margotka28
25.11.11, 19:50
Właśnie oglądam program o Amiszach. Pomijając ich podejście do wiary, mają wiele dzieci - w zasadzie rok po roku. Jak można ogarnąć to wszystko? Jak można (kiedy doba ma tylko 24 godziny) dać tyle samo czasu każdemu z dzieci? Tyle samo uwagi - porozmawiać, pomóc odrobić lekcje, iść do pracy (zarabiać terzeba), ogarnąć mieszkanie. Przy szóstce dzieci wydaje mi się to niemożliwe. Mamy wielodzietne - jak to robicie, nie angażując do pomocy przy młodszych dzieciach - starszych dzieci?