Dodaj do ulubionych

Gdy idziecie same nad wodę...

07.06.11, 05:27
Co robicie z rzeczami, dokumentami, gdy macie ochotę popływać? Poszłam sobie w sobotę nad jezioro z moją czterolatką. Rozłozyłam się blisko brzegu, żeby widzieć młodą, a równocześnie miec cień. No i ona chlapała się 7 godzin, a ja pilnowałam swoich klamotów...
A Wy co robicie ze swoimi rzeczami, gdy idziecie do wody?
Obserwuj wątek
    • czarnaalineczka Re: Gdy idziecie same nad wodę... 07.06.11, 05:52
      leza sobie spokojnie w plecaku
    • pomarola Re: Gdy idziecie same nad wodę... 07.06.11, 07:51
      Nie zabieram po prostu rzeczy, których ewentualna kradzież byłaby dużą stratą. Nad wodę idę z kocem i ręcznikiem + butelką picia. Pieniądze, dokumenty, telefon itp. zostawiam w domu lub - jeśli przyjechałam samochodem - w bagażniku. Klucz od auta mam uczepiony na gumce na przegubie ręki smile
    • volta2 Re: Gdy idziecie same nad wodę... 07.06.11, 09:11
      jak jeżdżę na plażę samochodem to większość rzeczy mam w plecaku, i robię tzw. grajdołek z wiatrochronem. wtedy łatwiej mi obserwować nasz grajdołek, dodatkowo u nas we fladze jest półksiężyc i mam wrażenie, że mieszkańcy boją się allaha(że widzi) i o kradzieżach się nie słyszy. a plaża w sezonie dość zatłoczona...

      w polsce na plażę chodzę na pieszko, więc dokumentów i kluczyków nie mam, zabieram 20 zeta na lody/drożdżóki, też mam grajdołek który z wody obserwuję, plaże wybieram niezaludnione, ot. 5-6 grajdołków na widoku, na ogół przez tydzień ci sami ludzie, więc też kradzieży nie ma.
      na plażach w dużych nadbałtyckich kurortach w środku sezonu zaciągnąć wołami się nie dam, bo bym nie upilnowała dzieci, przede wszysktim, nie mówiąc o podręcznych manelachsmile
    • zebra12 Re: Gdy idziecie same nad wodę... 07.06.11, 18:01
      W jedną stronę ide na nogach, ale w drugą jade autobusem. Mam więc dokumenty i pieniądze na bilety oraz na coś do jedzenia. Oczywiście mam telefon. To wszystko razem jest jednak dla mnie cenne i boję się zostawić. Dodam, że kapielisko niestrzeżone. Strzezone będzie dopiero od 22 czerwca.
      • b.bujak Re: Gdy idziecie same nad wodę... 07.06.11, 18:36
        mozna poprosić innych plażowiczow o popilnowanie - mi się czasem to zdarza, ze mi ktoś podrzuci jakis plecak czy inne manele do popilnowania - chyba wzbudzam zaufanie smile
        nigdy nie odmawiam - pewnie, że nie daję pełnej gwarancji na usługę, ale zawsze to bezpieczniej dla skarbów, jak leżą w grajdołku, w którym ktoś przebywa niz w grajdołku bezludnym
      • mamaemmy zebra?. 07.06.11, 23:47
        zebra12 napisała:

        Dodam, że kapielisko ni
        > estrzeżone. Strzezone będzie dopiero od 22 czerwca.

        y chyba z okolic Krakowa lub z Krakowa jestes?
        napiszesz k t ó r e kapielisko będzie strzezone od 22 czerwca.

        Odpowiadajac na twoje pytanie-nigdy nie byłam sama nad woda,zawsze towarzystwa az nadto smile,więc ktos pilnuje.
        Ale jakbym faktycznie byla kiedys sama z Emką np w Kryspinowie,to pewnie zakupiłabym taka torebke wodoodporna i tam miala i telefon i kasę.Przy sobie.Innej opcji nie widze w naszym zajebiscie uczciwym kraju.
        takie torebki powinny byc na allegro.
        • zebra12 Re: zebra?. 08.06.11, 05:26
          Bagry.
          • mamaemmy Re: zebra?. 08.06.11, 07:49
            zebra12 napisała:

            > Bagry.

            a tam to tez czasem jestem smile
    • mruwa9 Re: Gdy idziecie same nad wodę... 07.06.11, 18:10
      mam szczescie, bo mieszkam tak blisko kapieliska, ze zadnych dokumentow brac nie musze, tylko recznik, suche majtki na zmiane i rower. Ewentualnie klucz do domu, jesli akurat nikt w nim nie zostanie. A plaza rzadko jest az tak zatloczona, zebym nie widziala, co sie z moim rowerem dzieje, klucz mozna miec przy sobie (gumka i na reke) , a strate recznika mozna przebolec, najwyzej trzeba bedzie wracac w mokrym stroju.
    • slonko1335 Re: Gdy idziecie same nad wodę... 07.06.11, 20:42
      właśnie sie zastanawiałam jakby tu ogarnąć swoją dwójkę samotnie na kąpielisku i niespecjalnie widziałam jakieś rozsądne wyjścia. Telefon muszę mieć przy sobie, podobnie z kluczami, no i jakieś bilety i kasa też potrzebna...o ile to maluchy i możemy siedzieć przy brzegu a oni taplać się w płytkiej wodzie na widoku to widzę problem z chodzeniem do toalety czy na plac zabaw już ale może faktycznie zabierać ze sobą plecaczek po prostu i targać go ze sobą wtedy, na ręczniki i dmuchane zabawki chyba niespecjalnie polują........
    • majenkir Re: 07.06.11, 20:45
      zebra12 napisała:
      > A Wy co robicie ze swoimi rzeczami, gdy idziecie do wody?


      Zostawiam. Niech se leza smile.
    • marripossa Re: Gdy idziecie same nad wodę... 07.06.11, 23:36
      Gdybym jechała autobusem, to wzięłabym tylko koc, ręcznik, picie, bilety na autobus i parę złotych. Dokumenty i telefon na plaży nie są potrzebne.
      • zebra12 Re: Gdy idziecie same nad wodę... 08.06.11, 05:24
        Nie mogę nie zabrać telefonu, gdy dziecko w domu zostaje i musze mieć kontakt z młodą, zwłaszcza, że wyszłam z domu o 9, a wróciłam o 19.
        • mamameg Re: Gdy idziecie same nad wodę... 08.06.11, 08:08
          A dziecko zostające w domu ma telefon na kartę? Zamieniłabym się z dzieckiem na telefony a jeśli ma dobry aparat, to przełożyłabym kartę do jakiegoś starocia. Oprócz tego nie brałabym nic wartościowego.
    • echtom Re: Gdy idziecie same nad wodę... 08.06.11, 08:10
      W Gdańsku nigdy nie chodziłam sama na plażę. Zdarzało mi się na wakacjach - wtedy po prostu nie zabierałam żadnych cennych rzeczy i wkładałam zwykłe ciuchy, na które nikt by się nie połaszczył, a nawet gdyby, najwyżej wracałabym w kostiumie kąpielowym wink
      • zuzanna56 Re: Gdy idziecie same nad wodę... 08.06.11, 08:16
        Jeśli już idę sama z dziećmi, to wchodzimy razem do wody i wtedy raz na jakiś czas zerkam na nasze rzeczy. Nad morze nie mam daleko, ale samochodem musze trochę podjechać, więc mam przy sobie dokumenty. Fakt, trochę to wkurzające, takie patrzenie co chwila, czy nikt ci czegoś nie ukradnie.
    • ma_dre Re: Gdy idziecie same nad wodę... 08.06.11, 13:59
      zakopuje w piasku, dodatkowo sikam na to miejsce, zeby nikomu nie przyszla ochota ich odkopac uncertain
      serio, nigdy nie bylam sama nad woda...
    • tully.makker Re: Gdy idziecie same nad wodę... 08.06.11, 14:51
      Od lat 19 bywam na plazy sama z dzieckiem, potem z dziecmi. nam morzem, nad jeziorem, nad rzeka. W Polsce i za granica. Oczywiscie biore ze soba tylko niewielka sume pieniedzy, ale odkad weszly komorki to takze telefon, czesto kluczyki do samochodu czy inne rzeczy. Normalnie chodze do wody, a kiedy jestesmy glodni, zabieram tylko porfel i komorke i zostawiajac klamoty na brzegu, idziemy cos zjesc. nawet nie prosze nikogo o popilnowanie.

      Nigdy nic nam nie zginelo na plazy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka