Dodaj do ulubionych

lewym pasem

02.04.11, 21:55
Mam do Was pytanie o opinie.
Przypuscmy, ze sa 2 pasy w jednym kierunku i ograniczenie do 80 km/h.
Prawym pasem (z tych dwoch) jada sobie samochody powiedzmy z predkoscia 75 km/h w roznych odstepach (duzych takich na 5 samochodow tez)
lewym pasem jedzie sobie ktos 82 km/h.

Przed tym samochodem, ktory jedzie szybciej lewym pasem NIE MA innych samochodow i w sumie przekracza on predkosc juz o 2 km/h ALE nie zjezdza na prawy pas (choc moglby) i tak sobie jedzie a za nim korowod zniecierpliwionych kierowcow.

To jak? Mozna sie wsciekac na takiego czy nie?
Obserwuj wątek
    • wuika Re: lewym pasem 02.04.11, 21:59
      To oni chcieliby jechać jeszcze szybciej niż te przekroczone 2km/h?!? Zgroza! Tak przekraczać prędkość!
      A tak serio - do szewskiej pasji doprowadzają mnie cholerycy, którzy oślepiają mnie, jak jadę lewym pasem (prawy zajęty i wolniej jedzie), a ja jadę z max. dopuszczalną dla mnie prędkością (np. na granicy dozwolonej). Można albo zapierdzielać, jak idioci po 200, albo się wlec po 70 na prawym pasie?
      • krapheika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:05
        Hmm to w de mialabys problem na autobahnie, bo tam sie jedzie jesli nie ma znaku ograniczajacego to sie jedzie tyle ile fabryka dala, nie ma maksymalnej dopusczalnej predkoscismile dobrze, ze na ogol sa trzy pasy, moglabym cie wyminacbig_grin
        • wuika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:09
          Dopuszczalna to raz, moja psychicznie dopuszczalna to dwa. I jeśli po prawej by jechali po 70-80, a dla mnie optymalna i nadal psychicznie bezpieczna to 120-140 (czasem niewiele więcej), to sorry, ale jakby ktoś chciał jechać za mną po 200, to by dostał apopleksji. Nie widzę problemu w zjechaniu na prawy, jeśli jest taka możliwość i jest to bezpieczne (hamować po 50 km też nie będę, żeby komuś dobrze zrobić i np. wjechać pod ciężarówkę). Taki ze mnie buc na drodze, nie zamierzam szaleć tylko dlatego, że innym tak wygodniej suspicious
          • krapheika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:15
            No, ale prawy byl wolnywink ja 200 nie jade, ale czasem sie zdarza do 150dociagnacbig_grin natomiast gdy ktos inny prowadzi toleruje przycisniecie gazu do 120maksymalniebig_grin
            • wuika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:16
              Jak ja jadę, to nie ma opcji, żeby był prawy wolny suspicious ja się tam wlokę, chyba, że naprawdę nawet takiego osła, jak ja, coś weźmie przy 70 na ładnej dwupasmówce smile
              • krapheika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:22
                Mnie bierze zawsze w PLtongue_out w De jakos malo mnie ograniczajasmile ale jak widze 70 na prostej jak stol drodze przez iles tam km to mnie trafiabig_grin ku mojemu zdziwieniu nie oddalam jeszcze ani razu prawka na miesiac, dwa czy trzy, nie mam punkcikow ani zdjec, widocznie mnie bierze, jak nie ma w poblizu organow wladzy. Moj aniol stroz dziala jak nalezy wiecbig_grin
                • wuika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:27
                  Jechałaś ze Śląska do Wawy? Najpierw korki, korki, korki, zaraz za Częstochową kawałek sensownej drogi, a potem, za Piotrkowem: 5 km normalnej drogi, potem 70 + fotoradar, bo przejście i skrzyżowanie. To nawet niechęć do PKP przechodzi suspicious
                  • krapheika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:31
                    jechalam kiedys slynna katowicka, bylo przynajmniej wtedy 80 na tej niby autostradzietongue_out moj hit to trasa Gdansk Szczecin ladna prosta droga, co chwila ograniczenie.
                    • wuika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:36
                      Tamta droga też byłaby piękna, gdyby ktoś umiał wybudować zjazdy bezkolizyjne. Tak to masakra - 300km robi się w 5 godzin uncertain
                      • krapheika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:41
                        Alez ograniczenia sa zawsze tam gdzie ich byc nie powinno, poza tym nie rozumiem sensu swiatel na dwupasmowkach i przejsc dla pieszych zamiast kladek.Powiem Ci ze jak jechalam pierwszy raz droga Gdansk Szczecin to przejechalam raz na czerwonym, snieg mroz, piekna droga, nagle swiatla nie wiadomo skad i po co.Przerwa do zawracania tam bylatongue_out
          • czar_bajry Re: lewym pasem 03.04.11, 00:52
            Taki ze mnie buc na drodze, nie
            > zamierzam szaleć tylko dlatego, że innym tak wygodniej suspicious

            faktycznie buc z Ciebietongue_out
            • wuika Re: lewym pasem 03.04.11, 08:59
              Plus dla mnie, że nie dość, że mam tego świadomość, to na dodatek się publicznie do tego przyznaję suspicious
          • el_jot Re: lewym pasem 03.04.11, 11:18
            Ale to jest twój problem, ze psychicznie nie wytrzymujesz szybkiej jazdy. Jedziesz lewym pasem - powinnaś przepuscić tego co jedzie szybciej od ciebie. Lewy pas służy do wyprzedzania, wyprzedzisz - wracasz na prawo. Ostatnio jechałam trasą szybkiego ruchu, lewym pasem pomykał 80 km/godz.
            • wuika Re: lewym pasem 03.04.11, 12:44
              Jeśli jestem na granicy prędkości dopuszczalnej, a po prawej stronie jadą ciężarówki po 70-80 (tak, zdarzają się takie), to nie będę się pchała pod ciężarówki, hamując po 40-50km, bo ktoś za mną ma ochotę jechać szybciej. Nie rozumiem, o co kaman we wściekaniu się, kiedy jadę zgodnie z przepisami, tylko ktoś ma swoje widzimisie w temacie dozwolonej prędkości. Mam możliwość - zjeżdżam, nie mam - nie zjeżdżam.
              Cudowne są również sytuacje, kiedy np. zaraz się skręca w lewo i wypadałoby się ustawić na odpowiednim pasie. Wielokrotnie ktoś mnie otrąbił, bo śmiałam jechać w granicach 50 po mieście! Po prostu zawalidroga ze mnie.
        • nangaparbat3 Re: lewym pasem 02.04.11, 22:59
          krapheika napisała:

          > Hmm to w de mialabys problem na autobahnie,


          w tym właśnie problem, że w pe kierowcy nagminnie mylą dwupasmówkę w środku miasta z autobahnem.
          • nutka07 Re: lewym pasem 03.04.11, 22:48
            No ale podane predkosci nie dotycza miasta.
            I zdziwilabys sie jak jezdza samochody na polskich numerach.
            Nie wiedza ze nie jedzie sie ciagle lewym pasem, kiedy prawy jest wolny(srodkowy na trzypasmowej) albo potrafia jechac caly czas srodkowym kiedy prawy tez jest wolny.
            Za ciagla jazde lewym pasem i blokowanie go mozna dostac kare.
            • nutka07 Re: lewym pasem 03.04.11, 23:00
              Doczytalam reszte watku, sprawa nie jest jasno postawiona wink
      • dama_2010 Re: lewym pasem 02.04.11, 22:12
        wuika napisała:

        > A tak serio - do szewskiej pasji doprowadzają mnie cholerycy, którzy oślepiają
        > mnie, jak jadę lewym pasem

        I co? oslepiaja Cie i jedziesz twardo? Nie zjedziesz w wieksza dziure na prawy pas?
        • wuika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:14
          Jak mam dziurę, to zjadę. Jeśli mi moja chora głowa pozwala - to przyspieszę. Ale nie zawsze się i da i nie będę się napisać, żeby ktoś sobie śmignął, bo to moje bezpieczeństwo jest priorytetem. A zdarzają się tacy, co to świecą za samo przestępstwo, jakim jest jechanie przed nimi.
          I nie, normalnie nie jeżdżę lewym pasem, uważam to za buractwo smile
          • wuika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:15
            Napinać miało być, a nie napisać - wyszło bez sensu smile
            • krapheika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:17
              Hmm tzn, ze jezdze za szybko skro mnie nie oslepiaja nigdybig_grin musze to wziasc pod rozwagebig_grin
              • wuika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:20
                Może być w sam raz, albo masz szczęście do nie spotykania takich odważnych. Albo ja wyglądam jak ostatnia ofiara i sobie pozwalają.
                • krapheika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:24
                  Ja jezdze taranem, wiec chyba sie bojawink serio az tak ci sie przygladajasmile z reguly mnie odprowadzaja zdziwione spojrzenia jak zobaczy, ze kobietatongue_out
                  • wuika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:28
                    Nie, ale może właśnie widzą ofiarę, to sobie świecą, jak kretyni - nie często, bo jak wspomniałam, wolę prawy bezpieczniejszy, ale jednak.
                    • krapheika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:34
                      A nie mozesz go przepuscic i pojechac za nim na dlugich? czasem trzeba byc wrednym, moze da idiotom do myslenia. Ja uwazam najbardziej lewy pas za najbezpieczniejszy, najgorszy wg mnie jest srodkowy, prawego nie lubie, bo tam na ogol jada ciezarowki i male wozy transportowe, wszystkie ponizej 90tongue_out
                      • wuika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:37
                        Jak mam, to naprawdę puszczam takich łosi - problem jest, jak nie ma gdzie zjechać, ale jeden z drugim wiedzą lepiej - oni mogą jechać np. po 200, ja też powinnam suspicious Mogę, ale nie chcę.
                        • krapheika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:44
                          Ja jestem obrzydliwa wredna i wogole powinno sie mnie karac, bo jak mi ktos na zderzak doslownie siadzie to najpierw dodaje gazu a potem zwalniam o 20km mniej niz wczesniej jechalam.Potrafie jeszcze bardziej jesli sie nie oddali od mojego zderzaka o pierwszym upomnieniu.Lubie jezdzic szybko, mam mozliwosci fabryczne, ale 150 to maksimum, nor az pojechalam 220 ale chcialam zobaczyc ile da sie wyciagnac bez problemu, droga pusta bylasmile
    • maurra Re: lewym pasem 02.04.11, 22:01
      zacznijmy od tego, ze w pl obwiązuje ruch prawostronny i za uporczywą jazdę lewym pasem (również przepisową prędkością) można dostać mandaty
    • krapheika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:02
      Jesli ma prawy pas wolny to powinien jechac prawym, amen.
      • ma2ma Re: lewym pasem 02.04.11, 22:10
        lewy pas sluzy tylko do wyprzedzania wiec gdy zakonczy sei ten manewr to trzeba zjechac na prawy pas...jezeli ktos jednak (Sorki ale wiekszosc polakow nie potrafi jezdzic na drogach 2 pasmowych) jedzie nadal na lewym mozna wlaczyc migacz lewy-dajac mu znac, ze sie chce go wyprzedzic i powinien zjechac na prawy, nie wolna migac tzw. dlugimi swiatlami...ale tak jak pisalalm w PL wiekszosc kierowcow jak juz sie wpakuje na lewy to ciagna nim do upadlego, nie ma u nas kultury jazdy samochodem
        • duzeq Re: lewym pasem 03.04.11, 17:16
          ale tak jak pisalalm w PL wiekszosc kiero
          > wcow jak juz sie wpakuje na lewy to ciagna nim do upadlego, nie ma u nas kultur
          > y jazdy samochodem

          Polecam przejechanie sie na poludnie Europy w celu nabycia dystansu do umiejetnosci Polakow. To fakt, ze czasami zdarza sie zawalidroga na lewym pasie, ale mamy takie drogi, jakie mamy. Hiszpania ma swietna infrastrukture, czesto-gesto trzypasmowki i sprobuj pociagnac tam dluzej lewym pasem.
          • hanalui Re: lewym pasem 03.04.11, 21:58
            duzeq napisała:

            > Hiszpania ma swietna infrastrukture, czesto-gesto t
            > rzypasmowki i sprobuj pociagnac tam dluzej lewym pasem.

            Bo Hiszpanie tacy "świetni" kierowcy ze wypożyczalnie samochodów nie chcą im samochodów pożyczać big_grin, jeśli już to maja spore kłopoty z pozyczeniem, ubezpieczenie płaca większe niż taki Niemiec czy Polak
        • iwles Re: lewym pasem 03.04.11, 17:47
          > lewy pas sluzy tylko do wyprzedzania wiec gdy zakonczy sei ten manewr to trzeba zjechac na prawy pas


          nieprawda.

          Kodeks drogowy §7 "używanie pasów ruchu":

          Na terenach zabudowanych – z wyjątkiem autostrad – mogą pojazdy o dopuszczalnej masie do 3,5t na drogach z wieloma pasami ruchu w jednym kierunku, dowolnie wybierać pas poruszania się.
          • el_jot Re: lewym pasem 03.04.11, 22:53
            iwles napisała:

            > > lewy pas sluzy tylko do wyprzedzania wiec gdy zakonczy sei ten manewr to
            > trzeba zjechac na prawy pas
            >
            >
            > nieprawda.
            >
            > Kodeks drogowy §7 "używanie pasów ruchu":
            >
            > Na terenach zabudowanych – z wyjątkiem autostrad – mogą pojazdy
            > o dopuszczalnej masie do 3,5t na drogach z wieloma pasami ruchu w jednym kierun
            > ku, dowolnie wybierać pas poruszania się.

            >
            Ale mówimy o trasie szybkiego ruchu a nie terenie zabudowanym.
            >
          • javianna Re: lewym pasem 04.04.11, 07:47
            iwles napisała:

            > > lewy pas sluzy tylko do wyprzedzania wiec gdy zakonczy sei ten manewr to
            > trzeba zjechac na prawy pas
            >
            >
            > nieprawda.
            >
            > Kodeks drogowy §7 "używanie pasów ruchu":
            >
            > Na terenach zabudowanych – z wyjątkiem autostrad – mogą pojazdy
            > o dopuszczalnej masie do 3,5t na drogach z wieloma pasami ruchu w jednym kierun
            > ku, dowolnie wybierać pas poruszania się.


            Nie wiem, skąd wkleiłaś ten paragraf, ale zgodnie z aktualnie obowiązującym w Polsce Kodeksem Drogowym:
            "Rozdział 5 - Ruch pojazdów
            Oddział 1 - Zasady ogólne
            Art. 16.

            1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.

            2. Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest obowiązany jechać po prawej jezdni; do jezdni tych nie wlicza się jezdni przeznaczonej do dojazdu do nieruchomości położonej przy drodze.

            3. Kierujący pojazdem, korzystając z jezdni dwukierunkowej co najmniej o czterech pasach ruchu, jest obowiązany zajmować pas ruchu znajdujący się na prawej połowie jezdni.

            4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa. "
    • changeone Re: lewym pasem 02.04.11, 22:15
      A nie można tak wyprzedzić tych z prawego pasa, zjechać na prawy puszczając przodem wariatów i tych z rozwolnieniem i wrócić na lewy pas?
      • wuika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:17
        Chyba można wyprzedzać z prawej jak są trzy pasy - dobrze mi się coś kołacze po głowie? Jak źle, to proszę o sprostowanie.
        • krapheika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:19
          Nie masz innego wyboru jak zmierzasz do zjazdu ktory jest po prawej stronie, musiszbig_grin
          • wuika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:20
            To wtedy nie wyprzedzasz - bo to jest zmiana pasa, wyprzedzenie i zmiana pasa, tylko zjeżdżasz. Ktoś tutaj coś miesza suspicious
            • krapheika Re: lewym pasem 02.04.11, 22:29
              Ja tam slalomem czasmi jade, wiec moze to byc niepojete, ale jak luki sa jakie sa to manewruje, by znalezc sie na wlasciwym pasie. Np na lewym jedzie ktos za wolno, jade na srodkowy,, prawy calkiem zajety, ale przed jest luka, wyprzedzam wolnego na lewym, potem tego na srodkowym co byl przede mna i sie wlokl i pcham sie na prawywink nie polecam, to jest malo bezpieczne, ale jak sie zapedze to msuze utrafic tak by zjechac kiedy trzeba
    • kiira_korpi Re: lewym pasem 02.04.11, 23:01
      Ja to mam sposób na takich maruderów blokujących lewy pas.
      Podjeżdżam takiego parę razy, tak, że ma wrażenie, że zaraz wjadę mu w kuper i już grzecznie zmyka na prawy.
      Nic mnie tak nie irytuje, jak popierdółki blokujące lewy - a więc przeznaczony do szybkiej jazdy pas.
      Raz jeden taki koniecznie chciał się ze mną ścigać na trasie z Wawy do P-kowa, koniecznie chciał mi pokazać, że on będzie szybszy i nie da się wyprzedzić. Hehe, przy 150 km/h wymiękł.

      Od razu się zastrzegam, że ja też zjeżdżam na prawy, jak widzę, że komuś się spieszy. Poza tym, nie powoduję wypadków i nie zbieram mandatówsmile.
      • krejzimama Re: lewym pasem 02.04.11, 23:10
        > Raz jeden taki koniecznie chciał się ze mną ścigać na trasie z Wawy do P-kowa,
        > koniecznie chciał mi pokazać, że on będzie szybszy i nie da się wyprzedzić. Heh
        > e, przy 150 km/h wymiękł.

        Gdzie tam można jechać 150 km/h?
        • kiira_korpi Re: lewym pasem 02.04.11, 23:17
          Oczywiście, że można. Jest wąsko, ale wystarczy mocno trzymać kierownicę i pilnować, żeby cię nie wyrzuciło na zakręcie. No i musi być późno wieczorem, bo inaczej jest za dużo samochodów i się nie rozpędzisz.
          Tak, tak, wiem, jestem okropna i MMŻet już mi za to solidnie przylałwink
          • esofik Re: lewym pasem 02.04.11, 23:54
            faktycznie masz powód do dumy uncertain
      • daga_j Re: lewym pasem 02.04.11, 23:14
        Chwalisz się tu, że przekraczasz dozwoloną prędkość i to z premedytacją, na dodatek prowokując niebezpieczne sytuacje (podjeżdżanie pod sam tył samochodu) i uważasz, że jesteś górą w tej sytuacji?! Nie zbierasz mandatów widocznie tylko dlatego, że w czasie tych swoich wycieczek nie trafiasz na patrole policji, bo chyba zdajesz sobie sprawę, że na mandat taka jazda zasługuje?
        Ja zgadzam się z autorką wątku, że jeśli jadę z maksymalną dozwoloną prędkością to nikt nie ma prawa być na mnie zły, że go nie przepuszczam, bo nie powinien mieć pomysłu y jechać szybciej niż ja! Ale cóż, wiadomo, że to tylko gadanie. (i wiadomo, że nie mam na myśli pogotowia, policji i innych uprzywilejowanych)
        Może i lewy pas służy tylko do wyprzedzania, ale jak ktoś go zajmuje zbyt długo to jego problem, jego łamanie przepisów a nie kolejnych za nim kierowców. (o ile jest to jazda przy maks. dozwolonej prędkości co nie, bo jak jedzie wolniej to oczywiście powinien ustąpić)
        • iw1978 Re: lewym pasem 04.04.11, 10:23
          daga_j napisała:
          > Ja zgadzam się z autorką wątku, że jeśli jadę z maksymalną dozwoloną prędkością
          > to nikt nie ma prawa być na mnie zły, że go nie przepuszczam, bo nie powinien
          > mieć pomysłu y jechać szybciej niż ja!

          i jeszcze :
          > Może i lewy pas służy tylko do wyprzedzania, ale jak ktoś go zajmuje zbyt długo
          > to jego problem, jego łamanie przepisów a nie kolejnych za nim kierowców.

          Jak Kali ukraśc krowę, to dobrze, jak ktoś Kalemu ukraść krowę to źle.
          Do tego sięTwoje rozumowanie sprowadza - bo jeśli Ty łamiesz przepisy jadąc lewym pwsem drogą szybkieog ruchu, mimo że prawy jest wolny, to jest Twoja sprawa. A jeśli ktoś ma ochotę łamać przepisy i jechać z prędkością większą niż dozwolona, to nie wolno i mandat się należy. Równi i równiejsi?
      • krapheika Re: lewym pasem 02.04.11, 23:25
        No super, nie ma jak osoby, ktore nie zachowuja bezpiecznej odleglosci od nastepnego pojazdu.Pomyslalas co by bylo gdyby ten przed toba musial nagle zahamowac.Wyskoczyloby mu dziecko, moze i zdazylby sie zatrzmac przed niem ale ty bys mu nie dosc, ze skasowala pol samochodu to jeszcze popchnela wprost na tego dzieciaka. Kierowcy przed toba powinni zapisac numery i natychmiast zadzwonic na policje.
      • hanalui Re: lewym pasem 03.04.11, 11:12
        kiira_korpi napisała:

        > Podjeżdżam takiego parę razy, tak, że ma wrażenie, że zaraz wjadę mu w kuper i
        > już grzecznie zmyka na prawy.

        A ja takim kilka razy po hamulcu jak się niebezpiecznie zbliża i się taki odwala bo jego wina jak mi wjedzie w kuper i nie ze zachował bezpieczej odległości tongue_out

      • el_jot Re: lewym pasem 03.04.11, 11:24
        Coś ci się pomyliło; w Polsce ruch jest prawostronny, lewy pas nie służy do szybkiej jazdy, lewy pas służy do wyprzedzania.
      • el_jot Re: lewym pasem 03.04.11, 11:37
        kiira_korpi napisała:

        >> Podjeżdżam takiego parę razy, tak, że ma wrażenie, że zaraz wjadę mu w kuper i
        > już grzecznie zmyka na prawy.
        >
        Toś buc i chamsad
      • halapta Re: lewym pasem 03.04.11, 12:45
        kiira_korpi napisała:
        > Ja to mam sposób na takich maruderów blokujących lewy pas.
        > Podjeżdżam takiego parę razy, tak, że ma wrażenie, że zaraz wjadę mu w kuper i
        > już grzecznie zmyka na prawy.


        Jasne po ludzie się boją, ze ich w kuper celowo stukniesz i na twoje konto OC sobie autko wyremontują smile

        Raz się zagapiłam i jechałam dłużej lewym pasem, ocknęłam się jak za mną jakiś osioł właśnie raz podjeżdżał pod kuper, raz się oddalał i długimi migał, no to wjechałam w dziurę na prawym, żeby ustąpić i on mnie przyblokował tak, ze musiałam hamować, żeby nie wjechać w ciężarówkę.
        Od tamtej pory takim nerwowym nie ustępuję. Jak mam cały pas prawy wolny to zjeżdżam, jak nie, to nie. W Polsce na autostradach obowiązuje ograniczenie 140km/h i ja się tego trzymam, wolniej na pewno nie jadę, wiec drogi nie zagracam.
        A ogólnie to jeżdżę bardzo kulturalnie, wpuszczam z podporządkowanych, przechodniów itd.
      • changeone Re: lewym pasem 03.04.11, 20:16
        " Podjeżdżam takiego parę razy, tak, że ma wrażenie, że zaraz wjadę mu w kuper i
        > już grzecznie zmyka na prawy."

        Oj nie zawsze dobry sposób wink Bo ja generalnie też nie trawię "popierdółek" ale chyba jeszcze bardziej nie znoszę tych "z rozwolnieniem" gdy ja np. naprawdę nie mogę przyspieszyć (np. radar lub za chwile skręcam w lewo). Wtedy jadę wyjątkowo wolno i tym wolniej im bardziej zajęty jest prawy pas i ten za mną nie ma wyjścia. Gdyby tak nie próbował wjeżdżać w tyłek to bym złośliwa nie była big_grin
    • nangaparbat3 Re: lewym pasem 02.04.11, 23:06
      Domyślam się, że rozmawiamy o dwupasmówce w mieście, nie na autostradzie.
      Wiele osób jedzie lewym, bo po prostu wie, że chcąc za jakiś czas skręcić w lewo bedzie miało problem ze zmianą pasa - ci rozpędzeni na lewym olewają zazwyczaj takich, co chcą na lewy zjechać.
      Dzisiaj jechałam trzypasmówką w centrum miasta, na której obowiązuje 50 (od roku, wcześniej było 70, ale co raz to kogoś zabijają na tej ulicy, więc ograniczyli prędkość i chyba przestali wyłączać na noc światła) . Jechałam środkowym pasem 70, byłam wyprzedzana z prawej i lewej jednocześnie. Nie wiem o ile trzeba w Polsce przekroczyć prędkość, by nie czuć się zawalidrogą.
      • el_jot Re: lewym pasem 03.04.11, 11:39
        nangaparbat3 napisała:

        Jechałam środkowym pas
        > em 70, byłam wyprzedzana z prawej i lewej jednocześnie. Nie wiem o ile trzeba w
        > Polsce przekroczyć prędkość, by nie czuć się zawalidrogą.

        W takiej sytuacji czujesz się zawalidrogą? Ja wychodzę z założenia, że widocznie bardzo im się śpieszy.
        • nangaparbat3 Re: lewym pasem 03.04.11, 17:26
          Wiesz, jak około 10 aut (po pieć z każdej strony) wyprzedza mnie jedno po drugim, tylko po to zeby w chwilę potem uniemożliwić mi płynne przejechanie skrzyżownia na światłach, które właśnie się zmieniły na zielone - ale trzeba stanąć, bo ci "szybcy" ustawili sie w kolejce - OK, źle wymyśliłam z tym "zawalidrogą", fakt.
    • dama_2010 A ja to widze tak 03.04.11, 00:23
      Celowo tak a nie inaczej postawilam pytanie, celowo przyjelam takie wartosci i celowo nie napisalam swojego stanowiska - ciekawa bylam czy znajde choc jedna odpowiedz, ktora pokrylaby sie z moim rozumowaniem.

      Tymczasem poza 'przechwalkami' - nie bylo takiej.

      Swieta na drodze niestety nie jestem (wartosci predkosci zostawie jednak dla siebie) nie mniej jednak jesli widze, ze zbliza sie do mnie jeszcze mniej swiety to TAK - staram sie go puscic, szukajac na chwile dziury po prawej stronie (jesli jest). Nie mi oceniac jego motywy - po prostu staram sie ustapic.
      Nie znosze, gdy ktos nawet sam przekraczajac dozwolona predkosc (tak naprawde obojetnie o ile km/h) tlucze sie tym lewym pasem, choc moglby ustapic i udaje ze nie widzi w lusterku, ze ktos chcialby jechac jeszcze szybciej.
      Skoro on takze lamie przepis - to obydwaj stoja po tej samej stronie barykady i argument, ze ja juz i tak jade 130 ale debila co chce 180 nie puszcze jest conajmniej smieszny.

      Tyle, ze moje rozumowanie ma sie nijak do regulacji prawnych a bardziej opiera sie o ulatwianie sobie zycia na drodze...
      • donkaczka Re: A ja to widze tak 03.04.11, 11:40
        to ja rozumuje tak jak ty damo, swieta na drodze nie jestem i czesto mam wyrzuty sumienia z tego powodu, natomiast nie jestem od pilnowania i wychowywania innych kierowcow
        nie mnie oceniac, dlaczego sie spieszy, moze ma na tylnym siedzeniu dzieciaka z ucietym palcem? zone z ciezkim atakiem jakiejs choroby? samolot mu ucieknie? wszystko jedno
        jak widze, ze zjechac nie ma gdzie, to sie nie wsciekam na goscia przede mna, ale jak uparcie jedzie lewym pasem, mimo ze dziura taka, ze trzy razy bym go wyprzedzila, to mrugam grzecznie raz i drugi
        sama tez uzywam lusterek i puszczam szybko zblizajace sie auto, nawet jesli sama musze przyhamowac, zeby sie schowac

        a z tymi debilami to sobie darujcie, ograniczenia predkosci w polsce sa nieludzkie i czesto bez sensu, wiem wiem, zaraz uslysze, ze sa powody, ale naprawde, gdyby chciec jechac zgodnie z przepisami, to mi trasa warszawa-zgorzelec zajelaby ze 20 godzin
    • czar_bajry Re: lewym pasem 03.04.11, 00:50
      To jak? Mozna sie wsciekac na takiego czy nie?

      qrwica mnie bierze na takiego gościatongue_out
      • bi_scotti Re: lewym pasem 03.04.11, 03:06
        czar_bajry napisała:

        > To jak? Mozna sie wsciekac na takiego czy nie?
        >
        > qrwica mnie bierze na takiego gościatongue_out

        Od tego radio ma stacje jazz czy inny tam easy rock (co tam kogo uspokaja wink ) zeby w takich okolicznosciach podglosnic, wziac gleboki oddech i obiecac sobie wewnetrzenie dobre lody czekoladowe albo maple po powrocie do domu. Tacy mnie wkurzaja i ci, co jada wolniej, bo textuja, i ci co nie wlaczaja kierunkowskazow, i ci ktorzy spozniaja sie z ruszeniem gdy maja strzalke w lewo i rozni inni tez ale zyc zamierzam dlugo, o wysokosc cisnienia dbam i nie dam sie sprowokowac jakims tam zagapionym/upartym/zakochanym/chamowatym czy innym. Jesli jazz station nie gra tego, co lubie zawsze jest pod reka pare CDs smile Relax!
    • mijaczek Re: lewym pasem 03.04.11, 03:45
      to zalezy co mowia przepisy... w niektorych Stanach jak NJ, NY czy CO sa znaki, ze lewy pas sluzy do wyprzedzania, wiec po skonczonym manewrze powinno sie zjechac na prawy... ale wiadomo, moze jedna osoba tak robi...
      • maghdalena33 Re: lewym pasem 03.04.11, 09:13
        dama_2010 02.04.11, 21:55
        Dodaj do ulubionych Skasujcie
        Odpowiedz cytując Odpowiedz
        Mam do Was pytanie o opinie.
        Przypuscmy, ze sa 2 pasy w jednym kierunku i ograniczenie do 80 km/h.
        Prawym pasem (z tych dwoch) jada sobie samochody powiedzmy z predkoscia 75 km/h w roznych odstepach (duzych takich na 5 samochodow tez)
        lewym pasem jedzie sobie ktos 82 km/h.

        Przed tym samochodem, ktory jedzie szybciej lewym pasem NIE MA innych samochodow i w sumie przekracza on predkosc juz o 2 km/h ALE nie zjezdza na prawy pas (choc moglby) i tak sobie jedzie a za nim korowod zniecierpliwionych kierowcow.

        To jak? Mozna sie wsciekac na takiego czy nie?

        W Polsce obowiązuje ruch prawostronny więc ta pierwsza osoba jadąca lewym pasem i nie zjeżdżająca na prawy po wyprzedzeniu samochodów na prawym pasie łamie przepisy. Sorry ale przy wyprzedzaniu niestety musisz przyśpieszyć aby wyprzedzić.
        Ostatnio pokazywali chyba w dzienniku obławę policji na jakieś drodze szybkiego ruchu gdzie policja łapała kierowców jadących lewym pasem i blokujących kierowców jadących za nim. To chyba dotyczyło okolic Wrocławia.
    • beataj1 Re: lewym pasem 03.04.11, 10:33
      w 9 przypadkach na 10 puszczam takiego niecierpliwego życząc mu dobrotliwie by jak sie juz zawinie na jakims drzewie zszedł od razu i nie cierpiał.
      w 1 przypadku na 10 jak jestem podku...ona albo mam PMS nie puszczam. Im bardziej samochód za mną cuduje ze światłami i podjeżdżaniem tym bardziej nie puszczam. Pilnuje tylko by to było przytrzymywanie tego jednego samochodu z łosiem a nie całej kolumny bo po co maja inni cierpieć. Kiedyś gościa przetrzymałam przez 40 kilometrów. Ale to był wyjątek.
    • nangaparbat3 zaraz zaraz 03.04.11, 10:47
      Uderzające jest, że w netowych dyskusjach często mówi się o lewym pasie całkowicie pomijając kwestię, GDZIE ten pas sie znajduje - na autostradzie, drodze szybkiego ruchu, obwodnicy, czy w mieście. Mam na tym tle obsesję, bo przez moje osiedle biegnie dwupasmówka, na początku osiedla i na końcu są światła, a na długości nieco ponad kilometra pięć skrzyżowań(nie licząc tych skrzyżowań ze światłami) i siedem przejść dla pieszych.
      I kierowcy traktują najzwyklejszą miejską ulicę jako drogę szybkiego ruchu, rozpędzają się jak wściekli, i niestety gina piesi, owszem, na przejściach. I nie widzę żadnego, ale to żadnego powodu, zeby majacym parcie na rozpedzanie sie na kazdym kawałku prostej to ułatwiać.

      Reasumujac, do Autorki:
      GDZIE jest ta dwupasmówka, o której piszesz?
      • burza4 Re: zaraz zaraz 03.04.11, 12:03
        nangaparbat3 napisała:

        > Uderzające jest, że w netowych dyskusjach często mówi się o lewym pasie całkowi
        > cie pomijając kwestię, GDZIE ten pas sie znajduje - na autostradzie, drodze sz
        > ybkiego ruchu, obwodnicy, czy w mieście.

        Gdziekolwiek by się nie znajdował - przepisy mówią jasno, ze jeździmy PRAWĄ stroną (w miarę możliwości naturalnie, nie mówię o zjechaniu przed skrętem itd) a lewym pasem się WYPRZEDZA.

        Za granicą jakoś to opanowali, tylko u nas wiecznie głupawe dyskusje i ogromne zdziwienie, jak policja wreszcie zabrała się za karanie mułów na lewym pasie.
        • wuika Re: zaraz zaraz 03.04.11, 12:48
          U mnie w mieście jest od zarąbania rond - w centrum co kilkaset metrów. Większość łączą kawałki dwupasmowe. I szczerze - na palcach jednej ręki można policzyć tych ściśle przestrzegających jeżdżenia po prawej, czyli zaraz po rondzie na prawo, za 400 m znowu na lewo - bo można się zaczekać (przy okazji blokując szybki zjazd na rondzie w prawo) na możliwość zjechania przed samym rondem na lewy pas.
        • duzeq Re: zaraz zaraz 03.04.11, 17:19
          > Za granicą jakoś to opanowali, tylko u nas wiecznie głupawe dyskusje i ogromne
          > zdziwienie, jak policja wreszcie zabrała się za karanie mułów na lewym pasie.

          Za ktora granica? Bo zagranica nie sklada sie tylko z Niemiec (po ktorych przy wzmozonym ruchu jezdzi sie coraz gorzej), Holandii czy innej Szwecji.
        • nangaparbat3 Re: zaraz zaraz 03.04.11, 17:29
          Za granicą - przynajmniej zachodnią - nikt nie używa lewego pasa w mieście, na drodze pociętej przejściami dla pieszych, do jazdy z prędkością dowolną - czego domagają się liczni polscy kierowcy.
        • aretahebanowska Re: zaraz zaraz 03.04.11, 19:26
          "10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:

          na jezdni jednokierunkowej;

          na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku."
          To taki mały fragment kodeksu drogowego. Skoro dopuszczalne jest wyprzedzanie z prawej strony, to chyba ustawodawca przewidział sytuację, w której ktoś jedzie lewym pasem a prawy jest pusty. Czyli lewy pas NIE MUSI służyć do wyprzedzania.
          Swoją drogą - IMO ten akurat fragment ma sens tylko na terenie zabudowanym, gdzie pasy ruchu służą też ukierunkowaniu tegoż ruchu, no i chyba rozładowaniu. Wyobraźcie sobie, że w mieście w godzinach szczytu wszyscy jadą prawym, z maks. dopuszczalną prędkością (z reguły 50, dla przypomnienia), a lewy pusty, bo przecież nikt nie powininen jechać szybciej niż pozwalają przepisy, czyli nie ma wyprzedzania. Na autostradzie, czy generalnie poza zabudowanym, nie powinno być pozwolenia na wyprzedzanie z prawej strony i tu powinno się rygorystycznie lewopasowców gonić.
          • el_jot Re: zaraz zaraz 03.04.11, 19:32
            Mi chodzi tylko i wyłącznie o lewy pas na autostradzie, drodze ekspresowej i drodze szybkiego ruchu. W mieście to wiadomo, że nie jest realne jeżdżenie tylko prawym pasem.
            • iwles Re: zaraz zaraz 03.04.11, 20:46

              jeżeli prawym pasem jedzie sznur samochodów z prędkością 70 km/h, to jadąc lewym pasem 82 km/h wyprzedzasz cały rządek samochodów, nie wyobrażam sobie, żeby po wyprzedzeniu każdego samochodu pojedynczo wciskać się na prawy pas, zwalniac, po czym za sekundę znowu rozpoczynać manewr wyprzedzania i tak dalej - robienie sobie slalomu na drodze.
              • el_jot Re: zaraz zaraz 03.04.11, 20:52
                Autorka podała 75 km/godz, to jest różnica zaledwie 7 km, wyprzedzasz, ale w jakim tempie jedziesz. Można wrócić na prawo, zwłaszcza, że jest sporo miejsca, dostosować prędkość do pozostalych samochodów i dać przejechać tym na lewym pasie, albo przyśpieszyć jadąc na lewym, tak żeby wyprzedzić z dużym zapasem rząd samochodów na prawym.
                • iwles Re: zaraz zaraz 03.04.11, 21:09

                  > Autorka podała 75 km/godz, to jest różnica zaledwie 7 km,

                  to jednak w dalszym ciągu jest wyprzedzanie.

                  powiedzmy, że ty za nia jedziesz z prędkością sporo przekroczoną niż jest dopuszczalna na tej drodze. Czy też po każdym wyprzedzonym przez ciebie samochodzie zjeżdżasz na prawy pas ? Nie pisz tylko, że ty akurat nie musisz, bo jedziesz szybciej, skoro twierdzisz, że lewy pas służy tylko do wyprzedzania, to też powinnaś.
                  • el_jot Re: zaraz zaraz 03.04.11, 22:42
                    Wyprzedzam ciąg samochodów, jeżeli nikogo za mną nie ma. Jeżeli widzę, że ktos szybko zbliża się do mnie, zjeżdżam na prawo. Tyle, ze ja nie jadę lewym pasem 82 km/godz.
              • el_jot Re: zaraz zaraz 03.04.11, 20:56
                Gdzieś poniżej autorka wyjaśniła, że chodzi jej o trasę szybkiego ruchu, nie o miasto. To ogromna różnica.
      • dama_2010 Re: zaraz zaraz 03.04.11, 18:42
        nangaparbat3 napisała:

        > Reasumujac, do Autorki:
        > GDZIE jest ta dwupasmówka, o której piszesz?

        Noo nie mialam na mysli konkretnej lokalizacji. Podalam w zapytaniu dwa pasy a nie trzy, zeby nie rozbudowywac hipotezy o kolejne mozliwosci. Ale mialam na mysli bardziej trase np. jak Katowicka
        • nangaparbat3 Re: zaraz zaraz 03.04.11, 19:12
          To jest chyba droga szybkiego ruchu.
          Wyprzedzam i zjeżdżam na prawy. Zwłaszcza na autostradzie jest to pewne urozmaicenie monotonii smile
    • tully.makker Re: lewym pasem 03.04.11, 13:12
      Powolna jazda lewym pasem jest zwyklym chamstwem, neistety, chamow ci u nas na peczki.
    • najma78 Re: lewym pasem 03.04.11, 13:20
      dama_2010 napisała:

      >
      > To jak? Mozna sie wsciekac na takiego czy nie?

      Moc mozna tylko po co? I tak to niczego nie zmienismile
    • jusytka Re: lewym pasem 03.04.11, 14:43
      Zgodnie z zasada ruchu prawostronnego, na lewym pasie powinien jechać tylko ten, który wyprzedza, a potem powinien zjechać na pas prawy.
    • el_jot Re: lewym pasem 03.04.11, 18:53
      Prawym[/b] pasem (z tych dwoch) jada sobie samochody powiedzmy z predkoscia
      > 75 km/

      Skoro się już wyjaśniło, że ci o trasę, to ci napiszę, że taka sytuacja jak z twojego przykładu jest nierealna. Chyba,że jest informacja o kontroli radarowej.

      ALE nie zjezdza na prawy pas (c
      > hoc moglby) i tak sobie jedzie a za nim korowod zniecierpliwionych kierowcow.
      >
      > To jak? Mozna sie wsciekac na takiego czy nie?

      Tak, w takiej sytuacji można być wściekłym. Ja bym poświeciła długimi. Lewy pas sluży do wyprzedzania, nie do ciągłej jazdy w korkusmile
    • rosapulchra-0 Re: lewym pasem 03.04.11, 20:48
      pewnie, że można się wściekać, złośliwe blokowanie pasa i powodowanie zatoru też jest karane.
      • iwles Re: lewym pasem 03.04.11, 21:11

        ale dziewczyna podała, że jedzie z prędkością dopuszczalną na tym odcinku drogi (a nawet ciut ja przekraczając). O jakiej zawalidrodze ty mówisz ?
        • kali_pso Re: lewym pasem 04.04.11, 07:53

          Ale są tacy, którzy jadą szybciejwinkp
          • wuika Re: lewym pasem 04.04.11, 09:18
            Ale to naprawdę ich problem.
    • drinkit Re: lewym pasem 03.04.11, 22:18
      Ale w mieście czy na jakiejś dwupasmówce poza miastem?
    • leeloo2002 Re: lewym pasem 04.04.11, 10:28
      no niby jedzie przepisowo, ale lewy pas jes do szybkiej jazdy, wyprzedzania itd
      U nas nagminnie wszytscy przekraczają prędkość więc jazda lewym pasem z prędkością 82 km/h jest wkurzająca
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka