w tygodniu? Mam na myśli kobiety pracujące zawodowo, których mężowie też pracują a dzieci chadzają do placówek.
W dobie wszechobecnych restauracji, barów, fast foodów itp oraz tego, że wraca się do domu często po 17 (czyli pora obiadowa już minęła) ciężko jest chyba zrobić taki tradycyjny obiad i w tradycyjny sposób go zjeść (z rodziną przy stole).
Ja np. zwykle nie robię - jadam na mieście, mąż raczej też, dziecko jada w przedszkolu. Za to jak już zrobię! Radocha dla męża nieziemska

ja nie jadam obiadów (typu mięso/ryba plus ziemniaki plus dodatek), jadam coś tam w porze lunchowej ale prawie nigdy nie jest to "obiad" jaki znam z domu rodzinnego.
a jak u was?