asia_i_p
28.11.11, 19:26
się ośmielam zareklamować. Jako matka matkom oczywiście, żeby mnie gdzieś nie przenieśli. Bo dwa lata temu udało się pomóc między innymi matce oderwanej od swojego dziecka.
W tym roku 10-11 grudnia. Na pewno będziemy pisać do Korei w sprawie obozów pracy, do Azerbejdżanu, gdzie znowu zamknęli blogera za wpis na Facebooku i do Jemenu w sprawie skazanej na śmierć kobiety. Postaram się w kolejnych postach po jednym dziennie powrzucać krótkie opisy tegorocznych przypadków.
To naprawdę działa. Sukcesy z ubiegłych lat to w zeszłym roku irańscy lekarze, których przymknięto za kontakt z zagranicznymi władzami (uniwersytetami w USA, znaczy się), gambijski opozycjonista Femi Peters, chińska działaczka praw kobiecych Mao Hengfeng - wszyscy wypuszczeni na wolność. Meksykański zakonnik broniący migrantów w Meksyku, ojciec Solalinde Guerra, otrzymał ochroniarza (grożono mu). Dwa lata temu, między innymi, pozytywnie załatwiona sprawa, która mnie chyba najbardziej ze wszystkich poruszyła - Etiopka Birtukan Mideksa, działaczka opozycyjna skazana na dożywocie. Pamiętam, że nie mogła się kontaktować ze swoim malutkim dzieckiem (to bardzo młoda kobieta) i dlatego tak wspanial było się dowiedzieć, że jest wreszcie wolna. Amnesty naciskała wtedy na rządy, które udzielają pomocy Etiopii, a one naciskały na Etiopię - skutecznie.
Jeśli macie gdzieś w pobliżu Maraton - idźcie i napiszcie listy, bo to działa!
Poniżej linki do strony Amnesty International z informacjami o Maratonie i do filmiku, na którym azerski bloger (sukces sprzed dwóch lat) dziękuje polskim autorm listów.
amnesty.org.pl/no_cache/archiwum/aktualnosci-strona-artykulu/article/7512/564.html
www.youtube.com/watch?v=ck2isY89nk4