wioskowy_glupek
14.11.11, 18:10
Tak się zastanawiam bo lekturze wątku o ciężarnej dziewczynie, kierowniczce i L4...
Nie chcę tu po raz kolejny roztrząsać tego co ma zrobić autorka wątku i czy dziewczyna jest faktycznie chora czy nie jest...
Zastanawia mnie natomiast, fakt że tak wiele dziewczyn wsiadło na autorkę wątku, że na pewno atmosfera w pracy jest zła, że sms'a wysłała bo się na pewno boi itp...
Zastanawiam się tylko czy gdyby sprawa nie dotyczyła kobiety w ciąży tylko po prostu choroby, to też tak wiele osób uznało by za normalne że dorosła osoba boi się szefowej tak że pisze smsa zamiast dzwonić ?
Przecież to jest kompletnie infantylne zachowanie, albo jestem chora i wówczas dzwonię i informuję szefową, albo coś kręcę i wówczas wysyłam smsa. Przecież to jest kompletny brak wychowania...
Pomijam oczywiście sytuację sms-a typu: "jestem w szpitalu nie wiem jak długo będę na L4 zadzwonię jak coś będę wiedzieć", "złamałam nogę, jestem na prześwietleniu, zadzwonię jak będę miała zwolnienie" itp...
Reasumując, czy nie ma miejsca tutaj patrzenie przez palce, usprawiedliwianie i demonizowanie szefowej, dlatego że dziewczyna jest w ciąży ? Tak mi się wydaje że w wielu wypowiedziach jednak tak plus przekonanie jest w ciąży to ma prawo robić co chce...