Czeka mnie jeszcze dzisiaj powazna rozmowa z wazna osoba. W zwiazku z tym bardzo sie denerwuje, mam kolatania serca, zimne i mokre rece, cala sie trzese. To spowodowalo refleksje nad moja osoba, jestem potwornie znerwicowana (moje przejscia, ktore trwaly 4 lata daja o sobie znac) i nie wiem jak sobie z tym poradzic. Macie jakies nielekarstwo zalezne metody radzenia sobie z potwornym stresem. Zaznaczam, ze ja potrafie denerwowac sie o byle glupote

nawet baba krzywo patrzaca na mnie w autobusie potrafi mnie doprowadzic do bolu serca, sztywnienia lewej reki i bolu brzucha.