Dodaj do ulubionych

kiedy zacząć rozmowy o seksie z dzieckiem ?

    • redcharlott Re: kiedy zacząć rozmowy o seksie z dzieckiem ? 14.10.13, 11:18
      Witaj,
      Znalazłam cos takiego: czateria.interia.pl/goscie-czaterii,czat,2329,Dr+Marek+Babik

      Może cos ci podpowie?
    • rosapulchra-0 Re: kiedy zacząć rozmowy o seksie z dzieckiem ? 14.10.13, 11:24
      Dobrze powiedziałaś. Powinnaś jeszcze dodać, że z seksu biorą się dzieci. W tym wieku córce wystarczy taka informacja. Jedno na pewno jest bardzo ważne - nie lekceważ pytań córki i zawsze poważnie odpowiadaj.
    • shellerka Re: kiedy zacząć rozmowy o seksie z dzieckiem ? 14.10.13, 13:15
      wg mnie bardzo fajnie jej odpowiedziałaś. zrozumiale i bez ściemniania, w końcu seks to faktycznie pieszczoty na golasa w łóżku wink przynajmniej w większości przypadków - na urozmaicanie przyjdzie pora tongue_out

      ja się po prostu staram nie zbywać pytań dzieciaków, bo boję się nagromadzenia tych pytań i jakiejś blokady. dlatego odpowiadam właściwie od razu i wyjaśniam to, co ich ciekawi. ostatnio zapadło mi w pamięć zachowanie mojej czterolatki. wiedziała o mojej miesiączce. widuje pudełko z tamponami i już wcześniej pytała o co kaman. no i ostatnio spytała, czy ona też będzie miała okres. wytłumaczyłam, że tak. że jak dorośnie, pewnego dnia też dostanie okres i to będzie oznaczało że w pewnym sensie staje się prawdziwą kobietą, że będzie mogła mieć wtedy dzidziusia, że to będzie wielki dzień. a ona tylko uśmiechnęła się i szczęsliwa przytuliła się do mnie. i tyle.

      pamiętam, jak koleżanka dostała od swojego taty kwiaty, kiedy dostała pierwszą miesiączkę. powiedziałam o tym mojej mamie, a ta się obruszyła i stwierdziła, że to takie intymne, że faceci nie powinni o czymś takim wiedzieć.

      i wtedy chyba obiecałam sobie solennie, że moje własne dzieci będą wychowywane bez tej fałszywej pruderii.
    • mamusia1999 Re: kiedy zacząć rozmowy o seksie z dzieckiem ? 14.10.13, 13:53
      zaczyna to sie najnaturalniej wtedy, kiedy dziecku nie wystarcza, ze tatus dal mamusi ziarenko i stad sie wzielas coreczko.

      teraz to szybko nadrabiaj zaleglosci! serio. w tym wieku dzieciaki juz wymieniaja bardzo dokladne szczegoly. moja Mloda nie przynosila tych sensacji do mnie (pewnie nie wiedziala potrzeby, skoro byla doinformowana "od zawsze" a jakos szczegolnie sie nie interesowala) ale Mlody (9) sprzedaje mi rozwazania kolegow/kolezanek:
      I klasa : na widok ladnego kolegi (akurat mojego Mlodego) dziewczynka "ale ciacho! chce go miec w lozku!"
      II klasa: jak to jest "na jezdzca", czy za drugim razem jeszcze boli?
    • naomi19 Re: kiedy zacząć rozmowy o seksie z dzieckiem ? 14.10.13, 14:01
      MojA ma 5,5 i już byłąm zmuszona z nią o tym porozmawiać, piszę zmuszona, ponieważ jej starsza o rok koleżanka opowiedziała jej co nieco o igraszkach jej rodziców <szok> i musiałam sprostować pewne rzeczy i powiedzieć po swojemu. Przez 3 dni miała fazę i non stop śpiewała ' uprawiać seksi, uprawiać seksi" big_grin
    • asia_i_p Re: kiedy zacząć rozmowy o seksie z dzieckiem ? 14.10.13, 14:54
      Moja ośmiolatka jest już po rozmowach o seksie. Na tyle dawno - bo pytała mniej więcej jako czterolatka - że mam pewne wątpliwości, czy nie zapomniała, czy nie trzeba byłoby powtórzyć.

      I u nas właśnie poszło tak naturalnie, od pytania do pytania, o tym, że dziecko jest w brzuchu mamy wiedziała bardzo wcześnie, potem spytała, którędy wychodzi, potem, skąd się tam bierze i którędy tato to ziarenko wkłada. Tak, że trudno mi powiedzieć, jak zabrać się za dziecko, które nie pyta.
    • plater-2 pies albo chomik 14.10.13, 17:51
      jest niezastapiony.
      dzieci zaprowadzaja psa na psie wesele, potem sie czeka na efekty, rozmowa sama plynie, a nie ma napiecia, bo nie chodzi o ludzi.

      Potem wystarczy troche samemu pomyslec...


      Powaznie jednak mówiac wychowanie rodzinne to skomplikowany problem, ktory odnosi sie do wartosci, jakie wyznajemy. czy przedstawimy dziecku sek­su­al­ność jako ła­twą i nie­zo­bo­wią­zu­ją­ca za­bawę czy w kon­tek­ście mi­ło­ści, mał­żeń­stwa i ro­dziny. To jest najistotniejszy problem, a nie czy wyrazimy sie "cipka" czy "pochwa" !

      Czy zatrzymamy sie tylko na prze­ka­zie wia­do­mo­ści bio­lo­gicz­nych CZYLI PRYMITYWNEJ EDUKACJI SEKSUALNEJ czy przekazemy , ze chodzi o milosc odpowiedzialna, bez dzialan na wlasna szkode i wierna.

      Tak jak naduzyciem jest nie mowic dziecku o smierci, tak samo naduzyciem jest nie uswiadomoc go seksualnie. Niemniej nie zaczynamy od opowiadania o egzekucjach w czasie wojny, komorach gazowych a od tego, ze "babcia umarla, to znaczy zaprosil ja do siebie Pan Bog".
      Podobnie - nie zaczynamy od zboczen (chociaz male dziecko trzeba nauczyc , ze nie idzie sie bezmyslnie z milym panem na oranzade) a od sytuacji prawidlowych, poprawnych spolecznie. "Chlopiec szuka towarzyszki zycia, kupuje kwiaty, mowi - jestes moim idealem, z toba spedze zycie cale..." itd.


      Na studiach podyplomowych wychowania rodzinnego i seksualnego uczono mnie:

      Typy edu­ka­cji sek­su­al­nej: A, B, C

      A – wy­cho­wa­nie do czy­sto­ści – abs­ty­nen­cji sek­su­al­nej (cha­stity edu­ca­tion, abstinence-only edu­ca­tion)

      B – bio­lo­giczna edu­ka­cja sek­su­alna (bio­lo­gi­cal sex edu­ca­tion); pro­mu­jąca prze­kaz in­for­ma­cji bio­lo­gicz­nych oraz wie­dzy na te­mat an­ty­kon­cep­cji, nie uwzględ­nia za­sad etycz­nych

      C – zło­żona edu­ka­cja sek­su­alna za­wie­ra­jąca oba po­wyż­sze po­dej­ścia (com­pre­hen­sive sex edu­ca­tion)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka