Dodaj do ulubionych

Stara a głupia i naiwna.

29.03.11, 14:24
To ja - żeby nie było wątpliwości.

W ramach racjonalizowania wydatków uznałam, że po receptę na tabletki nie pójdę prywatnie i nie zapłacę stówy za wizytę, tylko pójdę państwowo. Do ginekologa oczywiście.

Zapisałam się i nawet termin był przyzwoity - dwa tygodnie. Zabrałam przezornie wynik poprzedniej cytologii oraz usg biustu. Wymyłam się i postresowałam nieco, że akurat w tym miesiącu @ mi się opóźniła i być może jeszcze nie zakończyła się w 105%.
Poszłam i spędziłam u pani doktór równe 3 minuty. Panią doktór nie interesowały:
- wynik cytologii
- wynik usg biustu
- przebyte porody
- ani ciąże
- choroby nowotworowe narządów babskich w najbliższej rodzinie (a akurat jestem w grupie bardzo wysokiego ryzyka)
- zbadanie mnie
- ani nic innego.

Pani doktór spytała czego chcę, przepisała mi dwa opakowania tabletek i podziękowała za przyjście.

Nie powiem, zszokowało mnie. Pewnie źle trafiłam, nie spodziewałam się też cudów, no ale na litość, COKOLWIEK chociaż dla pozoru.

Musiałam się z Wami tym podzielić wink
Obserwuj wątek
    • burza4 Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 14:31
      Mnie nic nie zdziwi w wykonaniu państwowej służby zdrowia.
      Za to mocno mnie wpienił ostatni genialny pomysł NFZ, że nie będzie można wypisywać recept bez wizyty lekarskiej, nawet w przypadku chorób przewlekłych. W zamyśle zdaje się chodzi o jakość leczenia, co nijak się ma do praktyki jak widać na twoim przykładzie, za to skutecznie wydłuży kolejki. Ciekawam, czemu NFZ bezmyślnie szasta publicznymi pieniędzmi, a potem jojczy, że ma pustki w kasie? przecież to spowoduje, że tysiące zakontraktowanych wizyt przepadnie na rzecz wystawiania recept. A ci, którzy potrzebują porady - pod koniec roku odejdą z kwitkiem, bo limity się wyczerpią znacznie szybciej.
      • penelopa40 Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 14:43
        z tego samego cyklu: chciałam cytologię, nie chciałam płacić, wchodzę - w gabinecie starsza dr, pyta o co mi chodzi, mowię ze o cytologię, ale pani robila rok temu (przyniosłam poprzednią), a cytologia jest ważna 3 lata!!! ale i tak nie mogę bo .... plamienia i coś tam..., potem pani zapytała co i zacz, ja odpowiedziałam, i pani na piękne oczy taką gadkę: w pani wieku, z pani dolegliwościami, przebytymi tra ta ta.... to powinna pani brać to i to, i buch we mnie receptą na hormony! bez badań, tak jak witaminę C, niech bierze i spada.... ja z recepty zrobiłam klasyfikację wertykalną (wprost do kosza na smiecie) ale inna kobieta by kupiła i łykała i napytala sobie biedy... bo hormony to nie witamina C...choć i ta w nadmiarze chyba szkodzi...
    • suazi1 Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 14:39
      A możesz mi wytłumaczyć, po co Ci wizyta jeżeli potrzebujesz tylko recepty??? Ja chodzę po receptę prywatnie i nikt ode mnie nie wymaga, żebym za każdym razem, czyli co trzy miechy,zaliczała płatne badanie. Wystarcz, żezrobię je raz na pól roku. Poza tym lekarz nie ma obowiązku przy każdorazowym wypisywaniu recepty badać pacjentkę.
      • martishia7 Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 14:42
        Przepisy się zmieniły, zdaje się pod koniec zeszłego roku. Teraz lekarz może zapisać 5 opakowań na jednej recepcie. To tak na marginesie.
        • suazi1 Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 14:50
          To tym lepiej dla mnie wink
          • martishia7 Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 15:07
            Dla mnie też. Przy 3 miałam wrażenie, że nic tylko do ginekologa po recepty biegam. Ledwie poszłam już się musiałam umawiać od nowa.
      • penelopa40 Re: do suazi 29.03.11, 14:51
        A możesz mi wytłumaczyć, po co Ci wizyta jeżeli potrzebujesz tylko recepty??? - o to spytaj NFZ, to ich pomysł!
        Poza tym lekarz nie ma obowiązku przy każdorazowym wypisywaniu recepty
        > badać pacjentkę - no właśnie wydaje się że od niedawna ma!
        ludzie przychodzili do przychodni, zostawiali kartkę z lekami i nazwiskiem i odbierali recepty, teraz to niemożliwe
        a ja np jeździłam do lekarza kontaktu i diabetologa po recepty dla męża, jego fizycznie na wizycie nie było, a teraz z tego co rozumiem nie będzie to możliwe .... mąż jest przewlekle chory, nie wychodzi sam z domu, transport jego do lekarza i to tylko po recepty to niepotrzebne narażanie pacjenta na ból i kontakt z przychodnianymi wirusami i bakteriami, nie mowiąc o tym, ze wymaga to ode mnie pojechania z pracy do domu po chorego, z chorym do przychodni, potem odwieźć chorego do domu i wrocić do pracy czyli poł dnia urlopu... ale NFZ ma to w głębokim...
        • suazi1 Re: do suazi 29.03.11, 15:18
          Choruje Ci mąż - współczuję. Ale dlaczego wyładowujesz na mnie złość za czyjeś poronione pomysły? Piszę, jak sytuacja wygląda u mnie, jak na razie nikt nie wymaga ode mnie wyskakiwania z majtek, kiedy poproszę o receptę.
        • pitahaya1 Re: do suazi 29.03.11, 16:30
          A może wizyta domowa załatwiłaby sprawę.
          Nie wiem, nie korzystam ale tak jakoś przyszło mi do głowy.
          Rozumiem, że ten przepis został podyktowany jakimiś doświadczeniami ale u nas już tak jest, że przy okazji tniemy wszystko.

          Przypomniała mi się sprawa mojej działki budowlanej. Dookoła same domy i ta moja działka, pusta, klientów sporo, miejsce śliczne. Wystąpiłam o warunki zabudowy i klops. Okazało się, że w między czasie teren, wraz z całymi hektarami ugorów daleko poza osiedlem, został objęty projektem planu zagospodarowania przestrzennego i do czasów jego uchwalenia żadna zgoda nie może być wydana.
          Od tego czasu minęło kilkanaście lat. Działka nadal stoi pusta, planów nie uchwalono.
          Odwołania nic nie dały.
          Nikt wówczas nie pomyślał, żeby moją działkę wyłączyć z tych planów. Ot, urawniłowka.
        • dorek3 Re: do suazi 31.03.11, 13:43
          NFZ dziś odszczekał ten poroniony pomysł z wizytami po recepty.
    • pitahaya1 Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 14:44
      Ty byłaś w ramach NFZ, ja w ramach prywatnego abonamentusmile))

      Pierwsza wizyta u tego gina, inny punkt, czyli mojej historii nie ma. A szkoda, bo w Medicoverze zawsze była.

      Idę po skierowanie na badania, przede wszystkim jednak ze względu na średnie wyniki USG i ból w piersi.

      Wizyta wygląda tak:
      -poród był?
      -poronienie było?
      -co potrzebne?

      Bez komentarza.
      Wyszłam ze skierowaniem do państwowego szpitalasmile Tyle mi po abonamencie prywatnym.
      Aha, żeby nie było, skierowanie do poradni i na badania dostałam. Tylko niesmak pozostal po takiej wizycie.
      Trwała nie dłużej niż 3 minuty.
      • b_aania Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 15:51
        czyżby to był Luxmed?
        Pytam bo miałam podobną wizytę trwającą może 3 minuty. Lekarz widzi mnie pierwszy raz na oczy, o nic medycznego nie pyta, nie ma mojej karty, nie bada i daje receptę. Na koniec tylko zapytał czy przypadkiem ten abonament to mnie za drogo nie kosztuje, bo on chętnie poleci mi swój prywatny gabinet... taki beszczelny typ był... więcej u nie go mie byłam.
        • pitahaya1 Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 16:08
          Ahasmile
          Ja tez dostałam namiar na prywatny gabinetsmile)
          • lolinka2 Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 22:36
            a ja mam w Lux Medzie o tyle niefarta, że jak mi jakiś gin podpasuje, to momentalnie znika....
            • pitahaya1 Re: Stara a głupia i naiwna. 30.03.11, 08:04
              Dlatego ja niemal za każdym razem jestem u innego lekarzasad(( Raz udalo mi się być dwa razy u tego samego. Po prostu paranoja.
              • lola211 Re: Stara a głupia i naiwna. 30.03.11, 22:00
                Korzystam z usług luxmedu i takich akcji nie uswiadczylam.
                Gin od dawna ten sam, jak termin nie pasuje to umawiam sie do innego, jesli to inna placowka to prosze o przeslanie moich wynikow/karty , by lekarz cos o mnie wiedzial.
                Ogolnie pelen komfort, wywiad, badanie- nie mam nic do zarzucenia.
    • krolowanocy Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 14:50
      no ale w sumie nie przyszłaś na badanie, tylko po receptę, więc w czym problem?
      skoro pigułki bierzesz nie od wczoraj, to zakładam, że cię wcześniej ktoś badał. a tak to lekarka przyjęła cię szybko i miała dzięki temu więcej czasu na pacjentki do zbadania
      • nisar Królowo! 29.03.11, 14:57
        Przyszłam po receptę na piguły, których nie brałam ostatnie trzy lata (starania, ciąża i karmienie) więc zwyczajnie NIE SPODZIEWAŁAM SIĘ że ktoś mi te tablety tak po prostu przepisze bez jednego słowa pytania o cokolwiek.
        Że nie wspomnę o tym, że SĄDZIŁAM (naiwna kretynka), że lekarz bodaj zainteresuje się tym, czy i kiedy miałam np. robioną cytologię. O biuście nie wspomnę, jakkolwiek w świetle choćby mojego wieku, WYDAWAŁO mi się że lekarz spyta o usg czy mammografię. Tyle się w końcu teraz trąbi o profilaktyce...
        • krolowanocy Re: Królowo! 29.03.11, 15:09
          No niby nie powinien tak, ale też ja już się dawno przekonałam, że nikt tak o moje zdrowie nie zadba, jak ja sama.
          Wiem na co powinnam się badać i robię to regularnie, gdzieś mam czy lekarz by o tym pomyślał, czy nie. Choć z ginekologiem to mam akurat szczęście, że mam sensownego i to tak poniekąd prywatnie, bo daleka, ale jednak rodzina.
          Niemniej realia takie, że samemu trzeba dbać, wymagać, domagać się, dopytywać, pilnować... Może i tak nie powinno być, ale nie znam innej rzeczywistości big_grin

          I tak chyba lepiej że przepisał, niż by nie przepisał, mówiąc że to niezgodne z jego światopoglądem, bo jakiś katolik gorliwy smirk
        • mgd3 Re: Królowo! 29.03.11, 16:21
          No to na przyszłość nie sądź jak naiwna kretynka wink
          I zapewniam Cię, że to nie specyfika państwowej służby zdrowia - ja prywatnie miałam co najmniej 3 takie same wizyty.
    • berenika.5 Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 15:02
      jesteś w grupie wysokiego ryzyka i bierzesz antyki ?
      • nisar Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 15:11
        Tak. Lekarze twierdzą, że to co biorę zmniejsza ryzyko raka narządu rodnego (a ten był w bliskiej rodzinie). Zwiększa natomiast minimalnie ryzyko raka piersi, ale cóż - coś za coś.
    • a.va Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 15:09
      I to jest powód, dla którego nigdy nie byłam u ginekologa "państwowo", mimo że z innych "państwowych" lekarzy korzystałam i bywałam zadowolona. Właśnie takie opowieści zawsze słyszałam od mamy, jej koleżanek, a potem moich koleżanek, które korzystały z ginów w publicznych przychodniach.
      • bri Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 16:15
        Ja chodziłam całe życie prywatnie i też nigdy żaden ginekolog nie zlecił mi żadnych badań hormonalnych, a tabletki chcą przepisywać na wszystko dosłownie. O cytologię wprawdzie się pytają, ale żaden się nie interesował czy np. palę papierosy.
      • twojecc Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 18:28
        a.va napisała:

        > I to jest powód, dla którego nigdy nie byłam u ginekologa "państwowo", mimo że
        > z innych "państwowych" lekarzy korzystałam i bywałam zadowolona. Właśnie takie
        > opowieści zawsze słyszałam od mamy, jej koleżanek, a potem moich koleżanek, któ
        > re korzystały z ginów w publicznych przychodniach.


        gluipia jestes: przeciez ci sami lekarze sa juz INNI na prywatnej wizycie, godzine pozniej!
        • a.va Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 18:50
          No właśnie - ja akurat wolę jak są INNI, tzn. jak mnie uważnie badają, słuchają, co mówię, wypytują o różne rzeczy, kierują na badania sami z siebie itd. Tak właśnie wolę, a co ty wolisz, to twoja sprawa.
    • volta2 Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 15:10
      a ja mieszkam w kraju gdzie bez recepty sobie zakupuję antytabsy jak również i antybiotyk jak potrzebnysmile
      w świetle wykształcenia tutejszych lekarzy moja wiedza zdobyta w praktyce leczenia dzieci jeszcze w pl ma się raczej dobrze.

      a kupno wszystkich leków bez wizyty u lekarza oceniam na bardzo wygodne.
      • nisar Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 15:13
        A możesz mnie nie wkurzać? wink
        • verdana Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 15:26
          Cóż, ja do gina chodze raz na rok, badania robię, a tabletki annty zapisuje mi weterynarz. Figuruję na nich jako suka.
          • katia.seitz Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 15:38
            a tabletki annty zapisuje mi
            > weterynarz. Figuruję na nich jako suka.

            padłam smile))
            I dawkowanie jest takie samo u psic, co u ludzi? Nie ma z tym żadnego kłopotu?
            • pitahaya1 Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 16:12
              Najwyżej ogon i wąsy wyrosnąsmile))
              Verdana, nie gniewaj sięsmile
            • verdana Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 18:39
              Żadnego. Wet oczywiscie znajomy, dawkowanie dla ludzi zna, suki biorą to samo co ludziesmile
          • nisar Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 15:43
            verdana napisała:

            > Cóż, ja do gina chodze raz na rok, badania robię, a tabletki annty zapisuje mi
            > weterynarz. Figuruję na nich jako suka.

            Umarłam smile
            • volta2 Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 15:59
              i ja się uśmiałam, ale faktycznie moja mama kupowała kotce antytabsy i dawała po pół tabletki dziennie. od weta receptasmile

              to ja już wolę po ludzku, w aptece z licencją na samoleczeniesmile
    • czar_bajry Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 16:33
      Nie bardzo rozumiem Twoje zdziwienie.
      Poszłaś po receptę i dostałaś ją- więc o co biega?
      Pani doktór nie głupia, zorientowała się że jesteś pod stałą opieką innego gina to po co miała Ci w ...... grzebać?
      • twojecc Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 18:30
        czar_bajry napisała:

        > Nie bardzo rozumiem Twoje zdziwienie.
        > Poszłaś po receptę i dostałaś ją- więc o co biega?
        > Pani doktór nie głupia, zorientowała się że jesteś pod stałą opieką innego gina
        > to po co miała Ci w ...... grzebać?

        W TYM PROBLEM: CODIZLAS PRYWATNIE, TO CO ONA MA JESZCZE ZORBIC?
        PRYWATNIE TO NORMA
    • baltycki Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 18:07
      nisar napisała:

      > Pani doktór spytała czego chcę,
      >po receptę na tabletki

      Wiec o co chodzi?????
      ...
      (pracuje)"w sadzie,jestem sedzia"
      "ostatnio tu czytalam,ze sond kazal ojcu dorobic"
      zawszeolga111
      • twojecc Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 18:30
        baltycki napisał:

        > nisar napisała:
        >
        > > Pani doktór spytała czego chcę,
        > >po receptę na tabletki
        >
        > Wiec o co chodzi?????
        > ...
        > (pracuje)"w sadzie,jestem sedzia"
        > "ostatnio tu czytalam,ze sond kazal ojcu dorobic"
        > zawszeolga111

        TY SIE FACIO NIEO DZYWAJ, BO TY NAJMNIEJ IWESZ O CO CHODZI........
        • baltycki Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 18:34
          twojecc napisała:

          > TY SIE FACIO NIEO DZYWAJ, BO TY NAJMNIEJ IWESZ O CO CHODZI........
          Nie krzycz na mnie...
          Biorę "na logikę"..
    • arachnela Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 18:22
      Jak byłam ostatnio u ginekologa na nfz to po pierwsze nie było zapisów, tylko kolejka ok. godziny. Byłam tam pierwszy raz, zbadał, spytał o wszystko, zaproponował cytologię, usg, zbadał piersi. Więc jak widać da się. Ale żeby nie było tak pięknie to jakieś kilka lat wcześniej byłam gdzie indziej również na nfz i tam jak się spytałam o (pierwszą w moim życiu) cytologię to pani ginekolog odparła "eee nie trzeba"...
      • twojecc gadacie bzdury-same to sprowkowalyscie 29.03.11, 18:26
        Polowa z was chodzi prywatnie, bo podobno bedzie LEPIEJ, DOKLADNIEJ, WYPYTA, ZBADA, BADANIA ZLECI I narailyscie sobie:
        teraz jak idziesz pulbicznie to nawet tego minimum nie zapwniaja, a to co w raamch NFTu bylo kiedys standarem teraz stadardem jest prywatnie!

        Wywołałyście wielka z lasu.
        Podbnie jest u dentysty-u pediatry nie, bo ludzi nie stać, ale ginekolog olewajacy w ramach NFZETU to norma, bo wiedzą ze 99% chodzi prywatnie, to ldaczego maja dawac cos za darmo, co?
        • annvangier Re: gadacie bzdury-same to sprowkowalyscie 29.03.11, 22:30
          a to lekarz wolontariat ma czy mu płaca?
          • czar_bajry Re: gadacie bzdury-same to sprowkowalyscie 29.03.11, 22:52
            Ja nadal nie rozumiem o co chodzi.
            Autorka poszła tylko po receptę a nie po to aby się przebadać/porobić badania itp.
            Receptę dostała więc powinna być zadowolona a nie wielkie zdziwienie okazywać.

            Moje doświadczenia z ginem na NFZ są z 2 biegunówsmile
            1. Będąc w ostatniej ciąży potrzebowałam zrobić badania na toksoplazmozę i różyczkę stwierdziłam iż skoro mam ubezpieczenie to zrobię je państwowo.
            Z innymi badaniami nie było problemu- bratowa w laboratorium szpitalnym pracujesmile ale te akurat badania wysyłają gdzie indziej tak więc bez skierowania płacić trzeba byłotongue_out
            Ale wracając do tematu, poszłam do przychodni i u bardzo nadętej położnej próbowałam sie zapisać na wizytę;
            Ja- dzień dobry, jestem w ciąży i chciała bym się na wizytę do lekarza zapisać.
            położna- a skąd wie że w ciąży?
            ja- (mocno rozbawiona) bo test zrobiłam
            p- test, test, to nie jest potwierdzenie
            ja-ale to moja trzecia ciąża tak więc wiem że jestemsmile
            p- no dobrze to w takim razie na 15 maja mogę zapisać
            ja- ( był grudzień) to może na sierpień?
            p- a dlaczego?
            ja- bo już po porodzie będę( znacznie mniej rozbawiona)
            p- puf
            p- no dobrze to na 24 grudnia na 12big_grin
            ja- a nie 24 grudnia to ja do wigilii będę się przygotowywała a nie po lekarzach chodziłasmile
            w rezultacie badania zrobiłam u koleżanki w laboratorium( jakie to szczęście mieć rodzinę i znajomych pracujących w tak pożytecznych miejscachbig_grin)

            2 i 3 prywatna przychodnia ale gin na NFZ i pełen wypassmile oraz IMiD na Kasprzaka też szał ciał i uprzężybig_grin

            Tak więc nie zawsze na NFZ znaczy źletongue_out
            • nisar Na litość boską! 30.03.11, 09:37
              Nie poszłam PO RECEPTĘ, tylko NA WIZYTĘ LEKARSKĄ. Tak, chciałam wrócić do tabletek, więc na wizycie chciałam poprosić o receptę. Jednak cytologię miałam robioną rok temu i nie miałabym nic przeciwko temu, żeby ją mieć zrobioną. Poza tym sądziłam, że taki np. wywiad lekarski czy badanie jest NIEODŁĄCZNĄ częścią wizyty ginekologicznej. A już jeśli wypisuje się receptę na hormony, to chyba oczywiste jest, że się pyta: czy kobieta pali, czy ma nadciśnienie, czy planuje jeszcze ciążę, czy były poronienia.
              Matko kochana, jak ja bym tak do swojej roboty podchodziła, to nie byłoby mnie tu po miesiącu.

              I gorzka refleksja: krzyczą wszędzie żeby się badać, bo umieralność na takiego raka piersi najwyższa w Europie. Ale jak się idzie do lekarza to się dostaje to, o co się samemu powalczy. Tak, ja pójdę do ginekologa prywatnie raz na rok i zrobię cytologię i usg, do ulubionej specjalistki dwa razy do roku i zapłacę znowu za usg piersi. Ale to ja - mam świadomość że tak trzeba, mam możliwości bo mieszkam w dużym mieście, mam w końcu pieniądze, żeby za to zapłacić.
              A jak może zadbać o siebie matka trojga dzieci z Dolnej Grajdolnej, żyjąca z kawałka pola, dwóch krowich ogonów i spłachetka ogródka?
              O to mi chodziło, rozumiecie?
              • anorektycznazdzira Re: Na litość boską! 31.03.11, 07:15
                Nie rozumiejom. Mondżejsze som.
    • anorektycznazdzira Re: Stara a głupia i naiwna. 29.03.11, 23:18
      To może się ciesz. Kiedyś w podobnych okolicznościach i na podobnej motywacji sprawczej trafiłam do gina w pobliskiej przychodni w ramach NFZetu, zamiast do "mojego", w ośrodku gdzie zwykle chodzę i sobie płacę. Badanie się odbyło i, technicznie rzecz biorąc, nadawało się dla krów, nie dla ludzi, słowo daję. Gość również niestety mówił, nie ograniczył się do wysłuchania czego chcę. Jechał hurtem na pacjentki, był chamowaty i wpieniający.
      • poppy_pi Re: Stara a głupia i naiwna. 30.03.11, 08:57
        U mojej pani ginekolog w 'recepcji' siedzi pani która może wypisywać recepty więc nie trzeba za każdym razem płacić za wizytę.
    • leeloo2002 Re: Stara a głupia i naiwna. 30.03.11, 22:33
      ale przecież jak sama wspominałaś poszłaś po receptę. Mówisz - masz wink
    • zebra12 Re: Stara a głupia i naiwna. 31.03.11, 05:44
      Ee to normalne. Nic mnie nie dziwi. Ale jeśli biorę lek od dłuższego czasu, to i nie chce żadnych badań, pytań, tylko receptę. Biorę lek na astmę i chodzę po receptę do rodzinnego. U alergologa byłam chyba z 5 lat temu. Lek pomaga to nie mam po co biegać i zajmować terminu innym. A już spirometria z odwracalnością to koszmar.
    • zabulin Re: Stara a głupia i naiwna. 31.03.11, 13:00
      To ja ci powiem tak:

      Mój obecny gin (chodze prywatnie) jest trzecim moim ginem smile

      Dwie poprzednie babeczki (równiez prywtanie) wyprowadzily się z mojego miasta, więc zmiana była niejako przymusowa.

      Pigułki/plastry zapsiywał mi kazda z nich. I bylam w prawdziwym szoku, kiedy to zaczełam chodzic do gina Nr 3 i on mi tabletek nie wypisal, tylko zarzadzil: -morfologia, cholesterol, próby wątrobowe, układ krzepnięcia.

      I w ogóle bylam zbadana tak dokładnie i porzadnie jak nigdy. Łącznie z tym, ze podczas usg dopochwowego Pan doktor osobiście nakrywal mnie reczniczkiem, zebym nie czuła dyskomfortu. To samo podczas cytologii, itp.

      Widzisz- trzecg prywatnych, a róznica w standarzdie i spsoobie podejścia do tematu pigułek, ogromna.

      Dwie poprzednie pisaly od ręki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka