emusia Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:26 ja jadąc z i do norwegi przejechałam 1500 czy coś takiego w jedną stronę. nie licząc morza, po którym płynęłam, a kilometrów troche ma. no ale ja nie prowadziłam i to nie bylo wczoraj :-) Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:27 biedne 700km. bardzo je bolało, jak je przejechałaś? żyje, czy rozwłóczyłaś po asfalcie? Odpowiedz Link Zgłoś
magdal_l Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:30 ;-))) lekko poturbowane, ale żyje Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:31 hyhy, czeba mu coś na wzmocnienie dać, np. alkoholizowane biopaliwo alboco... Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:33 albo odratować metodą usta-usta Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:34 yyy może długo wędrować tymi siedmiusetkilometrowymi żyłami. czopek? Odpowiedz Link Zgłoś
ugugunana Joke... 27.08.03, 16:40 misiania napisała: > biedne 700km. bardzo je bolało, jak je przejechałaś? żyje, czy rozwłóczyłaś po > asfalcie? A propos: Motocyklista jadacy z predkoscia 230 km/h zobaczyl przed soba malego wróbelka na wysokosci twarzy. Staral sie jak mógl, zeby go ominąć, ale przy tej predkosci nic sie nie dalo zrobic. Uderzony ptak przekoziolkowal i upadl na asfalt. Motocyklista, poruszony troche wyrzutami, zatrzymal sie i wrócil po ptaka. Poniewaz wygladalo na to ze wróbelek zyje, zabral go z asfaltu. W domu umiescil go w klatce, wlozyl do niej troche jakiegos pozywienia i wode w miseczce. Rano wróbelek ocknal sie. Popatrzyl na wode, popatrzyl na jedzenie, popatrzyl na prety klatki przed soba i mówi: O ku*wa! zabilem motocykliste. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: Joke... 27.08.03, 16:50 To jeszcze z humorków ( bardziej brazylijskowatkowych) - Łociec bede sie żynił - mówi młody gazda. - A z kim to synecku? - A z tom Magdom od Poloków. - Wiysz co synuś, z niom to ty sie niy mozesz łożynić, bo to twoja siostra jest. Gazda mioł dużo pola i śwarny chłopok był to se znaloz nowom dziołche. - Łociec bede sie żynił - mówi. - A z kim to synecku? - A z tom Hankom od Piecucha. - Wiysz co synuś, nie wiym jak ci to pedzieć, ale z niom to ty tyż sie nie możesz łożynić, bo to tyż twoja siostra jest. Gazda sie podłamał, siod, pomyśloł i wymyślił. Na końcu wsi miyszko Andzia, tam łociec na pewno nie doszli. Ale i tym razem łociec mówi: - To tyż twoja siostra jest. Całkiem załamany gazda siad w izbie. Przychodzi matula: - A cóz ci to synecku? Gazda opowiedzioł matce co jak to było z dziołchami i łojcem. Na to matula: - A ni to sie nie przejmuj, przeca to nie twój łociec jest. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:36 magdal_l napisała: > Kto da więcej? Ja dalem 1300 tydzien temu. Na razie pas. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:42 W jednej rundzie, bez zmiennika. Przerwy na tankowanie benzyny i srodki pobudzajace dla kierowcy (doustne, doplucne i natwarzowe). Odpowiedz Link Zgłoś
magdal_l Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:44 baloo1 napisał: > W jednej rundzie, bez zmiennika. Przerwy na tankowanie benzyny i srodki > pobudzajace dla kierowcy (doustne, doplucne i natwarzowe). a natwarzowe to jakie? bo ja stosowałam tylko 2 pierwsze z wymienionych.. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:46 bajde£ej : zestaw "fajka + kawa + redbull" czyni cuda. Odpowiedz Link Zgłoś
magdal_l Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:53 zestaw "fajka + kawa + redbull" czyni cuda. + coś czekoladowego :) Odpowiedz Link Zgłoś
magdal_l Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:46 uhm, ale to chyba mało skuteczne Odpowiedz Link Zgłoś
magdal_l Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:48 tzn. miałam zimną wode na myśli Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:51 Zdziwilabys sie , jak bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
magdal_l Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:57 a próbowałeś głośną muzykę sobie zapodawać w aucie? też skuteczne. Odpowiedz Link Zgłoś
magdal_l Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:59 mmpm napisał: > Disco-polo zwłaszcza... hehe, adrenalina skacze :) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:59 Aha, zwlaszcza, gdy masz z tylu trojke Szakali i modlisz sie, zeby spaly jak najdluzej, bo inaczej to Sajgon ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
magdal_l Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 17:01 no tak. Szakali nie wziełam pod uwagę. Ale one mogą być najskuteczniejszym środkiem pobudzającym, czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 17:05 E-e. Trzy obudzone Szakale robiace z tylu sajgon daja efekt podobny do pseudoautostrady ze skrzyzowaniami ,z ktorych wynurzaja sie furmanki i traktory. Albo do nocnej jazdy w deszczu pod koniec weekendu lub turnusu. Warunki staja sie bojowe, sinus dochodzi do pieciu, postoje co 150-200 km. Syf i malaria. Odpowiedz Link Zgłoś
magdal_l Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 17:19 ale masz się przynajmniej do kogo odezwać a ja sama do siebie śpiewać musiałam ;)) inni kierowcy dziwnie na mnie patrzyli, ciekawe dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 17:22 Moze mialas glosniki na dachu ? albo jechalas gola na motorynce ? nie wiem ... ;o) Spiewanie w samochodzie jest niemal obowiazkowe ;oD Odpowiedz Link Zgłoś
magdal_l Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 17:23 baloo1 napisał: > Moze mialas glosniki na dachu ? > > albo jechalas gola na motorynce ? nie wiem ... ;o) > > Spiewanie w samochodzie jest niemal obowiazkowe ;oD bracie!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:53 Zgroza mnie ogarnęła , ja wymiękam po 500 km za kółkiem. masz mocnego anioła stróza. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:56 Znaczy trzeba uscislic, Piotrze. 1300 km autostrada Slowacja-Austria-Szwajc mniej meczy niz Krakow-Warszawa. Detal taki. Aniol stroz moze sie kika razy zdrzemnac i czuwac wyrywkowo, glownie pod koniec ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:37 o. może Ciebie też poratować alkoholizowanym biopaliwem? tylko wiesz, na razie proponowane metody apliowania są nieciekawe raczej ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
magdal_l Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:40 misiania napisała: > o. może Ciebie też poratować alkoholizowanym biopaliwem? tylko wiesz, na razie > proponowane metody apliowania są nieciekawe raczej ;)))) może by tak tradycyjnie? doustnie? Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:43 hehe, zyczliwa Misianiu. Jakos sie tam ratuje alkoholizowanym biopaliwem. Doustnie . Odpowiedz Link Zgłoś
emusia Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 16:37 1500 + morze bałtyckie 29-30 lipiec. ale to już mówiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 17:12 yhy ze slowacji do warszawy po sylwestzre i to nocą chyba liczy sie podwojnie>? mialam dwoch zmiennikow, obaj uwazalli ze klina klinem, wiec byli bezuzyteczni. opony mialam letnie a sypnelo sniegiem stulecia. musilam pic redbula bo na stacjach benzynowych nie sprzedaja amfetaminy. jeszcze. ale mimo to gratuluje :) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 17:19 Amfy nie, ale powinni sprzedawac doadtkowych Aniolow strozow. Ten Twoj chyba poprosil o dymisje po fakcie. Pewnie sidzi gdzies skulony w kacie i nie odzywa sie do nikogo ;o) Moim zdaniem liczy sie potrojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 17:23 aha od jakiegos czasu posty Balaa odbieram na dwa sposoby. jeden dobry jeden zły. tego posta przeczytam na sposob trzeci. to jakbym przyjmowala dwa nagie miecze :) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 17:31 No wiesz, az go ponownie przeczytalem, zeby w nim te dwa nagie miecze znalezc, albo chociaz zlamany kawalek wieloczynnosciowego kozika marki "Victorinox". Wytezylem wzrok i doszedlem do wniosku, ze w mylnym tkwisz bledzie, Anielu. Dotyczy to rowniez pozostalych postow (zebym chociaz wiedzial, o ktore chodzi i dlaczego)? Poniewaz na kilku innych forumach tez dzieja sie rzeczy dziwne, stwierdzam zatem , ze somsing in zi er jest nie halo. Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 17:33 Znaczy to hyba Aniela jest od jakiegoś czasu przeczulona. Co już raz kiedyś zauważyłem... ;-) Bo u Ciebie nawet przy dużej dawce złej woli nie da się nic złego znaleźć. Niestety... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 17:35 aha. mozliwe ze to moje miekkie rozowe wnetrze jest nadwrazliwe. ale nie wmawiajcie mi ze powietrze jest jakie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 17:39 aniela napisała: > moje miekkie rozowe wnetrze Yyy, mogłabyś to powtórzyć? ;-))) > ale nie wmawiajcie mi ze powietrze jest jakie bylo. Jak po każdym najęździe. Przyjdzie czas lizania ran. Jak łokci. Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 17:41 y-y. rzecz nie w tym. bo niby czemu mi sie dzis tak chetnie pracowalo? Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 17:46 Za dużo wspomagania. Tego w płynie. Skoro zaczynasz lubić pracę - znaczy przedawkowałaś. To z tym wnętrzem? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 17:47 yhy przedawkowalam ale co? a miekka i rozowa jest dusza bo jaka niby mialaby byc? Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 17:49 Aha. Idę się wyspowiadać do Oxego. Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 18:30 Dokładnie wiem o czym pomyślałeś, MMPM. Dlatego wyspowiadałem Cię zaocznie :-) ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 18:34 Aha, ciekawe skąd... Wizualizator jeden! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 18:40 Znaczy byłbym nie poznał wcale, ale podświadomie oblizywać się zaczałeś :-)) ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 18:43 Podświadomie? Oblizywać??? Nene, to chyba nie byłem ja... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 18:49 Aha, zapierasz się może trzykrotnie w jednym poście? ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
mmpm Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 19:01 Aha, dopóki kogut (kur, znaczy) nie zapieje... Odpowiedz Link Zgłoś
oxycort Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 19:28 A czy użycie onomatopeji nie bedzie nadużyciem? ~~ ox Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 17:41 Hehe, chcialbys zobaczyc kiedys cos zlego ? Jak ten samsing in zi er potrwa, to kto wie , kto wie. Z tym, ze przypuszczam, ze nie do Anieli beda adresowane te brunatne posty. ;o) Bajde£ej. Na co przeczulona, do jakiego stopnia i dlaczego ? Anielu, czuj sie wywolana do tablicy. A tymczasem, gdy bedziesz do tej tablicy podazac, to ja zmykne ku Szakalom. Do jutra wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
magdal_l Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 17:21 za kaca liczy się potrójnie ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: wczoraj przejechałam 700 km 27.08.03, 17:23 yhyhyh znaczy jednym przemzwiacie glosem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hans Re: wczoraj przejechałam 700 km IP: *.telia.com 30.08.03, 20:25 Moj rekord z Alp do Skandynawi ,autobahn caly czas plus oba mosty 1753km w 14.5godziny,jak droga byla pusta na tempomacie (cruiser) caly czas na liczniku 160km/h.W tym obiad, toaleta itp. Pzdr.Hans Odpowiedz Link Zgłoś