Dodaj do ulubionych

Figura ojca

06.07.11, 14:29
Ostatnio rozmawiałam z koleżanką o ojcach. I zauważyłyśmy po chwili że z naszego bliższego i dalszego środowiska nie znamy praktycznie osób u których ojciec byłby ważną osobą. Czasem przewijają się wypowiedzi kobiet że ojciec jest dla nich odnośnikiem jaki powinien byc facet, że ma znaczenie co ich ojciec myśli o ich facetach i że generalnie ojciec jest niezwykle ważny w ich życiu. Ja wiem że ojciec jest bardzo ważny w budowaniu kobiecości przez dziewczynkę i czasem myślę jakie to musi być fajne uczucie mieć takiego ojca. tymczasem w realnym życiu spotkałam tylko jednego takiego ojca (tata mojej przyjaciółki) i poza tym że to jest wspaniały facet on niejako wyrósł na takiego po śmierci żony kiedy musiał stać sie i matką i ojcem dla trzech dorastających dziewczyn. Poza tym jednym przykładem ojcowie w życiu reszty moich znajomych praktycznie nie istnieją. Oczywiście pojawiają sie gdzieś tam na horyzoncie ale są raczej albo niemym tłem średnio zainteresowanym tym co się dzieje w życiu dzieci albo są źródłem problemów i bagażu z którym ludzie muszą się zmagać.

Macie takich fajnych ojców stanowiących wsparcie i archetyp męskości czy raczej takich jak mój będącym przykładem na to czego nie chciałabym w moim facecie. Jakie to uczucie mieć tak dobrą i niezaburzoną relacje z ojcem? A może takie dobre relacje jako coś powrzechengo to tylko urban legend? A średnia statystyczna jest taka jak u mnie?
Obserwuj wątek
    • beataj1 Re: Figura ojca 06.07.11, 14:30
      *powszechnego - wpis bez błędu jest wpisem straconym.
    • kikimora78 Re: Figura ojca 06.07.11, 14:34
      ech - mój ojciec na ojca i męża nie nadaje się. ale z tego powodu, że jest nie zaradny, nieżyciowy, gdzie go posadzą tam będzie siedział, nie zapewnia ani stabilizacji, ani poczucia bezpieczeństwa a wręcz odwrotnie - to nim trzeba się "opiekować"...

      nie jest złym człowiekiem - ale taka życiowa ciamajda
    • pali-kotka Re: Figura ojca 06.07.11, 14:44
      Ja mam szczęście mieć takiego super-tatę. Jak byliśmy mali to zajmował się nami wiecej niż mama (obraz mojej mamy-mama w pracy), dużo rzeczy w domu robił, majsterkował i wciągał nas w to, chodził na wywiadówki, kupował super, jak na czasy komuny, ciuchy, doradzał w sprawach typowo kobiecych - od niego dostalam pierwsze podpaski i instuktaż. Kochany jest i był. Powiedział mi że nie wszyscy muszą mnie lubić i na odwrót.
      Teraz nieco zramolał i wole kontakty z energiczną mamą. Ale tata z czasów dziecinstwa to dla mnie punkt odniesienia.Mój mąż też jest super ojcem. Do tego jak rodzice zostali sami to widzę ze miło spędzają czas razem, a to też budujące dla mnie starej córki.
    • poppy_pi Re: Figura ojca 06.07.11, 14:44
      Wg mnie mój ojciec w ogóle nie sprawdził się w swojej roli. Prawie nigdy go nie było a kiedy się pojawiał jego ulubionym zajęciem było oglądanie tv a w wolnych chwilach doprowadzanie mnie do łez wściekłości lub rozpaczy. Szybko wyprowadziłąm się z domu bo przebywanie z nim męczy mnie psychicznie. Wśród bliższych znajomych nie znam nikogo kto ma fajnego ojca (ojcowie po rozwodznie nie utrzymuja kontaktu z dzieckiem- 3 przypadki, alkoholizm -4 przypadki, ojciec wiecznie nieobecny- 2 przypadki)
    • mea8 Re: Figura ojca 06.07.11, 15:14
      Mam bardzo fajnego tate, zawsze mielismy doskonaly kontakt. Troche w zyciu narozrabial, krotko bylismy na sciezce wojennej ale zawsze byl dobrym tata. Jako mala dziewczynka marzylam, ze kiedys wyjde za niego za mazbig_grin Nauczyl mnie wielu rzeczy, jedynie w kierunku lowienia ryb bylam niekumatasmile Jest tez swietnym dziadkiem. Moj maz podobnie, uwielbia naszych synow mimo, ze ci potrafia dac w kosctongue_out Oczywiscie, zarowno tata jak i maz nie sa idealni, ale zalety przewyzszaja wady.
    • platynowa_kostka_rubika Re: Figura ojca 06.07.11, 15:24
      > Jakie to uczucie mieć tak dobrą i niezaburzoną relacje z ojcem?

      Przede wszystkim - poczucie bezpieczeństwa. Świadomość, ze jest ktoś, kto zawsze stanie za mną murem, kto mnie obroni, kto pomoże podjąć ważne decyzje, doradzi. Mam wspaniałego Tatę (Mamę zresztą też); jest dla mnie wzorem, jeśli chodzi o bycie mężem i ojcem - zawsze porównywałam do niego wszystkich moich potencjalnych partnerów smile

      Prawdą jest natomiast, że prócz siebie, znam jeszcze tylko jedną osobę, która ma tak dobre relacje z rodzicami jak ja. Pozostali albo mają dobre relacje z jednym tylko rodzicem (zazwyczaj matką) - albo nie mają ich wcale. Co jest cholernie przykre.
    • czarnaalineczka Re: Figura ojca 06.07.11, 15:30
      myslalm ze o czym innym ten watek jest big_grin
    • a.nancy Re: Figura ojca 06.07.11, 15:34
      Ja odkryłam, że moje relacje z ojcem zostały zaburzone przynajmniej częściowo przez postawę mojej matki. Która odkąd pamiętam twierdziła, że ojciec jest głupi, ciamajda, odsuwała go od różnych decyzji twierdząc że na niczym się nie zna, itp. Miałam do ojca pretensje, że uciekał w pracę, że nie brał udziału w moim wychowaniu - pamiętam fajny kontakt z tatą w pierwszych latach mojego życia, nie rozumiałam, czemu się potem zepsuł... Pamiętam też, że mama zawsze krytykowała jego metody wychowawcze... może to dlatego się odsunął?
      Fajnego faceta odkryłam w ojcu dopiero, kiedy sama dorosłam, wyprowadziłam się i nabrałam dystansu do rodzinnych przepychanek. Szkoda, że wtedy właśnie tata zachorował i wkrótce zmarł...
      Nie radzę sobie z tym cholernie sad
    • lelija05 Re: Figura ojca 06.07.11, 15:41
      Też o tym niedawno myślałam.
      I naliczyłam ich sześciu - przypadki w rodzinie i wśród znajomych.
      Taki typowy ojciec patriarcha, budzący szacunek z kochającą żoną i uwielbiany przez dzieci.
      Ale zastanowiło mnie coś jeszcze, zdarzyło mi się poznać osoby pochodzące z takich fantastycznych rodzin, które miały problem ze znalezieniem odpowiedniego partnera, lub utrzymaniem związku.
      I zastanowiło mnie to, dlaczego? Bo nie chodzi o długie szukanie ideału, który dorównałby ojcu, ale wiązanie się z no powiedzmy niezbyt odpowiednimi osobami, które ojca nie przypominały w ogóle...
    • sokhna Re: Figura ojca 06.07.11, 16:44
      Ja tez myslalam, ze bedzie o czyms innym wink No i jakby co to figure ma niczego sobie! smile

      Co do moich relacji z nim (obojgiem rodzicow) to musze przyznac, ze sa naprawde super. Jak bylismy z bratem mali to zawsze byl z nami, bawil sie, pocieszal i uczyl wielu rzeczy. Jak dorastalismy to wiadomo jakies male konflitky sie zdarzaly, ale gdzie ich nie ma? Poza tym to my broilismy a nie tata wink
      Teraz jako dorosli ludzie mamy od niego caly czas wsparcie, zawsze mozemy na niego liczyc.

      Dodam jedna, moze dla niektorych ciekawa rzecz, ze moj tata zostal pozno tata i ma teraz 81 lat (ja 33). Czasem znajomi mysleli, ze w zwiazku z jego wiekem pewno jakis sztywny jest, konserwatywny i niereformowalny (jak czesto nasi dziadkowie) smile Otoz wrecz przeciwnie!! Jest super nowoczesny i na luzie. Do tej pory bardzo aktywny fizycznie, prace ogrodowe (i to nie jakies tam sadzenie kwiatkow ) to jego hobby, do niedawna pomimo emerytury pracowal tez zawodowo.
      Jak przyjezdzam do PL to zawsze siadamy przy winku albo piwku i rozprawiamy o roznych ciekawych rzeczach. Szkoda wlasnie, ze rodzice sa tak daleko, tym bardziej, ze wnusia go uwielbia i on tez ma na jej punkcie kota smile

      Moj maz jest prawie jego fotokopia smile Bardzo pracowity, zawsze przy nas, wspierajacy itp. itd. aaaaa i roznica wieku miedzy nami tez jest spora smile (jakos zawsze podswiadomie szukalam duzo starszych partnerow).
      • verdana Re: Figura ojca 06.07.11, 17:02
        Mój ojciec był bardzo dobrym ojcem dziecka, doskonałym- nastolatki i dorastajacej dziewczyny i jest nadal ojcem idealnym - doroslej kobiety i starej baby.
    • gagunia Re: Figura ojca 06.07.11, 18:48
      Mój ojciec jest fajny. W dzieciństwie spędzałam z nim dużo czasu. Mimo, że ciężko pracował zawsze mnie zabierał na spacery, na plażę, do lasu, na wycieczki, do teatru.
      Zawsze wywiązywał się ze swoich męskich obowiązków w domu - sam ten dom postawił, sam na niego zapracował i jeszcze poświęcał czas dzieciom. Zawsze chciałam, żeby mój partner życiowy był taki jak on.
    • lolinka2 Re: Figura ojca 06.07.11, 18:56
      mam ojczyma - i przy wyborze męża okazało się, że to on, a nie biologiczny stał się tym archetypem, punktem odniesienia... z chłopem moim są do siebie b. podobni.
      Oczywiście smród po biologicznym się za mną ciągnie (ten psychiczny smród), co jest wdzięcznym tematem terapii, ale docelowo w postępowaniu ujawnił się ojczym a nie ojciec jako wzorzec.

      Mój mąż na bank będzie bardzo żywo obecny w naszych córkach, ich decyzjach, wyborach życiowych, osobowości... jakoś niedawno gadałam z córką starszą (lat 9) o prawdziwej miłości, jaka jest, czym się różni od zauroczenia, jak naprawdę potrafi kochać mężczyzna... powymieniałyśmy poglądy, a ona potem westchnęła "ojj, tylko gdzie ja takiego drugiego ojca znajdę" smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka