Dodaj do ulubionych

Dzieci z niepokalanego poczęcia

27.03.11, 17:44
wyborcza.pl/1,76842,9319104,Zone_gdzies_wcielo__Dziecko_tez.html
Kolejny pan, który twierdzi, że miał słabą orientację w temacie ciąży, pojechała baba z brzuchem, wróciła bez brzucha, nie pytał, nie interesował się.
Czy to specyficznie w Polsce są takie przypadki mężczyzn nie kojarzących pożycia żoną z ciążą i kolejnym dzieckiem? Przypadki takich co na co dzień od lat mieszkając z babą pod jednym dachem nie rejestrują, że jest w ciąży i potem upierają się, że pojęcia nie mieli?
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 17:48
      "- W czwartek żonę gdzieś wcięło. Że niby do koleżanki pojechała. Wróciła w poniedziałek, ale bez brzucha.

      - I co powiedziała, gdy pan zapytał, gdzie dziecko?

      - No nie pytałem - wzdycha Smolarz. - Nie interesowałem się tym. Ciężko, kurczę."


      To chyba nie jest norma, prawda?
      • lolinka2 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 17:55
        "Kobieta musi być jak Maryja ze Świętej Rodziny. Poświęcać się dla bliskich i być na każde ich zawołanie. Mąż jest jak św. Józef, który nawet nie chce się przyznać do tego, że zapłodnił. Ot, po prostu, przyszedł anioł i zapłodnił za niego." - kwintesencja "relacji partnerskich" w większości polskich rodzin.
        • krapheika Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 18:05
          O to to wlasnie. Nie interesuja sie, nic nie robia, nic nie wiedza, a na tym forum ciagle to samo, co raz to nowe ematki postuluja o kaciki, pomoce, i inne pierdoly, jak ktos zainteresowany sie spyta, dlaczego tatus nie pomaga, cisza zapada, komp wylaczonytongue_out
          Akurat ten tatus z opowiesci to pije calymi dniami, wiec nie dziwota, ze mu wszystko jedno, ale mnostwo facetow totalnie trzezwych zachowuje sie podobnie.
          • lolinka2 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 18:12
            zasadniczo w omawianej sprawie zamknąć powinni tatusia. Korzyści:
            a) brak nowych dzieci
            b) nie będzie pił (marnował kasy)
            • zdzisiek66 Typowa kobieca logika 29.03.11, 11:38
              Zamknięty tatuś:
              a) Nie będzie pił, czyli nie będzie zarabiał kasy dla budżetu państwa. Bo fakty są takie, że bez dochodów generowanych przez alkoholików, palaczy nikotyny i kierowców deficyt budżetu już dawno byłby dwucyfrowy.
              b) Nie będzie przynosił dochodów, ale za to budżet (czyli my wszyscy) zapłacimy miesięcznie 2000 zł za utrzymanie go w więzieniu.
              c) Brak nowych dzieci - może się zdziwisz, ale mężczyźni dzieci nie rodzą smile
              • rock73 Re: Typowa kobieca logika 29.03.11, 12:49
                Też mam takie wrażenie, że dla wielu kobiet (nie wszystkich, bo zaraz się któraś odezwie, że dla niej wcale nie) praca zawodowa to jest albo zjawisko wirtualne, albo coś, czego lepiej, żeby nie było. Zaś prawdziwe życie to dzieci i dom. Jak mężczyzna nie zajmuje się domem, to znaczy, że nic nie robi.

                Przyznaję też, że z wieloma mężczyznami jest tak samo, tylko w drugą stronę. big_grin
          • gazeta_mi_placi Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 18:39
            Poza tym na średnio 100 postów o babciach/teściowych nie garnących się do pomocy przy dziecku młodej Mamy napisanych w tonie pretensji bądź żalu przypadają zaledwie dwa wątki o nie garnących się do pomocy przy opiece nad dzieckiem tatusiów, a myślałam że forum Samotne Matki jest gdzie indziej...
            • lolinka2 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 18:56
              ale portki w domu są. O. Więc pani dowartościowana.
            • anorektycznazdzira Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 20:21
              A kiedy już się takowe pojawią, naiwniary które je napisały zostają zmieszane z błotem i wdeptane w chodnik: "z własnym chłopem sobie nie możesz poradzić?!" przecież to takie proste i oczywiste, tylko idiotki-Matki-Polki sobie nie radzą, e-matki wszystkie i zawsze.
        • ira_07 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 18:06
          A skąd wiadomo jaką żoną/matką była Maryja i jakim mężem Józef? Skąd wniosek, że nie chciał się przyznać, że zapłodnił, skoro ożenił się z już ciążarną kobietą? I skąd ten kawałek z aniołemwink? Wg Biblii Jezus począł się z Ducha Świętego. A jak się w to nie wierzy, to wynika z tego, że Józef wziął kobietę będącą w ciąży z innym. To chyba nie jest godne pogardy?

          Jakby polskie rodziny faktycznie czerpały wzór z Marii i Józefa, to faceci by uczciwie pracowali na życie, nie opuszczali żon, a kobiety nie musiałyby ich z biedy sprzedawać. No więc po co tak naciągać biblijną historię? Może ktoś poda przykład, ze Maria była na każde zawołanie męża i dzieci?
      • krwa Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 29.03.11, 07:53
        Gdyby moja żona wycięła taki numer to by mogła nie wracać do domu. Nie ma takiej możliwości, żebym się zgodził na usunięcie.
        • shigella Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 29.03.11, 09:46
          krwa napisał:
          > Gdyby moja żona wycięła taki numer to by mogła nie wracać do domu. Nie ma takie
          > j możliwości, żebym się zgodził na usunięcie.
          Ona oddala/sprzedala urodzone i zywe dziecko w celach adopcyjnych, spokojnie.
          Mysle, ze istnieja spore roznice miedzy Toba a mezem bohaterki.
          Podejrzewam, ze nie plodzilbys dzieciakow w pijanym widzie i zorientowalbys sie, ze zona jest w ciazy, a do tego zainteresowalbys sie bo ja wiem terminem? Losem dziecka?
          BTW Pani i to drugie malzenstwo od beczkowania w zasadzie tez nie usuwali, dzieci urodzily sie zywe
    • brak.polskich.liter Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 18:10
      Przypomnial mi sie casus uroczej parki spod Lublina beczkujacej potomstwo. Tamten pan tez nie wiedzial. Tu pan pzynajmniej zarejestrowal, ze zona jest w ciazy. Brawa dla pana. tongue_out

      Ale czegoz chciec? Dzieci to w koncu babska sprawa, mencizny som stworzone do Wyzszych Celow. Pan zafiksowany na WC nie bedzie se takimi piardami, jak jakas tam ciaza, zawracal de.
      • nangaparbat3 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 18:33
        brak.polskich.liter napisała:

        > Przypomnial mi sie casus uroczej parki spod Lublina beczkujacej potomstwo. Tamt
        > en pan tez nie wiedzial.

        I o ile pamiętam, Wysoki Sąd przyjąl to za dobrą monetę.
        • krapheika Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 20:32
          Jest o tym w artykule, uniewinnil go juz na jednej z pierwszych rozpraw.Dla mnie to byla pomoc w zabojstwie, wiedzial, ze zona ciezarna i jakos go nie zainteresowalo, ze po kazdych 9miesiacach nie ma przychowku.
    • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 18:12
      Pracownica socjalna: - Bywałam tam u nich. Ale pani Agnieszka nic po sobie poznać nie dała, że będzie rodzić.

      za^%$# kompetentna pracownica big_grin
      • gazeta_mi_placi Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 18:44
        Nie zawsze widać ciążę, zwłaszcza w przypadku otyłych kobiet.
        • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 18:45
          w tekscie pisze że kobitka drobna i ze wszyscy widzieli ciaze
          • gazeta_mi_placi Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 19:26
            Chyba, że tak.
            • rosapulchra-0 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 18:26
              Zabierasz się za komentowanie czegoś, czego nawet nie przeczytałeś? Gratulacje uncertain
    • nenia1 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 18:15
      Nie jestem wierząca, ale kojarzę, że niepokalane poczęcie nie dotyczy poczęcia
      dziecięcia bez udziału mężczyzny. To domat, który mówi, że Maryja od JEJ poczęcia
      była wolna od grzechu pierworodnego. To po pierwsze.
      Po drugie, wiem, że w powszechnym zwyczaju, jest narzekanie jak to w Polsce jest okropnie
      i źle, ale może warto zachować trochę dystansu, i nie tworzyć apokaliptycznych wizji
      dotyczących ogółu, na podstawie podrasowanych reportaży dotyczących pojedyńczych przypadków.
      Jakoś nikt nie twierdzi, na podstawie historii Fritzla, ze Austryjacy są rozmiłowani
      w zamykaniu w piwnicach własnych córek.
      • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 18:24
        o Nataszy Kampush nie zapominaj , też Austria
        • misself Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 17:52
          czarnaalineczka napisała:

          > o Nataszy Kampush nie zapominaj , też Austria

          Ale nie też ojciec tongue_out
      • lolinka2 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 18:26
        nenia, ale to jest skrajny przypadek ukazujący do czego "relacje partnerskie" w klimacie charakterystycznym dla sporej liczby polskich rodzin mogą doprowadzić... to nie jest stwierdzenie, że wszędzie tak jest, bo nie jest.
        Nie wiem, czy poza ematką czytujesz inne fora. Ja owszem. I widzę non stop to samo: pani zapieprza od świtu do nocy (praca-dom, albo tylko dom & dzieci ale w wersji tip-top), pan jak do pracy pójdzie to świat i ludzie - i starczy z niego. Łaskę robi zajmując się własnymi dziećmi. Często, gdy żona chce by towarzyszył jej w trudach porodu, jest "zbyt delikatny" na "takie" widoki i jeszcze bidaczkowi libido potem spadnie albo co gorsza... zwróci się ku młodszym, ładniejszym nieródkom... Żonie może co najwyżej.... POMAGAĆ w domu, normalnie jak chłopczyk przy mamusi...toż to czyste upupienie i kastracja! I taki mąż wymaga jeszcze pełnej obsługi (bo biedny nie wie, gdzie się skarpety pierze albo naczynia zmywa). Do tego po partnersku np. oponuje, gdy małżonka sugeruje opiekę instytucjonalną dla dziecka 2 dni w tygodniu (i nie mówimy o niemowlęciu). A jeśli do tego dołożyć pytania z cudownego testu na "życie jak dwa gołąbki" cytowanego dziś na forum - obraz nędzy i rozpaczy jawi się w pełnej krasie.
        • triss_merigold6 Pozwolisz, że się podpiszę? 27.03.11, 18:37
          Przypadki panów, którzy żyją w magicznych (lodówka sama się uzpełnia, rachunki same się płacą, obiad wjeżdża na stół, ciuchy same się piora i prasują etc.) domkach i którym żony wychowują (i obsługują) dzieci można wymieniać w nieskończoność. Podobnie jak panów, którzy "nie potrafią zająć się dzieckiem, bo...".
          Środa podsumowała pięknie.
        • gazeta_mi_placi Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 18:43
          A czytałaś na Małym Dziecku o kobiecie która histeryzuje bo po czterech (jeśli nie pięciu) latach pierwszy raz samodzielnie wychodzi na wieczorną imprezę i boi się o dziecko pozostawione ojcu.
          Dziecko oczywiście zdrowe, tato chyba też nie umysłowo upośledzony...
          • eilian Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 21:53
            taaak, nie mogłam się otrząsnąć po tamtym wątku. I jeszcze dziewczyna pisze, że ona wszystko przygotuje, łóżko pościeli, bo niby dlaczego mąż miałby to potem robić, "bez przesady"...
          • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 22:20
            laj linka
        • nenia1 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 19:06
          lolinka2 napisała:

          > nenia, ale to jest skrajny przypadek ukazujący do czego "relacje partnerskie"
          > w klimacie charakterystycznym dla sporej liczby polskich rodzin mogą doprowadzi
          > ć...

          Ale skąd bierzesz te sformułowanie "sporej liczby polskich rodzin"? Z czytania postów
          jakie zakładają panie na kobiecym forum? Z góry wiadomo, że zdecydowana przewaga
          bedzie tych narzekających nad chwalącymi, bo taka jest ludzka mentalność.
          Pomijając równie powszechną ludzką przypadłość do wyoblrzymiania cudzych przewinień
          przy równoczesnym bagatelizowaniu i usprawiedliwianiu własnych.

          Poza tym, głównie chodzi mi o określenia "w Polsce", "polskich".
          Przecież badania krajów Europy w tym Niemiec, Portugalii, Włoch itd. wykazują, że powszechne jest to, ze kobiety w domu pracują więcej, podobnie dzieje się z opieką
          nad dziećmi, skąd więc to przekonanie, że takie zjawiska są charakterystyczne dla Polski.

          To dość powszechna tendencja, o wiele bardziej skomplikowana, niż jak tłumaczy zafiksowana
          na katolicyźmie p. Środa.

          • princess_yo_yo Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 19:45
            korelacja miedzy duzym wplywem katolicyzmu i idea traktowania kobiety jako robota wielofunkcyjnego i polczlowieka jest zdecydowanie dodatnia wiec nie ma sie co obrazac na rzeczywistosc.
            sprawa jest owszem bardziej skomplikowana i zaczyna sie w rodzinie, w pl nadal jest takie mlodziezy chowanie ze dziewczynce duzo mniej wypada niz chlopcu. jak sie wychowuje male sluzace i chlopcow stworzonych do wyzszych celow niz mop, gary i zainteresowanie wlasnym potomstwem to czego sie spodziewac? dziwi mnie tylko ze tak malo dziewczynek sie buntuje i nie uczy na bledach wlasnych rodzicow.
            • lolinka2 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 19:59
              A propos wychowania, to nie zapomnę, jak moja wówczas 4-latka (pierworodna) wróciła z przedszkola z informacją: "A czy wy wiecie, że w innych rodzinach to mama gotuje, sprząta i zajmuje się dziećmi? Bo pani pytała, kto to wszystko robi, no to ja powiedziałam, że tata, a pani, że nie, bo mama. I okazało się, że u Matyldy i Antosia i Stasia też mama gotuje i sprząta. To u nich jest normalnie czy u nas?"
              Ta sama obecnie już 9-latka zupełnie niedawno w rozmowie o związkach, fajnych facetach etc. doszła do wniosku, że to powinien być taki, który będzie kochał 100% jej w niej, akceptował po całości - w różnych stanach: rozmemłaną, haftującą, z biegunką, imprezową, umalowaną, idącą do pracy etc. i na koniec wywodu skwitowała: tylko to trzeba drugiego tatę znaleźć, a to może być trudne!
              • pieskuba Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 15:36
                Lolinka, jak Ty czasem coś napiszesz, to normalnie brakuje mi tu takiej ikonki jak na FB, żeby kliknąć "lubię to!".

                pies
            • nenia1 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 20:11
              Ja się nie obrażam bo katoliczką nie jestem.

              Pani Środa, jak ją lubię, wszystko tłumaczy katolicyzmem, przez co staje się
              groteskowa i niewiarygodna. Całkiem niedawno widziałam ją w tv, jak tłumaczyła
              młodzież z głupawego zachowania, tam też był winny katolicyzm, tym razem jako źródło
              ucisku młodzieży.

              > jak
              > sie wychowuje male sluzace i chlopcow stworzonych do wyzszych celow niz mop, g
              > ary i zainteresowanie wlasnym potomstwem to czego sie spodziewac?

              Kto tak wychowuje? Ty? A może lolinka, triss, albo kropka? Pewnie nie.
              Jak zapytać z osobna to nagle nikt. Co nie przeszkadza wołać, że większość jednak wychowuje
              jedynie do trzymania mopa.

              Może dobrze jest się poczuć inną od tej wykorzystywanej i dającej się wykorzystywać reszty.
              Od tych stłamszonych, obsługujących i bezwolnych kobiet.

              Żeby jednak poczuć się wyjatkowo, trzeba najpierw stworzyc świat, w którym całą masa kobiet nie robi nic innego niż tylko daje się wykorzystywać. Wyłącznie w Polsce, oczywiście.
              • lolinka2 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 20:15
                kto wychowuje?
                proszę bardzo: przyjrzyj się wątkom w stylu "obowiązki waszych dzieci" i zobacz co się dzieje w domach matek mających synów i córki - zwykle córka zasuwa, synek jest "wiećnie malutki". Zobacz co się dzieje w domach matek synów - achhh, on się jeszcze napracuje...
                Matki córek zwykle obowiązki przydzielają wcześniej i hojniej.

                P.S. Żałuję w tym momencie, że nie mam do kolekcji również syna, bo niestety nie mogę zademonstrować na własnym ewidentnym przykładzie nieseksistowskiego wychowania... chociaż coś tam w temacie zamieściłam kilka postów wyżej smile
                • krapheika Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 20:40
                  Podaj jakies linki, chce sobie poczytacbig_grin dziewczynki nie mam, a moj syn 2letni dostaje szmate w reke i musi sam po sobie sprzatac, wkladac rzeczy do pralki, wyjmowac, nasypywac proszek itd.oczywiscie z moja pomoca, ale ja uwazam, ze powinien wszystko umiec, wiec wie jakie obopwiazki sa i co do czego.Nawet zaczal kapowac, ze pranie sie dzieli na kolorybig_grin
                  • spicy_orange Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 21:24
                    Zuch dziewczyna big_grin synowa ci kiedyś podziękuje (o ile będzie mieć świadomość że taki facet to skarb, tzn o ile wcześniej miała do czynienia z panem dwie lewe ręce i brak chęci współpracy, bo to kala jego męską dumę) wink
                    • krapheika Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 21:41
                      Znam kobiety, ktore mi powiedzialy, ze geja wychowuje jak nicbig_grin tak jakby homoseksualizmem zarazalo sie przez nauczenie sie obowiazkow domowychtongue_out
                      plusy juz widze, bo wie, ze jak pobrudzi musi posprzatac, wiec stara sie byc czystymsmile czasami az do przesady, je obiad, podkladka mu sie pobrudzi to musi od razu wytrzec, bo on na uswinionym jadl nie bedzietongue_out ta kropke moglby zetrzec po jedzeniu no ale mu przeszkadzabig_grin
                      • oldbay Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 22:36
                        > Znam kobiety, ktore mi powiedzialy, ze geja wychowuje jak nicbig_grin
                        O mój Boże, co za poziom... Skąd to się bierze u polskich kobiet?? Że niby "prawdziwy mężczyzna" to nie umie se wyprać, a jak umie to gej? Jessssus pomocy...

                        Dobrze wychowujesz syna i masz rację. Na naukę podstawowych czynności domowych nigdy nie jest za wcześnie.
                • spicy_orange Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 21:21
                  > P.S. Żałuję w tym momencie, że nie mam do kolekcji również syna, bo niestety ni
                  > e mogę zademonstrować na własnym ewidentnym przykładzie nieseksistowskiego wych
                  > owania...

                  mogę ci posłużyć swoim chłopem jako eksponatem. Moja "teściowa" miała "parkę" w zbliżonym wieku. Oboje mieli swoje obowiązki naprzemiennie, tzn jak jedno miało w danym tygodniu trzymać porządek w łazience i mieć oko na "salony" to drugie miało tydzień dyżurów w kuchni na zmywaku i przy wiaderku ze śmieciami. W gotowaniu i pieczeniu tez się mama często wyręczała obydwojgiem. Efekt jest taki, że mój chłop ma natręctwo naczyniowe-jak widzi gary w zlewie to zaraz musi je umyć-czasem go próbuję odciągać, bo w danej chwili wolę żeby zrobił ze mną coś innego, ale mi nie idzie. Ja wychodzę z założenia że gary nie zając, ale on ma mus wewnętrzny wink Chłopa mam poza tym ogarniętego w sprawach zakupów, w kwestiach: który kawał mięsa i które owoce i warzywa są świeże a które tylko udają, do tego czyta z zapałem etykietki wszystkiego i działa mi na nerwy wyjmując z ręki coś co chcę kupić (ze słowami: tego nie jemy, to syf-grrr), czasem gotuje i piecze ciasto z własnej nieprzymuszonej woli, ze śmieciami lata, no i ogólnie nie POMAGA mi w domu ale WSPÓŁPRACUJE ze mną by nasz dom miał ręce i nogi smile Nie powiem, żeby mi to nie pasowało-mogę sobie czasem poleniuchować jak mi się nie chce, albo jak mam cięższy tydzień w pracy (on pracuje pół na pół w domu i u klientów) to też bez proszenia robi co tam trzeba, coby mojej pięknej główki nie zaprzątać dodatkowo.


                  Mam też przykład seksistowski: po studiach zamieszkałam z koleżanką i jej bratem (w ich domu są dwie dziewczyny i 2 chłopaków). Tam dziewczęta miały się zajmować domem i pomagać w gospodarstwie (wliczając w to dźwiganie ciężarów) a chłopcy pomagać w gospodarstwie (też ciężary). Kolega był z tych, co to talerze mu się nawarstwiały w pokoju dopóki ich nie zabrakło w kuchni(często z resztkami żarcia które kwitło i waliło), my dziewczyny musiałyśmy myć, sprzątać gotować i wynosić śmieci, a on tylko zjadł, zakurzył i grał w gry popijając piwo za piwem i oczekując na kolejną michę. Czasem coś ugotował, ale wtedy nigdy nie pozmywał tego, co nabrudził a w kuchni wszędzie (na podłodze, blatach, ścianach i kuchence) była mąka, olej, okruchy i inne plugastwo które się mu sypało wszędzie jakby miał parkinsona. Pranie czasem zrobił, ale go z pralki potrafił nie wyjmować i 3 dni.. i tak mogłabym wymieniać i wymieniać, ale po co.. Od facetów tego sortu trzymam się z daleka. Tzn jako kolega był ok, ale jako partner do życia, do takiego codziennego kieratu wykluczone.
              • princess_yo_yo Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 21:02
                > Kto tak wychowuje? Ty? A może lolinka, triss, albo kropka? Pewnie nie.
                > Jak zapytać z osobna to nagle nikt. Co nie przeszkadza wołać, że większość jedn
                > ak wychowuje
                > jedynie do trzymania mopa.
                >
                no ktos jednak wychowuje, nie sugerujesz chyba ze dziewczynki i chlopcy wbrew temu ze w domu panuje partnerstwo to sami sie wychowali inaczej. z czegos to musi wynikac, ja mysle ze z wychowania ale jestem otwarta na inne teorie. statystyki zdaje sie potwierdzaja ze model gdzie kobieta jest wielofuncyjnym sprzetem domowym a mezczyzna jak pomoze przy zmywaniu to juz klekajcie narody, taki wyzwolony.

                > Może dobrze jest się poczuć inną od tej wykorzystywanej i dającej się wykorzyst
                > ywać reszty.
                > Od tych stłamszonych, obsługujących i bezwolnych kobiet.
                >
                > Żeby jednak poczuć się wyjatkowo, trzeba najpierw stworzyc świat, w którym całą
                > masa kobiet nie robi nic innego niż tylko daje się wykorzystywać. Wyłącznie w
                > Polsce, oczywiście.

                nie wiem skad ta idea na temat wyjatkowego samopoczucia. jesli w twoim otoczeniu wszyscy sa zadowoleni ze swoich wyborow zyciowych i nie czuja sie wykorzystani to swietnie, najwyrazniej nasze rzeczywistosci sie troche roznia.
                • aneta-skarpeta Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 14:48
                  kto wychowuje tak dzieci?

                  moja mamatongue_out

                  ja jestem wychowana na - oj dziewczyna nie moze byc balaganiarą i jak nie bedzie umiala gotowac to meza nie znajdzie...blablabla

                  a moj brat- 4 lata mlodszy- bez oporow jako dorosly facet wozil do mamy- nie mieszkał z nią- pranietongue_out. pralka byla u niego w domususpicious

                  i mama narzekala ze nic nie dba o porządek- jak mowilam jej, ze po co ma dbac skoro wczesniej czy pozniej Ty to za niego zrobisz to mowila- oj wiesz jakie są chlopy


                  moj mąż tez tak był wychowany, na szczescie stara sie i ma inną wizję- choc do tej pory ma takie przeblyski starego wychowania, co nie raz wprawia mnie w szczere osłupienie- ale wchodze mu ostro na ambicjewink

                  przyklady mogę mnozyc

                  moja kuzynka0 zaden kocmołuch po podstawówce, dzien przed porodem gotowała i szykowala przekąski na pępkowe, zeby mąż nie oblewał narodzin przy ogorkach

                  ----------------------------------

                  non stop slysze, ze chlopy to takie, a takie, chlop to sobie nie ugotuje, nie uprasuje, nie posprzata..blablabla

                  no pewnie, ze nie posprzata, bo po co? skoro Marysia przyjdzie i zamiecie.

                  inna kwestia, smialam sie ostatnio z mężem z tego- ze faceci nie chcą byc traktowani jak dzieci i kretyni, ale sami w kwestiach domowych robią z siebie upośledzone inetelktualnie 5letnie dzieci, ktore stoją nad rozlanym na podłodze mlekiem i pytają rozpaczonym glosem " ale jak mam to poprzątać? pomozesz?"

                  a jak Ci chlop w domu POMAGA- to Pana Boga za nogi złapałas- taki skarbbig_grin
                  • mdmaj2371 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 18:34
                    moja tesciowa najlepszym przykladem, wszystko sama. I tak wychowala dwoch leniow. Moj maz na szczescie okazala sie reformowalny i po latach nauczyl sie duzo i duzo pomaga. A malo brakowalo ze bym sie z nim rozwiodla to chyba wstrzasnelo nim na dobre.. Szwagier po dzien dzisiejszy niereformowalny jest. Pracuje na zmiany ale rano nawet jak jest w domu to zona i tak dzieci rozwozi i jedzie do pracy... a on do mamusi na sniadanko bo mu sie samemu nie chce robic. Zona chciala zmywarke ale po co aparat wazniejsz a garnow sam nie tknie.
                    Mamusia nawet makaronik robi domowy lub bo synus kupnego nie lubi ( 33 lata).
                    my mieszkamy tysiace kilkometrow dalej a tesciowa wizytujaca nas... zabrala sie za szufle i poleciala snieg rozgarniac. Krzycze zostaw to X przyjdzie i robi... no ale zmeczony bedzie a mnie sie nic nie stanie, to samo z lisciami w ogrodzie (oczywiscie inne pora). Mowie do meza ty sprzatasz po obiedzie a tesciowa juz w kuchni stoi... Dobrze ze posiadziala tylko pare miesiecy i poleciala bo M juz sie zaczal przyzwyczajac do oblugi codziennej...
                    • aneta-skarpeta Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 19:01
                      calkiem niedawnodyskutowalam na emamie w watku o kobiecie, co mąż po pracy nie kwapi sie nawet dzieci wykapac czy ululac

                      jak harpie sie rzucily kobity- no co Ty leniu, chlop po 8h pracy MA PRAWO BYC ZMECZONY I ODPOCZYNEK NALEZY MU SIE JAK PSU BUDA

                      jak nic, gdyby był samotnie mieszkającym kawalerem to umarłby z brudu, albo z głodu....a podobno z brudu jeszcze nikt nie umarł, to...wink

                      kobity same sobie krzyz panski na plecy kladą- bo od wychowania to tez tylko kobiety oczywisciesmile

                      ile to sie razy slyszy, ze jak dziecko sprawia problemy to matka go zle wychowała
        • tautschinsky Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 21:03
          lolinka2 napisała:

          > Nie wiem, czy poza ematką czytujesz inne fora. Ja owszem. I widzę non stop to s
          > amo: pani zapieprza od świtu do nocy (praca-dom, albo tylko dom & dzieci ale w
          > wersji tip-top), pan jak do pracy pójdzie to świat i ludzie - i starczy z niego
          > . Łaskę robi zajmując się własnymi dziećmi.




          A co ty, lolinka, ostatnio taka nerwowa jesteś, kiedy o "chopa" mowa? big_grin
          Nie tak dawno na forach pisałaś, że masz takiego w domu, co musi ci portki do pracy prasować, że mu paluszkiem pokazujesz, które, a on w podskokach je ciach-mach żelazkiem na następny dzień. Że ty na dom co prawda zarabiasz, bo on nie pracuje zawodowo, za to w domu ty już nic nie robisz, jak to bywa w domach "patriarchalnych", a co! Zmieniło się coś?

          A tak do tematu - to ona, ta matka chciała przehandlować dziecko, więc na siłę szukanie winy w tym męża zaprawdę - żałosne! A przywoływanie tej beczkującej dzieci i w tym kontekście żale na uniewinnienie ojca dzieci, któremu nie dowiedziono, że je beczkował - ohydne.
      • nangaparbat3 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 18:35
        Miałabyś rację, gdyby sąd nie uznał swego czasu, że mąż pani przechowującej zwłoki kolejnych noworodków w beczkach po kapuście też o niczym nie wiedział.
        Możemy uznać za wyjątkowy pojedynczy przypadek postawę jednego czy nawet kilku małżonków - wyroku sądu już nie.
      • rock73 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 29.03.11, 12:55
        nenia1 napisała:

        > Nie jestem wierząca, ale kojarzę, że niepokalane poczęcie nie dotyczy poczęcia
        > dziecięcia bez udziału mężczyzny. To domat, który mówi, że Maryja od JEJ poczęc
        > ia
        > była wolna od grzechu pierworodnego. To po pierwsze.

        Dokładnie to chciałem napisać. Autor(ka) wątku chyba nie wie co to jest niepokalane poczęcie. Osoba niepokalanie poczęta to taka, która nie ma grzechu pierworodnego, nie potrzebuje z tego powodu chrztu ani spowiedzi do przyjmowania komunii. Takich ludzi oczywiście nie ma, a jedynym wyjątkiem jest Maryja i nie ma to nic wspólnego z poczęciem Jezusa.
    • kali_pso Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 18:22

      Największą zbrodnią w tej sprawie jest zamknięcie tej kobiety na trzy miesiące.
      • bi_scotti Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 18:40
        kali_pso napisała:

        > Największą zbrodnią w tej sprawie jest zamknięcie tej kobiety na trzy miesiące.

        I tak, i nie - przynajmniej sobie ta Agnieszka odpocznie, moze nogi z zylakami podleczy ... Szkoda tych dzieciakow, ktore zostaly z "kochajacym" tatusiem - nic nie jest napisane w artykule czy rodzina dostala jakas pomoc. I gdzie jest teraz to niemowle?
        • krapheika Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 20:45
          Z tego co napisali wywnioskowalam, ze g..a nie pomoc dostali, tatus ma sie zajac, a jak sobie nie poradzi dzieci musza trafic do domu dziecka.
          • jowita771 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 09:33
            I bardzo dobrze. Tzn. nie dobrze, że do domu dziecka, ale niech się tatuś chociaż spróbuje zająć. Jak czytałam, to mi się ciśnienie podnosiło, tak mnie ten dziad wkurzał. Do wyższych celów, szlag by go trafił.
            • titta Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 17:17
              Z tekstu wynika, ze facet jest alkoholikiem. Dlaczego nikt nie skierowal go na leczenie?
              • triss_merigold6 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 17:27
                POnieważ podmiot kierujący (a skierowanie na przymusowe leczenia zdarza się bardzo rzadko) musiałby w jakiś sposób udowodnić, że facet jest alkoholikiem. Nie wystarczy, że "wszyscy wiedzą", że pije.
    • triss_merigold6 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 18:39
      Aha - społeczność lokalna potępi PANIĄ, a nie pana, który chla i nie robi.
      • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 18:40
        triss_merigold6 napisała:

        > Aha - społeczność lokalna potępi PANIĄ, a nie pana, który chla i nie robi.

        no robi suspicious dziatki robi suspicious 7 zdaje sie zmachał to i zmęczony jest suspicious
      • bi_scotti Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 18:43
        triss_merigold6 napisała:

        > Aha - społeczność lokalna potępi PANIĄ, a nie pana, który chla i nie robi.

        A to juz, powiedzmy sobie szczerze, moglaby byc bardzo pozadana dzialka pana proboszcza zeby te swoje owieczki pouczyc i jakiegos oleju tudziez zyczliwosci czlowieka dla czlowieka w labki powlewac wraz z woda swiecona. Jak to tam bylo ... "kochaj blizniego swego jak siebie samego"? "Przykazanie nowe daje wam byscie sie wzajemnie milowali"? "Kto jest bez grzechu nie pierwszy rzuci kamieniem"? Ja tam jestem ateusz od urodzenia ale domyslam sie, ze proboszczunio moglby sie podeprzec jeszcze co najmniej paroma swietymi cytatami zeby stadko wesprzec w milosci blizniego ...
      • a-ronka a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 09:08
        zainteresowałaś się,pomogłaś czy tylko wyszukałaś linka i rzuciłaś żer.
        Co cie obchodzi jak żyją ludzie na wsi,patologia i reszta swiata.
        Sama popatrz na siebie co prezentujesz-dwoje dzieci,każde z innym,zero ślubu,zero miłości tylko zimne poczęcie bo chcę mieć drugie dziecko. Latałaś na amino bo jak będzie chore to usuniesz ,tak samo ta pani-będzie dziecko to sprzedam.
        Popatrz w lustro a potem krytykuj panno idealna.
        • morgen_stern Re: a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 09:35
          Już drugi raz wyskakujesz z tym tekstem do triss, jaki masz problem, dziewczyno? Bo zaraz pomyślę, że szlag cię trafia, że triss bzykała się z więcej, niż jednym tongue_out
          A co to jest "zimne poczęcie"? Nasienie sobie strzykawką zapodała? Śmieszna jesteś do bólu.
          • brak.polskich.liter Re: a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 09:42
            morgen_stern napisała:

            > A co to jest "zimne poczęcie"?

            Tez mnie to zaintrygowalo. Byc moze chodzi o to, ze ciaze byly planowane. Karygodne, zaiste.
            • jowita771 Re: a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 09:46
              Chyba tak. Wobec tego tatuś dzieci z zalinkowanego tekstu poczyna dzieci bardzo ciepło.
          • nanuk24 Re: a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 17:47
            Ojs tam. Zapewne sie nie calowala z chlopem w czasie poczeciatongue_out
            Albo robili to w zimnej kuchni na zimnym blacie. Brrrtongue_out
        • diablica_diabla Re: a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 09:38
          a-ronka napisała:

          > zainteresowałaś się,pomogłaś czy tylko wyszukałaś linka i rzuciłaś żer.
          > Co cie obchodzi jak żyją ludzie na wsi,patologia i reszta swiata.

          no wlasnie sie interesuje, skoro wkleila tego linka, tak?

          > Sama popatrz na siebie co prezentujesz-dwoje dzieci,każde z innym,zero ślubu,

          az mnie szlag trafia jak czytam takie glupoty. Ślub gwarantuje milosc? brednie

          ze
          > ro miłości tylko zimne poczęcie bo chcę mieć drugie dziecko.

          a skad wiesz? mowila Ci o tym?

          Latałaś na amino b
          > o jak będzie chore to usuniesz ,

          i miala racje, ze tak zrobila.

          >tak samo ta pani-będzie dziecko to sprzedam.
          jestes glupia jesli robisz takie porownania... zalosne

          > Popatrz w lustro a potem krytykuj panno idealna.

          nikt nie jest idealny.
          • a-ronka Re: a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 09:54
            tak,jak zwykle bla,bla,bla triss święta a reszta be. Dziwne że bronią ja matki tego samego pokroju...
            • morgen_stern Re: a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 09:56
              No tak, masz problem z głową. I z pochwą triss tongue_out
            • diablica_diabla Re: a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 10:01
              jesli nawet to co z tego? w czym Triss jest gorsza od Ciebie? Jesli mnie zaliczasz do tego pokroju co Triss to wiesz co? dzieki za komplement.
            • princess_yo_yo Re: a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 12:32
              nie przepadam za triss ale proponuje zaczac sie leczyc na glowe, im szybciej tym lepiej.
        • krapheika Re: a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 12:11
          "Dwojka dzieci, kazde z innym" ekhm gdyby z oboma panami miala slub to byloby to dopuszczaöne czy moze wogole sie nie rozmnazac, bo jest przykaz miec wszystkie z jednym mezem, nawet jak maz bije i chleje, najwazniejsze, nie rozwodka, i nie pannatongue_out
          "Zero slubu" no i? o czym to swiadczy oprocz tego, ze nie maja papierka?
          "zero milosci" a skad wiesz?znasz ja?
          "zimne poczecie" co to niby jest, w lodowce sie bzykali?
          "latalas na amino" bardzo rozsadnie, widac, ze kobieta zdaje sobie sprawe z tego jak ciezko jest wychowac chore dziecko i ze nie ma sensu by sie meczylo cale zycie.
          Tak na marginesie watek dotyczy postawy ojca, anie tego czy dobrze,zle, ze sprzedala.
          Masz jakas obsesje?
        • demonii.larua Re: a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 12:30
          Nosz kuwa. A co Cię obchodzi z iloma triss ma te dzieci? Czaisz w ogóle o czym jest ten artykuł?
          Łazisz za triss i nieudolnie próbujesz jej dowalić - z czego ona zapewne ma niezłą polewę, aż tak jej zazdrościsz? Czego? tego że zaplanowała ciążę - a nie "jak Bóg da to będzie" czy że nie siedziała z dziadem byle by tylko dziada mieć?
          • a-ronka Re: a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 12:35
            tak,polewę. Panna z dwojką dzieci i przesiadywaniem w necie w poszukiwaniu patologii.
            Ciekawe zycie,ciekawy pogląd na świat,ciekawe małzenstwo. Uch jak jej zazdroszczę,szczególnie tego drugiego dawcy spermy. Żenada i tyle.
            • demonii.larua Re: a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 12:45
              Co z tego, że panna? Jakie małżeństwo skoro panna? big_grin
              Żenujące są twoje wpisy i śmieszne w dodatku :F
            • rosapulchra-0 Re: a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 18:46
              a-ronka napisała:

              > tak,polewę. Panna z dwojką dzieci i przesiadywaniem w necie w poszukiwaniu pato
              > logii.
              ojej, jaka chrześcijańska i typowo polska postawa!

              > Ciekawe zycie,ciekawy pogląd na świat,ciekawe małzenstwo. Uch jak jej zazdroszc
              > zę,szczególnie tego drugiego dawcy spermy. Żenada i tyle.
              żenująca jesteś ty z tymi atakami, masz problem, to może załatw go na priwie a nie na forum, bo to nie miejsce na osobiste wycieczki, wiesz?

              rzyga mi się chce, gdy czytam takie bzdety uncertain
              • triss_merigold6 Re: a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 19:19
                Zawsze mi się wydawało, że wraz z momentem pierwszego zamążpójścia przestałam być panną, przynajmniej od strony formalnej... P
                • rosapulchra-0 Re: a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 20:31
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Zawsze mi się wydawało, że wraz z momentem pierwszego zamążpójścia przestałam b
                  > yć panną, przynajmniej od strony formalnej... P

                  @triss_merigold6, dla mnie nie ma najmniejszego znaczenia czy ktoś ma dzieci przed czy po ślubie, ile ma tych ślubów i z kim ma dzieci i ile ma dzieci. Nie ma dla mnie znaczenia czy ktoś żyje w wolnym związku, jest samotny, posiada zwierzęta czy ich nie trawi, wysoki, szczupły, niski, otyły, łysy, kudłaty,rudy, blond, z tipsami, cyckami czy bez - chgw. Istotne dla mnie jest to jaka wobec mnie i moich najbliższych jest taka osoba i m.in. wg tego klucza dobieram sobie znajomych i przyjaciół. I szczerze nienawidzę takich zjawisk, jakim jest postępowanie a-ronki na tym forum. Ocenianie kogoś, atakowanie i wpirdalanie się w cudze życie z buciorami uważam za zwykłe krestwo forumowe, czyli zachowanie całkowicie pozbawione klasy i dobrego wychowania.
          • miliwati Re: a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 15:03
            demonii.larua napisała:

            > Nosz kuwa. A co Cię obchodzi z iloma triss ma te dzieci? Czaisz w ogóle o czym
            > jest ten artykuł?

            Plotkowanie o liczbie dzieci triss jest tak samo dobre jak plotkowanie o babce co sprzedała dziecko i jej nieporadnym mężu.

            • triss_merigold6 Jednakowoż sądzę, że 28.03.11, 17:19
              Jedanakowoż sądzę, że moje historie są mniej barwne i prasa się nimi nie interesuje. uncertain
              Co do ślubów, miałam dwa i chwilowo wystarczy. Starszak ślubny jest. D
        • czarnaalineczka Re: a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 13:23
          no straszne big_grin
          jak można dzieci planować big_grin jak można robić badania prenatalne big_grin jak mozna bez ksiedzowskiego błogosławienstwa i weselicha big_grin jak można dupka pogonic i znalesc nowego faceta big_grin

          powinno być po bożemu big_grin najpierw ślub w kosciolku najlepiej z mężem pijakiem i nierobem
          potem ciurkiem z 8 dzieci bo sie chłopu nie odmawia jak go po pijaku przypili
          i nie dcaj boze antykoncepcje stosowac czy badania robic
          toz wola boza ma byc i menzowska big_grin

          oj ronka
          wez sie dziewczyno zastanow nad soba
          bo nie wiem czy sie smiac czy plakac
          • morgen_stern Re: a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 13:27
            Obstawiam, że ciągnie aronkę do niezależności życiowej i pochwowej, niestety już udupiona tudzież odwagi brak. Ponieważ jest małego ducha oraz pełna niskich pobudek pozostało jej tylko plucie w necie, cóż począć tongue_out
            • a-ronka hehehe następna" wyzwolona" 28.03.11, 13:38
              bez chłopa,baby jeno kot pozostał...
              • morgen_stern Re: hehehe następna" wyzwolona" 28.03.11, 13:48
                Oj, musisz troszkę poszperać i się dokształcić w kwestii przygód MOJEJ pochwy, bo jesteś jakby do tyłu tongue_out i znów zrobiłaś z siebie durnia, jaka szkoda tongue_out
              • rosapulchra-0 Re: hehehe następna" wyzwolona" 28.03.11, 19:20
                a-ronka napisała:

                > bez chłopa,baby jeno kot pozostał...

                a-ronka, ale o co ci chodzi, kobieto?? uważasz, że ktoś kto ma męża, gromadę dzieci to jest lepszą osobą od kogoś kto przychówku nie posiada?? no weź..

                Lecz się na nogi, bo na głowę to już zdecydowanie za późno uncertain próbujesz być złośliwa, a jesteś okrutnie żałosna i chamska, próbujesz kąsać, a tylko kłapiesz bezzębną paszczą. Wstyd. Po prostu wstyd.

                uncertain
        • rosapulchra-0 Re: a ty co zrobiłaś? 28.03.11, 18:37
          a-ronka napisała:

          > zainteresowałaś się,pomogłaś czy tylko wyszukałaś linka i rzuciłaś żer.
          > Co cie obchodzi jak żyją ludzie na wsi,patologia i reszta swiata.
          > Sama popatrz na siebie co prezentujesz-dwoje dzieci,każde z innym,zero ślubu,ze
          > ro miłości tylko zimne poczęcie bo chcę mieć drugie dziecko. Latałaś na amino b
          > o jak będzie chore to usuniesz ,tak samo ta pani-będzie dziecko to sprzedam.
          > Popatrz w lustro a potem krytykuj panno idealna.

          Ale że co? Zazdrościsz jej czy ke? suspicious
        • ilonka45 Re: a ty co zrobiłaś? 29.03.11, 10:44
          a-ronka, oj nieladnie, daruj sobie osobiste wycieczki
    • tik_tak_toe Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 18:55
      Być może dla takiego pana pożycie to czysta fizjologia: siusia, kupka, ciupcia i tyle. Czy on sie interesuje po akcie wydalania, co się dzieje z fekaliami? Tak, jak menstruacja mało go obchodzi, tak i ciąża - babska fizjologia. Może ona nic o tym nie mówi, to co on się będzie dopytywał? A może po pijaku sobie pociupciał i nawet nie pamięta, że w ogóle ciupciał? Pewnie bardziej go obchodzi jego własny kac niż ciąża - dla niego abstrakcja w porównaniu z realnym kacem albo potrzebą wlania w siebie. A do redaktorki mówi to, co myśli, że powinien powiedzieć, a nie to, co naprawdę myśli.

      Poza tym sama triss wkur.....aś sie na swoich panów: byłego i tatusia, ze - delikatnie mówiąc - ociągają się z zapewnieniem opieki twojemu starszemu w czasie, gdy ty pójdziesz rodzić i po porodzie. To jest dla mnie ta sama postawa: facet nie patrzy przez pryzmat ani potrzeb dziecka, ani potrzeb matki tylko w pierwszej kolejności musi się zająć swoją własną osobą i to jest jego priorytet, a ty babo sobie radź skoro zaciążyłaś.
    • tik_tak_toe Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 19:07
      bi_scotti księża nic tu nie pomogą (kk w naszych czasach wręcz szkodzi ludziom). Tutaj trzeba edukacji w sprawach seksu i prokreacji od szkoły podstawowej po dorosłych włącznie. O ile z edukacją dzieci i młodzieży objętych powszechnym obowiązkiem szkolnym nie byłoby problemu, gdyby tylko taką edukację do szkół wprowadzono, o tyle trzeba by sie było zastanowić, jak sprawić, żeby dorośli tacy jak opisani w artykule też mieli szansę usłyszeć, że antykoncepcja istnieje i nie jest grzechem tylko kwestią wyboru świadomych swojej seksualności ludzi.
      • krapheika Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 20:50
        Za antykoncepcje to ich ksiadz pieklem z ambony poszczuje.Z tego co wyczytalam rodzina wierzaca, praktykujaca.Dwojki dzieci nie ochrzcili podobno z braku pieniedzy, raczej podejrzewam, ze matka powoli zaczela zauwazac, ze powiedzenie, ze jak Bog da dzieci to i da na dzieci nie ma racji bytu i jak widac wziela sprawy we wlasne rece.
      • hermina5 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 17:38
        >że antykoncepcja istnieje i nie jest grzechem tylko kwestią wyboru świadomych swojej >seksualności ludzi.

        Antykoncepcja w Polsce to przede wszystkim kwestia PIENIEDZY! Czy ktos jej zaoferował pomoc w szpitalu po narodzinach 6 potomka? Nie, gowno ich to obchodziło! Tak samo jak tę pracownice socjalną.

        A oni ta:
        - ten chłop, pijak prezerwatywy nie załozy, bo woli na wino wydać, a zresztąi tak ciągle pijany, to chyba ona by mu musiala na wacka zakładać

        - ona z racji tych zylaków czyli choroby tabletek brać nie moze na pewno, bo moglaby się przez nie przekręcić!

        To co zostaje? Spirala! A to kosztuje z 800 zł + zalozenie u ginekologa i psrawdzanie co pół roku./ Skąd ona by miała wytrzasnąć 800 zł ?

        • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 17:53
          > - ten chłop, pijak prezerwatywy nie załozy, bo woli na wino wydać, a zresztąi t
          > ak ciągle pijany, to chyba ona by mu musiala na wacka zakładać

          rozumiem ze bez doktoratu gumki nie da rady zalozyc ?
          albo odmowic pijakowi?

          >
          > Antykoncepcja w Polsce to przede wszystkim kwestia PIENIEDZY! Czy ktos jej zaof
          > erował pomoc w szpitalu po narodzinach 6 potomka? Nie, gowno ich to obchodziło!

          taa , juz jednej podwiazali jajniki i jaka afera byla ?
          • princess_yo_yo Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 18:16
            i wlasnie dlatego anytkoncepcja w pl powinna byc bezplatna, biorac pod uwage ze w pl pomoc socjalna nie zacheca do rozmnazania budzet by tylko skorzystal bo zapewnienie bezplatnej antykoncepcji zmiejszyloby inne wydatki budzetowe.
          • hermina5 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 18:45
            Bo zrobili to bez jej wiedzy - trudno to załapać, ze kobieta, nawet biedna, to nie przedmiot?
            • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 18:51
              ale gdyby pani z artykułu chciała to by pewnie nie było problemu
              rzecz w tym ,że pewnie by sie nie zgodziła
              tak jak nie uzywa srodków anty
              myslisz ze gdyby ktos jej dal kase na spirale to by zalozyla?
              • hermina5 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 19:11
                >ale gdyby pani z artykułu chciała to by pewnie nie było problemu
                > rzecz w tym ,że pewnie by sie nie zgodziła

                Rzecz w tym, ze ty najlepiej wiesz, co ona by zrobiła gdyby jej coś zaproponowano. Nie ma to jak jasnowidzenie czyichś mysli!

                Sek w tym, ze NICZEGO jej nie zaproponowano, więc nie wiadomo jakby sie zachowała - a ty z jakichś przedziwnych przyczyn wiesz to lepiej! .

                >Myslisz ze gdyby ktos jej dal kase na spirale to by zalozyla?

                Gdyby ktos dał jej kasę, to kupiłaby dzieciakom buty. Gdyby zaproponowano jej zalozenie spirali w szpitalu , to niemal na pewno by się zgodziła.
                • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 19:17
                  a ty skad wiesz ze nie zaproponowano ? moze juz po 5 zaproponowano ?
                  • hermina5 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 19:22
                    A stąd , ze takich rzeczy NIGDY się nie proponuje w Polsce, o czym doskonale wiem, bo pól mojej rodziny pracuje w szpitalach. Jedyne co szpital ci moze zaproponowac, to oddanie dziecka po porodzie.
                    • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 19:29
                      no tak , szpitala wina , soltysowej wina
                      wszystkich wina
                      tylko to biedne malzenstwo niewinne
                      pewnie wina panstwa bo jakby im rozrywki fundowala to by sie mniej bzykali i dzieci tyle nie narobili
                      kobieto oni sprzedali dziecko a ty ich bronisz? i oskarzasz cala wies tylko nie ich ?
                      biedny tatus nikt mu gumki nie zalozyl i za raczke na leczenie nie zaprowadzil
                      zalosne tlumaczenie patologii uncertain
                      • hermina5 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 19:39
                        Nie, to jest wina SYSTEMU, a nie sołtysowej czy szpitala.
                        Systemu, w którym takim ludziom NIKT nie pomaga, a jedyna pomoc na jaką moga liczyć to worek ryzu od pracownika socjalnego, choc de facto rolą tej pracownicy socjalnej w NORMALNYM KRAJU byłoby przede wszystkim zaproponowanie tej kobiecie antykoncepcji - bo ich bieda rosła proporcjonalnie wraz z iloscią gęb do wykarminia. I jakoś watpie, aby broniła sie przed tym rękami i nogami, marząc o jak najwiekszej ilosci dzieci i żylaków.

                        > zalosne tlumaczenie patologii uncertain

                        Jasne, lepiej by przeciez było ją wystrzelac, nie?
                        • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 19:47
                          > Nie, to jest wina SYSTEMU, a nie sołtysowej czy szpitala.

                          jej mąż chyba mial inaczej na imie , na pewno nie System

                          >choc de facto rolą tej pracownicy
                          > socjalnej w NORMALNYM KRAJU byłoby przede wszystkim zaproponowanie tej kobiec
                          > ie antykoncepcji - bo ich bieda rosła proporcjonalnie wraz z iloscią gęb do wy
                          > karminia. I jakoś watpie, aby broniła sie przed tym rękami i nogami, marząc o
                          > jak najwiekszej ilosci dzieci i żylaków.

                          raczej odmowilaby ze strachu przed ogniem piekielnym za grzech antykoncepcji

                          i nie zapominaj ze oni dziecka nie zostawili w szpitalu , nie oddali tylko sprzedali

                          i btw tez kasa nie sram , wiem ze w tej chwili na dziecko nie moge sobie pozwolic
                          i jakos o antykoncepcje sama musze zadbac
                          • hermina5 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 20:02
                            >jej mąż chyba mial inaczej na imie , na pewno nie System

                            Wiesz, jak na ulicy cie ktoś skatuje, to mam nadzieję, ze tez nei bedziesz wzywac policji czyli SYSTEMU, ale meza.


                            > raczej odmowilaby ze strachu przed ogniem piekielnym za grzech antykoncepcji

                            Pytam po raz kojelny - skąd ty to w ogóle wiesz? Raczej, na pewno, pewnie - bo tobie się tak wydaje? No to nich ci się przstanie wydawać, bo pojecia nie masz o tym, co by ta kobieta zrobiła, gdyby jej w ogóle cos takiego zaproponowano.

                            > i nie zapominaj ze oni dziecka nie zostawili w szpitalu , nie oddali tylko sprz
                            > edali

                            No o co? Ja nie widzialabym ZADNEGO problemu w adopcji ze wskazaniem parze, która wczesneij zapłaci matce. Tak samo jak surogatka. I jakoś wydaje mi sie to najlepszym mozliwym rozwiazaniem, bo dzieki temu inne dzieci miałyby co jesc i co na grzbiet włozyć.

                            Kończe ten temat, poniewaz mam wrazenie, ze ty wogole nie masz pojecia co to znaczy BIEDA, taka bieda, ze w dziurawych trampkach chodzisz zimą, wiec dla ciebie ta kobieta to kosmos, patologia, a do tego zbrodniarka i nie wiem co jeszcze. Trochę empatii, pani wszystkowiedząca.

                            • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 20:09
                              to nie system jej zrobil dzieci tylko maz
                              a na policje po to place podatki zebym ja mogla wzywac

                              po raz kolejny skad wiesz ze nie zaproponowano ?

                              co ? to ze handel ludzmi to zbrodnia , no chyba ze dla ciebie niemowle to nie czlowiek
                              jakby starsza corke pedofilowi sprzedala to tez by bylo ok?
                              • hermina5 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 20:14
                                o raz kolejny skad wiesz ze nie zaproponowano ?

                                Stad, ze tego się w polkich sdzpitalach nie proponuje , tak samo jak opieka społeczna nie proponuje spirali, tylko worek z ryzem - takie ma zasady.
                                Po raz kolejny - skąd ty wiesz , z ezaporopnowano jej, a ona odmówiła, hę ?

                                >Jakby starsza corke pedofilowi sprzedala to tez by bylo ok?

                                Ale nie sprzedała, chyba, ze ty oczywiscie wiesz, ze chciała, tak samo jak odmówiła spitrali, bo się bała ognia piekielnego
                                Ja mówię o tym, ze uwazam adopcję ze wskazaniem i płaceniem matce za rzecz, która powinna być OCZYWISTA , bo pozwala to wlasnie takiej matce urodzić dziecko i jednoczesnei zadbać o pozostale, ale ciebie to juz całkowicie przerasta, bo przeciez dla ciebie ta kobieta TO TYLKO PATOLOGIA, PATOLOGIA, patologia.

                                ZEGNAM.
                                • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 20:19
                                  woźniakowej zaproponowano ( przypominam ze podpisala) a potem byla afera
                                  • hermina5 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 20:24
                                    Nie zaproponowano. Dano jej świstek do podpisania - jeden z wielu, kiedy miał już bóle parte przy porodzie i nie powiedziano jej ani słowa na temat przeicecia jajowodów. To gigantyczna róznica. I dlatego była ta afera, co jakoś wspaniale potrafisz pominąc. To nie jest zaproponowanie, ale potraktowanie jak trzody chlewnej.

                      • hermina5 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 19:43
                        >tylko to biedne malzenstwo niewinne

                        I jeszcze jedno - NIGDZIE nie piszę o malzeństwie, wszedzie pisze o kobiecie. Nigdzie nie piszę tez o winie, za to wszedzie o systemie, który do takich skutków doprowadza. W tymze systemie ta kobieta moze z domu odejsc - pod płot.
                        • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 19:48
                          moze do domu samotnej matki a nie pod plot
                          • hermina5 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 19:55
                            Po pierwsze - domów samotnej matki w Polsce jest za mało, a są województwa, w których nei ma ani jednego.

                            Po drugie - przeczytaj moze końcówkę tego artykułu i kobiete, która w takim domu mieszka...i chce sprzedać swoje drugie dziecko, zeby się z niego wydostać.

                            Diom samotnej matki jest jak roczna-dwuletnia przechowalnia bagazu, którym potem się wyrzuca - czytaj:musi odejsc.
                            • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 20:06
                              ma rok czy dwa na znalezienie pracy i zrobienie czegos ze swoim zyciem
                              >
                              > Po drugie - przeczytaj moze końcówkę tego artykułu i kobiete, która w takim dom
                              > u mieszka...i chce sprzedać swoje drugie dziecko, zeby się z niego wydostać.
                              >
                              czytalam i co z tego ?
                              niby jak dostanie pare tysiakow to dzieki temu sie wydostanie ?
                              a jak sie skoncza to co nastepna ciaza i nastepna sprzedaz?
                              nie lepiej pracy poszukac ?
                              • hermina5 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 20:16

                                > ma rok czy dwa na znalezienie pracy i zrobienie czegos ze swoim zyciem

                                Z|rób zatem coś ze swoim zyciem, majc 5 dzieci i wyksztalcenie podstawowe oraz mozliwosc zasiedlenia psiej budy po wyprowadzce z domu samotnej matki.

                                Nie chce z toba pisac, bo ty jestes po prostu glupia, no najzwyczajniej , glupia. I tak własnie chce cie nazwac.
                                • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 20:21
                                  od ciebie to komplement smile
                                  tak jestem glupia bo nie majac pracy nie zrobilam sobie 5 dzieci z alkoholikiem i nie sprzedalam 6 niewiadomo komu

                                  wiesz , bardzo sie ciesze ze taka glupia jestem smile
          • hermina5 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 18:47
            > rozumiem ze bez doktoratu gumki nie da rady zalozyc ?

            Nie, trzeba ją najpierw kupić i pilnować, zeby się nie zsuneła, o co po pijanemu raczej trudno.

            > albo odmowic pijakowi?

            Odmawiać to sobie mozesz inteligentnemu facetowi, który rozumie słowo NIE.
            • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 18:54
              > Nie, trzeba ją najpierw kupić i pilnować, zeby się nie zsuneła, o co po pijanem
              > u raczej trudno.
              >
              to ona tez pijana , ze pilnowac nie moze ?

              >
              > Odmawiać to sobie mozesz inteligentnemu facetowi, który rozumie słowo NIE.

              gwałt sie zgłasza na policji , a od pijaka sie odchodzi
              • hermina5 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 19:07
                >to ona tez pijana , ze pilnowac nie moze

                Ze co? Uzywałaś ty kiedyś prezerwatywy, bo chyba nie. Ma go zlapać za kutasa w trakcie i wyciągać?


                > gwałt sie zgłasza na policji , a od pijaka sie odchodzi

                Jasne, razem z 5 dzieci i wykształceniem podstawowym pod płot.
                • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 19:16
                  jasne lepiej jeszcze utrzymywac pijaka smile

                  wiesz po bozemu to nie jedyna pozycja wink a lapac za kutasa w trakcie to nie tylko w celu wyciagania mozna big_grin
                  • hermina5 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 19:20
                    No nie, przeciez to oczywiste, z ena tych nogach z zylakami, pewnego dnia bierze się 6 dzieci i wychodzi z domu idac niewiadomo dokąd - byle przed siebie.

                    >wiesz po bozemu to nie jedyna pozycja wink

                    Wiesz, pie.rd.olisz od rzeczy.
                    • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 19:24
                      nie musiala czekac do tego 6
                      po 2 mogla
                      • hermina5 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 19:29
                        Ty wiesz wszystko najlepiej - ale ty nie jesteś wiejską babą, bez pracy, po podstawówce, ktorą nauczono znosić swój los i którą kazdy ma za nic. No to moze przez chwilę spróbuj pomyslec, jak to jest kims takim być, zamiast się wymadrzać.
                        • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 19:31
                          po jeden nie obrazaj osob ze wsi
                          po 2 nie oskarzaj innych o patologie tej pary
                          • hermina5 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 19:41
                            Po pierwsze, a nie po jeden jeśli już.

                            Po drugie - naucz się czytać ze zrozumieniem, bo narazie tego nie robisz. Tej kobiecie NIKT nie chciał pomóc, łacznei z pracownicą socjalną, która odwiedzała ja własnie po to, aby jej pomóc.
    • marychna31 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 27.03.11, 21:09
      Non chyba nie wierzysz, że to możliwe?!
      Po prostu przyjął taką linie obrony. A że głupi to i linia głupia.
      Taka sama jak tego, który ostatnio w sądzie twierdził, że nie spalił żywcem kilku małycj kotków tylko sie potknął i akurat te kotki do ogniska wpadły.
      Żeby nie było, że konfabuluję:
      opole.gazeta.pl/opole/1,35086,9311338,Kotek_splonal_zywcem__bo_mezczyzna_sie_potknal_.html
    • tursyta Ale o co chodzi? 27.03.11, 21:27
      Przecież ta pani zachowała się jak rasowa feministka. Postąpiła w myśl zasady: "mój brzuch to moja sprawa" i chłopu nic do tego. Z kolei jej małżonek wykazał wielką dojrzałość, respektując prawo żony do dysponowania swoim brzuchem. Bardzo nowoczesna rodzina.
      • epistilbit Re: Ale o co chodzi? 27.03.11, 21:41
        Jesteś tak głupi(a), że szkoda słów.
        • broceliande Re: Ale o co chodzi? 28.03.11, 11:16
          To chyba ironia bya?
    • izabellaz1 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 09:56
      W tym kraju dziwne rzeczy nazywa się zbrodnią.
      • izabellaz1 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 09:58
        I zastanawia mnie zawsze nieudolność osób piszących artykuły. Jak piszą o tzw. prostych, niewykształconych ludziach to muszą pisać artykuł w sposób odrażający językowo.
      • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 15:54
        handel ludźmi jest przestępstwem
        nie wiem co cie tak dziwi
        • izabellaz1 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 19:05
          Naprawdę dla Ciebie termin "przestępstwo" i "zbrodnia" to to samo?
          • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 19:13
            W rozumieniu prawa karnego zbrodnia to czyn zabroniony zagrożony karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 3 lata .Zbrodnię można popełnić tylko umyślnie. Warunkowe umorzenie postępowania nie może być stosowane wobec sprawcy zbrodni.

            W obowiązującym prawie w Polsce następujące przestępstwa są zbrodniami miedzy innymi :
            umyślne zabójstwo , handel ludźmi , gwałt na małoletnich , ludobójstwo.

            Nie każde przestepstwo jest zbrodnia ( np kradziez nie jest ) , ale handel ludzmi jak najbardzije w polskim prawie uznany jest za zbrodnie .
            --
            everything gardens
    • demonii.larua Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 12:54
      Taka norma niestety - pan zainteresowany wyłącznie swoimi potrzebami. Oblicza tylko różne, wystarczy poczytać forum.
    • titta Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 17:15
      Mnie szlak trafil po przeczytaniu tego potrojnie:
      po pierwsze to wiadomo.
      po drogie: dlaczego ta soltysowa (czy kto tam) interesowala sie chrztem dzieci a nie zaproponowala (skoro juz uwaza sie za osobe wierzaca) konkretnej pomocy (ot chodzby pranie zrobic).
      po trzecie dlaczego w tym artykule przewija sie watek maryjny? Co to ma do rzeczy? Pomine juz fakt, ze Jozef nie uchylal sie od obowiazkow ojcowskich, przyjal Jezusa jako swoje dziecko i wychowal z cala reszta gromadki (4 braci i siostry - ew. Mateusza 13:55; ew. Marka 6:3.) . Jak trzeba bylo go chronic, to z cala rodzina wyemigrowal na kilka lat do Egiptu.
      Jak mozna twierdzic, ze takie stosunki dotycza "wiekszasci" Polakow? Ile osob zanacie u ktorych tak jest?

      I jeszcze jeden kwiatek: dlaczego pijacego faceta nie wysle sie na leczenie (zanim zaoferuje mu sie prace)? No i jak mozna zostawic gromadke malych dzieci pod opieka alkoholika?

      Ludzie zalamuja rece, oskarzaja, biadola, a tak naprawde wszyscy maja w DUPIE: problem nie ich i sam sie rozwiarze. No to sie rozwiazal, o co wiec chodzi?
      • triss_merigold6 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 17:25
        Alkoholik na leczenie musi zgłosić się sam, ewentualnie można go zgłosić i mogą zrobić to osoby bliskie czyli - w tym wypadku - żona. Jak wyobrażasz sobie "wysłanie na leczenie" kogoś przez władzę lokalną/lokalną społeczność? Musi być jakaś historia interwencji policji, MOPS-u, zgłoszenia ze szkoły do sądu rodzinnego, że dzieci zaniedbane wychowawczo etc.
        Ów alkoholik jest ojcem i opiekunem prawnym tych dzieci, zostały pod jego opieką najzupełniej legalnie. Gdyby w tym kraju przekazywano dzieci do placówek opiekuńczych tylko ze względu na alkoholizm rodzica, to w domach dziecka byłoby ze 2 miliony dzieci, a nie 20 tysięcy.
      • czarnaalineczka Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 17:50
        > po trzecie dlaczego w tym artykule przewija sie watek maryjny?

        ależ sama pokazałas dlaczego
        oburza cie ze sołtysowa ( kobieta) nie zaproponowała że bedzie czyjes pranie robic ? big_grin
        oburza cie ze pijaka na leczenie nie wysla ? kto ma go wyslac , on oczywiscie biedny zuczek ratowac go trzeba bo facet ? big_grin
        co jest dziwnego ze dzieci zostaly z wlasnym ojcem ? nie da sonbie rady biedaczek ? z glodu umrze on i dzieci ???

        >
        > Ludzie zalamuja rece, oskarzaja, biadola, a tak naprawde wszyscy maja w DUPIE:
        > problem nie ich i sam sie rozwiarze. No to sie rozwiazal, o co wiec chodzi?
        >
        a co maja robic ? gumki na wacka zakladac czy spirale wsadzic ?
        to sa dorosli ludzie , powinni za siebie odpowiadac
    • ira_07 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 17:27
      Skąd to głupie przeświadczenie, że niepokalane poczęcie, to poczęcie bez seksu? Niepokalane poczęcie, to wg Kościoła katolickiego poczęcie bez grzechu pierworodnego, tak jak wg nich poczęła się Maria: jak najbardziej było to poczęcie przy udziale ojca.
      • princess_yo_yo Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 18:11
        jak juz o tym mowa, to o co w takim razie chodzi z tym ze marie uwaza sie za zawsze dziewice? czyz nie jest to dogmat kk?
        • ira_07 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 20:02
          Tak, to jest dogmat KK, ale nie mający nic wspólnego z niepokalanym poczęciemwink Za dziewicę uważa się Marię, ale nie wiem dlaczego, wszak w Biblii stoi, że Józef z nią nie obcował do czasu aż urodziła Jezusa. To pozostałość po czasach, gdzie seks był "brudny", więc gdzieżby matka Zbawiciela mogła!
          • princess_yo_yo Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 20:56
            jeszcze jedno pytanie, o co chodzi z aniolem i zwiastowaniem w takim razie, zawsze mi sie wydawalo ze jezus byl dlatego specjalny bo byl w sensie doslownym synem boga.
            cos jak dzieci zeusa w mitologi greckiej, myslalam ze to po to zeby latwiej bylo wiernym przelknac taka boskosc niz to ze jezus to zwykly bekart bo najwyrazniej nie byl to syn jozefa.
            • hypertryper Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 29.03.11, 09:28
              Anioł to było zwiastowanie " zwiastowął Pannie Maryi, że pocznie z Ducha św" - slowem to był taki posłaniec , coś jak Hermes w mitologii greckiej, miala za zadanie poinformowac Maryje , ze Bóg ją wybrał i zapytać, jak ona się na to zapatrujei czy zgadza się na takie "in vitro". A ona się zgodziła. W sumie - to nawet ładny gest , bo np. Zeus po prostu zamieniał sie w zloty deszcz i zapładniał big_grin
    • ritsuko Ale z drugiej strony 28.03.11, 19:22
      nie raz słyszałam "a co ma ojciec dziecka do aborcji? To decyzja kobiety bla, bla, bla" i to także w kontekście związku i niepoinformowania tatusia. To jak to w końcu byłoby ok? Kto ich wspiera w robieniu z siebie takich bezwolnych zapładniaczy? Podobnie zresztą z dziećmi urodzonymi i już wychowywanymi- matki nie raz roszczą sobie prawa do bliskości z dzieckiem, to one umieją kąpać, przewijać i kij wie co, a Tata ma patrzeć. I tak dalej.
      BTW bierzmy pod uwagę, że nawet gdyby wiedział, to dobrze, że choć jeden rodzic jest z dziećmi, więc może ściemniać, a tu się robi hipertemat
      • princess_yo_yo Re: Ale z drugiej strony 28.03.11, 21:01
        wspominanie aborcji w tym kontekscie jest zupelnie bez sensu, ojciec nie moze miec wiazacego zdania w sprawie aborcji bo gdyby tak bylo i jego zdanie rozniloby sie od zdania matki bylaby to sytuacja ktorej nie da sie rozwiazac.
        zaden spojny system prawny jak i moralny, w ktorym jednostka posiada integralnosc fizyczna nie jest w stanie skutecznie rozwiazac takiego dylematu.
        • start1979 Re: Ale z drugiej strony 30.03.11, 13:17
          Ależ oczywiście, że taki system istnieje: taki, w którym ani matka, ani ojciec (in spe) nie mają prawa decydować o aborcji.
          • princess_yo_yo Re: Ale z drugiej strony 30.03.11, 13:20
            ale wtedy nie ma mozliwosci zeby byly dwa odrebne zdania w tym temacie, wiec system jest wewnetrznie spojny. moc decyzyjna ma organ zewnetrzny: panstwo.
      • mgla_jedwabna Re: Ale z drugiej strony 28.03.11, 23:29
        a co ma ojciec dziecka do aborcji? To decyzja kobiety bla, b
        > la, bla" i to także w kontekście związku i niepoinformowania tatusia.


        Dziecko - to zdolne do samodzielnego życia poza organizmem matki, a nie zarodek, czyli coś, co dopiero będzie dzieckiem za jakiś czas- ma oboje rodziców, którzy są w równym stopniu odpowiedzialni za jego dobrostan. Dlatego ojciec ma psi obowiązek łożyć na dzieciaka tak finansowo, jak i w formie opieki sprawowanej osobiście, chyba że dobro dziecka wymaga inaczej (wtedy pozbawia się gościa praw rodzicielskich, ale nie obowiązków).

        Natomiast jeśli chodzi o aborcję, to powinno być wyłącznie decyzją kobiety, czy chce urodzić, ponieważ to ona ponosi fizyczne konsekwencje ciąży, porodu i połogu. Facet mimo najlepszych chęci nie weźmie na siebie tych żylaków, obciążonego kręgosłupa, naciętego krocza i nawału pokarmu, więc nie ma żadnego prawa domagać się, by kobieta to robiła, bo on chce dziecka.

        Tak więc ponieważ koszty ponoszone przez matkę będą zawsze większe, ojciec nie może decydować o poniechaniu aborcji, natomiast ma obowiązek łożyć na swego potomka, ponieważ potomek ma prawo otrzymywać wszystko to, czego potrzebuje, od obojga rodziców, nie tylko od matki.

        Jak się komuś nie podoba taki rozkład praw i obowiązków, to niech się zabezpiecza albo uprawia wyłącznie seks oralny. Robić dzieci nikt nie kazał.
        • ritsuko Re: Ale z drugiej strony 29.03.11, 21:17
          No więc nie dziwcie się, że ojcowie dzieci babek z takim podejściem się wypinają. Sorry, albo w jedną albo w drugą
          • princess_yo_yo Re: Ale z drugiej strony 30.03.11, 13:25
            > No więc nie dziwcie się, że ojcowie dzieci babek z takim podejściem się wypinaj
            > ą. Sorry, albo w jedną albo w drugą

            bzdura, jak wyjasnilam powyzej mezczyzna nie moze miec rownorzednego z matka prawa do decyzji o aborcji, albo urodzeniu dziecka. rozumiem ze mozna sie obrazac na rzeczywistosc ale nie ma innego wyjscia - chyba ze postulujesz zeby ubezwlasnowolnic wszystkie kobiety w ciazy.
    • rocketsc Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 19:31
      Niepokalane poczęcie nie oznacza poczęcia bez uprawiania seksu, tylko poczęcie dziecka, które nie jest skalane grzechem pierworodnym.
    • ira_07 Re: Dzieci z niepokalanego poczęcia 28.03.11, 20:03
      Jeśli to do mnie, to odpowiadam: teraz się czepiam, bo nie lubię, jak ludzie piszą o rzeczach, o których nie mają zielonego pojęcia. Na przykład o niepokalanym poczęciu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka