co ze soba zrobic?

15.05.11, 16:30
Witam, pisze tu bo z 1 strony nie chce juz zameczac bliskich swoim marudzeniem a po 2 potrzebuje rady... Jestem mama 6 miesiecznej Ady, mam 20 lat w ciąże zaszłam zaraz przed matura, zdałam mature i od roku siedze w domu ale czas pomyśleć co dalej... Mieszkamy z narzeczonym i utrzymujemy się z jego pensji. ok 2200 miesięczne z czego 400 idzie na rate kredtu. Przydałoby się żebym poszła do pracy i chociaż trochę wspomogła nasz budżet ale z drugiej strony wiem że powinnam iść na studia żeby nie pracować całe życie jako kelnerka albo nie roznosić ulotek(żeby nikt mnie źle nie zrozumiał nie mam nic przeciwko tym zajęciom ale zdecydowanie nie chce się tym zajmowac na dluższa mete). Nie mam pojecia nawet co chce studiowac wiem tylko ze chce przy tym miec czas i siłę dla malutkiej... zostaje jeszcze problem co nia jak pojde do pracy... od stycznia jest na listach rezertwowych do zlobkow...mam nadzieje ze sie gdzies dostanie co wcale nie jest takie oczywiste...
Możecie mi coś doradzic? któraś z was była w podobnej sytuacji?
    • niebieski_lisek Re: co ze soba zrobic? 15.05.11, 17:03
      Może studia albo studium zaoczne i praca jednocześnie? Tylko zastanów się co chcesz robić w życiu, z jakich przedmiotów byłaś dobra i pod tym kątem wybierz kierunek.
      • a.nancy Re: co ze soba zrobic? 16.05.11, 14:20
        niebieski_lisek napisała:

        > Może studia albo studium zaoczne i praca jednocześnie?

        z polrocznym niemowlakiem?
        • ylunia78 Re: co ze soba zrobic? 16.05.11, 14:33
          a.nancy napisała:

          > niebieski_lisek napisała:
          >
          > > Może studia albo studium zaoczne i praca jednocześnie?
          >
          > z polrocznym niemowlakiem?
          >

          A to cos cięzkiego?Znam takie co z mniejszymi dziećmi"u boku"zaczynały studia zaoczne.
          • moofka Re: co ze soba zrobic? 16.05.11, 14:40
            >
            > A to cos cięzkiego?Znam takie co z mniejszymi dziećmi"u boku"zaczynały studia z
            > aoczne.

            ale ona chce na studia
            czy do pracy?
            do pracy chce
            i to takiej zeby miec duzo czasu dla dziecka
            to od tego warto zaczac
            a nie od studiow kiedy maz zarabia 2200
            a ona nic
    • magdakingaklara Re: co ze soba zrobic? 15.05.11, 17:40
      studia zaoczne + pracasmile

      Jesli lubisz dzieci to moze pedagogika??
      kosmetologia czy cos takiego teraz jest modne.
      A moze dietetyk zyweniowy??

      Najpierw musisz wiedziec co lubisz robic, co cie interesuje, z jakimi przedmiotami nie mialas problemow a z jakimi mialas itp
    • rechercher Re: co ze soba zrobic? 15.05.11, 18:21
      zacznij pracować - wyklaruje ci się bardzo szybko o chcesz robić i w czym jesteś dobra, czy lubisz siedzieć za biurkiem w papierkach czy pracować z ludźmi - praca z klientem... i potem rób studia....
    • cmentarna.polka Re: co ze soba zrobic? 15.05.11, 18:38
      Jak nie wiesz, co chcesz studiowac, to zaczekaj z tą decyzją jeszcze z rok. W tym czasie poszukaj pracy, nie wiem, gdzie mieszkasz, ale wykształcenie średnie nie musi automatycznie oznaczać pracy jako kelnerka.
      Popracujesz, zdecydujesz i pójdziesz na zaoczne. Tylko nie wybieraj pedagogiki/zarządzania/dziennikarstwa, bo to nic nie zmieni w Twoich szansach na zatrudnienie.
    • pruszynkaaa Re: co ze soba zrobic? 16.05.11, 12:38
      Jestem w podobniej sytuacji, chodź trochę starsza, z wyższymi zarobkami męża i ze starszym dzieckiem (14 mies).
      Studiuję zaocznie co 2 tyg. pracę socjalną (konkretny fach w rękach, który późn iej można rozszerzać o kolejne specjalności). Teraz staram się o stypendium naukowe, więc możliwe, że koszt nauki mi odpadnie...
      Jak ktoś Ci już tu radził - jesli nie wiesz co chcesz robić, to poczekaj jeszcze troche... rok w tą czy w ta już nic nie zmieni smile. Pomiń kierunki ogólne, takie jak pedagogika (tu szanse na zatrudnienie są w zasadzie marne bo teraz głównie to ludzie studiują i jest zwyczajnie ich za dużo więc pracodawcy przebierają w ofertach), politologie i inne socjologie również - szkoda na to czasu - to można sobie hobbystycznie studiować a nie jako coś, co ma dać Ci pracę.
      Pomyśl o kierunkach matematycznych.
      • papalaya antoś ci doradzi 16.05.11, 12:52
        wysterylizować się, bo jesteś patologią wink
        • deodyma Re: antoś ci doradzi 16.05.11, 15:52
          papalaya napisała:

          > wysterylizować się, bo jesteś patologią wink



          dokladniebig_grin
          tak swoja droga, to az dziwne, ze go tu jeszcze nie ma.
      • alanis11 Re: co ze soba zrobic? 16.05.11, 12:53

        Dziewczyny jak Wy żyjecie z dochodów rzędu 2 tys na rodzinę?
        W moim mieście mając taki budzet to jest wegetacja , obawiam się że na samo utrzymanie mieszkania , media , jedzenie mogłoby nie wystarczyćuncertain
        • figrut Re: co ze soba zrobic? 16.05.11, 16:37
          > Dziewczyny jak Wy żyjecie z dochodów rzędu 2 tys na rodzinę?
          > W moim mieście mając taki budzet to jest wegetacja , obawiam się że na samo ut
          > rzymanie mieszkania , media , jedzenie mogłoby nie wystarczyćuncertain
          Zwyczajnie. Jest nas czworo i żyjemy za około 2000zł. miesięcznie. Nie płacę za wynajem mieszkania, tylko za rachunki (gaz, prąd, woda, szambo, śmieci, internet, przedszkole, drewno na zimę ). Samo jedzenie w porównaniu do rachunków jest stosunkowo tanie. Dochodzą jeszcze koszty utrzymania samochodu, ubrania w większej części z lumpeksu. Nie mamy luksusów, ale też nie wegetujemy. Zawsze mam kilkaset złotych z oszczędności na koncie (tak na wszelki wypadek).
    • moofka Re: co ze soba zrobic? 16.05.11, 12:57
      na nauke trzeba miec pieniadze
      tym bardziej 'czegos tylko nie wiem czego'
    • wuika Re: co ze soba zrobic? 16.05.11, 13:03
      Pójście teraz na studia, skoro nawet nie wiesz, na jakie, to tylko strata czasu i prawdopodobnie pieniędzy (a niektóre studia potrafią kosztować dużo). Ja bym poszła do jakiejś pracy, żeby się dokładać do skromniutkiego budżetu, a potem się zastanowiła, co tak naprawdę w pracy mi odpowiada, a co nie.
      • niebieski_ptak5 nie pytaj 16.05.11, 13:25
        na forum. Dużo osób Ci zrobi mętlik w głowie. Moi znajomi po politologii chociażby mają dobre prace albo w zawodzie albo w dziennikarstwie, są rzecznikami prasowymi itp. Nie ma w tej chwili /już od lat studiów które dawałyby robotę bo nawet jak techniczne skończysz{zależy czy masz takie zdolności i umiejętności bo co z tego jak ktoś tu radzi pójdziesz na techniczne? Mojego brata ciotecznego dziewczyna poszła-on za nią projekty i inne rzeczy robił/robi bo ona pojęcia nie ma-studia skończyła tylko, że jak się rozejdą to d....a z jej umiejętności} to i tak mało się potrafi i na żywca człowiek się po studiach uczy jak to wszystko "chodzi" chyba, że łączysz naukę+pracę. To już wtedy odrobinę wiesz/umiesz.
        Jak możesz to popracuj gdzieś w biurze/indziej-niekoniecznie trzeba mieć wyższe. Zastanów się -tak dla siebie/nie kwestia mód/tego co ktoś Ci doradzi tylko CO TY chciałabyś robić. Zmienić to zawsze można-Polacy generalnie sa mało mobilni i albo uważają, ze sa"za starzy" albo, że i tak się nie uda to po co próbować? Zobacz też na ile to będzie kompromis z zyciem rodzinnym-wszystko zależy jakiego masz faceta bo bez jego pomocy{dziecko} się nie obędzie. Jak popróbujesz róznych rzeczy/sama zobaczysz czy coś umiesz i co to dokładnie by było to jak namierzysz cel będzie Ci łatwiej-choćby początkowo było bardzo ciężko! Bo jak ma się to coś co naprawdę by się robić chciało jest łatwiej psychicznie chociażby. Jedni Ci tu napisza, że pedagogika jest be, inni, że nie. Prawda jest taka, że a oni nie są Tobą, b To Twoje życie i wybory-średniej nie wyciągaj co by tu ludzie Ci robili ranking-zdecyduj sama jak się sytuacja unormuje. Jak masz nawet jakies głupie/szalone marzenia to też się zastanów -nie musisz się komuś zwierzać{90% sprowadzi Cię na ziemie} a może własnie to co sobie"uroiłaś" jest tym co byś chciała robić? Nie mówie o tym, że jak nie masz głosu zostaniesz Marią Callas?! Jesteś młoda i żadnego wstydu w tym nie ma jeśli NIE wiesz jeszcze co chcesz robić!~Wiadomo że jak się ma rodzinę człowiek jest mniej mobilny ale to też kwestia tego z kim się ten zwiazek buduje/ma.
        • ylunia78 Re: nie pytaj 16.05.11, 14:36
          Zgadzam się.Tylko?! Gdzie przyjmą ją do biura bez doświadczenia i z maturą tylko?No i małym dzieckiem u boku.?
          • niebieski_ptak5 Re: nie pytaj 16.05.11, 15:05
            Wierz mi reg. przeglądam ogłoszenia. Nie wiem oczywiście jak to wychodzi ale sa takie prace biurowe/nawet sekretarki szukają{bez języków etc po prostu praca nie z zagranicznym kontrahentem gdzie masz napisane-min. średnie. Wiem, że to możliwe bo nim znajome poszły na studia etc. pracowały tak. Są rozmaite ogłoszenia! Autorka jeszcze nie szukała prawda? Każdy od czegoś tam zaczynał. wstyd to kraść, poszukują nawet studentów/po maturze do wpisywania danych do kompów. Ja wiem komuś może się to wydać głupie/denne ale to przecież nie byłaby PRACA Na wieczność a zawsze coś, prawda? zAWSZE MOZNA SOBIE PRZESZKODY MNOŻYĆ. Co do Twoich innych hm nie tyle zarzutów co wątpliwości. No to właśnie piszę, że zalezy też to od partnera/może do pomocy macie kogoś? To oczywiście wASZE dziecko a nie rodziców ale może byś znalazła coś na pół etatu? Może nianią mogłabyś być albo troszkę w czasie się przesunie Twoje pracowanie ale przejrzeć oferty można/dzwonić/wysyłałabyś zapytania? No niestety to trudne ale póki nie spróbujesz nic sie nie uda, prawda? Ja nie twierdzę, że będzie gładko itp. dużo osób juz na wstępie sie poddaje. Jesli podzwonisz/napiszesz coś z 50 razy i nie wyjdzie to to moze być dołujące. Ale 10/15 to nie. Zarejestruj się w tych co lepszych portlach pracowych/poczytaj o nich w necie/poprzeglądaj regionalne ogłoszenia o pracę. Zacznij tak po prostu teraz!
        • cmentarna.polka Re: nie pytaj 16.05.11, 15:49
          Pedagogiki czy dziennikarstwa naprawdę nie ma po co studiować osoba w jej sytuacji. To są kierunki, które generują bezrobotnych. Pedagogika od jakichś 7 lat jest na szczycie listy najbardziej popularnych kierunków. Oczywiście można się wybić, ja też znam osoby, które znalazły dobrą pracę po słabych studiach, ale nie zmienia to faktu, że jest grupa kierunków perspektywicznych i nieperspektywicznych czyli wszelkie zarządzania, pedagogiki itp.
          Z resztą postu się zgadzam.
          • annie_laurie_starr Re: nie pytaj 17.05.11, 11:37
            A gdy chodzilas do szkoly to ktore przedmioty sprawialy Ci przyjemnosc?
            Ja poszlam na socjologie, o ktorej nie mialam pojecia i szlo mi swietnie. Nie mialam co prawda dziecka wtedy, tylko dopiero wtedy gdy zaczynalam studia doktoranckie, ale powiem Ci szczerze, ze studia dzienne i opieke nad dzieckiem jatwiej pogodzic niz prace i opieke nad dzieckiem. Mialam kilka kolezanek, ktore mlodo zostaly matkami i studia skonczyly z swietnymi wynikami. Mialam tez inna kolezanke, ktora po urodzeniu blizniaczek po 3 roku studiow dostala takiego powera, ze miala lepsze wyniki niz przed urodzeniem dzieci. Dzisiaj jest prawniczka.

            Na zoczne nie idz, bo bedziesz musiala doplacac do tego interesu, a 2200 na miesiac na 3 osoby to nie sa kokosy.
    • suazi1 Re: co ze soba zrobic? 17.05.11, 13:46
      No sorry, ale trudno doradzać cokolwiek osobie, która sama nie wie, co chce od życia...
Pełna wersja