Dodaj do ulubionych

gotujecie obiady?

23.10.11, 19:42
w tygodniu? Mam na myśli kobiety pracujące zawodowo, których mężowie też pracują a dzieci chadzają do placówek.
W dobie wszechobecnych restauracji, barów, fast foodów itp oraz tego, że wraca się do domu często po 17 (czyli pora obiadowa już minęła) ciężko jest chyba zrobić taki tradycyjny obiad i w tradycyjny sposób go zjeść (z rodziną przy stole).
Ja np. zwykle nie robię - jadam na mieście, mąż raczej też, dziecko jada w przedszkolu. Za to jak już zrobię! Radocha dla męża nieziemskatongue_out ja nie jadam obiadów (typu mięso/ryba plus ziemniaki plus dodatek), jadam coś tam w porze lunchowej ale prawie nigdy nie jest to "obiad" jaki znam z domu rodzinnego.
a jak u was?
Obserwuj wątek
    • anyx27 Re: gotujecie obiady? 23.10.11, 19:45
      Nie, nie gotujemy. Tzn. gotujemy (albo ja albo mąż), ale tylko wtedy,kiedy nam się chce,co zdarza się jakieś 2-3 razy w tyg. Dziecko je w szkole.
      • azjaodkuchni Re: gotujecie obiady? 23.10.11, 19:47
        Nie gotuję i wcale za tym nie tęsknię.
      • czar_bajry Re: gotujecie obiady? 23.10.11, 19:48
        Codziennie nie ale gotuję na 2 dni i tyle, jest albo zupa albo drugie. Często korzystam z gotowców.
      • andaba Re: gotujecie obiady? 23.10.11, 19:49
        A najadają sie wasze dzieci tymi obiadami w szkole?
        Bo moje jak przez pewien czas dostawały obiady w szkole to i tak głodne przychodziły (zjadały wszystko, wiem to nie tylko od nich).
        Więc chyba te porcje to niezbyt duże...
        • ladyjm Re: gotujecie obiady? 26.10.11, 11:08
          ja gotuję ale mam tylko smile męża. oboje pracujemy na pełen etat i w zasadzie gotuje ten kto pierwszy danego dnia konczy pracę bo nie ma to jak domowy obiad! do restauracji chodzimy w weekendy smile
        • agni71 Re: gotujecie obiady? 11.02.14, 09:10
          Moje dzieci od jakiegoś czasu ze względu na zajęcia dodatkowe, jedzą obiady w szkole. Po powrocie do domu zjadają ze smakiem drugi obiad, bo:

          obiad w szkole jest dość wcześnie
          porcje są małe (jedna z córek potrafiła chodzić po 4 dokładki np. pierogów, ale nic dziwnego, jak na początek nakłada się 2-3 szt.)
          nie zawsze wszystko smakuje
          nie zawsze jest czas zjeść i zupę i drugie

          Ja sama byłam dzieckiem jedzącym obiady w szkole i pamiętam, że też chętnie zjadłabym drugi w domu, ale moi rodzice wychodzili z takiego założenia jak większość ematek: skoro jest obiad w szkole/pracy, to w domu już nie gotujemy poza weekendami.
    • marzeka1 Re: gotujecie obiady? 23.10.11, 19:47
      "Od zawsze" gotuję tylko w weekendy, w roku szkolnym dzieci w szkole, my- w pracy; dlatego gotowanie nie jest dla mnie udręką, bo robię to tylko w sobotę i niedzielę; gotuję też, ale proste, lekkie obiady latem, gdy nie ma szkoły.
      • kolpik124 Re: gotujecie obiady? 23.10.11, 19:56
        Gotujemy, w weekendy zwykle coś bardziej pracochłonnego i w większej ilości, tak na 2-3 dni, w tygodniu zwykle coś prostego typu gulasz, zapiekanki, placki ziemniaczane i zupę, bo nasze dzieci zupne smile Raz ja raz mąż, często babcia podrzuci pierogi smile , więc argument o "zalataniu" nie znajduje uzasadnienia.
    • amoreska Re: gotujecie obiady? 23.10.11, 19:55
      Gotuję.
      W tygodniu czasem na dwa dni i z reguły tylko jedno danie.
      W weekendy często coś bardziej czaso- i pracochłonnego.
      Jeżeli dziecko je w placówce obiad np. o 12.30 trudno, żebym kazała mu czekać "o suchym pysku" do 19.00 czy 20, a więc do kolacji lub jeść jakieś "zapychacze".
      • anyx27 Re: gotujecie obiady? 23.10.11, 20:00
        amoreska napisała:

        > Jeżeli dziecko je w placówce obiad np. o 12.30 trudno, żebym kazała mu czekać "
        > o suchym pysku" do 19.00 czy 20, a więc do kolacji lub jeść jakieś "zapychacze"

        Czyli je dwa obiady dziennie?
        U nas też obiad jest w szkole między 12.30 a 13.30 i nie widzę problemu.
        Najpierw śniadanie, ok. 10.30 II śniadanie, potem obiad w szkole, ok. 16-17 podwieczorek,potem kolacja ok. 20.
        • amoreska Re: gotujecie obiady? 23.10.11, 20:06
          Nie dwa, raczej półtora. Jest nastolatkiem i jest bardzo szczupły. Jeśli po obiedzie szkolnym o 12.30 zje jeszcze o 16.00 np. zupę w domu to czy to jest za dużo? Chyba nie.
          • anyx27 Re: gotujecie obiady? 23.10.11, 20:24
            amoreska napisała:

            > Nie dwa, raczej półtora. Jest nastolatkiem i jest bardzo szczupły. Jeśli po obi
            > edzie szkolnym o 12.30 zje jeszcze o 16.00 np. zupę w domu to czy to jest za du
            > żo? Chyba nie.

            Zupę to nie,ale np 2 drugie danie x2 to już może być za dużo. i nie chodzi o sylwetkę na dzień dzisiejszy, ale o nawyki.
            • iwles Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 14:06

              a wg ciebie podwieczorek dla nastolatka to jabłuszko ?
    • beverly1985 Re: gotujecie obiady? 23.10.11, 19:56
      Jem normalne obiady w pracy. Wieczorem często jemy dodatkowo cos cieplego ale szybkiego (gotowe pierogi, czasem zupę, ryż z warzywami itp.).
    • guderianka Re: gotujecie obiady? 23.10.11, 19:58
      Gotuję, staram się zrobić taki na 2 dni. Np. filet z kurczaka na niedzielę w ilości x 2, żeby starczylo na poniedziałek. Cora przychodzi ze szkoły, obiera ziemniaki i je wstawia i jemy oboad po 16 ej. Albo gar fasolki po bretońsku, często też robię zapiekanki makaronowe lub dania z ryżem, jednogarnkowe pikantnie (meksykansko, chińsko itp)albo na słodko (z owocami:jablka, gruszki itp)
    • mona_mayfair Re: gotujecie obiady? 23.10.11, 20:10
      Raczej nie, w weekendy w które dziecie nie idzie do ojca tylko. Młody je w przedszkolu, ja po pracy coś szybkiego robię, bo mi sie nie chce pichcic. a jak juz mi sie zachce, to jadę taśmowo i mrożętongue_out
    • klubgogo Re: gotujecie obiady? 23.10.11, 20:13
      Gotuję, ale biorę go ze sobą do pracy, mąż zjada wieczorem, kiedy ja już dawno nie jem, dziecko je w placówce. Czasami nie gotuję i wtedy kupujemy jakąś padlinę w barach. Za to w weekend, o ile nie wychodzimy, robię domowe pyszności i jemy we trójkę, razem.
    • iwoniaw Tak 23.10.11, 20:33
      Dzieci w przedszkolu i szkole obiad mają o 11.30-12.00, przedszkolak jeszcze ok. 14 dostaje "podwieczorek" w postaci dość skromnej (owoc, kanapka, miseczka kisielu lub podobne). O 16.00 zjadają domowy obiad, aż się im uszy trzęsą. Małżonek i ja też już jesteśmy głodni.
    • sanrio Re: gotujecie obiady? 23.10.11, 20:50
      heh, mój mąż nie uznaje tego samego obiadu przez więcej niż 1 dzieńuncertain Kiedyś, kiedy gotowałam bo byłam w domu starałam się robić tak, żeby był na 2-3 dni, ale dostawałam cholery bo on zjadał tylko raz a reszta się psuła w lodówce! W sumie miałabym gotować tylko dla niego, a tego szczerze mówiąc nie chce mi się robić a i on lubi zjeść na mieście, więc problemu braksmile Córka jak już zje jeden obiad to ani myśli o drugim, po powrocie z przedszkola zjada jakieś owoce/warzywa/jogurt i starcza jej do kolacjismile
    • kocianna Re: gotujecie obiady? 23.10.11, 20:54
      Nie.
      Jako jeden z trudniejszych okresów w swoim życiu wspominam ten, kiedy pracowaliśmy z małżonkiem w jednej firmie blisko domu, i na przerwę obiadową chadzało się do domu. Brrr.
      Mąż je na mieście, dziecko w szkole, ja żywię się sałatkami z mięsem albo rybą albo serem i jest super smile
      Kiedy mieszkałam w PL, jeden obiad w miesiącu był u teściówki, jeden na mieście z dzieciakiem albo u znajomych, i dwa na weekendowej wycieczce z nocowaniem. Czyli musiałam ugotować 4 (słownie: cztery) obiady miesięcznie. I to było dobre big_grin
    • kura28 Re: gotujecie obiady? 23.10.11, 22:30
      O17 pora obiadowa się dopiero zaczyna w większej części Europy wink Dla mnie system: śniadanie, lunch, obiad jest bardzo wygodny.
      Obiady w tygodniu czasem robię jakieś szybkie, ale to max 2* w tygodniu, poza tym żyjemy na sałatkach, kanapkach i parówkach na ciepło, od czasu do czasu jakiś gotowiec, pizza, jedzenie na wynos zamówione do pracy.
    • echtom Re: gotujecie obiady? 23.10.11, 23:10
      Gotuję, choć ostatnio coraz częściej się wykręcam, bo mnie to męczy. Wtedy kupuję gotowce albo wyręczam się średnią, która ma największy dryg do kuchni. W weekendy bez problemu, chyba że jakaś większa robota mi wypadnie. A jak wyjeżdżam, to w ogóle mam luz wink
      • zajola Re: gotujecie obiady? 23.10.11, 23:24

        Ja z tych niereformowalnych. Gotuje każdego dnia i zazwyczaj dwa dania, u mnie chłopaki tną aż miło, no i jeszcze dowożę samotnemu ojcu ale ja to lubię robićsmile więc mi nie przeszkadza.
        Myślę jednak, że w dzisiejszych czasach siedzenie przy garach jest przesadą, jest przecież tyle innych możliwości. Żyje się szybko i ciekawie i chyba szkoda życia na takie codzienne garowaniesmile.
        • echtom Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 10:59
          Sama czynność gotowania mnie nie odstręcza, a nawet uważam ją za przyjemną. Frustrujące jest natomiast, że gotowanie rozbija dzień - trzeba lecieć prosto z pracy, żeby zrobić obiad, a potem już właściwie jest wieczór.
    • dorry Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 00:09
      W tygodniu gotuję, ale nie taki "prawdziwy" trzydaniowy obiad, tylko drugie albo zupę(zresztą i tak nie uznaję instytucji "deseru po obiedzie").
      Dzieci nie jedzą obiadów w szkole, bo te są wstrętne. Szkoda pieniędzy na coś takiego.
      W weekend, tylko jak mam na to ochotę i nigdzie nie wyjażdżamy (często gotuje mąż).
    • mara_jade73 Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 06:43
      Różnie. Czasem gotuje ja, czasem, mąż czasem razem a czasem jadamy na miescie lub zamawiamy do domu. Jesli w domu to nigdy nie są to tradycyjne obiady (właśnie mieso, ziemniaki, surówka) tylko coś jenodaniowego, czasem oryginalnego lub gotowiec.
    • default Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 08:51
      Gotuję - codziennie (czasem co drugi dzień, jak mi się czegoś za dużo ugotuje smile) Wracam z pracy przed piątą, a mąż o szóstej - tak więc mam akurat tyle czasu, by po przyjściu zastał świeży obiad na stole.
    • sokhna Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 09:40
      Oczywiscie, ze gotuje codziennie. Nie wyobrazam sobie, zebysmy mieli sie stolowac codziennie na miescie i to nie ze wzgledu na koszty tylko na nasze zoladki. Dziecko ma obiadek w przedszkolu o 12 i jak przychodzi o16:30 tez chetnie cos z nami zje (raczej nie powiem trzylatkowi, ze ma czekac do kolacji, bo bedzie mialo zle nawyki...)
      Nie uwazam, ze ugotowanie obiadu to strata czasu, nie musza to byc od razu obiady 2 daniowe, ale wazne, ze zawsze swieze (ogladalam kiedys ciekawy program na temat zostawiania obiadow na drugi dzien.... jakby ktos byl ciekawy to zupa nawet pozostawiona w lodowce na drugi dzien rano powinna byc wyrzucona tyle sie w niej badziewia rozwija).
      Raz na jakis czas zdarzy sie pizza czy inna restauracja, ale to zazwyczaj jak jestesmy gdzies w drodze, albo planujemy caly dzien poza domem.
      W weekendy przewaznie gotuje maz i sa to czesto "wykwintne" obiady, w tym sensie, ze skladaja sie z kilku potraw, a nie tylko pyrow i miecha smile

      Najbardziej podoba mi sie fakt, ze wiekszosc tych jedzacych na miescie, na szybko, na zimno itp. najbardziej przekrzykuje sie, ktora to ekologiczniej i zdrowiej zyje wink
      Moze dobrym pomyslem byloby otwarcie restauracji z haslem: ekologiczna pizza albo dietetyczny kebab smile
      • penelopa40 Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 09:49
        owszem, gotuję, jedno(drugo-)daniowe i na prędko zazwyczaj, czasami z gotowego czy półgotowego, ale nie jadałabym na mieście z powodów ekonomicznych (zbankrutowałabym jadając w centrum wwy) i zdrowotnych (restauracyjne jedzenie mi nie służy), poza tym mąż w domu więc coś ciepłego jeść musi ... jadamy zazwyczaj ok 18.00, czasem 18.30, nazywam to obiadokoalacją... dziecko jada w szkole ale wiadomo, ze nie zawsze szkolny obiad jest zjadliwy...no i kolacji już u nas z reguły nie ma...
      • echtom Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 11:04
        > (ogladalam kiedys ciekawy program na temat zostawiania obiadow na drugi dzien.... jakby ktos byl ciekawy to zupa nawet pozostawiona w lodowce na drugi dzien rano powinna byc wyrzucona tyle sie w niej badziewia rozwija).

        E tam, na drugi dzień jest smaczniejsza. Jakiś maniak ortorektyk ten program robił tongue_out
        • morgen_stern Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 11:33
          Idąc dalej tym tropem należałoby w ogóle wyrzucić lodówki. Ile tam się musi badziewia rozwijać... a zupa przynajmniej przegotowana tongue_out
          • lineczkaa Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 12:56
            morgen_stern napisała:

            > Idąc dalej tym tropem należałoby w ogóle wyrzucić lodówki.

            No ja wyrzuciłam, bo obok otworzyli "Żabkę".
          • echtom Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 12:56
            O właśnie - w zupie rozwija się badziewie, a w wędlinie i serze nie? Idąc tym tropem, należałoby kupować kilka plasterków bezpośrednio przed posiłkiem tongue_out
            • gryzelda71 Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 16:04
              Przed posiłkiem i prosto z taśmy produkcyjnej.
              • lineczkaa Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 10:22
                A najlepiej odgryźć kawałek tyłka śwince jeszcze w chlewni, najlepiej znienacka, jak świnka je. To jest prawdziwa gwarancja świeżości.
                • robbea1 Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 11:10
                  A najlepiej odgryźć kawałek tyłka śwince jeszcze w chlewni, najlepiej znienacka
                  > , jak świnka je.

                  Pod warunkiem że nie byłby to stary knur big_grin
            • aneta-skarpeta Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 10:57
              w lodowce, w sklepie to sie nie rozwija?big_grin

              nie jesc, problem z głowy

              echtom napisała:

              > O właśnie - w zupie rozwija się badziewie, a w wędlinie i serze nie? Idąc tym t
              > ropem, należałoby kupować kilka plasterków bezpośrednio przed posiłkiem tongue_out
              >
    • alba27 Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 09:46
      Dzieciaki w szkole mają obiad ok 12:30, po świetlicy ok 16 jedzą w domu obiad bo na 17 mają swoje zajęcia ( często sportowe) i umarłyby z głodu. Ale na przygotowanie obiadu i zjedzenie go mamy godzinę, dlaego w tygodniu jemy szybkie dania, typu makaron z sosem, pierogi, nalesniki, kotlet mielony z bułkąsmile, sosy i mięso mogę przygotować dzień wcześniej, nie kupuję jedzenia w proszku. W weekendy gotuję dwa dania.
      • izak31 Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 10:21
        Gotuję ale tylko sobie...maż jada w innych porach wieć sam też sobie przygotowuje posiłki.
        • jjod Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 10:24
          Gotuje. Zawsze gotuje, bo nie wyobrażam jadac sobie syfu na mieście, typu fastfoody.
          Jeżeli nie mam możiwości ugotować jakiegoś wymagającego większej ilości wolnego czasu obiadu, to wymyslam coś na szybko, np. rybe i warzywa w parowarze.
          • kura28 Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 10:45
            A kto Ci każe jeść fastfoody?
            Teraz jest mnóstwo możliwości żeby zjeść niedrogo i zdrowo: od barów mlecznych z obiadami domowymi po Green Waya, gdzie możesz zjeść np. tort warzywny, czy pierożki z cukinią.
            • echtom Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 11:06
              Tort warzywny jest pyszny, tylko na 5 osób wychodzi kupa kasy. W domu spokojnie zrobię obiad za 15 zł.
              • kura28 Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 11:29
                Oczywiście, że jedzenie na mieście jest droższe od własnoręcznie zrobionego. Trzeba zapłacić kucharzom, kelnerom, lokal wynająć itp.
                Ja się tylko odniosłam do argumentu o jedzeniu syfiastych fast foodów. Jedzenie na mieście, to niekoniecznie hamburger z MacDonaldsa.

                ------
                Lepiej nie zabierać psa do promu kosmicznego, bo jeśli wystawi głowę za okno podczas powrotu do domu, to może sobie spalić pysk.
      • thaures Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 10:24
        Jeden raz w tygodniu kupuję obiad do domu, poza tym gotuję. Dzieci nigdy nie najadały się obiadami w przedszkolu czy szkole ( może dlatego ,że były za wcześnie) i zawsze jadły drugi w domu. Korzystam często z gotowców, rzadko robię zupy ( bo nimi też nikt się nie naje). Obiad przygotowuje wieczorem.
    • babicka_pl Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 11:04
      Gotuje 3x w tyg, z tym że na 2 dni w weekendy jadamy u teściów lub u rodziców. Zmuszam się do gotowania, bo mam małe dzieci, które nie uczęszczają do żadnych placówek. Jak pójdą do szkoły to na pewno tam zjedzą. Wtedy ugotuję raz na tydzieńsmile i będę szczęśliwa, nie lubię tego robić i już. Moja matka gotowała nam raz w tyg i jakoś żyliśmy (też z tych nie lubiących) i zapracowanych. Z kolei moja babka z tych męczennic co chłopu co dzień obiad z 2dań serwuje (w dodatku barak za to uszanowania) i zawsze mnie gani za to, że dzieci jedzą obiad przez 2dni ten samwink babcia nigdy nie pracowała zawodowo, całe życie gotowała,sprzątała i wychowywała dzieci potem wnuki, a jej chłop miał tylko dwa obowiązeik, zarobić połowę oddać na życie i połowę przepić.... dziwie się swojej babce, a ona mibig_grin
      • najma78 Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 11:37
        Tak, gotuje. zazwyczaj nie zajmuje mi to dluzej niz godzine. Pora obiadowa to dla mnie wlasnie czas miedzy 17-19, wczesniej jadamy lunch, dzieci i ja w szkole, a maz w swojej pracy. Obiadow o 14 nie miewamy nawet w weekendy, dwudaniowych tez nie. Jako rodzina jadamy razem sniadania i obiady wlasnie i uwazam, ze jest to bardzo wazne dla nas.
      • swiecaca Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 11:38
        gotuję dla rodziny w weekendy-zawsze robię więcej żeby zostało, w tygodniu jedynie dla siebie (1-2x w tyg) do zabrania do pracy. jak nie mam to chodzę do stołówki. dzieci jedzą w szkole, w domu jemy kolację. mąż zjada to co zostanie z weekendu lub coś innego w domu. codzienne gotowanie by mnie unieszczęśliwiło.
    • lykaena Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 12:01
      Gotuję codziennie lub c o 2 dzień na 2 dni.
      Codziennie mamy 2 dania.
      Mam mnóstwo pozamrażanych półproduktów lub nawet gotowych dań(własnorobnych) co mi ułatwia życie.
      Gotujemy oboje w zależności od zmiany w pracy.
      Zazwyczaj jednak ja.
      Mam menu na 7-10 dni w przód stąd nie ma kłopotu z organizacją.
      Mąż robi przy tym rzeczy okołokuchenne: obiera, trze, sieka, odcedza itp.
      Najczęściej wybieram rzeczy, które robią się "same", czyli żadnego smażenia partii naleśników, placków.
      Na zupę mam gotowe buliony, często zamrożone i zblanszowane warzywa( w sezonie świeże), czasem inne bazy.
      Dużo gotowych zamrożonych sosów.
      Za każdym razem jak mam więcej składników robie poczwórna porcje i połowę zamrażam.

      Obiady jemy jako obiadokolacje o 18-19.
      W weekendy jemy tak samo żeby nie zaburzyć rytmu.
      Dziecko żłobkowe je w swoim rytmie, który z naszym się pokrywa godzinowo tylko dania są inne.
      Np jego obiad o 13 to nasz zimny lunch,a jego zimna lub ciepła kolacja to nasza o-k z 2 dań.
      W weekendy zdarzają się jeszcze desery, ale rzadko, bo ja słodyczy nie poważam.
      • dorrit Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 12:42
        Dzieci i my wieczorem jestesmy wsciekle glodni.
        Jesli z pracy wroce na 17:30 to jest to wczesnie. Zwykle wracam kolo 18, czasem pozniej. Maz po mnie.
        Kolacje sa gorace i czesto dwudaniowe, ale z tych prostych do wykonania. Makarony z sosem pomidorowym i parmezanem (sos zrobiony przeze mnie stoi w sloiku w lodowce i wystarcza na kilka razy, ew. zamrazam), z pesto (kupione gotowe z tych lepszych gatunkowo, bez konserwantow), z maslem i tartym serem (oczywiscie parmezan najlepszy), carbonara czyli makaron z podsmazonym boczkiem i rozbeltanym jajkiem + tartym serem
        (jajka scinaja sie po dodaniu do odcedzonego makaronu i goracego boczku). Rzadziej ryz bo dluzej sie gotuje, nigdy (albo prawie) zupa z kostki. Zupy robie tylko w weekend...

        Drugie danie - kotlety w panierce schabowe, cielece, z piersi kurczaka/indyka; cienkie kotlety cielece lub z kurczaka obtoczone tylko w mace - na masle, podlane sokiem z cytryny. Ew. befsztyki (ale dzieci nie przepadaja). Kotleciki kuleczki mielone, smazone albo duszone w sosie pomidorowym (ktory potem zostaje jako sos do makaronu na nast. dzien albo zamrazam). A czasem, awaryjnie czyli rzadko - gotowce np. rybne paluszki mrozone lub filety rybne w panierce.
        Salata lub pomidory albo jakies warzywo gotowane lub duszone (najchetniej cukinie). Drugie danko jemy z chlebem (malo go zjadamy), bo rzadko wieczorem gotuje ziemniaki..
        A potem owoce.
        Zakupy duze robie raz na tydzien, niestety swieze rzeczy trzeba dokupowac...

        Niestety, nie lubie gotowac, nawet te szybkie potrawy to dla mnie strata czasu i marze, zeby czasem mozna bylo zadowolic sie tzw. zimna kolacja... kanapkowa, jak w Polsce. Ale z drugiej strony widze, ze zdrowiej jest tak, jak u nas...
        Przy tym wszyscy czworo chudzi jestesmy jak szczapy.
        • dorrit tu jest o tym watek 24.10.11, 12:43
          forum.gazeta.pl/forum/w,46,129411978,129551585,Re_Jak_radzicie_sobie_z_obiadami_w_tygodniu_.html
          Widac, jak sobie radza inne mamy.
        • sanrio Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 16:59
          wow!
          u nas niestety (albo stetysmile) tak się utarło, że w tych godzinach jadamy lekkie posiłki, dlatego właśnie "późny obiad" w porze kolacji odpada. Zresztą, to chyba niezbyt zdrowo jeść obfite posiłki pod koniec dnia? Tak, wiem, że w krajach anglosaskich to norma, ale szczerze mówiąc oni są dość grubawi tak w totalu patrzącwink
          • aniorek Re: gotujecie obiady? 26.10.11, 09:21
            sanrio napisała:

            > wow!
            > u nas niestety (albo stetysmile) tak się utarło, że w tych godzinach jadamy lekkie
            > posiłki, dlatego właśnie "późny obiad" w porze kolacji odpada. Zresztą, to chy
            > ba niezbyt zdrowo jeść obfite posiłki pod koniec dnia? Tak, wiem, że w krajach
            > anglosaskich to norma, ale szczerze mówiąc oni są dość grubawi tak w totalu pat
            > rzącwink

            We Wloszech je sie "porzadnie" wieczorem i jakos z otyloscia wielkich problemow nie ma. To zalezy po prostu CO jesz i ILE.
            • franczii Re: gotujecie obiady? 01.11.11, 10:57
              Zalezy w ktorych wloszech. Na poludniu jak najbardziej jest duzy problem otylosci nawet wsrod dzieci.
    • ewasuwek Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 13:36
      najczęściej robię dania jednogarowe na 2 dni, albo zapiekankę np. z kurczaka, gotowych warzyw, makaronu.
      przygotowanie "obiadu" (raczej jest to ciepła kolacja) zajmuje mi około 45 minut...
    • izabellaz1 Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 13:38
      Nie gotujemy trzydaniowych, ale zawsze coś na kolację pichcimy. Bo miło jest usiąść razem przy stole po całym dniu rozłąki smile
    • feniks_z_popiolu Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 13:40
      Gotuję. W weekendy jak mi się chce obiad dwudaniowy, często z deserem. W tygodniu jedno danie: zupa albo tzw.2-gie danie. Dziecko je obiad w szkole. My z mężem na ogół ok. 18-18,30. Dziecko, się do nas przyłącza i zjada w zależności od apetytu wszystko lub to na co ma ochotę.
    • deodyma Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 13:46
      a mnie dziwia takie pytania.
      nie znam chyba zadnej kobiety pracujacej zawodowo, ktora nie gotowalaby obiadow a jesli np maz wczesniej wroci z pracy, gotuje on.
      wiec chyba mozna?
      kiedy pracowalam, gotowalam na spolke z mezem i teraz pewnie byloby tak samo, pomimo tego, ze mamy dzieci.
      • sanrio Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 18:02
        > a mnie dziwia takie pytania.
        > nie znam chyba zadnej kobiety pracujacej zawodowo, ktora nie gotowalaby obiadow
        > a jesli np maz wczesniej wroci z pracy, gotuje on.

        a moje przyjaciółki, wszystkie pracujące zawodowo, z dziećmi i mężami w ogóle nie gotują lub gotują raz w tygodniu. Gotują te, które są same z partnerami lub nie pracują. I one są w zdecydowanej mniejszości. Nie znam żadnej kobiety (osobiście), która gotuje obiady codziennie. Więc niepotrzebnie dziwią cię takie pytania. Co kraj to obyczaj.
        • deodyma Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 00:01
          a o jakim kraju mowisz?
          bo ja mieszkam w Polsce i tutaj nie znam takiej, ktora tych obiadow nie gotuje, czy tez codziennie jada na miescie, pomimo tego, ze pracuje zawodowo.
          maja dzieci.
          • sanrio Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 21:05
            o Polsce. ale nie będziemy się chyba teraz licytować kto kogo zna?tongue_out
            Tak sobie pomyślałam, że może tu o przedział wiekowy chodzi? Starsze o jakieś 10 lat + ode mnie kobiety mają tendencję właśnie do gotowania "bo nie wyobrażają sobie nie ugotować obiadu mężu i dziecią"smile a te 28-35 mają to w nosie.
            • deodyma Re: gotujecie obiady? 26.10.11, 11:07
              no nie wiem, moze akurat Ty masz takie znajome/kolezanki, ktore maja to w nosie, bo ja znam babeczki w wieku od 29-59lat i kazda gotuje, nawet jesli pracuje zawodowo.
    • sadosia75 Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 14:09
      Gotuję bo lubię gotować. Zazwyczaj gotuję na zapas np. leczo warzywne dziś podam z ryżem a jutro dorzucę kawałki ryby pieczonej i podam ze świeżym chlebem.
      Jakoś tak dziwnie by mi było gdybym nie gotowała. Ale ja mam tą wygodę, że najczęściej pracuję z domu. Jeśli jestem w biurze i wracam dość późno to zajeżdzam do zajadu, w którym podają pyszne domowe jedzenie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka