właściciel zagrał urzędnikom na nosie. Lokal ma dwie sale. Dla palących i z zakazem palenia. W sali dla niepalących (maleńkiej) ustawił dwa stoliki. W sali dla palących jest masa stolików, loże, super bar. Przepisy zostały spełnione. Dwie osobne sale. Wszyscy siedzą w sali dla palących smile
                    • franczii Re: Po co te skrajności ??? 17.03.11, 23:36
                      Jakie skrajnosci??
                      Dlaczego normy odnosnie ilosci kibelkow i umywalek maja byc wazniejsze od jakosci powietrza?
                      A poza tym my tu o klientach tylko rozprawiamy. A gdzie prawa niepalacych pracownikow lokalu?
                      Gdzie odpowiedzialnosc wlasciciela lokalu za zapewnienie biezpiecznych i higienicznych warunkow pracy?
            • methinks Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 13:17
              Zakaz niech bedzie bzdurny, ale ani Ty, ani policja, ani straz miejska nie jest od tego, zeby decydowac, czy jeden albo drugi zakaz maja sens.
              • antekcwaniak Ciekawe czy taka uczciwa jesteś... 17.03.11, 13:21
                Ciekawe czy tak restrykcyjnie przestrzegasz innych zakazów, nakazów i obowiązków.
                Znam takich pieniaczy, co tak walczą o zakaz palenia, tylko jakoś uczciwie nie płacą podatków, przekraczają prędkość, parkują w miejscu niedozwolonym. Hipokryzja !!!
                • methinks Re: Ciekawe czy taka uczciwa jesteś... 17.03.11, 13:26
                  Nie o to chodzi. Kiedy lamie przepis, to licze sie z tym, ze moge zostac zlapany i nie biadole, ze przepis jest glupi. Kiedy przekrocze predkosc, nie marudze, tylko place.
                  I tak powinno byc w tym przypadku - niech sobie klienci pala, jesli nikomu nie przeszkadza - ale wlasiccieleknajpy musza miec swiadomosc, ze moga zostac na tym przylapani. Jesli ktos zwraca uwage i ma po swojej stronie prawo, to knajpa powinna sie dostosowac - lub bulic kare.
                  • antekcwaniak Re: Ciekawe czy taka uczciwa jesteś... 17.03.11, 13:44
                    Oczywiście. Masz rację. Tylko, że to sprawdza się w przepisach dotyczących dla przykładu prędkości, parkowania itp. W sytuacji papierosów jest przepis, który można naginać i przeginać. A najbardziej bulwersujący jest fakt, że legalnie kupionych fajek w zasadzie nie ma gdzie palić. Gdyby był zakaz produkcji i palenia byłoby to dla mnie zdecydowanie zdrowsze. A tak państwie każe produkować, zbiera podatki i akcyzy, a na końcu karze konsumenta. Brak logiki !
                    • methinks Re: Ciekawe czy taka uczciwa jesteś... 17.03.11, 14:15
                      Mam racje bez zadnego "tylko ze". Nie ma zadnego naginania - jesli nie wolno palic i jest nawet tabliczka z zakazem palenia, to knajpa ma sie dostosowac, kiedy ktos zwraca uwage.
                      Mozesz napisac sobie do panstwa i poskarzyc, ze Ci sie przepis nie podoba - jako obywatel masz do tego prawo.
                      • antekcwaniak Napisz zażalenie do Pana Boga ! 17.03.11, 15:31
                        Napisz zażalenie do Pana Boga, że nie dał tobie rozumu.
                        Trzeba być totalnym ignorantem i nie mieć choć odrobiny samokrytyki, żeby napisać "mam rację bez żadnego tylko że". Brak umiejętności dyskusji i czytania ze zrozumieniem to twoja specjalność !
                        • methinks Re: Napisz zażalenie do Pana Boga ! 17.03.11, 15:57
                          Nie interesuje mnie Twoje zdanie o mnie. Jesli myslisz, ze umiesz mnie obrazic, to grubo sie mylisz. Ale my tu nie o tym.

                          Prawo jest, jakie jest. Mozesz zlozyc skarge do ustawodawcy, ale niestety nie mozesz zabronic ludziom egzekwowania tego prawa. Nie ma tu zadnego "ale" ani "tylko ze". Dopoki prawo nie zostanie zminione, nie mozna interpretowac go w sensie "glupiego przepisu, ktory mozna naciagac". Nie ma takiego mechanizmu prawnego w Polsce. Pozdrawiam.
                          • antekcwaniak Re: Napisz zażalenie do Pana Boga ! 17.03.11, 16:30
                            Jest możliwość omijania prawa poprzez luki prawne. Ale ty masz zbyt daleko do łba żeby to zrozumieć !!!
                            • methinks Re: Napisz zażalenie do Pana Boga ! 17.03.11, 16:35
                              Omijaj wink
                        • rosapulchra-0 Re: Napisz zażalenie do Pana Boga ! 17.03.11, 21:30
                          antekcwaniak, jak zwykle gdy nie ma argumentów, to obraża, zarzuca ignorancję i po chamsku obraża.. uncertain
                    • araceli Re: Ciekawe czy taka uczciwa jesteś... 17.03.11, 14:22
                      antekcwaniak napisał:
                      > A najbardziej bulwersujący jest fakt, że legalnie kupionych fajek w zasadzie nie ma gdzie palić.

                      Jak to nie ma? Można palić we własnym domu. Tylko czemu palacze wybierają balkon czy klatkę schodową? Czemu nie chcą zasmradzać własnych mieszań?
                • jowita771 Re: Ciekawe czy taka uczciwa jesteś... 17.03.11, 13:29
                  Zarzucasz osobie, której nie widziałeś na oczy, że nie przestrzega przepisów, bo tak ci akurat pasuje do dyskusji (chociaż nie wiem, czy wymianę zdań z tobą można nazwać dyskusją). Wyzywasz ludzi od pieniaczy, podczas gdy sam z ledwością tworzysz post bez użycia trzech wykrzykników. Udajesz idiotę?
                  • antekcwaniak Re: Ciekawe czy taka uczciwa jesteś... 17.03.11, 13:41
                    To był przykład odnoszący się do ogółu. Do ludzi, którzy udają prawych w wygodnych sobie sytuacjach. Nie do konkretnej osoby. Brak umiejętności czytania ze zrozumieniem to plaga w dzisiejszych czasach. Jeżeli się tobie nie podoba wymiana zdań lub dyskusja ze mną to nie odpisuj na moje posty. Może ja udaję idiotę. Ty nie musisz niczego udawać !!! (moje ulubione wykrzykniki).

                    P. S. Ty też mnie oceniasz mimo, że nie widziałaś na oczy. Zanim napiszesz pomyśl, czy ktoś nie przyłoży tobie, twoim argumentem wink
                    • kropkacom Re: Ciekawe czy taka uczciwa jesteś... 17.03.11, 13:43
                      Że się wcisnę miedzy wódkę i zakąskę: jak ocenić trolla o nicku antekcwaniak? big_grin
                      • antekcwaniak Re: Ciekawe czy taka uczciwa jesteś... 17.03.11, 13:45
                        A jak sobie chcesz kropko smile
                  • rosapulchra-0 Re: Ciekawe czy taka uczciwa jesteś... 17.03.11, 14:45
                    jowita771 napisał:

                    Wyzywasz ludzi od pieniaczy, podczas gdy sam z ledwością
                    > tworzysz post bez użycia trzech wykrzykników. Udajesz idiotę?

                    Myślisz, że umie udawać?
                    • jowita771 Re: Ciekawe czy taka uczciwa jesteś... 17.03.11, 20:37
                      > Myślisz, że umie udawać?

                      Sądzę, że nie tongue_out
            • ira_07 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 18:13
              Podaj nazwę JEDNEJ knajpy, która zbankrutowała przez zakaz palenia. Bo ja we wtorek, w środku tygodnia, nie mogłam znaleźć miejsca w moich 2 ulubionych. Tyle ludzi. A palą na zewnątrz, choć wcześniej palili w środku.
          • 3-mamuska Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 19:55
            krapheika napisała:

            > Biedna ciezarna, winko pic to mogla. Elyta chciala sie pospisac znajomoscia pra
            > wa i im nie wyszlo.Wywalilabym je od razu po pierwszej rozrobie.Przpeis bzdurny
            > , bo to wlasciciel powinien decydowac jaka jest knajpa, dla palacych czy nie, t
            > ak jak jest w De.

            Jejku jak nigdy sie z toba zgadzam,zwlasza z tym ze wlasciciel decyduje i wtedy wiadomo gdzie isc,chcesz palic idziesz sobie dla palacych ,nie palisz idziesz tam gdzie jest dla nie palacych.

            .Najbardziej mnie rozsmiesza argument o paleniu przed klubem, c
            > hcac czy nie chcac musza i tak przejsc przez dym.
            Wlasnie jak mnie to wkurza,w UK knajpy pelne czesto w dzien, idac z dzickiem ulica musze tamtedy przejsc,i wdychac ten smrod.

            Ok podoba mi sie ze w restalracjach jest zakaz czy na przystankach, ale z tego korzystam w dzien czesto z dziecmi, a pub,no trudno. Papierosty sa dla doroslych wiec i w nocnych klubach mozna palic. Tak jak kiedys byly przedzialy dla palacych i nie palacych kazdy mial wybor.

            A i ja nigdy nie palilam,w moim domu sie nie pali,nawet goscie. Ale rozumiem ze ktos chce to pali,i powinny byc oddzielne knajpki, i samemu decydujesz do ktorej idziesz.

            • asientos Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 22:26
              mój sąsiad też nigdy w domu nie palił. Palił na swoim progu, na korytarzu. Smród przeciskał sie wszędzie do domu. I nie mów, że mogłam wielką płytę uszczelnić kocami big_grin
              Wolnoć Tomku w swoim domku, ale niekoniecznie poza domkiem.
              • czarnaalineczka Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 22:37
                i teraz ilosc palacych na balkonach i korytarzach sie zwiekszy big_grin
                a palacy przed kanjpami beda smrodzic na przechodniow
                macie to co chcieliscie big_grin gratulacje big_grin
    • sadosia75 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 12:29
      A mnie ciekawi co bedzie latem. pod parasolami tez nie bedzie mozna palic?
      • krapheika Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 12:34
        Przepis jest tak bzdurny, ze pewnie niesmile a jak zapalisz to ci zza plotka odgradzajacego jakis niepalacy zawola straz miejskasmile co mnie bardzo rozsmieszylo, teraz popielniczki w pl stoja przy wejsciach, no faktycznie roznica czy dmuchna niepalcemu gdy ten bedzie wchodzil, czy gdy bedzie juz w srodku.
        • sadosia75 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 12:57
          Ogolnie przepis popieram choc sama jestem palaca. Jednak moj nalog nie jest tak wyjatkowy i ja tez nie jestem az tak wyjatkowa, zeby osoby nie uzaleznione od nikotyny musialy razem ze mna wdychac dym.
          Ale ciekawi mnie naprawde jak sprawa bedzie wygladala latem. Ogrodki piwne pod parasolami na zewnatrz. i co? tez nie bedzie mozna zapalic?
          wydziela miejsca dla palacych i tych nie palacych? a co jesli lokal nie moze sobie pozwolic na taki podzial?
          na zewnatrz palacy w srodku nie palacy?
          • spicy_orange Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 13:08
            > ja tez nie jestem az tak wyjatkowa, zeby osoby nie uzaleznione od
            > nikotyny musialy razem ze mna wdychac dym.


            Dym to pół biedy. Zdarzyło mi się w ciągu kilku ostatnich tygodni dostać żarzącym się petem (szłam do domu a jakiś burak właśnie skończył dymić na balkonie i wyciepnął peta na chodnik pod blokiem, nie zważając, że tam ludzie chodzą). Smrodek palonych włosów to jest to co kocham, a tego przypalenia na ramieniu płaszcza w sumie prawie nie widać, co tam uncertain
            Kolejna rzecz-wchodzę do klatki a tam wędzarnia, bo jeden z drugim minuty nie wytrzymał i MUSIAŁ, no po prostu musiał zapalić NATYCHMIAST po wyjściu z windy, bo by umarł jakby zszedł po tych 10 schodkach i dopiero na dworze zapalił.
            • sadosia75 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 13:16
              Taka kometka to i ja nie raz oberwalam. I mimo, ze ja pale zwracam uwage innym, ze nie kazdy ma chec wdychac dym palacego.
              Jakies minimum kultury i szacunku do innych musi byc.
              Kobieta mieszkajaca w bloku obok ( codziennie tamtedy przechodze na spacer z psami ) rzuca pety za balkon ( pewnie popielniczki bieda nie posiada... moze jej kupie kto wie smile ) kazdego dnia wrzeszczy na mnie " psy sraja i kto to bedzie po pani sprzatac?" ale to, ze jej pety elegancko ukladaja sie pod balkonami to jest juz ok.
              Kiedys jej nawet zaprezentowalam woreczki z pozbieranymi kupami moich psow. ale ona wie lepiej smile moje psy jej "sraja pod balkonem " a jej pety po prostu ozdabiaja okolice smile
            • 3-mamuska Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 20:19
              spicy_orange napisała: > Dym to pół biedy. Zdarzyło mi się w ciągu kilku ostatnich tygodni dostać żarząc
              > ym się petem (szłam do domu a jakiś burak właśnie skończył dymić na balkonie i
              > wyciepnął peta na chodnik pod blokiem, nie zważając, że tam ludzie chodzą). Smr
              > odek palonych włosów to jest to co kocham, a tego przypalenia na ramieniu płasz
              > cza w sumie prawie nie widać, co tam uncertain

              Mojej siostrze tez ktos rzucil peta.Szla ulica, z dzieckiem ktorym sie zajmuje, jest niania. Wlasnie mijala pub i ktos rzucil petem i wpadl do spacerowki kolo nog dziecka, przepalilo lekko materiale,dobrze ze widziala i szybko cos zrobila.Ale tak strasznie sie zdenerwowala, zanim sie podniosla to juz ta osoba byla w srodku ,musiala sie tlumaczyc rodzicom dziewczynki.
          • rosapulchra-0 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 14:49
            z tego, co wiem, to palenie jest zabronione w pomieszczeniach zamkniętych, więc w ogródkach nie mają zastosowania.
      • martishia7 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 12:39
        Też mnie to zastanawia.smile

        Ad rem. Pierwsze co mi przyszło do głowy, to że ten przemiły dżentelmen z cygarem może być "opiekunem" tego zacnego lokalu, co może być powodem dlaczego pani właścicielka była nieskora do wyrzucania go z lokalu, żeby wraz z kolejnym haraczem nie musieć koniecznie inwestować w przednie zęby. Taka luźna impresja. A może w tym lokalu po prostu jest taki klimat, że jest przyzwolenie na palenie, a skoro panie nieczęsto chadzają, to nie wiedziały. Zmienić lokal.
        • czarnaalineczka Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 12:47
          jak ma cygaro to na bank gangster tongue_out
          jego wyrzucac nie trzeba bylo , zgasil przeprosil , problemu nie robil
          >A m
          > oże w tym lokalu po prostu jest taki klimat, że jest przyzwolenie na palenie, a
          > skoro panie nieczęsto chadzają, to nie wiedziały.

          i pewnie tak jest a panie ktore raz wypily w danej knajpie postanowily pohisteryzowac
          trudno zeby klub dzialal na swoja szkode wywalajac pewnie stalych klientow bo kilku panion dymek szkodzi

          --
          jeżdże rowerem , oszczędzam na cukier tongue_out
          • imasumak A nieprawda 17.03.11, 16:54
            Z tekstu wynika co innego:

            Choć od zdarzenia minęło już trochę czasu, Agnieszka, od kilku lat stała klientka Spencera, nie może się uspokoić. W ostatni piątek lutego spotkała się w pubie z koleżankami na ploteczkach. Pracownice naukowe śląskich uczelni i nauczycielki renomowanych liceów zasiadły przy tym samym co zwykle stoliku przy barze. - Przez kilka godzin żyjemy wyłącznie swoimi sprawami, jemy, plotkujemy i sączymy wino - mówi Agnieszka.

            Natomiast nigdzie nie ma wzmianki, że pan z cygarem jest stałym bywalcem. A nawet jakby był, to one też były.

            Więcej... katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,9256778,Nie_skarz_sie_na_dymka__bo_wylecisz_z_lokalu.html#ixzz1GsA9tjDJ
            • czarnaalineczka Re: A nieprawda 17.03.11, 17:15
              to ze Agnieszka twierdzi ze jest stalym klientem nie znaczy ze tak jest
              i raczej nie jest skoro menadzerka jej nie znala
              ( no chyba ze ktos po 5 razach (w ciagu 6 lat) w knajpie uwaza sie zastalego klienta , sama taka niunie znam)
              • imasumak Re: A nieprawda 17.03.11, 17:31
                czarnaalineczka napisała:

                to ze Agnieszka twierdzi ze jest stalym klientem nie znaczy ze tak jest

                Ale bardziej świadczy o tym, że jest, niż nie jest.

                i raczej nie jest skoro menadzerka jej nie znala

                Pani menadżer nie wspomniała, że ich nie zna. Trzymaj się tego, co jest napisane w tekście, a nie konfabuluj.
                • gabi683 Re: A nieprawda 17.03.11, 17:48
                  imasumak napisała:

                  > czarnaalineczka napisała:
                  >
                  > to ze Agnieszka twierdzi ze jest stalym klientem nie znaczy ze tak jest
                  >
                  > Ale bardziej świadczy o tym, że jest, niż nie jest.
                  >
                  > i raczej nie jest skoro menadzerka jej nie znala
                  >
                  > Pani menadżer nie wspomniała, że ich nie zna. Trzymaj się tego, co jest napisan
                  > e w tekście, a nie konfabuluj.
                  >
                  >



                  A Ty przestań tak analizować ten durny tekst ,czarna ma racje tongue_out
                  • imasumak Re: A nieprawda 17.03.11, 17:56
                    Nie, Czarna nie ma racji.
                    Mamy zakaz palenia w lokalach i panie jak najbardziej mogły się wkurzyć o dymienie im pod nosem.
                  • czarnaalineczka Re: A nieprawda 17.03.11, 18:06
                    > >
                    > > Pani menadżer nie wspomniała, że ich nie zna. Trzymaj się tego, co jest n
                    > apisan
                    > > e w tekście, a nie konfabuluj.
                    > >


                    taa bo pani menadzer bylaby idiotka i wywalila klientke na ktorej swietnie zarabia bo poskarzyla sie na kilenta ktory u nich byl raz jasne big_grin
                    • imasumak Re: A nieprawda 17.03.11, 18:45
                      czarnaalineczka napisała:
                      taa bo pani menadzer bylaby idiotka i wywalila klientke na ktorej swietnie zarabia bo poskarzyla sie na kilenta ktory u nich byl raz jasne big_grin

                      Po pierwsze, panie menadżer knajp często bywają idiotkami, chociażby dlatego, że nie są wstanie posunąć swej kariery dalej, niż ponad byciem menadżerem knajpy.
                      Po drugie, nikt nie twierdzi, że pan z cygarem był pierwszy raz. Być może to jakiś lokalny mafiozo, od którego zależy być albo nie być knajpy. W tej sytuacji, reakcja pani menadżer nie dziwi. Co nie oznacza, że wszyscy to muszą rozumieć i się temu podporządkowywać.
                      • krapheika Re: A nieprawda 17.03.11, 18:54
                        No zobacz pan ponad 4lata uczeszczaly do tej knajpy, kiedy zakazu nie bylo i sie palilo, 4bite lata im nie przeszkadzalo i nagle zaczelo.Albo chodzily raz na rok, ze wg nich dalo sie przetrzymac, albo robia burde o nic, byleby sie poklocic.
                        • imasumak Re: A nieprawda 17.03.11, 19:02
                          Ale co to w ogóle za argument? Teraz mogły wykorzystać obowiązujące prawo i to zrobiły. Co nie oznacza, że wcześniej dym im nie przeszkadzał. Pewnie przeszkadzał, tak jak innym stałym bywalcom polskich kanajp, ale dopiero teraz mają narzędzie, żeby się temu dymowi przeciwstawić.
                          • krapheika Re: A nieprawda 17.03.11, 19:09
                            Jesli mi cos przeszkadza, nie chodze, nie uzywam i nie robie problemu, widocznie nie przeszkadzal tak, by nie isc do tego klubu akurat, nagle zaczal przeszkadzac jak za dotknieciem rozdzki.Palacym knajpy dla niepalacych nie przeszkadzaly, teraz gdy wszystkie sa oficjalnie dla niepalacych maja prawo sie zbuntowac, bo nie maja mozliwosci.Czy palacy to bydlo, by ich wyganiac w mroz i sniezyce na dwor?o sorry nawet bydlo siedzi wtedy w oborach.
                            • imasumak Re: A nieprawda 17.03.11, 19:16
                              Przepraszam Cię, ale to żałosny bełkot jest. Od dawna dym papierosy przeszkadzał mi bardzo, ale miałam takie samo prawo chodzić do knajp jak i inni. Tyle że wcześniej mogłam liczyć jedynie na grzeczność palących, co nie zawsze się sprawdzało. Teraz mam za sobą prawo, rozumiesz?
                            • rosapulchra-0 Re: A nieprawda 17.03.11, 21:43
                              krapheika napisała:

                              > Jesli mi cos przeszkadza, nie chodze, nie uzywam i nie robie problemu, widoczni
                              > e nie przeszkadzal tak, by nie isc do tego klubu akurat, nagle zaczal przeszkad
                              > zac jak za dotknieciem rozdzki.Palacym knajpy dla niepalacych nie przeszkadzaly
                              > , teraz gdy wszystkie sa oficjalnie dla niepalacych maja prawo sie zbuntowac, b
                              > o nie maja mozliwosci.Czy palacy to bydlo, by ich wyganiac w mroz i sniezyce na
                              > dwor?o sorry nawet bydlo siedzi wtedy w oborach.

                              nie no, jesteś chodzącą doskonałością big_grinbig_grinbig_grin
                              BTW, bydło nie pali, nie smrodzi, dymem nie truje suspicious |big_grin
                      • czarnaalineczka Re: A nieprawda 17.03.11, 19:09
                        no jak mial cygaro to musial byc al capone tongue_out
                        • imasumak Re: A nieprawda 17.03.11, 19:18
                          czarnaalineczka napisała:

                          no jak mial cygaro to musial byc al capone tongue_out


                          Same o tym wspomniałyście tongue_out
    • araceli Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 12:34
      'A zarzut o łamaniu zakazu palenia się nie potwierdził, bo nikogo nie złapaliśmy na gorącym uczynku.'

      A smrodu panowie już nie czuli??
      • krapheika Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 12:36
        Sorry, jesli jestes niepalacy/a to dym czujesz nawet z ubran, ciala palacego, wiec to nie jest zaden argument.
        • jowita771 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 12:57
          Skoro ten dym się czuje, to znaczy, że może on przeszkadzać. Naprawdę palaczy nie stać na odrobinę kultury, żeby komuś nie smrodzić pod nosem? A gdyby ktoś przy tobie puszczał bąki, wiedząc, że ci to przeszkadza, to uznałabyś go za kulturalnego? Chociaż porównanie może nie do końca adekwatne, bo wstrzymywanie gazów jest niezdrowe, a powstrzymanie się od palenia - wręcz przeciwnie.
        • araceli Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 14:19
          krapheika napisała:
          > Sorry, jesli jestes niepalacy/a to dym czujesz nawet z ubran, ciala palacego, w
          > iec to nie jest zaden argument.

          Jestem niepaląca co nie oznacza, że mam upośledzony węch i nie potrafię odróżnić czy śmierdzi ubranie czy dym unosi się w powietrzu. Rozumiem, że nikogo nie złapali za rękę, więc nie można było wystawić mandatu ale stwierdzenie, że 'zarzut o łamaniu zakazu palenia się nie potwierdził' jest w tej sytuacji bez sensu!
          • franczii Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 14:29
            Powinni wprowadzic obowiazek placenia mandatow rowniez przez wlasciciela lokalu tak jak w innych krajach. Wtedy byloby bez znaczenia, ze nie wiadomo kto palil.
            • czarnaalineczka Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 15:05
              a da sie wprowadzic zakaz uzywania kadzidla w kosciele ?tongue_out
              kij ze nie chodzie tongue_out ?? tez smierdzi tongue_out

              --
              jeżdże rowerem , oszczędzam na cukier tongue_out
      • czarnaalineczka Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 12:42
        jak ja bym to chciala zobaczyc big_grin
        wszyscy z klubu ustawieni w rzadku a policjanci po kolei wachaja big_grin
        • krapheika Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 12:49
          Dodatkowo z psami, bo psy czulszy nos majabig_grin
          • gabi683 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 13:35
            Ta i każdego który pachnie dymkiem na glebę i skuć w kajdany !

            Przepisz jest największa bzdurą tongue_out
            • sadosia75 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 13:48
              A tonfa po nerkach? Nie? sad oj to przykre sad to moze chociaz psem poszczuja?
              no musi byc jakies widowisko, na glebe i w kajdanki to tak malo efektowne...
              • gabi683 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 17:43
                sadosia75 napisała:

                > A tonfa po nerkach? Nie? sad oj to przykre sad to moze chociaz psem poszczuja?
                > no musi byc jakies widowisko, na glebe i w kajdanki to tak malo efektowne...



                No tak zawsze można paralizator użyć lub przywalić gazem po oczach tongue_out
            • krejzimama Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 20:23
              Zapamiętaj, ty nie pachniesz zadnym dymkiem. SMIERDZISZ!!!
              • gabi683 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 22:09
                krejzimama napisał:

                > Zapamiętaj, ty nie pachniesz zadnym dymkiem. SMIERDZISZ!!!
                >

                od czasu do czasu lubię i Ci gó... do tego ,pachnąca potem księżniczko
    • jamesonwhiskey Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 14:52
      generalnie troche komiczna sytuacja
      panie wyraznie awantutujace sie i jak im sie nie podoba to wypad
      wlasciciel ma prawo do okreslania rodzaju klientow i ci ktorzy siedza godzinami przy jednej wodzie na spole nie sa tak samo mile widziani jak pan z cygarem ktory wypije 5 drinkow po 50pln kazdy
      w koncu to prywatny lokal a przepisy przeciw paleniu sa tak skonstuowane ze w zasadzie nikt za nic nie odpowiada
    • baltycki Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 15:20
      Komisarz Jacek Pytel, rzecznik prasowy komendy miejskiej w Katowicach, przyznaje, że funkcjonariusze wyprowadzili klientki z lokalu, bo jego właścicielka skarżyła się na to, że się awanturują.

      Jedna wlascicielka skarżyła się - dali wiarę, wyprowadzili.

      A zarzut o łamaniu zakazu palenia się nie potwierdził, bo nikogo nie złapaliśmy na gorącym uczynku. Dodatkowo właścicielka lokalu zaprzeczyła, żeby taka sytuacja miała miejsce.

      Kilka kobiet skarżyło się - nie dali wiary.

      "nec Hercules contra plures" można między bajki włożyć...
    • imasumak Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 16:49
      Babki powinny zrobić zdjęcie temu palącemu facetowi i dopiero wezwać straż. Co nie zmienia faktu, że zachowanie pani menadżer było skandaliczne.
      • krapheika Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 19:00
        Nie wolno fotografowac ludzi bez ich zgody, moglyby co najwyzej dym wydmuchiwany sfotografowac.
        • imasumak Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 19:06
          krapheika napisała:

          > Nie wolno fotografowac ludzi bez ich zgody, moglyby co najwyzej dym wydmuchiwan
          > y sfotografowac.


          I to jest właśnie tzw relatywizm. Nie wolno fotografować ludzi bez ich zgody, za to można zatruwać ludziom powietrze dymem papierosowym, chociaż jest to niezgodne z prawem nie mniej, niż fotografowanie ludzi bez ich zgody tongue_out
    • fabryka.lodow.napatyku Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 17:04
      Tym sie wlasnie roznicie od krajow zachodnich.Bzdurniejszych argumentow na tym forum nie czytalam.
      Nie do wyobrazenia jest ta cala sytuacja w kraju w ktorym mieszkam.
      Nie do pomyslenia zachowanie barmanki, przyzwolenia , sluzb specjalnych takich opinii spoleczenstwa.
      Ale u Was jest wszedzie balagan, bo sami go tworzycie i nigdy nie bedzie dobrze i zgodnie z prawem.
      A najgorsze jest to, ze nawet nie umiecie sobie wyobrazic, ze moze byc inaczej, ze kazdy moze byc uczciwy, kazdy moze przestrzegac prawa, kazdy moze byc ukarany surowo, za nieprzestrzeganie.
      Wspolczyje tylko niektorym osobom, ktore zdaja sobie z tego sprawe, ale nic nie moga zrobic.
      .
      • imasumak Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 17:34
        Wiesz, ja też jestem w szoku.
        I po raz pierwszy nie czuję irytacji z powodu tego, że emigrant negatywnie się wyraża o rzeczywistości panującej w Polsce.
        • gabi683 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 17:54
          W wczoraj byliśmy ze znajomymi na kolacji ,nie pale na ulicy nie pale w domu, ale lubię puścić sobie dymka w knajpie.Do kawki ot takie moje ulubione ,komiczna sprawa 12 osób,wężykiem przed knajpę aby pościć sobie dymka !Czekam do lata ta ustawa to debilizm wtórny !
          • araceli Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 17:57
            gabi683 napisała:
            > W wczoraj byliśmy ze znajomymi na kolacji ,nie pale na ulicy nie pale w domu, a
            > le lubię puścić sobie dymka w knajpie.Do kawki ot takie moje ulubione ,komiczna
            > sprawa 12 osób,wężykiem przed knajpę aby pościć sobie dymka !Czekam do lata
            > ta ustawa to debilizm wtórny !

            O jej - a jak ja będę lubiła sobie siknąć na stół w knajpie to nie będziesz miała mi za złe, że cię ochlapię? Przecież to debilizm iść do toalety!
            • czarnaalineczka Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 18:08
              a ktos popiol na ciebie strzasa czy jak ?
              jak nie to glupie porownanie dalas
              • imasumak Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 18:39
                czarnaalineczka napisała:

                a ktos popiol na ciebie strzasa czy jak ?


                NIE. Wystarczy, że czuję smród - jest to porównywalne wrażenie z oblaniem moczem, a z pewnością szkodzi mojemu zdrowiu, bez porównania bardziej, niż oblanie moczem.
                • czarnaalineczka Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 18:45
                  to przestan jezdzic samochodem bo ja wtedy czuje smrod i mi szkodzi bardziej niz tobie dymek
                  • imasumak Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 18:51
                    tylko póki co, emisja spalin samochodowych do przestrzeni otwartej nie jest zabroniona, natomiast palenie tytoniu w pomieszczeniach zamkniętych, jak najbardziej jest.
                    I to jest właśnie ta "drobna" różnica.
            • czar_bajry Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 18:36
              debilizmem jest ta święta krucjata którą niepalący prowadzą.
              Wszystko można pogodzić tylko trzeba chcieć a dziewczynom w pubie z lekka odbiło.
              Tak samo jak pewnemu widzowi podczas przedstawienia w jednym z trójmiejskich teatrówtongue_out
              • krejzimama Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 18:46
                Było anruszenie prawa?
                Było
                Zatem miały prawo wezwać ludzi których praca jest sciganie wykroczen.
              • imasumak jak to odbiło? 17.03.11, 18:57
                Przed 15 listopada mogły liczyć li i jedynie na grzeczność współprzebywających w knajpie.
                Po tej dacie prawo dało im inne możliwość w razie, gdyby próby porozumienia zawiodły. W tym przypadku tak się stało. Panie jedynie wykorzystały możliwości gwarantowane przez prawo.
              • baltycki Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 20:32
                czar_bajry napisała:

                > z lekka odbiło.
                > Tak samo jak pewnemu widzowi podczas przedstawienia
                > w jednym z trójmiejskich teatrówtongue_out

                Opowiedzsmile

      • jamesonwhiskey Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 20:24
        > Nie do wyobrazenia jest ta cala sytuacja w kraju w ktorym mieszkam.
        > Nie do pomyslenia zachowanie barmanki, przyzwolenia , sluzb specjalnych takich
        > opinii spoleczenstwa.

        mieszkasz w korei polnocnej ?
    • krejzimama Co to za eufemizm? 17.03.11, 18:48
      Jaki dymek? Co za dymek?
      Smrodliwy, ohydny, paskudny, duszący dym.
      Palący jesteście śmierdzielami. Śmierdzicie. Tym waszym smrodem szkodzicie innym.
      Szkodzicie naszemu zdrowiu i zmuszacie by wąchać te wasze wydzieliny.
      • gabi683 Re: Co to za eufemizm? 17.03.11, 22:13
        krejzimama napisał:

        > Jaki dymek? Co za dymek?
        > Smrodliwy, ohydny, paskudny, duszący dym.
        > Palący jesteście śmierdzielami. Śmierdzicie. Tym waszym smrodem szkodzicie inny
        > m.
        > Szkodzicie naszemu zdrowiu i zmuszacie by wąchać te wasze wydzieliny.


        Tupnij nogą ,może wszyscy się zmienią
    • gku25 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 19:58
      No ok, zakaz jest. Ale laski ewidentnie były upierdliwe. A swoją drogą jedna ponoć była ciężarna - dymek jej przeszkadzał a winko w kieliszku to już nie??
      • imasumak Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 20:52
        Gdy byłam w ciąży, nie przeszkadzało mi winko w kieliszku, o ile nie był to mój kieliszek. A na spotkania towarzyskie i owszem chodziłam.
      • nanuk24 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 17.03.11, 22:02
        Wyobraz sobie, ze ciezarnej nie szkodzi picie przez kogos alkoholu, z dymem jest troche inaczej
    • yuka12 Re: Nie skarż się na dymka, bo wylecisz z lokalu. 18.03.11, 02:20
      W UK nie pali sie w lokalach gastronomicznych, dla palaczy sa stolki na zewnatrz. Jakos to dziala. Dla mnie lokal zmuszajacy niepalacych do ponoszenia skutku czyjegos uzaleznienia nie zasluguje na przetrwanie, bo nie szanuje zycia i zdrowia klientow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka