triss_merigold6
27.03.11, 17:44
wyborcza.pl/1,76842,9319104,Zone_gdzies_wcielo__Dziecko_tez.html
Kolejny pan, który twierdzi, że miał słabą orientację w temacie ciąży, pojechała baba z brzuchem, wróciła bez brzucha, nie pytał, nie interesował się.
Czy to specyficznie w Polsce są takie przypadki mężczyzn nie kojarzących pożycia żoną z ciążą i kolejnym dzieckiem? Przypadki takich co na co dzień od lat mieszkając z babą pod jednym dachem nie rejestrują, że jest w ciąży i potem upierają się, że pojęcia nie mieli?