Dodaj do ulubionych

Świadome "marnowanie" swoich zdolności

28.04.11, 13:01
Czy macie jakieś talenty, zdolności, których nie rozwijacie, bo np. wam się nie chce, mimo, że wiecie, że gdybyście się przyłożyły, mogłybyście odnieść sukces?
Pomijam sytuację, kiedy chciałoby się np. rozwijać talent ale nie ma na to czasu/pieniędzy, chodzi mi tu głównie o świadomy wybór - np. dobrze maluję, mam w tym kierunku talent, ale zwyczajnie nie chce mi się tego rozwijać. Czy to jest brak ambicji?
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Świadome "marnowanie" swoich zdolności 28.04.11, 13:08
      Tak, ja mam, zwyczajne lenistwo i strach, że efekt mógłby mnie nie zadowolić, nie ma się czym chwalić.
      • platynowa_kostka_rubika Re: Świadome "marnowanie" swoich zdolności 28.04.11, 13:13
        Tak, ze względu na duże zdolności do nauki języków mogłam była zostać lingwistką/tłumaczem/itp. i pewnie odniosłabym jakieś sukcesy na tym polu. Niemniej, zdolności te traktuję jako "poboczne"; są przydatne, ale nie tak interesujące, żeby poświęcić temu życie.
        • antyka Re: Świadome "marnowanie" swoich zdolności 28.04.11, 13:15
          Kiedys, dawno temu mialam b. duze zdolnosci jezykowe.
          Teraz juz jestem za stara, nie lapie tak jak kiedys.
          • verdana Re: Świadome "marnowanie" swoich zdolności 28.04.11, 13:18
            Miałam, dawno temu, wybitne zdolnosci matematyczne, zrobilam nawet w podstawówce olimpiadę. Nie poszłam do klasy matematycznej, bo mimo wszystko - matematykka nie byla moja pasją. I nie wiązałam z nia żadnej przyszłości.
    • sadosia75 Re: Świadome "marnowanie" swoich zdolności 28.04.11, 13:17
      Tak. Nie rozwijam sie dalej bo wiem, ze to nie ma wiekszego sensu. Pozatym za leniwa na to jestem i wyszlam z wprawy. nadrabianie straconego czasu nie jest kuszaca wizja na spedzenie wolnego czasu.
      • eniac_woman Re: Świadome "marnowanie" swoich zdolności 28.04.11, 13:32
        sadosia75 napisała:

        > Tak. Nie rozwijam sie dalej bo wiem, ze to nie ma wiekszego sensu. Pozatym za l
        > eniwa na to jestem i wyszlam z wprawy. nadrabianie straconego czasu nie jest ku
        > szaca wizja na spedzenie wolnego czasu.

        O, właśnie - nie ma sensu. Czy jest sens rozwijać talent, który nie przyniesie nam żadnych korzyści?
    • leeloo2002 Re: Świadome "marnowanie" swoich zdolności 28.04.11, 13:27
      mam wrodzony talent kulinarny, ale świadomie go nie rozwijam smile
    • echtom Re: Świadome "marnowanie" swoich zdolności 28.04.11, 13:51
      Odpowiem na pytanie za 5-10 lat, kiedy będę miała czas i pieniądze na rozwój własny. Wtedy zobaczę, czy mi się chce. wink
      • ratyzbona Re: Świadome "marnowanie" swoich zdolności 28.04.11, 15:41
        Rozwijanie zdolności które nie przynoszą korzyści jest warte dokładnie tyle samo co rozwijanie talentu potencjalnie bardziej potrzebnego. Bo każde nawet najdziwniejsze korzyści mogą przynieść korzyści - ja na swoim wcale nie wybitnym pisaniu wierszy dorobiłam się już paru złotych i sprzętu elektronicznego wink Ale tak na serio - jeśli człowiek nie rozwijał swoich zdolności to znaczy że nie miał do nich serca. A jak się do czegoś nie ma serca to nawet po latach treningów nie będzie się tego robiło tak dobrze jak człowiek z pasją. Więc nie ma co myśleć o marnotrawstwie.
    • lipsmacker Re: Świadome "marnowanie" swoich zdolności 28.04.11, 16:25
      Tak. Mam talent pisarski, przez pare lat kultywowalam, bylam drukowana tu i tam i owdzie, opowiadania i artykuly, napisalam tez ksiazke dla dzieci ale po pierwszym odrzuceniu jej przez wydawnictwo nie chcialo mi sie probowac dalej. Mierzylam wysoko bo to wydawnictwo to byl to Penguin smile Teraz zwyczajnie mi sie nie chce, jak mam czas to wole czytac niz pisac, nie wiem czy mam cos ciekawego do powiedzenia co nie zostalo juz powiedziane przez innych.

      Jestem tez niezlym fotografem, wiem ze mam tzw. 'oko', i tu znowu zonk - jedna wystawa, 2 strony w magazynie fotograficznym, 10 zdjec wydrukowane w ksiazce i dalej nic, nie mam juz zadnej motywacji zeby publikowac swoje zdjecia, robie ich mnostwo szczegolnie w podrozach i mam mase swietnych zdjec na twardym dysku i zadnych ambicji z nimi zwiazanych.

      Natomiast wiem ze zrobie wszystko by moje dzieci kultywowaly swoje 'talenty' poki sa mlode bo pozniej jak sie ma na glowie prace i rodzine to zbyt latwo talenty ida w odstawke.
      • echtom Re: Świadome "marnowanie" swoich zdolności 28.04.11, 18:17
        > nie wiem czy mam cos ciekawego do powiedzenia co nie zostalo juz powiedziane przez innych.

        Mam dokładnie ten sam problem, dlatego mimo niezłego warsztatu za pisanie autorskie się nie biorę. Spełniam się w przekładach literatury i tu chciałabym w przyszłości coś osiągnąć. Moją idolką jest Joanna Guze, która została wybitną tłumaczką literatury francuskiej, bo nie miała pomysłu na własne powieści wink
      • eniac_woman Re: Świadome "marnowanie" swoich zdolności 28.04.11, 19:17
        lipsmacker napisała:

        Teraz zwyczajnie mi sie ni
        > e chce, jak mam czas to wole czytac niz pisac, nie wiem czy mam cos ciekawego d
        > o powiedzenia co nie zostalo juz powiedziane przez innych.
        >

        No właśnie mam dokładnie to samo. Kiedyś pisałam, byłam publikowana, dobrze mi to szło, owszem. Ale z czasem spokorniałam, naczytałam się dobrej literatury, złej też się naczytałam niestety i teraz, jak mnie czasem najdzie, żeby coś napisać, od razu pojawia się myśl, że nic nowego nie mam do powiedzenia, że wszystko już było i to lepiej napisane.
        To samo mam jeśli chodzi o fotografię.
        Aczkolwiek zgadzam się z tym, że jeśli coś jest prawdziwą pasją, to takie myśli nie przeszkadzają w jej realizowaniu.
        • sarling Re: Świadome "marnowanie" swoich zdolności 28.04.11, 20:34
          Od szkoły podstawowej mam ciągoty i umiejętności w kierunku tańca. Rodzice nie pozwolili mi rozijać się w tym kierunku sad, trochę tańczyłam sama dla siebie, a teraz już mi się odechciało.
          Pewnie nie byłabym Isadorą D., ale mam poczucie, że moje ciało stać było na coś więcej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka