"Ślub dla dzieci"

27.04.11, 14:13
W klasycznych rozmowach pt. "Dlaczego nie weźmiecie ślubu" zawsze pada sakramentalne stwierdzenie, że nieformalnie związani ze sobą rodzice utrudniają życie dziecku. No ale jak utrudniają? Z tego co wiem to dziecko ze związku na kocią łapę jest tak samo chronione, prawo to gwarantuje. I co dalej? Czy coś jeszcze jest in minus? Czy chodzi wyłącznie o kwestie światopoglądowe? Aha, pomijam kwestię nazwiska, bo to nie jest oczywiste, w końcu każdy może zostać przy swoim i np. matka ma inne, a dziecko ma inne, więc zostawmy to.
Chodzi o inne benefity z tytułu bycia zamężną matką/ żonatym ojcem, tudzież ich dzieckiem.
    • asiaiwona_1 Re: "Ślub dla dzieci" 27.04.11, 14:20
      w obecnych czasach nieformalnie związani ze sobą rodzice dziecka zwiększają szanse tegoż dziecka na dostanie się do żłobka/przedszkola poprzez bycie we wniosku o przyjęciecie dziecka "samotnym rodzicem"
    • ola Re: "Ślub dla dzieci" 27.04.11, 14:25
      na tym etapie, na którym są moje dzieci, problem nie występuje. Ale z własnego doświadczenia pamiętam, że w moim przedszkolu strasznie się wyśmiewano z dziewczynki, której rodzice nie mieli ślubu. Jeden z chłopaków usłyszał gdzieś słowo "bękart" i biegał za nią po korytarzu krzycząc "jesteś bękartem!". Inne dzieciaki podchwyciły. Średnio rozumieliśmy cóż to znaczy nawet.
      Tyle, że to żaden argument. Dzieci, jeśli chcą się nad kimś poznęcać, zawsze sobie znajda temat. Często nawet używając pojęć, których nie rozumieją.
      Może dla dzieci świadomośc, że rodzice mają ślub, jest potwierdzeniem tego, ze się kochają? No wiecie - Kopciuszek wziął ślub, Śnieżka i Arielka, a moja mama nie?? Znaczy, że tatuś nie kocha jej tak jak książę Filip.
    • 18_lipcowa1 Re: "Ślub dla dzieci" 27.04.11, 14:29
      w naszych czasach to juz małe utrudnienie dla dzieci
    • franczii Re: "Ślub dla dzieci" 27.04.11, 14:32
      Zylam w blogim przekonaniu, ze w cywilizowanych krajach wspolczesnego swiata nie ma dyskryminacji dzieci urodzonych poza malzenstwem. Tymczasem pare miesiecy temu zonk, we Wloszech wprowadzono prawo zrownujace prawa dzieci urodzonych poza malzenstwem z dziecmi z malzenstwa. Nie wiedzialam, ze taki przezytek funkcjonowal w europejskim kraju. W tej chwili wobec dzieci urodzonych poza malzenstwem jest taki sam obowiazek alimentacyjny, prawo do dzieciczenia w linii prostej ale dzieci te nie nabywaja prawnie kuzynow, wujkow i ciotek. Tez bardzo dziwne, prawda?
    • joanna_poz Re: "Ślub dla dzieci" 27.04.11, 14:32
      z perspektywy życia w związku bez slubu i posiadania 6,5 letniego dziecka stwierdzam, że nie ma takich utrudnien i minusów.
    • sara.ivona Re: "Ślub dla dzieci" 27.04.11, 14:50
      duży plus życia bez ślubu to status samotnej matki w rekrutacji do przedszkola - dziecko na 100% zostanie przyjęte
      • aneta-skarpeta Re: "Ślub dla dzieci" 27.04.11, 16:04
        jak bylam jeszcze samotną matką, taka prawdziwą , to tylko rejon mnie uratował- tyle samotnych matek byłosmile
    • bri Re: "Ślub dla dzieci" 27.04.11, 15:11
      Jeśli para żyje zgodnie pewnie żadnych różnic nie będzie. Jeśli w związku są problemy i np. kobieta dowie się, że jest w ciąży w momencie, kiedy partner postanowił od niej odejść może on nie uznać dziecka. Oczywiście istnieją sposoby, żeby to ojcostwo ustalić, ale jednak wymaga to więcej zachodu niż w przypadku dzieci urodzonych w małżeństwie.
      • atowlasnieja Re: "Ślub dla dzieci" 29.04.11, 08:43
        Natomiast jeśli w małżeństwie pani "zbłądzi" i zafunduje sobie dziecko na boku to możesz na głowie stanąć a z rubryki "ojciec" nie usuniesz porządnie nazwiska męża matki (niezależnie od woli całej czwórki zainteresowanych).
    • aneta-skarpeta Re: "Ślub dla dzieci" 27.04.11, 16:02
      ja mam syna z poprzedniego zwiazku

      zylismy jakis czas bez slubu, calkowicie jak rodzina- ojciec dziecka nie interesuje sie nim

      zdecydowalismy sie na slub z wygody i ze wzgledu na dziecko- mąż oficjalnie dla niego był zupelnie obca osobą- a tak ojczymem

      sądzilismy, ze dla chlopaka 8 lat to zupelnie bezsensowna uroczystosc

      ale okazalo się, ze dla niego to było jakies magiczne przejscie i poczuł ze tak naprawde jestesmy rodziną, choc absolutnie nic sie nie zmienilo w naszym zyciu
      dla niego byl to dowod, ze moj partner w pelni oboje nas akceptuje- bardziej chodzilo o to ze zaakceptował syna jako przyszywane własne dziecko

      i niby nic, a dla niego bylo to wydarzenie kolosalne

      btw
      jak mielismy sytuacje, ze kazde z naszej trojki mialo inne nazwisko bylo dla nas strasznie klopotliwe i utrudniajace zycie- obecnie mamy w rodzinie tylko 2 nazwiska i jest ciut lepiejsmile
    • jusytka Re: "Ślub dla dzieci" 27.04.11, 16:05
      Wydaje mi się, że poczucie bezpieczeństwa jest jednak wieksze, jeśli rodzice sa małżeństwem.
      Jak dla mnie mąż to nie to samo, co chłopak, od którego mozna było odejśc i poszukać kolejnego...
      • mondovi Re: "Ślub dla dzieci" 28.04.11, 09:20
        > Wydaje mi się, że poczucie bezpieczeństwa jest jednak wieksze, jeśli rodzice sa
        > małżeństwem.
        > Jak dla mnie mąż to nie to samo, co chłopak, od którego mozna było odejśc i pos
        > zukać kolejnego...
        bo od mężów się nie odchodzi, tak, tak..., papier to nie łańcuch. A konkubentów zmienia się jak rękawiczki tylko w 997.
        • joanna_poz Re: "Ślub dla dzieci" 28.04.11, 09:40
          dokladnie.

          w poprzedniej firmie, gdzie pracował moj facet, z 8 osob w ich dziale, wszyscy za wyjątkiem niego, byli szczęsliwie poślubionym męzami.
          w ciagu 5 lat wszyscy (za wyjatkiem jednego pana) się rozwiedli.
          my jakoś bez slubu trwamy razem, ot paradoks.
      • joanna_poz Re: "Ślub dla dzieci" 28.04.11, 09:23
        > Wydaje mi się, że poczucie bezpieczeństwa jest jednak wieksze, jeśli rodzice sa
        > małżeństwem.

        poczucie bezpieczeństwa dziecku zapewnia PEŁNA KOCHAJĄCA rodzina, a nie fakt posiadania ślubu przez rodziców.
        wydaje mi się, że moje dziecko nawet nie ma swiadomości, że my jego rodzice nie mamy ślubu.. jest to dla niego sprawa totalnie niewazna
        • jusytka Re: "Ślub dla dzieci" 28.04.11, 22:10
          Do czasu...
          • drinkit Re: "Ślub dla dzieci" 28.04.11, 22:55
            Możesz to rozwinąć?
          • joanna_poz Re: "Ślub dla dzieci" 29.04.11, 08:56
            no wlasnie - do jakiego czasu?
    • kol.3 Re: "Ślub dla dzieci" 27.04.11, 18:19
      Lata temu, w jednej z bardzo renomowanych szkół podstawowych w moim mieście pani na religii kazała przynieść dzieciom akty ślubu swoich rodziców, żeby porownać datę urodzenia dziecka z aktem ślubu i stwierdzić, które dziecko jest bękartem (tego slowa użyto). Zrobiła się afera, interwencja w mediach, sprawę szybko wyciszono, bo szkola wpływowa.
      No ale to jest dziki kraj.
      • thegimel Re: "Ślub dla dzieci" 27.04.11, 22:01
        Hehe, akt ślubu jest młodszy od aktu urodzenia naszego syna o jakieś 8 miesięcy. Pogoniłabym panią katechetkę w diabły. A co do meritum, to wciąż zależy to od regionu, znajomy (mała wioska w górach) mówił mi, że u nich wciąż nieślubne dzieci nie mają życiasad
        • hanna26 Re: "Ślub dla dzieci" 27.04.11, 23:52
          W szkole mojej najstarszej córki pani nauczycielka poprosiła kiedyś dzieci, żeby przyniosły z domu jakieś rodzinne zdjęcia ślubne. Była akurat mowa o małżeństwach, miłości itd. Dzieciaki przyniosły - głównie właśnie zdjęcia rodziców, kilka osób dziadków. Była wielka zabawa, dzieci porównywały ślubne suknie mam, ogladały ojców, potem opisywały wygląd swoich rodziców w krótkich wypracowankach. Jedna z bliższych koleżanek przyniosła właśnie zdjęcie dziadków - a potem przez pół nocy ryczała, że wszystkie koleżanki miały zdjęcia ślubne mamy i taty, tylko ona nie.
          • drinkit Re: "Ślub dla dzieci" 28.04.11, 10:23
            Jedna z bliższych koleżanek przyniosła właśnie zdjęcie dziadków - a potem przez
            > pół nocy ryczała, że wszystkie koleżanki miały zdjęcia ślubne mamy i taty, tyl
            > ko ona nie.


            A czy dla Was jest to argument żeby brać ślub, tzn. ewentualne dziecięce smutki?
          • cherry.coke Re: "Ślub dla dzieci" 28.04.11, 22:50
            hanna26 napisała:

            > W szkole mojej najstarszej córki pani nauczycielka poprosiła kiedyś dzieci, żeb
            > y przyniosły z domu jakieś rodzinne zdjęcia ślubne. Była akurat mowa o małżeńst
            > wach, miłości itd. Dzieciaki przyniosły - głównie właśnie zdjęcia rodziców, kil
            > ka osób dziadków. Była wielka zabawa, dzieci porównywały ślubne suknie mam, ogl
            > adały ojców, potem opisywały wygląd swoich rodziców w krótkich wypracowankach.
            > Jedna z bliższych koleżanek przyniosła właśnie zdjęcie dziadków - a potem przez
            > pół nocy ryczała, że wszystkie koleżanki miały zdjęcia ślubne mamy i taty, tyl
            > ko ona nie.

            Rewelacyjny pomysl. Dziecko przyniesie zdjecie ze zmarlym w miedzyczasie tatusiem lub mamusia i spektakularnie sie rozhisteryzuje. Tatus czy mamusia, ktorzy sie rozwiedli tez moga fajnie wypasc suspicious
          • atowlasnieja Re: "Ślub dla dzieci" 29.04.11, 08:48
            Po ślubie znajomych okazało się że "fotograf" nie założył filmu do aparatu. Innym "artysta" prześwietlił kliszę...
    • sueellen Re: "Ślub dla dzieci" 27.04.11, 23:55
      Tez się chętnie dowiem.
      Żyję na kocią łapę juz parę lat, dziecko nieślbne, drugie w planach i jeszcze się nie doweidziałam dlaczego konkretnie powinnam te ślub brac, ... bo ze powinnam to juz słyszałam setki razy
    • tully.makker Re: "Ślub dla dzieci" 28.04.11, 09:37
      Z punktu widzenia duzego miasta, w ktorym mieszkam, roznica jest zadna. Moze na prowincji jest inaczej.
    • triss_merigold6 Mam ten problem 28.04.11, 09:46
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,124628275,124628275,Z_cyklu_absurdalne.html
      a raczej mój ojciec ma problem.
      Z perspektywy życia w Warszawie, anonimowości i zerowego kontaktu z kk/katechezą - brak ślubu rodziców nie ma żadnego znaczenia dla dziecka.
    • lilka69 skoro papier slubu nie ma znaczenia 28.04.11, 09:54
      to dlaczego konkubinaty tak walcza o stosowna mozliwosc papieru dla siebie?
      • triss_merigold6 Re: skoro papier slubu nie ma znaczenia 28.04.11, 09:58
        A ktoś walczy? Mnie interesują rozwiązania na wzór francuskiego PACS i możliwość rejestracji konkubinatu.
      • drinkit Re: skoro papier slubu nie ma znaczenia 28.04.11, 10:22
        lilka69 napisała:

        > to dlaczego konkubinaty tak walcza o stosowna mozliwosc papieru dla siebie?

        No mi np. przeszkadza (póki co) tylko i wyłącznie kwestia szpitali (decyzja w sprawie ewentualnej operacji partnera) i możliwość rejestracji konkubinatu mogłaby ten problem rozwiązać.
        • lilka69 Re: skoro papier slubu nie ma znaczenia 28.04.11, 11:49
          ale rejestracja to rejestracja! nie ma znaczenia czy slub cywilny czy rejestracja!
          pomijam kwestie koscielnego...
          • drinkit Re: skoro papier slubu nie ma znaczenia 28.04.11, 12:04
            No właśnie że ma znaczenie, przede wszystkim takie że łatwiej się rozejść (rozwód cywilny to nie pryszcz) oraz to, że rejestracja nie ma takiego "ciężaru" okołoślubnego jak cywilny (nawet jeżeli ktoś nie robi wesela, ani nie sprasza rodziny w liczbie 100 osób to ma to całą tę otoczkę, spójrz chociażby na laski, które zostają przy swoim nazwisku, od razu tworzy się wokół tego dyskusja, że rodzina ma nosić to samo nazwisko).
            Owszem MOŻNA to wszystko olać, ale trzeba się postarać. A rejestracja byłaby po prostu bezceremonialnym złożeniem podpisu, ułatwiającym nieco życie. A chyba chodzi o to, żeby ludziom życie ułatwiać i tworzyć możliwości wyboru, a nie nakazywać wybierać spośród opcji, do których nie jest się do końca przekonanym.
            • lilka69 Re: skoro papier slubu nie ma znaczenia 28.04.11, 22:08
              no ale skoro ktos wspolne zycie zaczyna od okopywania sie "na wszelki wypadek" to ja uwazam , ze zle to wrozy...
              • drinkit Re: skoro papier slubu nie ma znaczenia 28.04.11, 22:41
                Może i źle wróży, ale niektórym potrzebna jest świadomość wentylu bezpieczeństwa. Dlaczego im tego nie umożliwić?
                • lilka69 Re: skoro papier slubu nie ma znaczenia 29.04.11, 12:14
                  z drugiej strony moze i racja...
                  w kazdym razie moj syn juz ma zakodowane, ze musi byc slub, dopiero po slubie sa dzieci.i wolabym aby tak mu zostalo. dodam, ze nie jest indoktrynowany. patrzy i obserwuje.
Pełna wersja