chusteczka4
27.04.11, 18:24
Może od razu zacznę od tego, że lubię swoją teściową, nie miałam do niej raczej żadnych zastrzeżeń do momentu kiedy urodził się jej wnuk, czyli mój syn. Teściowa widuje go dość często, przyjeżdża do mnie z teściem w tym czasie gdy mąż jest zazwyczaj w pracy. I od pewnego czasu zauważyłam, że zachowuje się troszkę nietaktowanie w tym sensie, że wyrywa mi dziecko z rąk w dosłownym znaczeniu. Z początku jakoś mi to nie przeszkadzało, bo wiadomo, że babcia jak to babcia cieszy sie wnukiem i chce przy nim zrobić wszystko, ale jakoś głupio sie czuje wtedy gdy ona wyrywa mi z rąk jedzenie przyszykowane dla małego i go karmi. Jednak zdenerwowało mnie ostatnio to, że w czasie Świąt gdy siedzieliśmy całą rodziną ona za każdym razem robiła wszystko, bym nie wzięła małego na ręce a gdy w końcu udało mi się go wziąć ona bezczelnie wyrywała mi go. Ja to odbieram jako lekceważenie mnie jako matki, pokazanie tego, że ona ma pierwszeństwo. Jak wy byście sie zachowywały w takiej sytuacji?