miałam. śniło mi się, że trafiłam do szpitala, miałam raka i najpierw dostałam zastrzyk zwiotczający mięsnie, potem dowiedziałam się, ze stado studentów będzie mnie zaraz oglądać od d.... strony, a obudziłam się w momencie, jak pani doktor podłączyła mnie do kroplówki z zółto brunatną mazią i powiedziała, że to chemia, a jak sie spytałam, czy będzie bolało, to pani powiedziała że przyjemne nie będzie i poczułam jak mnie całe ciało boli.
ale za to widok ze szpitala miałam cudny - lazurowe wybrzeże

kto się podejmie interpretacji?