tempera_tura Re: Jak czesto robicie 11.10.11, 22:43 Chyba nigdy jak sie własnie okazało. Nie moge odsunąć pralki bo zabudowana Nie znaczy ze nie myje nie uzywanych naczyń, czy nie odkurzam pod lóżkiem itd ale to raczej tak spontanicznie wychodzi, zajrze do szafki to zmyje naczynia, odkurzam to co mi szkodzi i pod łózkiem jak mam ochote. Ale mam dwa wielkie megaciezkie regały których nawet wspólnymi siłami nie przesuniemy wiec tam nigdy nie odkurzałam Poważniejsze roboty jak mycie szafek z zewnatrz czy mycie drzwi albo kafli na scianach to tak raz na 2 miesiace. Ale to tez tak spontanicznie wiec pewnie czasem raz na miesiąc a czasem raz na cztery, nie zapisuje a pamięć mam dobrą ale krótką Odpowiedz Link Zgłoś
i_b13 Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 08:24 trudno określic, jak często, chyba wg potrzeb ostatnio umyłam szafki w kuchni i przejrzałam ich zawartość, wcześniej robiłam to w okolicach Wielkanocy, czyli wychodzi, że po pół roku, ale w trakcie tego okresu sprzatałam to, co sie rozsypało, zachlapało, a fronty częściej szafę we wiatrołapie sprzatam co sezon - przy okazji wymiany obuwia i okryć wierzchnich pod kanapami i fotelami sprzatam, gdy cos pod nie wpadnie i mąż odsuwa, czyli też zdecydowanie często klosze czyszczę wg potrzeb, pod pralka sprzątam raz do roku - gdy zaczyna woda mi sie pojawiać okna w ramach ze 3 razy w roku, same szyby częściej, bo kurzy sie na wsi niemiłosiernie, psy nochalami brudzą mi szyby, a i dzieci im pomagają biblioteczkę posprzątałam gruntownie po 3 latach i to tylko dlatego, że nowe regały się pojawiły, więc każda kniga była odkurzona przed ustawieniem spiżarnię gruntownie sprzatnęłam niedawno, od sufitu do podłogi, nie wiem po jakim czasie, na bieżąco sprzatam półki i kosze z żywnością, półki z akcesoriami kuchennymi no wg uznania, jak coś brudne zdecydowanie jestem zwolennikiem sprzątania wg uznania i potrzeb, a nie dlatego, że wypada jestem właściwie po gruntownym porządku w całym domu, bo remont miałam każdego pomieszczenia Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 08:25 Za kanapami, szafkami, w szafkach, pod pralką itp. to tylko po remoncie, malowaniu, przemeblowaniu Albo jak kupuję nową pralkę. Czy lodówkę. Okna myję jak uznam że są brudne. Firanki i zasłony - podobnie. Odkurzam i myję podłogi na bieżąco, czyli gdzieś tak co drugi, trzeci dzień. Łazienkę używaną sprzątam raz w tygodniu, nieużywaną - raz w miesiącu (albo jak mi się przypomni). Nieużywane sypialnie - na dzień przed tym, jak mają być użyte Chyba nigdy nie robiłam, czegoś takiego jak "generalne porządki". Chyba że w odniesieniu do jednego pomieszczenia, jeśli akurat była taka potrzeba... Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 08:53 A, okna myję raz w miesiącu, łącznie z płukaniem kwiatów doniczkowych pod prysznicem. I co drugie mycie piorę firany i zasłony. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 09:15 yyyy raz w roku? ogólnie to jak mi się zachce. Odpowiedz Link Zgłoś
kolpik124 Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 09:20 Średnio trzy razy w roku - na wosnę, po wakacjach i przed Bożym Narodzeniem, wiem że syf niewidziany to niby jakby go nie było, ale jakoś milej się mieszka ze świadomością, że na szafach nie na pokładów kurzu, przez okno widac co się dzieje, a za łozkiem malzeńskim nie mieszkają stada kotów Odpowiedz Link Zgłoś
saguaro70 Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 09:25 Już nie pamiĘtam, kiedy coś takiego robiliśmy. Nawet na Boże Narodzenie nie wariuję, bo tak wypada. Potem padam na twarz. A po co mi to? Jak córka dorośnie wtedy zadziałam. Teraz wolę się z małą pobawić, wyjść na dwór. Bo czas z dzieckiem jest bezcenny. Właśnie jestem w domu, nikogo nie ma. Błoga cisza, więc korzystam z tego dobrodziejstwa. Narobię się, a później będę odganiać dziecko, bo zmęczenie? Robię co mogę na bierząco. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
kolpik124 Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 09:31 A po co padać na twarz? Bieżesz męża/panią do pomocy i bez napinki w dzień czy dwa, zależnie od wielości domu, sprzątacie wszystko. "Bezcenny" czas z dzieckiem masz przez resztę roku. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia ale to zawsze dzien czy dwa w plecy 12.10.11, 10:21 skoro biore meza to on musi wolne w pracy wziac skoro biore pania do pomocy to musze jej zaplacic - maz musi dodatkowo na ta pania zapracowac. tak czy siak jestem dzien w plecy Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: ale to zawsze dzien czy dwa w plecy 12.10.11, 11:58 Jesli dosc dokladnie sprzatasz na biezaco to generalne porzadki zajma co najwyzej pol dnia.Ale mowie o intensywnym sprzataniu bez pauz na 5kaw,ematke,telefony i co tam jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia ciezko nie padac na twarz po pol dnia 12.10.11, 12:12 intensywnego sprzatania bez przewr a co z dzieckiem w tym czasie? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: ciezko nie padac na twarz po pol dnia 12.10.11, 12:34 Bawi sie,pomaga,albo jest u znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia przez pol dnia 12.10.11, 12:43 sie samo nie pobawi. bo 3 lata ma. ze znajomych korzystam z umiarem, bo nie chce zeby sie okazalo ze kiedy naprawde bede ich pomocy potrzebowac oni beda miec powyzej uszu mojegpo dziecka i moich nachalnych prosb o pomoc. z reszta o czym ja tu. przeciez nie bede marnowac pol dnia wolnego na przesuwanie szaf. fu. moj czas wolny jest zbyt cenny, a brud ktorego nie widze mi nie przeszkadza Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: przez pol dnia 12.10.11, 16:28 Moje sie bawi,ja wlasnie gotuje,a on buduje z klockow. Jesli rraz na rok ktorys ze znajomych zajmie sie dzieckiem,bo mam wiecej niz jedna taka osobe to nie bedzie mial powyzej uszu nikogo,poza tym moi znajomi wiedza,ze nie jest latwo byc sama i nie uwazaja moich prosb za nachalne. No i super,ty zyjesz po swojemu,ja po swojemu i jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
miruka Re: ciezko nie padac na twarz po pol dnia 12.10.11, 13:40 ja bym chciała ale słabe ręce mam do sprzątania, zatem jest jak jest, potrafię nawet wziąć urlop z myślą o sprzątaniu a robić co innego, ale czystość uwielbiam i chciałabym mieć sterylnie ale jak wyżej, z tego samego powodu nie biorę się za malowanie ścian Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 09:32 Sprzątam dokładnie dom (czyli robie porządki w szafach i wywalam co zbędne, robie przegląd wszelakich półek czy aby coś nieprzeterminowanego się nie zawieruszyło, np puder, wywalam gadżety które mi się już znudziły) raz w roku. Okna myłam dość często 3-4 razy w roku, teraz mam za dużo okien i jestem w ciąży więc wymyłam na początku i może z raz tylko przetarłam w kuchni i sypialni. A pobieżne sprzątać (odkurzanie i ścieranie na mokro) staram się raz w tygodniu, ale nie zawsze jak weny nie mam to tego nie robie, a i w takich porządkach to mąż uczestniczy nagminnie -czasami mam wrażenie że częściej niż ja. Odpowiedz Link Zgłoś
anel_ma Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 09:49 nigdy cały czas liczę, ze za chwile sprzedamy to mieszkanie, wiec wole książke poczytać, a sprzątam po wierzchu no, dobra, przed swiętami się mobilizujemy i nieco bardziej ogarniamy Odpowiedz Link Zgłoś
upartamama Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 12:00 Nienawidzę sprzątać ale jak juz mnie najdzie to sprzątam do upadłego. Generalnie sprzątam w soboty (kurze, odkurzania, sprzątanie zabawek, mycie podłóg i kompleksowo łazienka (bez mycia kafelek). Na wiosnę, święta wielkanocne przed bożym narodzeniem myję boazerie, meble na górze, kuchnię łącznie z szafkami i wszystkimi zakamarkami. Okna kilka razy do roku jak mi się wydaję, że popołudniem już zmierzcha a to tylko okna brudne. W sumie staram się utrzymywać względny porządek w domu w razie niezapowiedzianego najścia przez kogoś - czego szczerze nienawidzę. Wolny czas zawsze poświęcam dzieciom i mężowi. Dla siebie czau już mi brakuje. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 12:20 jakos tak 2 razy do roku, w tym pranie dywanow i obic mebli nigdy przed swietami, bo wtedy nie mam czasu na biezaco sprzata maz, raz tylko odkurzanie, kurze, podloga, umycie lazienki, a raz troche wiecej - np siegnac wyzej po kurz, schylic sie nizej pod lozka ja zarzadzam dokladniejsze porzadki nie czesciej niz 2 razy w roku, bo nienawidze sprzatac i wowczas szoruje szafki z niewidzialnego brudu, siegam po niby pajeczyny w rogach sufitu, wyciagam srodek do drewnianych mebli i je pielegnuje, bo skoro go kupilam to moze wreszcie zuzyje, okna myje od zewnatrz, ksiazki dokladnie odkurze i takie tam co na codzien przy sprzataniu sie niedokladnie robi a raczejmaz niedokladnie zrobi a i nigdy mi to nie zajelo 2 dni ... takze autorka to chyba niezla pedantka albo ma za duzo wolnego czasu Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 12:44 Mi tez to nigdy nie zajelo dwoch dni i nie mam duzo czasu,ale bardzo cenie sobie czystosc i nie usiade jesli bedzie brudno. Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 15:53 Ja chyba nigdy nie zrozumiem jakim cudem kwestia sprzątania może zajmować tak ważne miejsce w czyimś życiu. Deklaracje typu "jak jest brudno nie usiądę", budzą we mnie niepokój. Od razu mam wizję autorki nie siadającej w ogóle, bo przecież nawet w godzinę po odkurzaniu podłoga jest już trochę brudna. Powinna zatem poodkurzać ponownie, itd. Robienie czegoś w rodzaju osobistego manifestu z generalnych porządków co trzy miesiące to dla mnie folklor, ale spotykany czasem na forach, w połączeniu z genialnymi wątkami typu"jak często pierzecie pościel" (BTW - ciekawe która pierwsza napisze, że zmienia codziennie bo inaczej nie zaśnie, a ci co rzadziej to fleje). Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 16:39 Czy ja kaze robic komus tak jak ja?wg tej samej logiki moglabym powiedziec,ze nie rozumiem ludzi,ktorzy cale dnie spedzaja na majsterkowaniu przy samochodzie,choc nic nie jest zepsute.U mnie godzine po sprzataniu nie jest brudno,bo skad niby ma sie brac brud,gdy wszedzie jest czysto. Nie wiem skad ci sie wzial manifest,spytalam zwyczajnie.Generalne porzadki nie sa czyms obcym w polskiej kulturze.Od stuleci robi je sie przynajmniej dwa razy w roku.Nasi przodkowie pewnie durni byli,po co sprzatac,inwentaryzowac dobytek,ba wtedy dovre panie domu pisaly ile jaj zniosly kury danego dnia np. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 16:43 spisanie ile jaj znosza kury jest sensowne podobnie inwentaryzacja majatku natomiast wymiatanie kurzu spod pralki niczemu konkretnemu nie sluzy Odpowiedz Link Zgłoś
mnb0 Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 13:17 Jak sie przeprowadzam. A takie bardziej generalne porzadki planuje zrobic, jak dzieci dorosna, bo na razie to syzyfowa praca. A ci, co czyszcza pod pralka to pewnie ci sami, co prasuja majtki i skarpety. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 13:40 Ja prasowałam skarpetki. Noworodkowe Ponieważ mnie każda sztuka niemowlęcej garderoby rozczulała. Po tygodniu prasowania wielkiej sterty, codziennie przez 2-3 godziny, uznałam, że dość Małe na pewno nie będą miały prasowanych skarpet, chyba, że złapią nie wiadomo co, co to prasowanie zatłucze. Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 14:35 w ogóle nie robię generalnych porządków.dla mnie to strata czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 14:48 W sumie to jest pytanie z rodzaju tych: pierzecie w dni wolne od pracy? Jeśli tak - to źle, jeśli nie - też źle. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 16:45 Rosa cos sie tak zacietrzewilas?nie chcesz,nie sprzatasz,zmusza cie ktos?Zachowujesz sie tak jakbym co najmniej napisala,kto nie sprzata raz na 3miesiace to fleja.Odpusc sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 16:49 Ja sie zacietrzewiłam?! Ja się śmieję, że taki problem został poruszony na forum. Wsio. I sio! Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Jak czesto robicie 12.10.11, 16:12 Tak sie zastanawialam jak sprzatam i chyba wychodzi, ze na biezaco. generalne porzadki robimy z synem u niego w pokoju, bo inaczej sie nie da Nie mam ciezkich mebi, ktorych nie dalabym rady odsuwac za kazdym razem przy myciu podlogi. Szyby przecieram regularnie, bo psy mi brudza, a z zewnatrz takim fajnym sprzetem na kiju, po czym splukuje szlauchem i sciagam guma do szyb na dlugim kiju - 20 minut roboty przy wszystkich moich oknach. Regularnie tez myje sciany, drzwi, futryny i listwy podlogowe - tez dzieki moim psom. Male chodniki piore raz w tygodniu. Zaslony, jak juz widze, ze trzeba. Na szafki w kuchni juz musze troche wiecej czasu poswiecic i robie to, jak juz krzycza: umyj mnie. Robie jedynie sesje na szafy wnekowe(mam ich duzo i bardzo sie kurza) i garderobe, ale nie wszystkie na raz. Odpowiedz Link Zgłoś