Dodaj do ulubionych

Okoliczne dzieci i kot-znajda

31.08.11, 22:06
Zabrałam dziś na oko 2,5 miesięczne kociszcze okolicznym dzieciakom. Od wczoraj toto nosiły ze sobą. Zadzwoniły do mnie z prośbą o karmę. Ale póki karmiły i głaskały - to ok. Niestety, dziś do repertuaru dzieciaki włączyły wsadzanie kotka na siłę na drzewo, oranie kotkiem po chodniku i prowadzanie kotka na smyczy zrobionej z gumki zawiązanej wokół szyi.
O tym wszystkim poinformowały mnie moje zbulwersowane dzieciaki, ciągnąc mnie wręcz na podwórko, żebym coś z tym zrobiła.
To zabrałam kocią babę dzieciakom. Wcisnęła się we mnie straszliwie. Poszłam do weta. Na szczęście usg i badanie ogólne nie wykazało obrażen wewnętrznych ani jakiegos choróbska. Odpchliłam, odrobaczyłam, założyłam książeczkę zdrowia. Kupiłam kociszczu conwalescent, żeby trochę odkamić (bo blade, pomimo, że czarne jak smoła).
Kociszcze po powrocie do domu najadło się po kokardę i poszło spać.
Biedne.

Szukam mu kochającego domu. Chce która?
Obserwuj wątek
    • deodyma Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 31.08.11, 22:10
      dobrze, ze Twoje dzieci zwrocily uwage na to, co dzieje sie ze zwierzakiem.
      pozostali chyba "slepi" i "glusi" byli.
      • przeciwcialo Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 31.08.11, 22:21
        Mielismy kota którego siostra wyrwała dzieciakom robiącym kotu zjeżdzalnie po przedniej szybie samochodu. Mnie przeraża znieczulica ludzka.
        • deodyma Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 31.08.11, 22:29
          przeciwcialo napisała:

          >
          > Mnie przeraża znieczulica ludzka.

          mnie szlag trafia, jak widze, co robia dzieciaki np z psem czy kotem a dorosli udaja, ze nic nie widza i stoi to jedno z drugim, jak jakis debil, gapi sie, samo to nie wie na co...
          zwracam wtedy uwage tym dzieciakom i doroslym, bo jak mozna stac obok, widziec, co sie dzieje i nie reagowac?


          • sadosia75 Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 31.08.11, 22:35
            bo jak mozna stac obok, widziec,
            > co sie dzieje i nie reagowac?

            Jak to jak? przecież to tylko pies a wiadomo, że psa nie boli nic a nic a dziecko mu krzywdy nie chce zrobić, chce się tylko bawić/ zapoznać/ dotknąć/ pogłaskać itp itd.
        • yenna_m Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 31.08.11, 22:41
          przeciwcialo, nie zdziwilabym sie, gdyby kotek tez sobie pozjezdzal. W okolicy jest kilka slizgawek.
          Kurcze, czy rodzice nie uczą dzieci, że jak coś żywe, to je boli?
          No przecież na pewno wiedzieli, że dzieciaki noszą tego kotka.
          • pysiaczek1234 Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 31.08.11, 23:19
            Powodzenia!
            Trzymam kciuki za dobry dom. Czarną kicie też ostatnio wzięłam ale niestety nie przeżyła sad U mnie pod blokiem mam tak cudowne dzieci, że uwielbiają każde zwierzę, nie krzywdzą a wręcz martwią się, jak moja kotka odeszła to wszystkie dzieciaki zaangażowane w ratowanie jej (bo to one ją znalazły na parkindu) płakały. Teraz z każdą znajdą przychodzą do mnie, na szczęście
            ( moje szczęście wink) odnajdujemy właścicieli.
            "MOje" dzieciaki są w różnym wieku i różnej płci, od 5 do 12 lat i każde z nich rozumie , że zwierzę to nie zabawka. To kwestia podejścia rodziców ale także i nas miłośników zwierząt, bo sami też możemy wiele takim "słuchaczom" tłumaczyć. Sama mam psa, jak idę z nim na spacer mam gromadkę dzieci i zawsze rozmawiamy na temat zabaw z psami i o tym jak należy je traktować, dzieciaki chłoną to jak gąbka, rozumieją, tylko my, dorośli musimy im to wpajać.
    • yenna_m Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 01.09.11, 16:51
      https://i.kotografia.pl/uIbm.jpg

      https://i.kotografia.pl/uIOm.jpg

      https://i.kotografia.pl/uIWm.jpg

      https://i.kotografia.pl/uIJm.jpg

      https://i.kotografia.pl/uI0m.jpg

      https://i.kotografia.pl/uI4m.jpg
      • morgen_stern Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 01.09.11, 16:54
        Ale piękny czarnul! Ojojoj!
        • yenna_m Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 01.09.11, 17:02
          Ładna, łagodna bardzo. I cienka jak wypłata wink Z kuwety korzysta, ale preferuje na razie piasek (a nie żwirek drewniany).
      • nanuk24 Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 01.09.11, 19:28
        O jacie, co za kot!
      • imasumak Cudna :) 02.09.11, 11:54

    • kkokos Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 01.09.11, 18:59
      boże, jak dobrze, że zdążyłaś. ja kiedyś wyjęłam kocię z rąk uroczych dziewczynek, które go nosiły na sznurówce zawiązanej pod przednimi łapkami - kocię zwisało jak szmaciana lalka (a bynajmniej nie było ragdollem), u weta okazało się, że jest po prostu już tak wymęczone, że wet spytał: ratować bez wielkiej nadziei czy uśpić? nafaszerowany czym się dało kot nie przeżył nocy sad

      gdyby mi te gó...ary wpadły wtedy znowu w ręce, to bym chyba poszła za nie siedzieć
      • yenna_m Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 01.09.11, 19:36
        Zdążyłam, zdążyłam. Ale dzieciaki dziś łąziły za mną i pytały o kotka. Jeden się zedelkarował, że on chętnie weźmie tego kociaka wink Akurat tak się składa, że to był jeden z tych kochających inaczej. Gorzej, że banda kochających inaczej ma po 5-6 lat.
        Powiedziałam, że skoro on chce przygarnąc tego kotka, to zapraszam go z mamą wink
        Jakoś mama nie przyszła wink
        • iin-ess Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 01.09.11, 19:38
          cudnota
    • kfiatuszkowa Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 01.09.11, 19:54
      Ech no to jest straszne, że teraz rodzice nie zwracają uwagi swoim dzieciom, że nie należy krzywdzić zwierząt ani traktować jak przytulanek bo to pluszowe misie nie są... Moja kuzynka swojej córce (rozpuszczonej jak żydowski paragraf) 5-cio letniej zakupiła shih-tzu... Jak ja widziałam jak ten pies na to dziecko reaguje... Bał się małej jak diabeł święconej wody, uciekał przed nią jak umiał i w końcu podczas jednej z "pogoni" go przejechał samochód...

      A tak z innej beczki. Że też żadna Ci jeszcze nie wyjechała z tekstem "powinnaś w okolicy wywiesić ogłoszenie, może komuś uciekł, to nie twój kot"...
      • yenna_m Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 01.09.11, 20:02
        kwiatuszkowa, ale to ewidentnie piwniczak big_grin
    • berdebul Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 01.09.11, 21:25
      Yenna_m załóż kocicy wątek na forum miau. smile Zawsze to większa szansa na nowy dom.
      • yenna_m Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 01.09.11, 22:07
        zalozylam, jutro oglosze na allegro, gratce i w paru innych miejscach. Ale jutro, bo dzis juz sily nie mam.
    • joanekjoanek Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 01.09.11, 23:02
      Ja się zastanawiam, co się w domach tych dzieci dzieje. No przecież prawie cały naród ma w domu jakieś zwierzę. Więc, na logikę, prawie wszystkie te dzieci mają zwierzęta do dyspozycji również w domu. Czy tam też nikt im nie mówi, jak ze zwierzęciem się obchodzić?
      Bo same z siebie często są okrutne. Mój jeden syn załapał biegiem, że do zwierząt należy czule i z szacunkiem, a drugiemu jeszcze do tej pory zdarza się zrobić coś głupiego, chociaż jest rozumny i tomny co najmniej od trzech lat, a tłumaczone ma od urodzenia. Wpadają mu głupie pomysły do łba i trzeba tego ciągle pilnować i naprostowywać, ostatnio wymyślił, żeby zrzucić kota ze schodów (takich domowych), bo na pewno mu się nic nie stanie. Jestem przekonana, że kiedyś to minie, ale jednak trzeba takiemu dziecku tłumaczyć setki razy, to jest upierdliwe.
      Widać mało komu się chce.
      • clio_1 Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 01.09.11, 23:15
        Wiesz, to chyba nie do końca tak, że dzieciom się nie mówi jak się obchodzić ze zwierzęciem. My żadnego zwierzęcia nie mamy, ale teściowie mają psa, a moi rodzice kota. Starszy syn (5 lat) lubi i psa i kota, wie jak się z nimi obchodzić i czego nie lubią, bawi się z nimi, ale zdarza mu się psa szarpnąć czy uderzyć tak po prostu, bez niczego, mimo naszych tłumaczeń, że psa to boli, pies czuje itp. (kot się nie daje, zwiewa)
    • yenna_m Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 02.09.11, 10:47
      musze wymyslic jakies imię dla Brzyduli
      Bastet będzie dobre?
      Macie jakies pomysly?
      • vivibon Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 02.09.11, 10:57
        Eee, nie za pretensjonalnie?
        Moja piwniczna znajda miała na imię Fiszka, bo sąsiedzi dokarmiali ją rybami i tego... cuchnęła lekko jak ją wzięłam.
        • yenna_m Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 02.09.11, 11:00
          wiesz, ja na nią Brzydula wołam smile albo Pchlara smile albo: Chodztukociedlugijakmiesiacicienkijakwyplata wink Nie wiem, czy to dobre imiona dla kota, ktorego sie chce wyadoptowac wink
          • vivibon Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 02.09.11, 11:05
            To zmień jej na Fagli (fuc*ing ugly big_grin)
            Niii, może cienka, może zapchlona, ale brzydka nie jest na pewno.
          • imasumak A może Miłka? 02.09.11, 11:54

            • mamameg Re: A może Miłka? 02.09.11, 14:19
              Jakbyś mieszkała bliżej, to bym wzięła kotkę. Czarnulki mi się podobają.
      • mika_p Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 02.09.11, 22:01
        Felina jej daj smile
        Felinoterapia to terapia kotem. Właśnie mi google powiedziało smile
      • echtom Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 02.09.11, 22:09
        Bastet jest fajne, choć osobiście uważam, że czarne kotki powinny mieć hiszpańskie imiona, np. Carmen czy Carmela. Ja mam 2 czarne kotki - Kamcię i Kiciawkę wink Teściowa ma Lukrecję.
    • majenkir Re: 02.09.11, 14:38
      yenna_m napisała:
      > Szukam mu kochającego domu.


      Mysle, ze juz znalazlas wink. Sliczne to kociatko.
      A swoja droga, ciekawe kto takie male gnoje wychowuje... uncertain
      • yenna_m Re: 02.09.11, 15:59
        no wlasnie nie bardzo moge je zostawic u siebie...
    • yenna_m Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 03.09.11, 23:52
      Brzydula (zwana Pasztetem) pierwsze trzy doby praktycznie przespała.
      Od wczorajszego wieczoru zaczyna broić i bawić się.
      No i spuściła lekki łomot mojej suce.
      Biedna suka i biedny, maly, przestraszony kotek.

      Kochane, powiedzcie mi, jak to jest - jak 20 dag wołowiny może się zmieścić w małym , 1,5-kilowym (przybrała!) kotku? wink
      • edelstein Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 04.09.11, 00:43
        Bastet pasuje. Czasem mieszkanie daleko od Pl ma minusy, bo to kocie bardzo mi sie podoba i dodatkowo pasowaloby kolorystycznie do mojego mieszkaniawink
    • yenna_m Re: Okoliczne dzieci i kot-znajda 09.09.11, 16:08
      zrobilam wczoraj malej badania na FeLV i FiV. Czysta i zdrowa.
      Po kolejnym odrobaczeniu i wykąpaniu w nizoralu (na wszelki wypadek wink ) zostala wypuszczona do stada.

      Kot lubi nie tylko czlowieków dużych i małych, ale psa i inne kociszcza (chocaz te kociszcza jakies takie dziwnowate, wlochate jakies, jakby niekociszcza). A impreza przez godzine byla taka, ze boki zrywalam.
      Uwielbiam patrzec na takie kociaki biegnące cwalem bocznym, z wyprężonym grzbietem i ogonem w ksztalcie odwroconej paraboli wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka