12.07.11, 22:25
Czeka mnie jeszcze dzisiaj powazna rozmowa z wazna osoba. W zwiazku z tym bardzo sie denerwuje, mam kolatania serca, zimne i mokre rece, cala sie trzese. To spowodowalo refleksje nad moja osoba, jestem potwornie znerwicowana (moje przejscia, ktore trwaly 4 lata daja o sobie znac) i nie wiem jak sobie z tym poradzic. Macie jakies nielekarstwo zalezne metody radzenia sobie z potwornym stresem. Zaznaczam, ze ja potrafie denerwowac sie o byle glupote sad nawet baba krzywo patrzaca na mnie w autobusie potrafi mnie doprowadzic do bolu serca, sztywnienia lewej reki i bolu brzucha.
Obserwuj wątek
    • bell82 Re: Stres 12.07.11, 22:34
      to jest raczej objaw nerwicy i nie da sie jej wyleczyc od tak..raczej konieczna jest pomoc specjalisty
      • elejna Re: Stres 12.07.11, 22:45
        Ja o zgrozo od jakiegoś czasu mam coś podobnego , nawet u lekarza się cała niemal trzęsę , ostatnio kobieta puls mi mierzyła bo była w szoku że tak nerwowo na nią zareagowałam. Nie wiem z czego się to bierze ale stresuje się w codziennym życiu extremalnie.
        • mamaemmy Re: Stres 12.07.11, 22:49
          mam podobniesmile
          Stres jest jak mój blizniak -od zawsze w moim zyciu.
          Skutkuje wizualizacja ,czesto validol...
          • diablica_diabla Re: Stres 12.07.11, 22:53
            mamaemmy napisała:


            > Skutkuje wizualizacja
            to znaczy?

            >czesto validol...
            wlasnie tego chce uniknac. Pochodze z rodziny "lekomanow" i dla mnie opor stanowi nawet przyjmowanie zwyklej witaminy c podczas przeziebienia. Unikam jak ognia wszelkich medykamentow, dlatego myslalam nad czyms co by moje nerwy uspokoilo.
            • elejna Re: Stres 13.07.11, 00:04
              ja staram się izolować od potencjalnych źródeł stresu więc czasami bywa że ograniczam kontakty z konkretnymi ludzmi czy unikam stresujących sytuacji , na razie wiodę takie życie że jest to w miarę możliwe do realizacji ale nie da się tak na dłuższą metę.
              no i problem zaczyna się wtedy gdy zaczynają stresować zwykłe przyziemne codzienne sprawy , sytuacje , przypadkowi ludzie sad
              • diablica_diabla Re: Stres 13.07.11, 08:46
                elejna napisała:

                > ja staram się izolować od potencjalnych źródeł stresu więc czasami bywa że ogra
                > niczam kontakty z konkretnymi ludzmi czy unikam stresujących sytuacji , na razi
                > e wiodę takie życie że jest to w miarę możliwe do realizacji ale nie da się tak
                > na dłuższą metę.

                zrobilam to w pierwszej kolejnosci, nie zyje problemami znajomych, bo wyeliminowalam ze swojego zycia tych jeczacych i wiecznie nie zadowolonych


                > no i problem zaczyna się wtedy gdy zaczynają stresować zwykłe przyziemne codzie
                > nne sprawy , sytuacje , przypadkowi ludzie sad

                tu wlasnie jest pies po0grzebany sad
                • kocianna Re: Stres 13.07.11, 08:51
                  mnie pomaga magnez, autotrening, wizualizacja, czasami (ale rzadko mogę sobie na to pozwolić) doświadczony masażysta, 30 minut tylko dla siebie w kawiarni z damskim czasopismem i - najlepiej - płynną czekoladą.
        • zuzann-a Re: Stres 13.07.11, 09:54
          Kurde, ja tez tak mam i to juz kilkanascie lat, ciezko sie z tym zyje. Jak mam zalatwic jakas urzedowa sprawe to jest dramat, u lekarz to samo i w wielu innych sytuacjach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka