pytanie dla mam

26.08.11, 12:59
Witam. Chciałam Was prosić o opinię. Rysza nowa strona internetowa dla dzieciaków. Za wysłanie smsa za niewielką kwotę będzie można mieć dostęp do mądrych bajek w wersji do przeczytania maluszkowi przez rodziców(forma ksiązki z obrazkami) bądz w wersji z lektorem-kiedy rodzic na czytanie nie ma czasusmile Książeczki,opowiadania,słuchowiska z tzw morałem odpowiadające na ważne i często zadawane pytania przez dzieciaki typu przygody franklina np. Proszę o opinie i Wasze sugestie co by się przydało,co byłoby pomocne itp itd.Będę wdzięczna za każdą odpowiedz.
    • zona_mi Re: pytanie dla mam 26.08.11, 13:02
      > dostęp do mądrych bajek
      > słuchowiska z tzw morałem odpowiadające na ważne i często zadawane

      Już mi się tam nie chce wchodzić, a co dopiero za sms-a.
      • poziomkaa5 Re: pytanie dla mam 26.08.11, 13:05
        smile ok! To podpowidz co by musiało być żeby Ci się wyslać smsa smile
        • zona_mi Re: pytanie dla mam 26.08.11, 13:10
          Nic, z założenia nie biorę udziału w niczym, za co trzeba zapłacić sms-em.
          Dzieciom czytam sama, albo włączam audiobooka, albo dvd.
        • jamesonwhiskey Re: pytanie dla mam 26.08.11, 13:16
          > smile ok! To podpowidz co by musiało być żeby Ci się wyslać smsa smile

          no nie wiem , startowac z platnymi tresciami i to jeszcze niezbyt wyszukanymi chyba nie jest najlepszym pomyslem, to poprostu bajka dla dzieci
    • mondovi Re: pytanie dla mam 26.08.11, 13:09
      Franklina mogę poczytać osobiście w papierowej wersji, kiedy nie mam na czytanie czasu, dziecko buduje z klocków, na dobranoc może obejrzeć ww bajkę na dvd. Nie weszłabym na taka stronę, ani tym bardziej nie zapłaciła za dostęp.
    • mama_kotula Re: pytanie dla mam 26.08.11, 13:13
      Primo, pytanie DO, a nie dla.
      Secundo, jeśli "bajeczki" mają prezentować ten poziom językowy co post tytułowy wątku, to ja podziękuję.
      Wolę kupić książkę. Bez tzw. morału.
      • verdana Re: pytanie dla mam 26.08.11, 13:17
        Nie ma mowy, abym zaplacila za książeczkę dla dziecka, o której wiem jedynie, ze zawiera obrazki i morał. Zapłacenie za coś takiego to szczyt nieodpowiedzialności.
        Aby kupić coś w tym rodzaju musiałabym miec możliwość przejrzenia przed zakupem, nie dam dziecku niczego nieznanego.
        A morał zniechęca mnie defininywnie i na wieki.
    • sotto_voce Re: pytanie dla mam 26.08.11, 13:19
      Dla mnie w takim serwisie byłyby kluczowe następujące elementy:
      1) czy książki mają formaty obsługiwane przez kindla
      2) czy jest duża oferta - i to nie samych bajek ze smrodkiem dydaktycznym, ale po prostu dobrej współczesnej literatury dla dzieci, najlepiej polskiej, chętnie wiersze;
      3) jakie wysokie by były opłaty - oczywiście im niższe tym lepiej, ale zrozumiałe, że to musi kosztować
      • poziomkaa5 Re: pytanie DO mam 26.08.11, 13:34
        dziękuję mimo wszystkosmile Za błędy o wybaczenie proszę.Upał robi swoje;P I nadal każda sugestia będzie mile widziana i brana pod uwagę. Biorąc przykład bajek o Franklinie miałam na uwadze moje dzieciaki ,które mają zawalone książkami o ukochanym żółwiku półki w pokoju i wciąż czekają na nowe części, które niestety nie w każdej księgarni są dostępne. I zapewniam ,że opłata byłaby symboliczna.
        • zona_mi Re: pytanie DO mam 26.08.11, 14:07
          A czy planując taką działalność, wzięłaś pod uwagę kwestię praw autorskich?
          • verdana Re: pytanie DO mam 26.08.11, 14:09
            Nie masz zanego prawa rozyłać książek, ktore sa dostepne w ksiegarniach - to przestepstwo.
            Aby to robić, musisz uzgodnić sprawę z wydawnictwem, ktore ma prawa do wydawanie książek, zbadać, jak wyglądają prawa autorskie autora tekstu, tlumacza i ilustratora, po czym kupic prawa - o ile wszyscy się zgodzą. Zwykle to kosztuje i to sporo.
            Inaczej mozesz odpowiadać karnie.
            • mama_kotula Re: pytanie DO mam 26.08.11, 14:15
              Ej, czekajcie z tymi prawami autorskimi. Bo ja zrozumiałam to tak, że te "mądre bajeczki" (ałaaa...) to będą W STYLU serii o Franklinie, a nie - serią o Franklinie.
              Niech mnie autorka poprawi, jeśli się mylę.
              • sotto_voce pytanie dla autorki wątku 26.08.11, 14:39
                Co autorka miała na myśli?
                Sprzedaż domowej roboty grafomańskich umoralniających parafraz czy literatury dla dzieci? A jeśli to drugie - legalnych czy nielegalnych kopii?
                Jeśli nie odpowie, chyba, o zgrozo, trzeba rzeczywiście przyjąć pierwszy wariant.

                • poziomkaa5 Re: pytanie dla autorki wątku 26.08.11, 16:20
                  odpowiesmile Miałam na myśli książki wydane i dostępne w księgarniach. Mam także na uwadze wykupienie praw autorskich i wiem ,że to "trochę" kosztuje. Wiem ,że książka w wersji "papierowej" jest lepsza pod każdym względem. Ale zakup dobrej lektury dla dziecka w sklepie za powiedzmy 10 pln a możliwość przeczytania jej za 0,5 pln jest różnicą smile
                  • ira_07 Re: pytanie dla autorki wątku 26.08.11, 16:31
                    . Ale zakup dobrej
                    > lektury dla dziecka w sklepie za powiedzmy 10 pln a możliwość przeczytania jej
                    > za 0,5 pln jest różnicą smile

                    A jak masz zamiar pokryć koszty praw autorskich, jeśli będziesz pobierać tak niskie opłaty? Zresztą, zawsze można wypożyczyć. Za darmo.
                  • mama_kotula Re: pytanie dla autorki wątku 26.08.11, 16:38
                    Cytat
                    Miałam na myśli książki wydane i dostępne w księgarniach. Mam także na uwadze wykupienie praw autorskich i wiem ,że to "trochę" kosztuje.


                    big_grinbig_grin
                    Czy ty wiesz, jakiego rzędu są to kwoty? ;P
                    Czyli wychodzi na to, że chcesz otworzyć po prostu ksiegarnię netową z ebookami. Za 50 groszy. Z czego połowa idzie do operatora sieci telefonicznej. Powodzenia życzę <radosny zakwik>.
        • mama_kotula Re: pytanie DO mam 26.08.11, 14:07
          Pytanie: czyjego autorstwa są te teksty?
          • verdana Re: pytanie DO mam 26.08.11, 14:44
            Z ilustracjami, zważ dobrze. O ile jak najbardziej wierze w domowe, umoralniające dziatwę bajeczki, to ich zilustrowanie domowym przemyslem wydaje mi się nico mniej prawdopodobne.
            I o ile zrozumiałam, dziecię samo nie bedzie musiało czytać, jakiś lektor jest. Domowy? Bo bajeczki domowego wyrobu, z domowymi rysunkami czytane przez kogokolwiek to nie jest produkt, za ktory warto placić. A z kolei dobre teksty, z dobrymi ilustracjami czytane przez zawodowych lektorow, na ktorym zarabia jakiś domorosly pirat, to produkt, za ktory płacić nie wolno.
            • mama_kotula Re: pytanie DO mam 26.08.11, 14:50
              Cytat
              O ile jak najbardziej wierze w domowe, umoralniające dziatwę bajeczki, to ich zilustrowanie domowym przemyslem wydaje mi się nico mniej prawdopodobne.


              Jak oglądam książki pani Ciemskiej, to dochodzę do wniosku, że zilustrowanie domowym przemysłem jest jak najbardziej prawdopodobne. Uwierz mi.

              Ewentualnie można zatrudnić freelancera z Indii, grafika, który za 30 usd zrobi ilustracje do 20 bajeczek na zasadzie "skopiuj drzewko, wklej księżniczkę, zmień jej kolor sukienki".
    • mika_p Re: pytanie dla mam 26.08.11, 13:31
      Musiałabym być uwięziona w dzikiej głuszy z internetem i komputerem, z dala od cywilizacji, zeby skusić się na smsa. I to na długo uwięziona
      Ksiażeczki z obrazkami są w bibliotece za darmo. W necie jest trochę słuchowisk czy innych czytanek dostępnych za darmo, czy to mp3, czy streaming. Za porządne audiobooki o znanej jakości płaciłam.
      Dlaczego miałabym płacić za kota w worku?
    • kikimora78 Re: pytanie dla mam 26.08.11, 13:33
      uważam, że książeczki papierowe są o niebo lepsze, więc nie ściągałabym z sieci
      • azjaodkuchni Re: pytanie dla mam 26.08.11, 16:31
        Nic co wymaga wysłania smsa by moc coś przeczytac mnie nie interesuje.
    • ira_07 Re: pytanie dla mam 26.08.11, 16:38
      Nie mam dziecka, ale bym nie skorzystała.

      1) Jak czytać książeczkę z komputera? Może ja staroświecka, ale siedzieć przed kompem, albo z laptopem na kolanach... Nie. Nawet mając czytnik e-booków, wolałabym dać dziecku książeczkę, w której samo by sobie przewracało strony itp.

      2) Kocham książki jako przedmioty. Mam swoją kolekcję z dzieciństwa, do teraz z sentymentu do nich wracam. A jak wracać do pdf-ów? To już nie to samo. Nie postawiłabym ich dziecku na półce, żeby samo mogło sięgnąć. Naprawdę, książka nie jest aż takim wydatkiem, że wolałabym oszczędzić ściągając z neta.

      3) Jakoś za dużo piszesz o wartościach i morałach, a za mało i ciekawej treści. I obawiam się, że osiągnięcie zakończenia z morałem może przysłonić całą frajdę z czytania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja