potraficie udzielic pierwszej pomocy?
Podtrzymac akcje serca do czasu przyjazdu pogotowia, odpowiednio opatrzyc rany, zatamowac krwotok, usztywnic kregoslup?
A co jesli mial miejsce wypadek, jest sporo krwi, duze rany otwarte - macie odwage podejsc i zabrac sie do udzielania pomocy?
Ja nie potrafie

Takie tam dzieciece stluczenia, rozciecia - ale przy powaznym wypadku (np. samochodowym) nie wiedzialabym co robic...
No i nie ukrywam, ze moze jakas super wrazliwa nie jestem ale tak z odleglosci 20 metrow ale jakby tak krew miala na mnie tryskac to... no chyba nie dalabym rady...
Chyba bo nigdy mnie takie cos nie spotkalo.
Jestem kierowca - w razie gdy bede swiadkiem wypadku mam obowiazek zatrzymac sie i udzielic pierwszej pomocy... Tylko jak?
No i wiedza teoretyczna (jesli ja juz zdobede i utrwale) to jedno ale gorzej z praktyka...
A macie w samochodach rekawiczki i maske?