podróż z noworodkiem

31.05.04, 12:46
Drogie Mamy,

Jestem w ciąży z drugim dzieckiem i po doświadczeniach pierwszego porodu,
postanowiłam urodzić 'po ludzku' w Warszawie. Ale mam dylemat - jak wrócic do
domu z takim malutkim dzieckiem? Mieszkam 300 km od Warszawy, podróż
samochodem to 5 godzin, boję się, że dzidzia nie wytrzyma tak długo w
foteliku. Mogę jechać pociągiem 3 godziny, ale z kolei boję się zarazków
(dworzec centralny!). Proszę, doradźcie co robić. Pozdrawiam ciepło, Lena
    • dorotaww Re: podróż z noworodkiem 31.05.04, 13:11
      w foteliku może byc takiemu maluchowi nie wygodnie, ale może lepiej w gondoli
      od wózka bedzie wygodniej.
      Powodzenia, a pięć godzin maluchowi zleci, pewnie bedzie smacznie spał, jak
      wracac to tylko samochodem w żadnym razie pociągiem.
      powodzenia Dorota
      • lena99 Re: podróż z noworodkiem 31.05.04, 13:16
        Cześć Dorota,

        Też myslałam o gondoli, ale jeśli coś by się stało (odpukać!), to albo cała
        gondola wyleci, albo dziecko... No chyba że są jakieś gondole przystosowane do
        przewożenia. Pa

    • milenium5 Re: podróż z noworodkiem 31.05.04, 13:37
      To może być męczące dla Ciebie i dla dziecka... Może lepiej poszukać fajnego
      szpitala gdzieś bliżej? Wrato przyjeżeć informator z akcji Rodzić po ludzku, z
      tego co pamiętam, gdy ja rodziłam najlepiej oceniony został szpital w Pucku, a
      te warszawskie były dużo dalej. Pozr.
    • domali Re: podróż z noworodkiem 31.05.04, 14:13
      Ja jechałam 300km z dwutygodniowym synkiem. Podróz była z przerwą, Wiktor
      przespał cała i obyło się bez problemów. Przecież możecie co jakiś czas
      (często, skoro jedziecie autem) robić przystanki. Mysle, ze to wygodniejsze,
      niz pociag.
      • lena99 do domali 31.05.04, 14:21
        hej,

        jak rozumiem, synek jechał w foteliku?
        • mamaglusia Re: do domali 31.05.04, 14:45
          Są gondole przystosowane do jazdy samochodem i mające wszelkie atesty.
          Produkuje je firma Bebecar. Sama mam ich wozek (takie trzy w jednym - gondola,
          spacerówka i fotelik) i jestem bardzo zadowolona.
          Do gondoli trzeba zamówić takie specjalne pasy (niestety drogie - około 300
          PLN). Zapina się ją bokiem do kierunku jazdy dwoma pasami. A dziecko ma w
          środku swój własny pas bezpieczeństwa.

          Jazdy w foteliku nie polecam a jesli juz to trzeba robic czeste przerwy i
          podłozyc pod pupę zrolowany kocyk tak by dzidzia miała bioderka w pozycji
          bardziej siedzącej (zachowany kąt prosty). No a pomysł z jazdą z niezapiętą
          gondolą jest dość samobójczy - co się stanie z dzidzią przy większym
          hamowaniu???


          pozdrawiam,

          Anita
        • domali Re: do domali 31.05.04, 14:50
          Tak. Na karmienie (ale tylko raz, o ile dorbze pamiętam, został wyjęty, ale w
          trakcie postoju.
    • dorotafrancis Re: podróż z noworodkiem 31.05.04, 14:52
      czesc,

      wydaje mie sie ze najlepsza opcja bylaby podroz w specjalnej gondoli z kilkoma
      przerwami na karmienie lub zmiane pieluszki. Specjalne gondole produkuje min
      firma mamas and papas: www.mamasandpapas.co.uk/ . Nie wiem, czy produkty
      tej firmy sa dostepne w Polsce ale nawet jesli nie, jestem pewna, ze jest ktos,
      kto to robi.

      Pozdrawiam
    • libra.alicja Re: podróż z noworodkiem 31.05.04, 15:15
      A czy ty będziesz w stanie kilka dni po porodzie podróżować?
      Bo dziecko pewnie będzie spało z przerwą na karmienie, chociaż z drugiej
      strony, to nie narażałabym kilkudniowego noworodka na przewijanie na stacji
      benzynowej.
      • mabrulki Re: podróż z noworodkiem 31.05.04, 16:42
        A zastanawiałaś się nad tym jak TY zniesiesz taką podróż? Poza tym noworodki są
        różne,a jak akurat Twój nowy maluszek będzie z tych co chcą cyca co godzinę...
        Nie znam szczegółów,nie wiem dlaczego podjęłaś taką decyzję i nie neguję jej
        jako najlepszej dla ciebie.Ale uwierz mi że w całej Polsce są placówki gdzie
        rodzi się "po ludzku",a w Warszawie też nie musi być tak cudownie.Jeśli chodzi
        tylko o negatywne doświadczenia,a nie sprawy zdrowotne,to warto rozejrzeć się
        gdzieś bliżej.Zauważyłam ciekawą tendencję,mianowicie im szpitalik mniejszy i
        bardziej prowincjonalny,tym częściej panuje tam przyjazna atmosfera.Oczywiście
        nie jest to regułą.Jeśli napiszesz gdzie mieszkasz,i okaże się że niedaleko
        mnie,mogę ci pooecić - tylko pojedziesz, rozejrzysz się i dopiero podejmiesz
        decyzję.
        ---

        "Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd."
        Woody Allen
    • lena99 Re: podróż z noworodkiem 31.05.04, 17:40
      Dziewczyny,

      Dzięki za rady i troskę!
      Teraz muszę tylko poszukać takiej gondoli z pasami (może uda mi się pożyczyć na
      ten jeden raz?) i sprawa załatwiona.

      Kilka słów co do słuszności mojej decyzji porodu tak daleko od domu. No cóż,
      wiem, że nie będzie łatwo, szczerze mówiąc martwiłam się cały czas o maluszka,
      jak zniesie podróż, a nie o siebie. Chyba jakoś przeżyję, mam nadzieję.
      Naprawdę bardzo chętnie rodziłabym u siebie, ale... Mieszkam w Poznaniu, za
      pierwszym razem wybrałam szpital z największą ilością serduszek z akcji 'rodzić
      po ludzku', no i niestety, totalne rozczarowanie..... 19 godzin na łóżku z ktg
      (ani razu tętno nie spadło, ciąża nie zagrożona), zakaz wstawania nawet do
      łazienki, bo odeszły wody (!), położne jedynie badały rozwarcie, ew. opowiadały
      o innych porodach itd.
      Tym razem, mądrzejsza (he, he), porozmawiałam z moją gin (naprawdę w porządku
      lekarka) o porodzie i jej przy tym obecności. I znowu rozczarowanie! Wizja
      lekarki: 'położymy panią na wywołanie, bo po co w Święta w szpitalu leżeć (mam
      termin na Wigilię), położna nie jest do niczego potrzebna (no rzeczywiście,
      przy takim podejściu), oczywiście leżymy na łóżeczku, mamy najnowsze,
      specjalne, nowoczesne łóżka'. No to ja dziękuję bardzo za taki poród. Wolę się
      pomęczyć w podróży. Przepraszam, że się tak rozpisałam, ale nie mam komu się
      wyżalić. Dzięki dziewczyny jeszcze raz! Lena
      • malwes Re: podróż z noworodkiem 31.05.04, 20:59
        Leno,
        Takie wózki z gondolą przystosowaną do przewożenia noworodków (potwierdzałam na
        policji, że dozwolone) robi również firma Deltim - jest to m.in. Deltim Fokus -
        ja mam taki wózek - komplet gondola, spacerówka, fotelik samochodowy - kosztuje
        niewiele ponad 1000zł, czyli przyzwoicie jak na tego typu sprzęt a jakość jest
        bardzo dobra. Ja jeżdżę Deltimem i baaaardzo sobie chwalę. Może po prostu
        rozważ kupno takiego wózka:
        www.deltim.com.pl/fokus.htmPozdrawiam,
        Gosia
        • lena99 do malwes 31.05.04, 21:12
          Gosiu,

          Dzięki za info, cena rzeczywiście ok, ale ja mam 2 wózki po starszym dziecku,
          jak nowe, i nie chciałam juz kupować trzeciego. Ale jak mus to mus smile
          Możesz napisać, czy dziecko tez ma jakieś pasy (np. wokół ciała), czy też te
          pasy tylko przytrzymują gondolę - na zdjęciu nie widać dokładnie. Pozdrawiam,
          Lena
    • libra.alicja Re: podróż z noworodkiem 31.05.04, 22:01
      Przepraszam za ciekawośc, ale napisz jak sobie ta całą akcję wyobrażasz.
      Będziesz czekac na rozpoczęcie porodu i z bólami jechac samochodem 5 godzin? (a
      drugi poród może przebiegać szybciej i naprawdę można nie zdążyć.
      Poza tym napisałaś, że termin w Wigilię, czyli wyruszasz w podróż zimą (mogą
      być złe warunki jazdy), poza tym duży ruch na trasie, bo swięta.

      Widać, że jesteś bardzo zdeterminowana, ale czy nie udało ci się znależć
      przyjaznego szpitala bliżej Poznania?
      • lena99 do Alicji 31.05.04, 22:37
        Rzeczywiście, jestem dość zdeterminowana. Mam dwie wersje:
        1.położę się w szpitalu ok. tydzień przed terminem, jeśli uda się to załatwić
        (moja znajoma tak właśnie zrobiła)
        2.jeśli tak się nie da, to przyjeżdżam do znajomych, i tam czekam na poród.

        Oczywiście, będę mieć tez rezerwowy szpital i położną na miejscu w Poznaniu.
        Niestety, jak dotąd nie znalazłam niczego 'przyjaznego' bliżej. Porody moich
        znajomych i szwagierki wyglądały wszędzie podobnie, niezależnie od tego, czy
        miały 'swojego' lekarza - leżenie w łóżku, ktg, dolargan; różniły się jedynie
        czasem porodu. Naprawdę wolałabym rodzić u siebie, ale obawiam się, że wtedy
        będzie tak, jak za pierwszym razem. Pozdrawiam, Lena
        • evee1 Re: do Alicji 01.06.04, 01:54
          lena99 napisała:

          > Rzeczywiście, jestem dość zdeterminowana. Mam dwie wersje:
          > 1.położę się w szpitalu ok. tydzień przed terminem, jeśli uda się to załatwić
          > (moja znajoma tak właśnie zrobiła)
          Lena, ale skad masz pwenosc, ze urodzisz w terminie. No, chyba ze chcesz
          miec wywolywany porod. Ja akurat mialam dwa i szlam do szpitala konkretnego
          dnia, wiedzac, ze najpozniej za 24 godziny dziecko sie urodzi smile). Ale
          to na ogol robi sie dopiero dobrze po terminie (chyba, ze sa wskazania
          medyczne).

          > 2.jeśli tak się nie da, to przyjeżdżam do znajomych, i tam czekam na poród.
          Acha. Jak masz taka mozliwosci, to moze to i nie glupi pomysl. Ale ja bym
          wczsniej niz tydzien po porodzie do domu nie wracala. I koniecznie dziecko
          w odpowiednim sprzecie!!

          > Oczywiście, będę mieć tez rezerwowy szpital i położną na miejscu w Poznaniu.
          > Niestety, jak dotąd nie znalazłam niczego 'przyjaznego' bliżej. Porody moich
          > znajomych i szwagierki wyglądały wszędzie podobnie, niezależnie od tego, czy
          > miały 'swojego' lekarza - leżenie w łóżku, ktg, dolargan; różniły się jedynie
          Rany, co oni z tym lezeniem w lozku. Rozumiem, ze ktg - ja tez mialam, bo
          oba porody byly wywolywane, ale musialam ktg robic tylko przez godzine, zeby
          zobaczyc jak sie akcje rozwija. POtem juz moglam robic co mi sie chcialo.
          Oj, wygodniccy Ci lekarze.

          > czasem porodu. Naprawdę wolałabym rodzić u siebie, ale obawiam się, że wtedy
          > będzie tak, jak za pierwszym razem. Pozdrawiam, Lena
          • martaurb Re: do Alicji 01.06.04, 09:33
            Z tymi lozkami to naprawde szalenstwo!
            Ja mialam ktg (ciaza przeterminowana) wiec tez musialam lezec godzine na lozku,
            ale tylko jak przyjezdzalam na wizyty kontrolne i byl to dla mnie super
            relaks wink Jak przyszlo co do czego i zaczelam rodzic, to ktg "sie robilo" a ja
            kolysalam sie na pilce, bo o lozku nawet slyszec nie chcialam! I nie bylo
            problemu - zostalam poproszona o polozenie sie tylko na 15 min, zeby
            potwierdzic wyniki ktg z pilki i juz! Czyli mozna bez lozka, trzeba tylko
            chciec!!!
          • lena99 Re: do evee1 01.06.04, 18:35
            evee1 napisała:

            Lena, ale skad masz pwenosc, ze urodzisz w terminie. No, chyba ze chcesz
            > miec wywolywany porod.

            Niestety, nie mam tej pewności. Wiem, że to może śmiesznie zabrzmi, ale liczę
            na szczęście i rachunek prawdopodobieństwa. Muszę to jeszcze omówić z lekarzem
            i położną.

            Rany, co oni z tym lezeniem w lozku. Rozumiem, ze ktg - ja tez mialam, bo
            > oba porody byly wywolywane, ale musialam ktg robic tylko przez godzine, zeby
            > zobaczyc jak sie akcje rozwija. POtem juz moglam robic co mi sie chcialo.
            > Oj, wygodniccy Ci lekarze.
            >

            Cieszę się, że 'przyjemność' spędzenia porodu w łóżku Cię ominęła. Napewno nie
            rodziłaś w Poznaniu!!!
            Pozdrawiam, Lena
            • pasik Re: do evee1 01.06.04, 22:19
              A może zaineresuj sie :
              Szpitalem Rejonowym we Wrześni, ul. Słowackiego 2
              Myślę że spełni Twoje oczekiwania.
              po co pchać sie tak daleko???

              pozdr.Pasik
    • s.a.m.m.y Re: podróż z noworodkiem 03.06.04, 00:20
      Odległość między miejscem mojego porodu, a miejscem mojego zamieszkania to coś
      koło 120 km. Stwierdziłam, że w Krakowie nie ma porządnego miejsca do rodzenia
      i wyniosłam się rodzić na Śląsk do Pyskowic. Wracałam samochodem, młoda spała w
      gondoli i calusieńką drogę przespała.

      pozdrawiam
      sammy
    • ainer1 Re: podróż z noworodkiem 03.06.04, 08:39
      Hej!

      ja jechalam tyzien po porodzie.
      Siedizalm na zwinietym wezu ze wzgledu na moje krocze a synek pzrespal cala droge smile

      Renia
      PS: wyjechalam z okropnej Warszawy do Olsztyna rodizc - polecam!
      • ewa2233 Re: podróż z noworodkiem 03.06.04, 08:47
        No, a czy wzięłaś pod uwagę, że znajomi będą przed świętami (sprzątanie,
        gotowanie, może goście) i mogą nie być zadowoleni z Waszej wizyty.
        Przecież nie powiedzą ciężarnej "nie przyjeżdżaj"!
    • ainer1 szpital miejski w Olsztynie 03.06.04, 08:45
      Dodam jeszcze, ze chodizlam do szkoly rodzenia przy Fundacji Rodzic po Ludzku i
      kierujac sie ich opiniami oraz odczuciami domali i innych rodzacych w Olsztynie
      - pojechalam tam pzawie 3 tyg przed. (mam tam rodzine)
      W skrocie:
      1. moglam robic co chcialam pzrez caly porod - gdybym chciala stanac na glowie
      tez by nie oponowali smile
      2. nie lezalam ani pol minuty
      3. korzystalam z wanny co polecam
      4. moj maz byl caly czas ze mna a potem z synkiem
      5. mialam osobna sale do porodu
      6. tez mialam ktg ale siedizalm sobie wtedy co nawet jest udokumnetowane na
      zdjeciu z porodu smile
      7. ludzie naprawde mili
      8. aha, to wszystko za darmo oczywiscie wink czego NIE MOZNA powiedziec o
      pzreladowanej porodami Warszawie
      • domali Re: szpital miejski w Olsztynie 03.06.04, 10:52
        No właśnie, co do organizacji...
        Jazda 300km, jak już się zacznie, to nie jest dobry pomysł.
        Ja pod koniec ciąży mieszkałam u rodziców, 60 km od Olsztyna, ale kiedy w
        trakcie wizyty lekarka powiedziała, że poród już lada moment, przeniosłam się
        do teściów.
        Więc myślę, że w grę wchodzi tylko opcja pojawienia się u znajomych jakiś czas
        przed terminem. No ale jak ktośtrafnie zauważył, to będzie gorący,
        przedświąteczny okres...
        A właśnie, skąd jesteś? Bo może akurat Warszawa nie jest najlepszym miejscem?
        Ja mogłam rodzić w Gdańsku, ale po pierwsze, szpitale miały takie sobie opinie
        (a myslałam naiwnie, że najlepiej rodzić w szpitalu akademii medycznej), po
        drugie, wszystko sporo kosztowało.
        A w Olsztynie (jak już napisała Renia) i całe nic smile
        • lena99 Re: szpital miejski w Olsztynie 03.06.04, 12:21
          Cześć Dziewczyny,

          Dziękuję za Wasze rady i uwagi.
          Wiem, że to nie będzie najlepszy moment na wizytę u znajomych, szukam jeszcze
          innego wyjścia (mieszkanie od kolegi pracującego w W-wie, który przyjedzie na
          Świeta do domu, w ostateczności jakiś tani hotel), szkoda, że u nas nie można
          np. wynająć mieszkania tylko na miesiąc.
          Co prawda przy pierwszym porodzie zdążyłabym dojechać nawet do Paryża i
          spowrotem, ale teraz pewnie będzie inaczej.

          Aha, Domali, jestem z Poznania.

          Pozdrawiam, Lena
Pełna wersja