Dodaj do ulubionych

DOM wysoko,wysoko straszny dylemat!

25.09.11, 20:16
Otoz moje drogie ematki,mam dylemat zyciowy.Mieszkamy w gorskich okolicach.Czas wybrac wlasna dzialke,na pierwszy wlasny dom.Na stanie mamy jedno dziecko,ktore za rok idzie do I klasy.Marzy nam sie od dawna dom polozony w gorach,z pieknymi widokami,a u nas sa cudowne.Z czystym powietrzem dla nas i dla dziecka,takie miejsce do wytchnienia.Wiecie o co chodzi?Na pewno.No i znalazla sie piekna dzialka,10 km od naszego miasta(inna droga bardzo stroma 5km),sliczna dzialka,bezproblemowa,z dojazdem,uzbrojona,w dodatku tania no bo od miasta w gore hen!
No i zaczely sie problemy.Hipotetyczne.Chcemy dziecko poslac do szkoly w miescie,ponizej naszej dzialki,w centrum bo w szkole wiejskiej,w miejscowosci w ktorej kupimy byc moze ta dzialke jest bardzo niski poziom,a dobre szkoly sa pare km nizej,wiec wiadomo dajemy ja do lepszej szkoly.No i tak.My do pracy startujemy ok.7 (oddalona o 25 km od naszego miasta), wracamy przed 17.Niby dziecko mozna na dol zwiesc rano,jesli bedzie mialo lekcje od rana to dobrze,gorzej jak bedzie musialo gdzies przeczekac do tej 10 zalozmy i wtedy bedzie trzeba sie posilkowac swietlica srodow.To samo po lekcjach.Dziecko wiecznie skazane na swietliceuncertain chyba ze babcie sprowadze, ale ona malo mobilna jest.Inna opcja: kupujemy dzialke nizej, moze nie w centrum, ale na rownie ladnych obrzezach i godzimy sie na ceny dzialki od 2 do 3 razy wieksze,czekamy na pozwolenie 3 razy dluzej,nie mieszkamy w samych gorach,ale patrzymy na nie.Mamy w miare blisko,rowno,bez osuwisk i dziecko .W przypadku 2 dzialek,na ktorcy tez mozemy sie pobudowac ma szkole( i to dobra szkole) albo blisko domu albo autobus pod samym domem i zawozi ja do szkoly-ogolnie wygodnie)
Nie ukrywam,ze liczy sie kasa, bo miec dzialke za 80 tys. a miec za 200 tys. to jest roznica. Liczy sie tez pozwolenie na budowe bo u nas na pozwol. w miescie i jego bliskim obrebie czeka sie do roku,a dalej i w gorach nawet w miesiac sie zalatwia.
Kupe dylematow,malo czasu. Kazdy dzien nas oddala od domu uncertain Co byscie zrobily na moim miejscu? Zamieszkamy mniej komfortowo w sensie komunikacyjnym i cieszyly sie widokami i spelnialy marzenia (bo mieszkac w samych gorach to moje marzenie) i wiecznie korzystaly ze swietlicy szkolnej czy tez zamiekszkalybyscie drozej, ale blizej, wygodnie...????
Chce w 3 dni podjac decyzje bo fajne dzialki moga mi sprzatnac. Nikt za nas nie podejmie decyzji,ale chce znac wasze zdanie.Moze ktoras z Was miala podobne dylematy?
Pozdrawiam. Kasia
Obserwuj wątek
    • verdana Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 20:31
      Niestety, decydując się na dom w gorach odcinacie dziecko od kolegów, jeszcze świetlica to pół biedy, ale dziecko rośnie - co bedzie w piątej czy szóstej klasie, w gimnazjum - gdy nie będzie swietlicy? Dziecko bedzie szlo w zimie kilometrami pod górę? A koledzy? Nie przyjdą przecież? Nie skoczy się po zeszyt, wieczorem pograć, pogadać.
      • dom-wgorach Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 20:41
        Jesli chodzi o kolegow to w domu obok naszej upatrzonej dzialki (tej gorskiej) mieszka dziewczynka, tez 6 letnia, wyzej tez dwie dziewczynki (7 i9). Z ta obok corka zaprzyjaznila sie w 3 minuty i chce zebysmy kupili ta wlasnie dzialke winkBlaga mnie o to. Tylko,ze tamta dziewczynka to sasiadka po prostu a kolezanki z klasy beda pewnie nizej, w miescie uncertain
        Oczywiscie bierzemy to wszystko pod uwage i zal nam dziecka dlatego sie zastanawiamy bo gdyby tak nie bylo to juz w piatek ta dzialka bylaby nasza a tak poprosilismy o pare dni do namyslu
        Marzenia- serce kontra rzeczywistosc- rozsadek. Dodac musze tylko jeszcze,ze nie jest tak ze w tych gorach bysmy na pustkowiu mieszkali jakims strasznym.Tam normalnie zyja i mieszkaja ludzie (duzo z nich z miasta sie przeprowadzilo), sa dzieci, szkola i normalna infrastruktura, tyle ze wyzej.
        • sefirotek Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 26.09.11, 10:07
          Zobacz tę działkę i dojazd do niej w zimiewink

          Znam takich co wybudowali sobie dom pod dużym miastem, a jak ich w zimie przysypałoi dziecko nie poszło raz drugi do szkoły, a oni do pracy, na wiosnę czym predzęj sprzedali dom.

          Z dziewczynami chłopaki przez podstawówkę i gimnazjum zazwyczaj nie gadają i nie kolegują sie i to norma rozwojowa
    • marzeka1 Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 20:40
      Dla mnie opcja : dom w górach + dziecko, które ma przed sobą podstawówkę, gimnazjum i liceum to opcja "po moim trupie". Uciążliwości dnia codziennego nie zrekompensuje nawet najpiękniejszy widok.I jak pisze verdana: będzie odcięte na co dzień od kolegów.
      • dom-wgorach Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 20:47
        Bardzo wazna kwestie poruszylyscie.Sa w sumie 2 opcje: albo dam ja do slabszej szkoly podst. na wsi w gorach i wtedy od nikogo nie jest odcieta, ma swoich kolgow u siebie w gorach. Opcja numer dwa: chodzi do szkoly w miescie z dziewczynkami z bliskiego sasiedztwa ( z ta ktora mieszka tuz za plotem moze do jednej klasy chodzic),ale wtedy tez musze wybrac inna szkole, ta do ktorej chodza dziewczynki-sasiadki. No i opcja nr 3 dla malej srednio korzystna, bez kompromisow.Chodzi do szkoly w miescie,kolezanek szkolnych u gory nie ma,jest odcieta,ale ma super szkole i szczesliwa matke wink. Wiadomo ze suma sumarum zrobie to co dla dziecka jest dobre,ale gdzies tam marzenia sie odzywaja uncertain Po prostu
      • przeciwcialo Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 21:33
        O to, to. Jeszcze jak w zimie zasypie, samochód padnie to jesteście w....gorach. Po moim trupie taka opcja. Na wakacyjny do ok.
    • czarnaalineczka Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 21:00
      1. a w czym ta wiejska szkola jest gorsza?
      2. czy nie ma w waszej pracy mozliwosci pracy przez tel internet ?
      no i czy was nie wywala za spoznienia np z powodu zlej pogody
      3.jakiej wielkosci jest dzialka w gorach a jakiej by byla " na dole" ?
      4. co wiesz konkretnie o tym miejscu ?
      rozmawialas z sasiadami jak tam jest w zimie na wiosne
      jak z drogami czy nie ma porblemow z pradem itp itd
      skad jest woda
      bedzie kanalizacja szambo czy przydomowa oczyszczalnia
      itp itd
      5 do tej pory mieszkaliscie w domu czy w bloku ?
      jak samodzielni jestescie ?
      umiesz naprawic kran odsniezyc itp itd ?
      6 czy twoja wizja gor nie jest zbyt sielska i romantyczna ?


      i tak na koniec ode mnie

      dzieciak moze miec pretensje o mieszkanie w gorach
      dziecko moze miec pretensje o niemieszkanie w gorach
      moze miec pretensje o wiejska podstawowke
      moze miec pretensje o miejska podstawowke
      albo o to ze sie krolowa angielska nie urodzilo tongue_out

      nie trafisz wrozka nie jestes

      spelnij swoje marzenia bo za kilkanascie lat dzieciak bedzie mial wlasne zycie a dla ciebie moze byc za pozno
      • dom-wgorach Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 21:16
        czarnaalineczka napisała:
        Czarnaalineczko odpowiadam smile
        > 1. a w czym ta wiejska szkola jest gorsza?
        W nauczaniu po prostu. Slabszy poziom nauczania. Gorsi nauczyciele. Zebralam solidny wywiad i wiem,ze wielu rodzicow wozi dzieci na dol do lepszych szkol

        > 2. czy nie ma w waszej pracy mozliwosci pracy przez tel internet ?
        Nie

        > no i czy was nie wywala za spoznienia np z powodu zlej pogodyNie. Jestesmy wlaqscicielami firmy ale z siedziba 25 km od naszego miasta. Chwilowo nie da sie inaczej.

        > 3.jakiej wielkosci jest dzialka w gorach a jakiej by byla " na dole" ?
        W gorach ma 10 arow i taka nam wystarczy a na dole 12- 15, zalezy ktora

        > 4. co wiesz konkretnie o tym miejscu ?
        rozmawialas z sasiadami jak tam jest w zimie na wiosna
        Tak. Ja z tych co duzo pytaja zanim kupia wiec wywiad mam. Droga przy ktorej bezposrednio lezy dzialka (super dojazd) to glowna choc malo ruchliwa droga gminna.Podobno solidnie odsniezana. Poza tym oprocz niej sa 4 inne drogi z tej gory i tylko 1 nie nadaje sie do podjezdzania zima. Sasiad tuz obok mnie twierdzi,ze jak na razie 2 razy nie mogl na dol rano zjechac i ta najkrotsza,ale bardzo stroma.Dookola, droga najglowniejsza ze wszystkich jest dalej i nie ma zadnego problemu
        > jak z drogami czy nie ma porblemow z pradem itp itd
        Nie ma problemu z tzw.mediami. Wies lezy w porzadnej gminie. Rozmawialam z 4 czy 5 sasiadami w prom. 2 km i wszyscy zadowoleni. 2 z tych rodzin maja dzieci takie jak my

        > skad jest woda
        Woda jest na dzialce
        > bedzie kanalizacja szambo czy przydomowa oczyszczalnia
        Szambo

        > itp itd
        > 5 do tej pory mieszkaliscie w domu czy w bloku ?
        W domu

        > jak samodzielni jestescie ?
        Calkowicie.Najblisza rodzina mieszka 250 km od nas. Nigdy nikt nam nie musial pomagac

        > umiesz naprawic kran odsniezyc itp itd ?
        Odsniezanie to codziennosc rowniez tu gdzie obecnie mieszkamy. Umiem wink

        > 6 czy twoja wizja gor nie jest zbyt sielska i romantyczna ?
        TO WZGLEDNE. To po prostu moje marzenie. Wiem,ze sa tez minusy,ale plusy kocham za to,ze sa wink
        >
        >
        > i tak na koniec ode mnie
        >
        > dzieciak moze miec pretensje o mieszkanie w gorach
        > dziecko moze miec pretensje o niemieszkanie w gorach
        > moze miec pretensje o wiejska podstawowke
        > moze miec pretensje o miejska podstawowke
        > albo o to ze sie krolowa angielska nie urodzilo tongue_out
        >
        > nie trafisz wrozka nie jestes
        >
        > spelnij swoje marzenia bo za kilkanascie lat dzieciak bedzie mial wlasne zycie
        > a dla ciebie moze byc za pozno
        I TAK WLASNIE NIESMIALO PO KONTACH MYSLE I MAZ TEZ uncertain W SUMIE cale mnostwo dzieci na wsiach, w gorach i innych trudnych terenach sie wuchowalo i zyja i sa pzrebojowi
        Jezu, nie wiem, pierwszy raz tak bardzo czegos nie umiem ogarnac umyslowo. Coiz kolejna decyzja

    • dom-wgorach A moze jest jakas ematka, ktora w gorach mieszka 25.09.11, 21:22
      Moze cos podpowie? Bede bardzo wdzieczna,bardzo,bardzo smile
      Ciezko samemu zauwazyc jakies minusy,ktore sa oprocz tych co wymienilysmy.
      Plusy tez mile widziane. Krotki czas, trudny wybor. Marzenia czy rzeczywistosc? Moze jakis kompromis?
      Dziekuje za kazda opinie, dziekuje za wasz czas poswiecony na cudze dylematy smile
      kiss
    • maurra Ilekroć nachodzi mnie podobny pomysł 25.09.11, 21:23

      DOMEK W GÓRACH
      12 sierpnia
      Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Bieszczadach. Boże jak tu pięknie! Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.
      14 października
      Bieszczady są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniałe! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba!
      11 listopada
      Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń! Mam nadzieję, że wreszcie spadnie śnieg.
      2 grudnia
      Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdrą.
      Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej! Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdową. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną(wygrałem), a potem przyjechał pług śnieżny, zasypał to co odśnieżyliśmy i znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową. Kocham Bieszczady!
      12 grudnia
      Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Jest pięknie! Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z drogą dojazdową. Po prostu kocham to miejsce.
      19 grudnia
      Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę dojazdową nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.
      22 grudnia
      Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, że pług śnieżny czeka tuz za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Sku...syn!
      25 grudnia
      Wesołych Pierdolonych Świąt! Jeszcze więcej gó...anego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten sku...syn od pługu śnieżnego... przysięgam - zabiję!!
      Nie rozumiem, dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to gó....
      27 grudnia
      Znowu to białe kurestwo spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą białego gówna. Meteorolog znowu
      zapowiadał dwadzieścia pięć centymetrów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?
      28 grudnia
      Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć centymetrów tego białego kurestwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata! Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten ch... przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałem mu, że sześć już połamałem kiedy odgarniałem to gó... z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozpie...łem o jego zakuty łeb.
      4 stycznia
      Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i kiedy wracałem,pod samochód wpadł mi pie...ny jeleń i całkiem go rozjebał. Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te sku...syńskie jelenie. Że też myśliwi nie
      rozwalili wszystkich w sezonie!
      3 maja
      Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od tej jebanej soli, którą posypują drogi...
      18 maja
      Przeprowadziłem się z powrotem do miasta. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku może zamieszkać na jakimś zadupiu w Bieszczadach???
      • marzeka1 Re: Ilekroć nachodzi mnie podobny pomysł 25.09.11, 21:28
        Maurra, to jest świetne, w sumie tak właśnie wyobrażam sobie opcję "mieszkamy w domku z widokiem na góry". Pamiętam jeszcze w tv reportaż o dziewczynce z Bieszczad, która konno jeździła w dół ponad godzinę, aby dojechać do szkoły.
      • dom-wgorach Re: Ilekroć nachodzi mnie podobny pomysł 25.09.11, 21:34
        Dobre big_grin! Fajnie się czyta jak nie dotyczy nas wink. Łudzę się,że u nas będzie inaczej bo to nie dzikie Bieszczady, a całkiem cywilizowane Beskidy big_grin. Mam jeszcze opcjonalny kompromis taki,że niżej zamieszkam,ale z widokiem na góry bo nasze miasto, okolica ...wszędzie naokoło są góry. Tylko sytuacja się odwróci o tyle,że z góry nie będę podziwiać Beskidu i Tatr i pieknej panoramy miasta, ale będę mogła z osiedla położonego też w sumie niezbyt nisko patrzeć na same góry. Ale problemy mam, nie wink? Wydaja się pewnie niezbyt poważne, ale i tak w życiu bywa
        • marzeka1 Re: Ilekroć nachodzi mnie podobny pomysł 25.09.11, 21:37
          Wiesz, widok, jaki mamy w mieszkaniu jest bardzo ważny; mnie tam wystarczyły widok na góry, nie musiałabym w tym celu mieszkać w górach. Mieszkam na Mazurach, mam mieszkanie z widokiem na jezioro, a mieszkam w centrum i dla mnie to idealne połączenie: wszystko mam blisko + widok przecudny z okna.
          • dom-wgorach Re: Ilekroć nachodzi mnie podobny pomysł 25.09.11, 21:46
            U nas te góry to w sumie widać wszędzie, są dookoła. Ja podchodze tak do tego, troche jak turystka zreszta, bo mieszkam tu dopiero od kilku lat i nadal sie napawam tymi widokami, jak turystka właśnie wink. Na jednym z osiedli domków (działka z dobrym połączeniem ze szkołą o której pisałam) też bedę mieć fajne wiodoki,ale będę mieszkać 400 m npm a nie 600 no a z plusow na pewno to,ze polaczenie z wybrana podstwowka bezproblemowe,blisko do centrum tez nie jest ale o polowe blizej,szbciej,nie ma mowy o nie odsniezaniu jakimkolwiek w tym przypadku. W kwestii minusow pozostaje to,ze dzialka droga i dluzej poczekamz jak czegos nie popchniemz inaczej na pozwolenie.
        • wuika Re: Ilekroć nachodzi mnie podobny pomysł 25.09.11, 21:39
          A jak z odśnieżaniem drogi do domu? Trzeba zimą zakładać łańcuchy? Są przecież drogi zimowo nie utrzymywane, albo odśnieżane w którejś tam kolejności - co oznacza, że cokolwiek sensownego przejedzie po nocnych opadach np. w okolicach godziny 10 smile To wg. mnie dyskwalifikuje takie miejsce do zamieszkania całorocznego.
          • dom-wgorach Re: Ilekroć nachodzi mnie podobny pomysł 25.09.11, 21:48
            Dzialka w bezposrednim kontakcie z glowna droga gminna nr 2. Twierdza ci co mieszkaja,ze odsniezana jest a tez do pracy jezdza
      • mathiola Re: Ilekroć nachodzi mnie podobny pomysł 25.09.11, 23:08
        Obudziłam męża i psa big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
    • sharpless6 Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 21:47
      a ile działek oglądaliście, myśmy szukali 1,5 roku i w końcu udalo się znależć taką prawie idealną w ok cenie. Też mieszkam na stromej górce i buduję się znowu na stromej górce ale tylko 1 km nad centrum wsi. Minusy to nawet nie opad śniegu ale jak ci go zawieje aż pod dach, kojarzysz reklamę neutrogeny. Rano jakoś zjedziesz w dół do pracy ale z powrotem..
      A gdzie, jaka to wieś?
      • dom-wgorach Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 21:51
        W ciagu miesiaca okolo 30 obejrzelismy. Musimz sie jednak spieszyc + sila wyzsza niestety i okazja w sumie tez. Reklama neutrogeny, no to niezle!
        • dom-wgorach Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 21:54
          A w samym necie i w biurach nieruchomosci chyba 1000 ich obejrzalam bo teraz dzialek jest od cholery i mozna przebierac tylko ciezko sobie dopasowac idealna do potrzeb. Nasza gorska jest najladniejsza jaka widzialam
          • sharpless6 Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 22:06
            piszesz, że droga stroma, trzeba popytać ludzi, bo zazwyczaj korzystam z lańcuchów, to już lepiej kupić terenówkę.
            Myśmy też woleli bliżej "miasta" szkół, ale zdecydowała kwestia finansowa, za metr bylo 80zł a nie 200-300.Ciężki wybór a oferty sprzedaży nie pojawiają się codziennie.
          • sharpless6 Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 22:15
            czemu chcecie tak szybko podjąć decyzję, pisałaś że już chce dzialkę sprzątnąc, czyli oferta jest nowa ? są inni chętni? to stary numer sprzedających - informują że jest drugi chętny(którego nie ma) to taki doping dla kupujących. A jakie macie nachylenie zbocza na którą stronę świata bo płn bym nie kupowała i wjazd z drogi od jakiego kierunku.
            • dom-wgorach Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 22:30
              o kierunki to mnie nie ma co pytac, ale dzialka jest typowo ekspozycyjna jesli chodzi o slonce. Wiem, to typowe ich chwyty i w sumie mialam juz wczesniej takie akcje,ale tym razem jest drugi chetny, wiem bo zbadalam to i inne zrodlo to potwierdzilo.
              Wczoraj mialam dzwiny sen. Zeszlam w dol dzialki, zboczem i zobaczylam rwaca gorska rzeke ewidentnie chcaca podmyc zbocze a wiec osuwisko gotowe. Byc moze to glupie,ale zaczelam miec coraz wieksze watpliwosci. W tej gminie w tamtym roku byly osuwiska,ale nie tam, a tamten teren jest w gminie opisanz jako budowlny o duzych walorach krajobrazowych. Co sadzisz o cenie 80 tys.za 9arow w gorach
              • sharpless6 Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 22:45
                są tańsze działki w górach niżej już za 60 tys ale pewnie ta cena za widok tak nabita. 9 arów to tak na dom i kilka drzew owocowcyh i garaz. Tak wysoko to cena atrakcyjna nie jest, dla mnie.
          • micha11 Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 22:34
            Sprawdź dobrze czy działki nie leżą na terenach osuwiskowych, na wypadek powtórki z 2010 roku.
            • dom-wgorach Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 22:37
              Tak, to punkt nr 1 na mojej liscie info bo w naszym woj., powiecie byly osuwiska w tamtym roku
      • czarnaalineczka Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 22:00
        reklame neutrogeny to ja mialam w wiezowcu w miescie wojewodzkim big_grin
        tyle ze sie wyjsc nie dalo
        i czekalismy az nas odkopia big_grin
    • wimperga Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 22:21
      Z bólem serca ale jednak zrezygnowałabym z tego domku w górach i też ze względu na szkołę dzieci. Co innego jak dzieci już odchowane. A wogóle to te Twoje okolice przypominają mi moje rodzinne: Żywiec i B-B.
      • sharpless6 Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 22:25
        no właśnie szuka w Beskidach
      • dom-wgorach Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 22:32
        Bo jest podobnie, to prawda. Nowy Sacz to moje miasto
    • a.va Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 22:23
      Na pewno nie poszłabym w wersję z domem w górach i szkołą w mieście (te 25 km dalej). Jak dom w górach, to miejscowa podstawówka, nawet jeśli ma niższy poziom. Inaczej stracicie pół życia na wożenie dziecka do szkoły/do kolegów/na angielski/na karate - niepotrzebne skreślić.

      Dla mnie decydujące byłoby, jak bardzo uciążliwa będzie dla was wyższa cena tych działek w miejscu, gdzie jest szkoła. Jeśli podołacie bez problemu, to raczej ta opcja. Jeśli będzie to dla was jakiś problem - mowy nie ma. Pamiętaj, że różnie może być, na świecie jest kryzys, z kasą trzeba ostrożnie.
      • dom-wgorach Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 22:36
        Dlatego dzialka niedroga, choc u nas o to trudno bo tanie nie sa. Dom, a raczej domek tez niewielki do 100m. Teraz mam taki i wystarczy. Tak, ciezko bedzie z tym wozeniem bo jakos nie widze abz moje dziecko na nozkach zapierniczalo kilka km pod gore. Zaraz mam wizje typu wypadek, potracenie,porwanie etc. Mialaby w sasiedztwie fajne kolezanki,ale szkolne kolezanki bylyby daleko niestety.
    • dom-wgorach Bardzo wam wszystkim dziekuje za pomoc 25.09.11, 22:43
      Wlasciwie podjelam decyzje. Poszukam dzialki nizej. Tys piyknie bedzie a mniej problemow i juz nawet nie chodzi o samo dziecko,ale o szereg innych czynnikow. Na zasadzie czy w ramach marzen-mrzonek byc moze, warto sobie z zycia survival robic ....
      Choc tak strasznie zal tej dzialki postaram sie cos fajnego znalezc nizej a jak nie znajde to kupie tamta jak bedzie jeszcze. Co nagle to po diable. Skoro pewna nie jestem to dam sobie wiecej czasu, a jak dzialka bedzie dla nas... to bedzie
      • sharpless6 Re: Bardzo wam wszystkim dziekuje za pomoc 25.09.11, 22:47
        Zyczę ci znalezienia idealnej działki. U mnie było tak po oglądaniu kilkudziesięciu wysiedliśmy z auta zobaczyłam działkę i wiedzialam ,że ją kupię. Zdecydowaliśmy się tego samego dnia smile
        • dom-wgorach Re: Bardzo wam wszystkim dziekuje za pomoc 25.09.11, 22:53
          Jest cos takieg! Ja przy kilku z nich mialam tak,ze wysiadlam i....wiedzialam,ze tu nie,ze to nie feng shui, ze ta na 100 % nie. Te dwie ostatnie sa poprawne logistycznie,ladne, wszystko ok,ale czuje,ze jutro zobacze cos super jeszcze ...
          Tak, u nas ceny sa wysokie, ale mnie to 900 wystarczy.
          • dom-wgorach Re: Bardzo wam wszystkim dziekuje za pomoc 25.09.11, 22:57
            Ja bede budowac malutki domek 80 do 100 mkw, wiec taka dzialka wystarczy. Na 3 osoby mysle,ze ok. Teraz mam 110 i moge miec mniej. Raczej zyjemy bardzo czynnie, wiec w chalpie siedziec nie bedziemy. Domek ma byc dla nas alternatywa dla mieszkania, wiec taki do 100 wystarczy
    • an_ni Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 22:57
      kup sobie domek rekreacyjny w tych gorach
      a zycia sobie nie utrudniaj
      • dom-wgorach Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 22:58
        I tak chyba wlasnie zrobie. Kupie dzialke rekreacyjna z widokami i jak tylko zapragne....
        • an_ni Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 23:06
          serio? tak cie forum otrzezwilo?
          nie czytalam wszystkich wpowiedzi (jak zwykle sa za dlugie)
          • dom-wgorach Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 25.09.11, 23:16
            Bo to przydatne forum jest big_grin A tak swoja droga, to dziewczyny racje maja. Nasze marzenia nie raz, nie dwa pomieszaja nam w zyciu wink. Nie wiem jeszcze co zrobie, ale doznalam otrzezwienia i o to mi chodzilo- o spojrzenie z boku i trzezwa ocene sytuacji. Ale dzialke w gorach i tak kupie, tylko zamieszkam na stale kilkaset m nizej, ale w sumie...tez w gorach, tylko nie bezposrednio na gorze big_grin
            • paliwodaj Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 26.09.11, 05:04
              dobry wybor, chociaz w te wakacje bedac w okolicach Bialego Dunajca, powiedzialam ze tak tam pieknie, ze jestem bliska pakowania manatek i kupowania tam domu.
              Jednak po kilka zjazdach z naszej wsi na dol do Bialego Dunajca i Zakopanego, nie bylam juz pewna moich ciagotek
              Zapytalam domownikow, jak oni jezdza samochodami pod te gory ( wies ponad 1000m npm) powiedzieli ze lancuchy, albo na lancuchach i na wstecznym.
              A jak sie kobiecie hamulec na gorze zapsul , to zjechala na recznym w zimie
              Nie, dziekuje, nie bede narazac siebie na takie wyzwania i pozostane na rowninie
              Boze, ale tam bylo pieknie! no i te owce z dzwoneczkami o poranku, chlodne czyste powietrze i cisza jak kogut przestal sie drzec!!!
            • micha11 Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 26.09.11, 13:08
              Ja też kocham piękne widoki i wiele bym za nie dała. Kiedy szukałam działki pod swój dom znalazłam przecudne wzgórze z widokiem na całą panoramę miasta. Bajka!!!! Zakochałam się z miejsca, chodziłam tam na spacery i wpatrywałam się w dal. Chodziliśmy tam od domu do domu i pytaliśmy właścicieli czy ktoś nie zechce srzedać działki. Działki owszem były ale nikt nie chciał sprzedać, zbyt piękne żeby się pozbywać, trzymali dla dzieci itd. Nie udało się, dom wybudowałam na nizinie , widoków zero, mówi się trudno. Parę lat póżniej w 2010 na tym moim wymarzonym wzgórzu zaczęły sie osuwiska, jeden nowiutki dom zawalił się całkiem, kilka poważnie uszkodzonych. Ten teren jest budowlany, osuwiska nigdy wcześniej się tam nie zdażały, wydawało się,że nie ma ryzyka a jednak... Teraz właściciele naprędce próbują sprzedać działki po cenach dużo niższych od rynkowych, ceny wciąż obniżają ,ale naiwnych chętnych nie ma mimo tych cudnych widoków. Ile razy tam przejeżdżam to dziękuję losowi ,że nie udało mi się kupić tam działki.
    • stara_dominikowa Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 26.09.11, 08:19
      dom-wgorach napisała:
      "Chcemy dziecko poslac do szkoly w miescie,ponizej naszej dzialki,w centrum bo w szkole wiejskiej,w miejscowosci w ktorej kupimy byc moze ta dzialke jest bardzo niski poziom,a dobre szkoly sa pare km nizej,wiec wiadomo dajemy ja do lepszej szkoly."

      big_grin
      • hanna26 Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 26.09.11, 10:04
        W życiu nie dałabym się tak wkopać, żeby 25 km jechać do pracy, czy z dzieckiem do szkoły. Moje córki 2 x w tyg. chodzą na basen i 2 x na pianino. Uwielbiają to, zwłaszcza na punkcie muzyki mają zupełnego hopla. Musiałabym być bez serca, żeby kazać im z tego zrezygnować. A mieszkając na takim z..... u nie miałabym szans ich dowozić. Może i Twoja córka dostanie hopla na jakimś punkcie, a wtedy umarł w butach, jak ją będziesz zawozić?
        Całe życie spędzone na świetlicy, kilka godzin czekania na lekcję, po lekcjach znowu przechowalnia... Jak dla mnie to stracony kawał życia.
        • kolpik124 Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 26.09.11, 10:13
          No bo teraz bez basenu, mandaryńskiego, pianina, baletu i szydełkowania, nie ma co pokazać się w towarzystwie.

          No i oczywiście wszystkie dzieci to kochają, ba jakżeby inaczej. smile
          • hanna26 Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 26.09.11, 11:33
            kolpik124 napisała:

            > No bo teraz bez basenu, mandaryńskiego, pianina, baletu i szydełkowania, nie ma
            > co pokazać się w towarzystwie.
            >
            > No i oczywiście wszystkie dzieci to kochają, ba jakżeby inaczej. smile

            Nie wszystkie, niestety. Są też takie, którym wystarcza tępe wlepianie się w kreskówki TV, a na pytanie o zainteresowania wytrzeszczają pytająco oczęta. smile W klasie córek jest spora garść takich dziewczyn i chłopaków. Być może twoje dzieci też mają wszystko w odwłoku. Jednak jeżeli dziecko autorki należy do tych bystrzejszych, i w przyszłości powie, że fajne rzeczy dzieciaki robią na różnych popłudniowych zajęciach, to głupio będzie za każdym razem odpowiadać, że ono nigdzie nie może chodzić, bo problemem jest wielokilometrowy dojazd.
            • kolpik124 Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 26.09.11, 11:39
              Nio bo kreskówki to samo zuo, a postępowa emama nie ogląda telewizji.

              No i jak się nie uczęszcza na balet, to pozostaje tylko oglądać kreskówki....
    • lacitadelle Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 26.09.11, 10:36
      Nie lubię mieszkać w mieście, przeprowadzenie się na wieś to nasze wspólne z mężem marzenie. Ale dzieci to też nasze marzenie, poza tym lubimy wygodę - nie wyobrażam sobie dowożenia ich do szkoły, na judo, basen, zuchy, fortepian, kino, koncert czy cokolwiek innego, co sobie same wybiorą i podjadą tam komunikacją miejską smile Chciałabym również, żeby mogli sobie wśród rówieśników wybrać przyjaciół (kluczowe słowo - wybrać). Sama do podstawówki chodziłam w małym miasteczku i było w miarę ok, ale z własnej inicjatywy do liceum poszłam w większym mieście (mieszkałam w internacie) - wyższy poziom edukacji i większy wybór wszystkiego - zajęć dodatkowych, atrakcji, ludzi, poglądów, nawet fajnej mszy młodzieżowej smile Moi rodzice mieszkają na wsi - świetnie się tam czuję, ale widzę dokładnie, że to nie jest dobre miejsce dla dzieci i młodzieży, owszem żyją, ale co to za życie?

      Nasz kompromis - do ukończenia przez dzieci liceum mieszkamy w mieście, w mieszkaniu, które nie jest idealne, ale w miarę wygodne, dobrze zlokalizowane i po okazyjnej cenie (gdyby się nie udało wtedy kupić, pewnie byśmy wynajmowali). Myślę, że chłopaki będą woleć więcej możliwości poza domem od dodatkowych metrów czy ogródka. Mamy dla nich i siebie sporo czasu, bo nie tracimy go na dojazdy i nie robimy nadgodzin. Do tego kupiliśmy już działkę w wymarzonym miejscu i gromadzimy oszczędności, żeby spełnić marzenia lokalowe za te 18 lat big_grin A może do tego czasu się nam odmieni i zechcemy je wydać na coś innego?
    • morekac Znalezione ... 26.09.11, 10:58
      Zima w Bieszczadach
      12 sierpnia

      Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Bieszczadach. Boże jak tu pięknie! Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.


      14 października

      Bieszczady są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście
      zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniałe? Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba!



      11 listopada

      Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń! Mam nadzieję, że wreszcie spadnie śnieg.



      2 grudnia
      Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdra. Widok jak z pocztówki bożonarodzeniowej! Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdową. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem), a potem przyjechał pług śnieżny, zasypał to co odśnieżyliśmy i znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową. Kocham Bieszczady!



      12 grudnia
      Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Jest pięknie! Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z drogą dojazdową. Po prostu kocham to miejsce.


      19 grudnia
      Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę dojazdową nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.


      22 grudnia
      Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, że pług śnieżny czeka tuz za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Sku...syn!


      25 grudnia
      Wesołych Pierdolonych Świąt! Jeszcze więcej gó...anego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten sku...syn od pługu śnieżnego... przysięgam - zabiję!! Nie rozumiem, dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to gó....


      27 grudnia
      Znowu to białe kurestwo spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięć centymetrów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?


      28 grudnia
      Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć centymetrów tego białego kurestwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata! Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten ch... przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałem mu, że sześć już połamałem kiedy odgarniałem to gó... z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozpie...łem o jego zakuty łeb.


      4 stycznia
      Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi pie...ny jeleń i całkiem go rozjebał. Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te sku...syńskie jelenie. Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!



      3 maja
      Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od tej jebanej soli, którą posypują drogi...


      18 maja
      Przeprowadziłem się z powrotem do miasta. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś, kto ma odrobinę zdrowego rozsądku może zamieszkać na jakimś zadupiu w Bieszczadach???
    • donnasanta Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 26.09.11, 11:39
      Bardzo rzumiem Wasze pragnienia posiadania domu z bajki, ale zycie to zycie, wiec wybierz wygode. To nic, ze 3 razy wiecej za dzialke zaplacisz, bedziesz miala komfort zycia. Zycie na stromym zboczu blisko gor nie zrekompensuje ci codziennych trudow zycia i bedziesz z roku na rok bardziej zalowac swojej decyzji (jezeli zdecdujesz sie na tansza opcje).
      Sory, nie przeczytalam wszystkich odpowiedzi na twoje pytanie, wiec jezeli sie zdublowalam to przepraszam..
      A, pamietaj, dom zwykle jest na cale zycie....
    • nisar Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 26.09.11, 12:51
      Zanim po południu dotelepiecie się na tę swoją górę, to nawet w czerwcu będzie ciemno i nawet Czomolungmy nie zobaczycie wink
      • zuzanna56 Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 26.09.11, 15:46
        Rozumiemsmile
        bo sama przeniosłam się z wielkiego miasta tuż za miasto, w piękne miejsce, ale trzeba też myśleć o dzieciach. My szukaliśmy takiego miejsca, gdzie dojeżdża autobus. Do przystanku mam niecałe 10 minut normalną drogą, 10 latki samej nie puszczam ale syn gdy miał 12-13 lat spokojnie sam do domu wracał. Dodam, że ja pracuję krócej i spokojnie mogę wracać ze 3-4 razy w tygodniu do domu wraz z dziećmi już o 14.00-14.30. Myśl o dziecku. Świetlica do 17.00 dzień w dzień, no nie za fajnie. A co w piątej klasie, już się do świetlicy nie chodzi.
        • dom-wgorach Ogłaszam, zmądrzałam ;-) 26.09.11, 20:46
          I po obejrzeniu dzisiaj 10 innych dzialek, praktycznie tuz za miastem, na bardzo ladnym osiedlu [podgorska osada domkow 1- rodzinnych oddalona kilka minut od centrum] wybieram i komfort wszelaki i cudne widoki bo gor u nas dostatek. Roznica w sumie jest taka,ze bede na nie patrzec mieszkajac na lekkim wzgorzu,a nie mieszkac w samych gorach i patrzec w dol. Upatrzona piekna dzialka jest w drugimn rzucie od glownej drogi,ale jest duza wiec moge sie wyzej wybudowac,ma piekna panorame,a przede wszystkim szkole oddalona o jakies 200-300 m od dzialki. Uwazam,ze super i jakos przelkniemy cene wyzsza 2-krotnie,bo ogolnie wieczny transport z gor wymarzonych bylby bardziej trzepiacy po kieszeni niz ta dzialka, tak w ogolnym rozrachunku.
          Bilam sie dlugo z myslami, marzeniami etc., ale corke kocham bardziej niz gory. Brzmi banalnie,ale nie moglabym dziecku zafundowac takich atrakcji. A szkola wiejska w gorach nie wchodzi i tak w gre, gdyz corka mialaby do niej az 2-3 km i autobus co 2 godziny, takze kiepskie rozwiazanie.
          Postawilam na wygode, romantyczne podejscie ustapilo miejsca pozytywistyczno- realistycznemu wink. Bedzie i pieknie i wygodnie i w sumie w wyalienowanej sypialni miasta.
          Bardzo wam dziekuje smile
    • majenkir Re 26.09.11, 21:00
      dom-wgorach napisała:
      > My do pracy startujemy ok.7 (oddalona o 25 km od naszego miasta), wracamy przed 17.


      No to nawet nie bedziecie miec czasu, zeby sie nacieszyc tym domem.
      IMO nie warto....
    • katriel Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 26.09.11, 22:16
      Znajomy z domem w górach i synem (13-letnim co prawda) miał do tych celów...
      konia. Koń był stary, łagodny i mądry. Rano odwoził chłopaka na autobus i sam
      wracał do domu, a po południu sam wychodził po niego na przystanek i przywoził
      go do domu. Ale o takiego konia to chyba niełatwo.
      • to.ja.kas Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 27.09.11, 10:07
        Mieszkam w Wawie, mieszkałam na wsi pod Wawą. Moje dziecie cierpiało, zycia towarzyskiego brak.
        Działkę na stare lata kupiłam sobie w Ujsołach. Nie całkiem wysoko (bo będac stra nie będe wdrapywać sie na szczyty), ale powyżej wsi, z widokiem na Lipowską.
        Można kupić przecie na obrzezu wsi a prawie w górach. Poszukaj. Dziecie nei będzie Ci wdzieczne za wywiezienie gdzies gdzie jego potrzeby będa musiały się zawęzić do domu i szkoły. Co gdy bedzie miał lat 15, 16 i bedzie chciał zostać dłuzej u kolegów, jakaś impreza a do domu w cholere daleko? Wbrew pozorom dzieciom na pustkowiach jest źle.
        A pragnienei mieszkania w górach rozumiem, popieram i trzymam kciuki za znalezienie odpowiedniej działki. I zazdorszcze, ze Ty już w moich ukochanych Beskidach jesteś wink
    • lineczkaa Re: DOM wysoko,wysoko straszny dylemat! 27.09.11, 10:38
      Wybrałabym działkę wysoko, wysoko, już mi wyobraźnia podpowiada, że musi być tam bosko smile.

      Ani się obejrzysz, a dzieciak Ci tak wyrośnie, ze i sam będzie chodził do szkoły i z niej wracał, po drodze zahaczając o znajomych.
      Jestem zdania, że dom powinno się regulować pod siebie, a nie pod dzieci, ponieważ dzieci tak szybko rosną, że z naszego transportu i czasu rezygnują szybciej niż się rodzicom wydaje wink.

      Za kilka lat, kiedy dzieciak Ci będzie właśnie z kumplami po stoku hasał, Ty będziesz się delektować widokiem i miejscem o którym Ty marzyłaś. Wybierając "pod wygodę dziecka", za czas jakiś, kiedy dziecko i tak hasać z kumplami po stokach a do szkoły chodzić i wracać samo, Ty będziesz rozpamiętywać, ze mogłaś mieszkać hen hen wysoko jak chciałaś.

      Takie jest moje zdanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka