Dodaj do ulubionych

wkurzyło mnie dziś moje dziecko:( ( długie)

22.04.11, 15:49
Zaraz świeta, a mam dzis taki podły nastrój, że muszę się wygadac anonimowowink..
Jak ktoś to doczyta do końca jestem wdzięcznawink...
Mam dwoje dzieci, Syn starszy 4 lata, młodszy prawie rok.
Starszak we wrzesniu zle zniosl adaptację w przedszkolu, sporo chorował, młodszy sie ciągle zarażał,więc miałam dość i "zawiesiłam" go do września.Chodzil niecale 3 miesiące ,ale prawie przepłacił to depresją..To inny temat,ale musiałam nawiązać....
Synek w czasie tej przerwy wrócił do siebie , czyli jest niezwykle radosny, rozsądny, fajny,normalny dzieciak...
Ale dzis przechodzilismy koło tego przedszkola...Pytam sie czy chce sie przywitać,bo widziałam na podwórku jego grupę.Kategorycznie odmówił...Powiedział, ze nie chce tam chodzić nigdy...
Na placach zabaw super zawsze sie bawił z dziećmi..A dzis takie sytuacje:

1.Mial dwa auta.Chlopiec prosil o jedno.Nie dał mu, traktowal jak powietrze.Chcial by od niego poszedł.
2.Wpychał sie jak nigdy do takiego drewanianego auta mimo iz siedział w nim dziewczynki i go odpychały.Nie dawałam sobie rady odciągając go..Obrażał sie i znowu do nich.O malo ich nie stratował.
3.Bylo takie rodzeństwo blizniaczki ( ok 4 lata) i ich brat ( z 8)...Ganiali sie i bili na zarty..Moj widzac, ze ten starszy tak robi do tej dziewczynki krzyczal, ze tamten ma tak nie robić i nawet sie na niego zamachnął.
4.Nagle wziął kamyczki i zaczął rzucać w dziewczynki śmiejąc się...
5.W piaskownicy nagle wziął jednemu z glowy czapke ,rzucil na ziemię i obsypał go piaskiem...Tlumaczyl mi, ze nie chce by tamten sie tu bawił.
6.Na koncu paru dziewczynkom zepsul budowle z piasklu...śmiejąc sie na maksa...
7.Dokuczał jak nigdy młodszemu bratu...

Czemu to opisałam.Po prostu pierwszy raz w życiu nie poznałam własnego dziecka....Myślałam, ze go znam na wylot...Przynajmniej w 90%winkNie wiem czy to wpływ rozmowy o tym przedszkolu..Ze jakis taki nieswój się zrobił...Myślałam, ze ..Ze jest przewidywalny..jakby ktos rano mi powiedział, ze moze tak sie zachowac to bym dosłownie ręke sobie dała uciąć za niego...Dla innych moze to drobiazgi, małe dziecko... a dla mnie jakoś nie wiem..system wychowawczy sie zawaliłwink...Ręce mi opadły...Dostał wszędzie ochrzan oczywiście..Nagadałąm mu na maksa...Powiedzialam niestety tez , ze mam go dość, ze zepsuł mi święta i nie dostanie prezentów..Ze myslalam, ze moge mu zaufac, ze jest fajny chlopak a tu mnie rozczarował na całej linii..Ech, i wiele wiele innych...
Wiem, ochłonęłam, troche może przegiełam, a może nie...Niestety od zawsze mam troche coś z głową w tym temacie i strasznie go krótko trzymam, wpajam zasady itd..Ze to co dziś się stało to mnie po prostu zdołowało...Nie wiem jak to określić...opisać....Nie chce byc zrzedliwa matka, jak moja mama...a taka sie robię..Ciagle go strofuje..piluje..tlumacze ....Sama sie z tym zle czuję.....
Przperaszam za ten wywód....sad


Obserwuj wątek
    • shellerka Re: wkurzyło mnie dziś moje dziecko:( ( długie) 22.04.11, 16:02
      tia... co ci mogę napisać? witaj w klubie.
      u nas ponad tydzień był sielankowy spokój. a teraz znowu mały diabeł. ma prawie 5 lat. potrafi ostatnio złośliwie najechać siostrzyczkę 1,5 roczną rowerkiem, albo walnąć ja w głowę, albo popchnąć, zeby się przewróciła.
      w piaskownicy czasami chce się z kimś bawić i jest miły, a czasami sypie piachem, albo mówi idz stąd.
      no i tak jak do niedawna mogłam mu zaufać i powiedzieć np., zeby nie roibł tego czy tamtego, tak teraz nie mogę, bo się nie słucha. ale tak totalnie nieprzewidywalnie własnie.

      wiec moja droga - ZWALMY TO NA BUNT CZTEROLATKÓW wink
      • marsjanka.2 Re: wkurzyło mnie dziś moje dziecko:( ( długie) 22.04.11, 16:07
        o tak Shellerko..dziekiwinkto chyba dzis sie zaczalwink...i doslownie trafilas w sedno...ja sie boję tej nieprzewidywalności....A myślalam, ze wie jak się trzeba zachowywac...I takie odchyly to juz nie u czterolatka...

    • lusitania2 Re: wkurzyło mnie dziś moje dziecko:( ( długie) 22.04.11, 16:11
      marsjanka.2 napisała:

      >Dostał wszędzie ochrzan oczywiście..Nagadałąm mu na maksa...Pow
      > iedzialam niestety tez , ze mam go dość, ze zepsuł mi święta i nie dostanie pre
      > zentów..Ze myslalam, ze moge mu zaufac, ze jest fajny chlopak a tu mnie rozczar
      > ował na całej linii..Ech, i wiele wiele innych...
      > Wiem, ochłonęłam, troche może przegiełam, a może nie...

      biorąc pod uwagę, że chodzi o czterolatka przegięłaś całkowicie.
      Oraz przediagnozuj się w kierunku nerwicy.
      • marsjanka.2 Dziewczyny 22.04.11, 16:18
        Lusitania2, moze przegięłam..Ale jak na codzien wydaje mi sie, ze znam mojego syna i to co przez 4 lata wydaje mi sie "wypracowalam" to takie cos po prostu mnie "załamało"...
        I tak wiem, ze jakis jest problem mam z sobą... Przeżywam za bardzo jak do kogoś np nie powie "dzien dobry" i co ta osoba sobie pomyśli...Albo co mysla Ci ordzicie co siedza obok a moj nie chce sie dzielic ..jak dzis....cuzje na sobie spojrzenie , ze taki niewychowany pewnie....I tlumacze jak glupia, ze to jego dwa ulubione auta i ze dopiero przyszlismy i sie nie zdazyl pobawic...A potem sama na siebie ejstem zla, ze po co sie tlumacze ...

        Shellerko, a Ty np jak Twoj mowi do kogos , ze ma isc to to komentujesz...Mowisz mu, ze zle robi...czy to "olewasz" brzydko mowiac......Ze to po prostu jego sprawa...?
        • shellerka Re: Dziewczyny 22.04.11, 17:15
          jak słyszę, że jest niemiły dla kogoś bezzasadnie to mówię karcącym tonem: "syyynkuuuu" (znaczy się używam imieniawink )
          a jak widzę, że w sumie ma rację, że się nie chce bawić z tym kimś, bo np. ten ktoś sam jest niemiły, to ignoruje.
          ja wogóle jestem zwolenniczką nie ingerowania w zabawy i stosunki towarzyskie dzieci. z dzieciństwa pamiętam, że najgorzej mieli ci, których mamy przesiadywały na dworze i co chwila opieprzały kogoś za coś. najczęściej bez sensu, bo te konflikty, które tak nie podobały się rodzicom były zwykle rozwiązywane trzy minuty później i szły w zapomnienie.

          tak samo, jak nie podobają mi się takie scenki, że matki zbierają zabawki po dzieciach w piaskownicy, wyrywając je innym dzieciom. ja swojego proszę, zeby sam pozbierał , oczywiście grzecznie i kulturalnie ma to zrobić, a nie wyrywać. jak nie odbierze i nie zbierze, to zabawki zostają na placu zabaw i już.
          • shellerka Re: Dziewczyny 22.04.11, 17:17
            kategorycznie zabraniam natomiast rzucania piachem i kamieniami.
            ale też tylko swoim dzieciom. jak widzę, że inne rzuca, to nic nie mówię. moje dzieci wiedzą, jak się w takiej sytuacji zachować wink
    • czarnaalineczka Re: wkurzyło mnie dziś moje dziecko:( ( długie) 22.04.11, 16:22
      jesli te numerki to w kolejnosci chronologicznej i dostal ochrzan za to pierwsze
      >
      > 1.Mial dwa auta.Chlopiec prosil o jedno.Nie dał mu, traktowal jak powietrze.Chc
      > ial by od niego poszedł.
      to sie nie dziwie ze mogl byc wkurzony
      przeciez zachowywal sie calkowiecie normalnie

      ty z kazdym sie bawisz i kazdemu pozyczasz swoje rzeczy ??
      • marsjanka.2 Re: wkurzyło mnie dziś moje dziecko:( ( długie) 22.04.11, 16:27
        Nie, to prawda, ze moglam to uszanowac..Ale ta Mama tamtego tez go prosila, no daj Piotrusiowi jednego, nie badz taki....No i tak podjelam tematwink..Powiedzialam jeszcze juz sama bedac na niego zla, ze nikt go nie bedzie lubial, bo sie nie podzielil...Ech, ale beznadziejny dziensadTez bez sensu gadalamsad
        • nangaparbat3 Re: wkurzyło mnie dziś moje dziecko:( ( długie) 22.04.11, 16:34
          No bez sensu. I niedobrze, ze tak bardzo się przejmujesz opiniami ludzi. Wtedy nawet to co mówisz do synka jest dla niego niej przekonujace, nieautentyczne - bo denerwujesz się bardziej niżby to wynikało tylko z jego zachowania, on to dostrzega i nie wie, o co chodzi. Bez sensu.
          Pewnie nie jest Ci łatwo z dwojgiem małych dzieci, moze warto pochodzic na jakąs grupę dla rodziców?
        • czarnaalineczka Re: wkurzyło mnie dziś moje dziecko:( ( długie) 22.04.11, 16:37
          postukajcie sie pisankami na odstresowaniewink

          a dzieciaka tylko ci pogratulowac smile umie bronic swoich granic a to bardzo wazne w zyciu smile

          > Nie, to prawda, ze moglam to uszanowac..Ale ta Mama tamtego tez go prosila, no
          > daj Piotrusiowi jednego, nie badz taki....

          oj nagadalabym takiej babie tongue_out
          albo powiedziala zeby nie byla taka i dala buziaka panu zdzisiowi czy jakiego tam macie zula osiedlowego tongue_out
    • nangaparbat3 Re: wkurzyło mnie dziś moje dziecko:( ( długie) 22.04.11, 16:30
      Przegięłaś, zdecydowanie.
      Najpierw - posyłając dziecko do przedszkola zaraz po urodzeniu młodszego.
      Dzisiaj - z tymi pretensjami.
      To czterolatek - mowić trzeba od razu, jasno, krótko i na temat.

      > ęce mi opadły...Dostał wszędzie ochrzan oczywiście..Nagadałąm mu na maksa...Pow
      > iedzialam niestety tez , ze mam go dość, ze zepsuł mi święta i nie dostanie pre
      > zentów..Ze myslalam, ze moge mu zaufac, ze jest fajny chlopak a tu mnie rozczar
      > ował na całej linii..Ech, i wiele wiele innych...

      Aż strach pomyśleć, co się kryje za "wiele innych".
      A oznajmianie czterolatkowi (ktory tak naprawdę nic bardzo złego nie zrobił), że mu zepsułaś święta i że Cię rozczarował i że mu już nie ufasz- po prostu niedorzeczne. I niszczące.
      • marsjanka.2 Re: wkurzyło mnie dziś moje dziecko:( ( długie) 22.04.11, 16:54
        Dokladnie,niszczacesad....Zdaje sobie z tego sprawę...Ale najpierw mu nagadam, a potem mam wyrzuty sumienia..Tak mam od zawsze..Non stop spięta co powiedzą inni...Maz bardzo ma o to do mnie pretensje, ze robie tak jakby zalezalo mi na opini innych bardziej niz na swoim dziecku....Ale nie wiem jak to zmienić...Nie umiem trzymac i nie wiem jak wytyczyc granice w niewtrącaniem się w jego decyzje..
        Bo jak np postapilysbyscie z tym piaskiem...Ten chlopiec mial z 7 lat..Moj mu zdial te czapke..i Sypal piaskiem w niego..Oczywiscie ze smiechem..Tamten sie skulil w sobie..bylam w szoku, bo myslalm, ze mojemu co odpowie ostro albo juz prędzej przylozywink...A tamten nic..Wzial te czapkę i tak sie skulil, a byl o głowę wyzszy.....Wydarłam sie na mlodego przy wszystkich,ostro na maksa..A moze powinnam zostawic tę sprawę by sami rozwiązali..O to mi dokładnie chodzi..w tej przykladej sytuacji..Co byscie zrobiły?

        i Dziekuje za wszystkie komentarzesmile


        • maghdalena33 Re: wkurzyło mnie dziś moje dziecko:( ( długie) 22.04.11, 17:04
          Za celowe sypanie piaskiem na pewno objechałabym swoje dziecko z zastrzeżeniem, że jeszcze raz to zrobi kończycie zabawę na placu zabaw i wracacie do domu. Jeżeli powtórzyłby to wówczas zabieram dziecko do domu z przypomnieniem za co kończy zabawę.
          To, że nie chciał dać samochodu to nic niezwykłego. Jego samochód i ma prawo nie chcieć pożyczyć akurat w tym momencie. Przynajmniej dziecko jest asertywne w przeciwieństwie do Ciebie smile
        • nangaparbat3 Re: wkurzyło mnie dziś moje dziecko:( ( długie) 22.04.11, 19:39
          W tym konkretnym przypadku natychmiast bym podeszła, zabrała synowi czapkę, wysypała piasek, otrzepała, oddała tamtemu mowiąc, że bardzo go przepraszam za mojego syna. Do syna powiedziałabym tylko: nigdy więcej tego nie rób.
          Ważne - bardzo zdecydowane ruchy i głos.

          Wiesz, ja się kiedys potrafiłam wydrzec na swoją corkę, strasznie wydrzec. I któregoś dnia, drąc się na nią, uświadomiłam sobie, że drę się, bo daję sobie do tego prawo. I to był ostatni raz - nigdy wiecej nie zrobiłam tego, nawet nie czułam potrzeby. Co więcej, przestałam się przejmowac podobnymi wrzaskami mego ojca na mnie - przestały działac.
          Może spróbuj przyjrzec się sobie, kiedy się na niego gniewasz - nie żeby wpadac w poczucie winy, ale żeby - odeszło.
          I namawiam na jakąś grupę wsparcia dla rodziców, albo szkołę dla rodziców, coś takiego. Można się odgadac i usłyszec, że inni mają niemal identyczne problemy - to naprawdę niedoprzecenienia smile
    • sarah_black38 Re: wkurzyło mnie dziś moje dziecko:( ( długie) 22.04.11, 17:05
      >chodził cale 3 miesiące ,ale prawie przepłacił to depresją..To inny temat,ale musiałam
      > nawiązać....

      Dzieci w większości chętnie chodzą do przedszkola. Chcą się bawić z rówieśnikami , uczyć się. Ty zrobiłaś błąd posyłając starszego do przedszkola w momencie , gdy urodziło się drugie dziecko. Starszak podświadomie odebrał to jako odrzucenie, chęć pozbycia się go z domu. Dlatego reaguje jak potrafi - agresją. Jednocześnie w ten sposób chce zwrócenia na siebie uwagi ... pewnie dziś skojarzył przedszkole z uczuciem odrzucenia i tak zareagował.
      • marsjanka.2 aporpo przedszkola 22.04.11, 17:24
        Tak,moze zrobilam blad..Ale szybko zareagowalam..Bo chodzil do konca listopada i to z wiekimi przerwami..ale na tamten czas tez bym sobie dawala reke uciac, ze o rodzenstwo moze by zazdrsony jako jedynak, a przedszkole to bedzie strzal w dziesiatke..Myslal sadzac po jego dotychczasowym zachowaniu, ze sie tam na pewno odnajdzie..Ze juz ma dosc mamy przez te 3 lata winkI w ogole lgnal do dzieci....A stalo sie odwrotnie..W rodzenstwie zakochany, a przedszkole to calkowita porazka..Ma znow startowac od wrzesnia..Mialam nadzieje, ze dorosl..To juz w ogole mnie dolujesad
    • kali_pso Re: wkurzyło mnie dziś moje dziecko:( ( długie) 22.04.11, 17:51

      Zachowanie syna było zapewne spowodowane tym, że chciał zwrócić Twoją uwagę na siebie. Dlaczego? Zapewne wywołałaś jakieś wspomnienia nagabywaniem o jego chęć zabawy z grupą przedszkolną - może pomyślał, że znowu chcesz go do tego przedszkola wysłać? Zaprezentował to, czego w grupie się nie toleruje, a więc pokazał Ci, droga mamusiu, że kompletnie sie do przedszkola nie nadaje i za nic nie powinnaś go tak posyłaćwinkp
      • marsjanka.2 Kali_pso 22.04.11, 18:23
        Kali_pso,az tak chyba nie mysliwink..Bo w przedszkolu Pani powiedziala, ze jest az za grzecznywink..Wiec w sumie nie sadze, ze nagle po pol roku doznal olsnienia i byl na tyle madry by mi pokazac czego sie nie robiwink...
        • kali_pso Re: Kali_pso 22.04.11, 18:43

          hmmm.... no to nie bardzo rozumiem...on chciał chodzić do tego przedszkola? na jakim tle była ta depresja o której pisałaś wyżej? Z lęku przed przedszkolem czy z niechęci do jego opuszczenia?
          • marsjanka.2 Re: Kali_pso 22.04.11, 18:48
            Oczywiscie, ze nie chcial.Ale nie zachowywal sie tam agresywnie,zeby kogos rzucal piachem,kamykami czy komus sie po prostu psocil.Wrecz w druga strone.Byl mega smutny,przygaszony, nie chcial nic tam robic,jesc, zblizyc sie do nikogo .Tylko ciagle mowil, ze jest tam sam i chce do domu..To tak z grubszawink
            • kali_pso Re: Kali_pso 22.04.11, 18:56

              No to to o czym piszę jest całkiem mozliwe...oczywiście nie traktuj tego dosłowniewink Małe dzieci reagują nie w pełni uświadamiając sobie co i dlaczego- zareagował emocjonalnie być może własnie mysląc o ewnetualnym powrocie do przedszkola. To, że kiedyś tego nie robił nic nie oznacza.
              • marsjanka.2 Re: Kali_pso 22.04.11, 19:01
                Moze masz racje..Nie wiem o co chodzi z tym przedszkolem..Nie wiem w czym tkwi problem.tyle czasu minelo, a jednak widze, ze to bardzo drazliwy temat..Nie wiem czy chodzi w google o chodzenie czy o te konkretne przedskzole.Ale tam nic sie nie wydarzylo..Z tego co mi wiadomo, zeby mial jakis uraz...Wracam do pracy i od wrzesnia musi juz isc....Mam nadzieje, ze jeszcze przez te ponad 4 miesiace dojrzeje..
                • a-inka Re: Kali_pso 22.04.11, 19:58
                  A może mu ktos w tym przedszkolu dokuczał,a ty o tym nie wiesz?
                  Tak mi się skojarzyło,po tej sytaucji na placu zabaw,gdy atakował dzieci...
                  Dorośli często nie radzą sobie z emocjami,a co dopiero czterolatek.
                  Moja córa miała sześć lat,jak urodził się brat i bardzo ciężko przeżyła "detronizację",co odbiło się między innymi na zajęciach w przedszkolu,a chodziła tam od trzech lat.
                  Moze zamiast przedszkola lepsza będzie dobra opiekunka?
                  Pozdrawiamsmile
                  • pamela788 Re: Kali_pso 22.04.11, 20:50
                    Dlaczego go krotko trzymasz?
                    Co to wogole znaczy krotko go trzymam?
                • nangaparbat3 Re: Kali_pso 22.04.11, 21:23
                  Myślę, że Kalipso ma dużo racji. I myślę, że dla "dobrze wychowanego" dziecka pójscie do przedszkola może być szokiem. "Dobrze wychowane" dzieci są w grupie nieraz zupełnie bezradne - jeśli będą funkcjonować tak jak "niegrzeczni" koledzy, spotkają się z dezaprobatą rodziców, jeśli będą "grzeczni" - oberwą od kolegów.
                  Sama byłam takim "grzecznym" dzieckiem. W przedszkolu, do ktorego mnie posłano, trzeba było siedzieć z dłońmi połozonymi na stole i milczeć. Najgrzeczniejsi mogli iść do kąta z zabawkami i tam sie bawić. Jako grzeczna często miałam ten przywilej - i niechęc koleżanek i kolegów. Wytrzymałam dwa tygodnie, a miałam pięć lat. Na szczescie rodzice się ulitowali. A było to moje drugie przedszkole, w pierwszym czułam się świetnie.
                  W każdym razie sądzę, że rzeczywiście synek pokazał Ci, jak jest w przedszkolu. Scena po scenie. Jak się zachowują inne dzieci. Może spróbuj z nim o tym porozmawiać - nie "wychowawczo", tylko żeby opowiedział, jak jest - a Ty po prostu słuchaj.
    • asia_i_p Re: wkurzyło mnie dziś moje dziecko:( ( długie) 22.04.11, 20:49
      Mógł się zdenerwować tym przedszkolem i zacząć odtwarzać coś, co na przykład tam robiły mu inne dzieci.
      A poza tym ma 4 lata, a to wredny wiek. Dziecko robi się trudne na kilka miesięcy. Ja wiem, że pewnie za dużo tłumaczę tymi etapami rozwojowymi, zupełnie jak moja mama, która zawsze mnie pocieszała, że moja siostra jest właśnie na etapie niestabilności i za pół roku na pewno będzie lepiej, ale mi się to sprawdza: przez parę miesięcy mam anioła, potem trzeba troszkę powalczyć i tak na przemian.
      Co do strofowania, nie wiem, czy twój synek tak ma, ale moje córka doskonale wyczuwa, co mówię na serio, a co mówię, bo jestem wściekła, i to drugie dosyć konsekwentnie ignoruje. Najwyżej się na mnie obraża na parę minut.
      Albo mu powiedz, że gadałaś, co nie myślisz, bo byłaś wściekła, albo nic nie mów, ale pokaż w święta, że jednak możecie się dobrze bawić razem.
    • sebaga Re: wkurzyło mnie dziś moje dziecko:( ( długie) 22.04.11, 21:19
      skoro maly jest ogólnie super a dzis mial takie odpaly to sie nie zalamuj, moze gorszy dzien mu sie trafił, moze to przypomnienie przedszola wywolalo dalsze reakcje, moze..nie dowiesz sie raczej.
      To co mi sie nie podoba w Twoim poscie to te teksty: zepsules mi swieta, przypomina mi sie moja mama i jej teksty, wywolujace we mnie poczucie winy, to baardzo niefajne jest i nad tym musiszpracowac. Co innego jak mówisz, jest mi teraz przykro, ze tak sie zachowujesz itd. Ale takie wybieganie w przyszlosc..masakra. Plus jest taki, ze Ty wiesz, ze robisz źle, a to bardzo duzo. Nie obwiniaj się, tylko nastepnym razem ugryź w jezyk wink

      co do pytania o sypanie piaskiem i Twoja reakcję. Wg mnie absolutnie powinnas zareagowac, to co robil Twoj maly bylo zle, tamten chlopczyk nie umial sie obronic, ale to nie jego wina i nie powod, dla ktorego inne dziecko moze go ponizac. Twoj synek zachowal sie nagannie i powinien o tym wiedziec. Ja bym przerwala sypanie piaskiem od razu, przeprosila tamtego chlopca a swojemu zrobila megapogadankę.
      tak czy inaczej, powodzenia zycze. I nie przejmuj sie opiniami innych (nie mowie o tym ze Twoje dziecko moze byc bezkarne), szczegolnie obcych ludzi, po prostu dbaj o to zeby Twoje dziecko nie krzywdzilo innych. Ale z tego ze sie nie chce podzielic zabawkami to Ty sie nie musisz absolutnie tlumaczyc. A mamusia Piotrusia do bani jestwink
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka