zurawinka12 Re: godzina 21:10 21.11.11, 13:27 Wiesz co Lolinka, nam się trafili podobni sąsiedzi. Dziecko drze się całymi dniami, rzuca się na podłogę (albo skacze, nie wiem). Już myślałam, że jest bite, maltretowane, albo coś w tym stylu. Bo to nie był płacz - po prostu wycie i rzucanie się. Po kilku dniach usłyszałam mamuśkę, która zachowuje się jak jej latorośl - drze się na męża/partnera, który najwyraźniej nie jest w tym samym pokoju, drze się na dziecko, drze się do telefonu. Rozwrzeszczana matka - rozwrzeszczane dziecko. Ich pies też wyjący Na szczęście trwa to od rana do nocy, ale ja mam tego pecha, że pracuję z domu - nie jest to łatwe przy takim "akompaniamencie". Żadnych innych sąsiadów nie słychać, nasze mieszkania są naprawdę nieźle wyciszone, ale Ci jedni biją wszystkich na głowę - muszą się nieźle starać. No cóż, są ludzie i ludzie bez kultury. Ja staram się szanować sąsiadów - nie ma "darcia ryja", niezależnie od pory, imprez w domu nie robimy, bo od tego są kluby, a dzieci też się da tak wychować, żeby się zachowywały "normalnie" (czyl bez wrzasków i piszczenia, że bębenki pękają). Na szczęście w naszym budynku tylko Ci się tacy wrzaskliwi trafili, większość osób potrafi się zachowywać Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: godzina 21:10 21.11.11, 13:30 Dlaczego histeryzujecie? Dziecko śpiewało a nie darło ryja! Odpowiedz Link Zgłoś
zurawinka12 Re: godzina 21:10 21.11.11, 13:34 Na razie to widzę, że Ty histeryzujesz, założyłaś się, że odpowiesz na każdy post w tym wątku? Ja tylko zaznaczam, że mieszkanie w bloku wymaga kultury - zachowanie na tyle głośne, że przeszkadza innym w funkcjonowaniu nie jest fajne. Kiedyś miałam za sąsiadkę skrzypaczkę - też "tylko" ćwiczyła. Ja skrzypce lubię, więc to ignorowałam, ale sąsiadka z małym dzieckiem dostawała szału - nie dziwię jej się. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: godzina 21:10 21.11.11, 13:39 W sumie jako prawie jedyna próbuje zrozumieć autorkę. I tyle. Jak będziemy uważać, że każdy hałas daje nam prawo do ustawiana innych to życzę głuchych sąsiadów. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
estelka1 Re: godzina 21:10 21.11.11, 14:08 Oczywiście nie możemy wykluczyć, że sąsiad autorki jest przewrażliwiony, czy wręcz upierdliwy. Ale po tym, w jaki sposób opisała sąsiada, jak go potraktowała absolutnie nie mając racji, że cisza ma być przestrzegana wyłącznie w nocy (i ta duma z własnego postępowania), raczej nie stawia autorki w najlepszym świetle. A z drugiej strony, czy możemy wykluczyć, że dziecko autorki plus ona sama wydzierały się okrutnie i fałszywie przez dłuższy czas? I że nie była to pierwsza tego typu atrakcja, jaką zafundowały sąsiadowi? Ostatecznie normalny człowiek nie awanturuje się o jednorazowe zakłócanie ciszy. Ale tu chyba hałasy są na porządku dziennym, skoro sąsiad nie po raz pierwszy interweniował. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: godzina 21:10 21.11.11, 14:14 Ja jestem mobingowana już sześć lat. Tak, nadwrażliwy słuch, nieumiejętność komunikowania się na podstawowym poziomie plus chęć ustawiania cudzego życia pod swoje to nic fajnego u sąsiada. Odpowiedz Link Zgłoś
estelka1 Re: godzina 21:10 21.11.11, 14:32 W tym rzecz, że każda z nas patrzy na tę sprawę przez pryzmat swoich doświadczeń Sąsiada Ci nie zazdroszczę, ale również nie życzę Ci takich buraków, jakich mam nad sobą. Podejrzewam, że jednakowo dostajemy wścieklizny przez nich Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: godzina 21:10 21.11.11, 15:22 Współczuję, ale przynajmniej kojarzysz swojego sąsiada z wyglądu, a to z tego co pisałaś gdzie indziej świadczy pozytywnie o sąsiedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: godzina 21:10 21.11.11, 15:33 Wiesz, jak się w końcu "normalnie" pogada... To jest naprawdę facet z twarzą alkoholika, który wybudzony robi się gwałtowny Pisałam, zaczęliśmy się słyszeć. Nie wiem czy słuchać. Zachowaliśmy również pewien poziom rozmowy. Jak przestanie walić w drzwi uznam naszą rozmowę za sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: godzina 21:10 21.11.11, 15:20 A dziecko owej "sąsiadki z małym dzieckiem" oczywiście było bezkolkowym niepłaczącym niemowlakiem (a jeśli już płaczącym to w godzinach 6.00-22.00) i nigdy nie przeżywało buntu dwulatka? Rodzice małych dzieci oburzają się na głośnych sąsiadów chociaż sami ze względu na posiadanie potomstwa rzadko kiedy mają ciszę u siebie w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
zurawinka12 Re: godzina 21:10 21.11.11, 17:22 Dziecka owej sąsiadki w ogóle nie słychać - tak jak i dzieci reszty sąsiadów. Tak jak napisałam w poprzednim poście - mieszkania są dobrze wyciszone, ale słychać jedynie drącą się rodzinkę i było słychać panią skrzypaczkę. Czyli - musieli się nieźle starać Odpowiedz Link Zgłoś
glabdzia Re: godzina 21:10 21.11.11, 13:48 NIE, NIE, NIE takim sąsiadom!!! A sposobem, w jaki załatwiłaś tego pana, wystawiasz sobie słabe świadectwo. Granicą twojej wolności w twoim mieszkaniu jest wolność innych osób w ich mieszkaniach. Wcale mu się nie dziwię, że chciał mieć spokój. W pełni popieram, że odważył się zgłosić swoje pretensje. I naprawdę przykre jest, że spotkał się z tak niegrzeczną reakcją (trochę przypomina to pewną dobrze wychowaną kwokę...) Ja też ograniczam swoje dzieci w waleniu kolckami w podłogę, skakaniu na skakance, darciu się ponad miarę, itp. pomimo, że dzieje się to w ciągu dnia - ot, zwykła ludzka przyzwoitość, która każe szanować innych. I nie czekam z uciszaniem własnych pociech z zegarkiem w ręku do godziny 22. Nikt nie ma obowiązku wysłuchwać śpiewania twojej córki + podkładu muzycznego. Zastanów się nad swoim zachowaniem, zamiast pouczać innych w sprawie mówienia "dzień dobry" i "dziękuję". Nigdy nie chciałabym mieć cię za sąsiadkę. Miejmy nadzieję, że sąsiad pójdzie po rozum do głowy i nie będzie ci dłużny.... Odpowiedz Link Zgłoś
chcesztomasz a od której tak wyje ? 21.11.11, 14:35 bo widzisz jak wyje tak pd 14/16 to ja się dziwie ze sąsiad o 21 chce mieć spokój Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: a od której tak wyje ? 21.11.11, 14:39 a nie nie... nie dłużej niż godzina dziennie. A wczoraj wypadło tak, że nie mogła ćwiczyć wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: a od której tak wyje ? 21.11.11, 14:54 Uroki mieszkania w bloku... Swoją drogą, wynajmowaliśmy mieszkanie 9 miesięcy w zeszłym roku i przy wyprowadzce wszyscy sąsiedzi wystawili nam laurkę, że superciche dzieci- a normalnie się zachowywały (wtedy były trzy, w wieku od 2 do 6 lat ). Więc albo sasiad dziwny, albo Wy przeginacie, albo prawda lezy pośrdoku. Zapytaj jeszcze jakiegoś sasiada, jak jest naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: a od której tak wyje ? 21.11.11, 15:03 Wynajmowaliśmy mieszkania przez 10 lat. W każdym miejscu też nam laurkę wystawiali, że żyjemy cichutko jakby nas nie było, a dzieci uprzejme i spokojne etc. Najbliższa sąsiadka nie wiedziała nawet, że mamy kota i telewizor mieszkając obok nas przez prawie 2 lata. Tu na piętrze mam 2 rodziny z dziećmi nastoletnimi i też nikt nigdy nic nie zgłaszał. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 A co powiecie na takie sąsiedztwo 21.11.11, 16:24 katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,10681863,Nie_chca_disco_i_kregielni_pod_podloga.html To musi być dopiero koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: godzina 21:10 21.11.11, 18:29 Ja się gościowi nie dziwie. No, może dziwię się, że przyszedł z ryjem a nie spokojnie pogadać, ale że mu przeszkadza- już nie. Nie wyobrażam sobie, że moi sąsiedzi tylko ciszę 22-6 będą respektować a poza tym hałasować. Mam na 9.00 do pracy. W imię czego maja mnie budzić łomoty o 6.30?! Bo ciszy już nie ma?! To samo wieczorem czyli w drugą stronę. Nie puszczam głośnej muzyki, nie wiercę i nie drę się (czyt. nie spiewam) o 21, bo wiem, że czyjeś dziecko może spać, ktoś może wcześnie wstawać (a ja nie) itp. A w ogóle to mieszkam w nowym, dobrze zbudowanym i dobrze wyciszonym bloku i nie słychać u nas za przeproszeniem każdego pierdnięcia, więc nikt sie nie musi histerycznie ograniczać. Żyjemy normalnie. Wieczorne arie nie są u mnie chyba jednak standardem... Odpowiedz Link Zgłoś