mama-nastolatki
01.07.11, 18:33
Stalam z moja 4 latka na pasach w centrum duzego miasta w pewnym momecie spojrzalam na corke a gosciu ktory stal za mna bezczelnie pokazywal jej fiuta...Oczywscie blyskawicznie schowal ale widac bylo ze szmaciaz wykorzystuje to ze dorosli jednak nie patrza az tak nisko wiadac bylo ze zboczeniec tylko dzieciom pokazuje.
Zaraz sobie przypomnialam jak ja mialam iles tam lat i siedzialam z babcia w tramwaju byl tlok a gosciu ktory stal nad nami tez mi pokazywal babcia oczywiscie nie widziala ja bylam nizej.
wracajac do zboczenca ktorego spotkalam wczoraj nie wiedzialam jak zareagowac zaczac sie drzec? i tak nic bym mu nie udowodnila blysla mi mysl zeby potraktowac go gazem ale chodnik pelen ludzi nie widomo jak to by sie skonczylo.
Nie panikuje na widok goscia ktory sie obnaza ale ten byl wyjatkowo pokazujacy dzieciom przynajmniej tak to odebralam.
Co wy byscie zrobily w takiej sytuacji? i co grozi takim ludziom ktorzy obnazaja sie przy dzieciach czy tak samo nic jak tym ktorzy robia to przed kobietami?