Otoz moje drogie ematki,mam dylemat zyciowy.Mieszkamy w gorskich okolicach.Czas wybrac wlasna dzialke,na pierwszy wlasny dom.Na stanie mamy jedno dziecko,ktore za rok idzie do I klasy.Marzy nam sie od dawna dom polozony w gorach,z pieknymi widokami,a u nas sa cudowne.Z czystym powietrzem dla nas i dla dziecka,takie miejsce do wytchnienia.Wiecie o co chodzi?Na pewno.No i znalazla sie piekna dzialka,10 km od naszego miasta(inna droga bardzo stroma 5km),sliczna dzialka,bezproblemowa,z dojazdem,uzbrojona,w dodatku tania no bo od miasta w gore hen!
No i zaczely sie problemy.Hipotetyczne.Chcemy dziecko poslac do szkoly w miescie,ponizej naszej dzialki,w centrum bo w szkole wiejskiej,w miejscowosci w ktorej kupimy byc moze ta dzialke jest bardzo niski poziom,a dobre szkoly sa pare km nizej,wiec wiadomo dajemy ja do lepszej szkoly.No i tak.My do pracy startujemy ok.7 (oddalona o 25 km od naszego miasta), wracamy przed 17.Niby dziecko mozna na dol zwiesc rano,jesli bedzie mialo lekcje od rana to dobrze,gorzej jak bedzie musialo gdzies przeczekac do tej 10 zalozmy i wtedy bedzie trzeba sie posilkowac swietlica srodow.To samo po lekcjach.Dziecko wiecznie skazane na swietlice

chyba ze babcie sprowadze, ale ona malo mobilna jest.Inna opcja: kupujemy dzialke nizej, moze nie w centrum, ale na rownie ladnych obrzezach i godzimy sie na ceny dzialki od 2 do 3 razy wieksze,czekamy na pozwolenie 3 razy dluzej,nie mieszkamy w samych gorach,ale patrzymy na nie.Mamy w miare blisko,rowno,bez osuwisk i dziecko .W przypadku 2 dzialek,na ktorcy tez mozemy sie pobudowac ma szkole( i to dobra szkole) albo blisko domu albo autobus pod samym domem i zawozi ja do szkoly-ogolnie wygodnie)
Nie ukrywam,ze liczy sie kasa, bo miec dzialke za 80 tys. a miec za 200 tys. to jest roznica. Liczy sie tez pozwolenie na budowe bo u nas na pozwol. w miescie i jego bliskim obrebie czeka sie do roku,a dalej i w gorach nawet w miesiac sie zalatwia.
Kupe dylematow,malo czasu. Kazdy dzien nas oddala od domu

Co byscie zrobily na moim miejscu? Zamieszkamy mniej komfortowo w sensie komunikacyjnym i cieszyly sie widokami i spelnialy marzenia (bo mieszkac w samych gorach to moje marzenie) i wiecznie korzystaly ze swietlicy szkolnej czy tez zamiekszkalybyscie drozej, ale blizej, wygodnie...????
Chce w 3 dni podjac decyzje bo fajne dzialki moga mi sprzatnac. Nikt za nas nie podejmie decyzji,ale chce znac wasze zdanie.Moze ktoras z Was miala podobne dylematy?
Pozdrawiam. Kasia