Dodaj do ulubionych

Najgorsze zawody

29.11.11, 10:47
Zainspirowana kolejnym wątkiem o tym jak to ciężko pracuje się nauczycielom i jak to wszyscy im zazdroszczą - proponuję wymianę zdań na temat najgorszych zawodów świata. Czego naprawdę nie chciałybyście robić?

Moje typy:
3. smrodliwe środowisko (śmieci, sekcje zwłok)
2. nudne, ale zajmujące uwagę, tak jak ja to sobie wyobrażam: np. szukanie godzinami awizo na poczcie, kasowanie biletów w pociągu
1. pierwsze miejsce: handlowiec. Sprzedawanie ludziom, albo wstawianie towaru do sklepu. Ale jak ogólnie mam problem ze sprzedawaniem.
Obserwuj wątek
    • solaris31 Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 10:53
      dla mnie najgorszym zwodem z mozliwych jest praca taśmowa w fabryce. nie wyobrazam sobie robić tego samego jak robot przez te 8 czy 12 godzin dziennie. to jest starszne, i bardzo współczuję ludziom, którzy muszą tak pracować sad ani się przy takiej pracy wykazać nie można, ani z awansem się nie poszaleje, to strasznie smutne jest.

      niełatwą jest też praca w kasie sklepu, szczególnie hipermarketowego, jak patrzę na kasjerki, to też mnie czasem ściska w żołądku sad
      • melancho_lia Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 10:57
        A ja dosyć często marzę o pracy, która po 8 godzinach się kończy. Niestety mam twórczy zawód i niejednokrotnie praca rozciaga mi się poza etatowe 40 godzin.
        • kiszczynska Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 22:34
          melancho_lia napisała:

          > A ja dosyć często marzę o pracy, która po 8 godzinach się kończy. Niestety mam
          > twórczy zawód i niejednokrotnie praca rozciaga mi się poza etatowe 40 godzin.

          bardzo dobrze
          rozwijasz sie!
      • spicy_orange Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 22:24
        a ja czasem zazdroszczę np kierowcy autobusu, że sobie jeździ w te i nazad tą sama trasą, wie co go czeka, że trzeba drzwi otworzyć, ludzi wpuścić i wypuścić, czasem bilet sprzedać, czasem jest kontrola. Ja idąc do pracy nie wiem co się dziś stanie, czy będę pracować 8 godzin czy 18, czy oprócz tego, co wiem na pewno że mam do zrobienia będą jakieś extra atrakcje: urywający się telefon, 100 problemów z dokumentami, maile co 5 minut, nowy bzdurny raporcik od szefowej (który zajmuje pół dnia i za który można się zabrać jak już wszyscy pójdą do domu) itp itd. Niby taka praca jest fajna bo się nie popada w rutynę i jesteś 90% czasu na wysokich obrotach, ale to męczy strasznie. Rutyna tez męczy,wiem - szkoda że nie da się tego jakoś pogodzić wink

        ps. dziś wpadłam do osiedlowego sklepu po chleb - obsługiwała mnie młoda dziewczyna która płakała jak bóbr - łzy jej ciurkiem leciały - koleżanka ją na szczęście zmieniła i wysłała na zaplecze (pewnie się tym sama narażając szefowi, który właśnie robił nalot na sklep). Z tego co inne szeptały dostała wypowiedzenie - smutne, bo akurat ją znałam z widzenia - miła sympatyczna dziewczyna, a szef to wyjątkowy burak - tez widzę często co wyczynia jak się pojawia - no ale jest SZEFEM. Nie chciałabym pracować ani w markecie ani tym bardziej w takim małym sklepie. Klienci jadą po tobie i szef jedzie - nie wytrzymałabym tego-nie lubię dostawać opieprzu za niewinność. Dla kasjerek staram się być miła, wiem, że nie one są winne jak coś jest nie tak, więc się na nich nie wyżywam.
    • melancho_lia Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 10:54
      kierowca autobusu na lotnisku
      • babunia_wygodka Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 11:12
        melancho_lia napisała:

        > kierowca autobusu na lotnisku

        A co w tym złego?
        • melancho_lia Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 11:17
          Nie wydaje Ci się to zwyczajnie nudne wozić ludzi od samolotu do terminalu i z terminalu do samolotu? I tak w kółko cały dzień?
          • aneta-skarpeta Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 11:52
            wyobrazilam sobie mine takiego kierowcybig_grin

            dla mnie poza smierdzącymi zawodami okropne byloby bycie przedstawicielem handlowym i jakakolwiek praca n a linii produkcyjnej

            sprzedawanie biletow w okienku na autostradzie tez chyba nie jest cool
            • spicy_orange Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 22:26
              > sprzedawanie biletow w okienku na autostradzie tez chyba nie jest cool

              aaa, masz rację - to musi być straszne - pani w kasie chociaż różne produkty kasuje, czasem z klientem zamieni kilka zdań, czasem nie ma klientów więc ma z 5 min przerwy, a taka pani w budce na autostradzie cały czas bilet i bilet i bilet, a sznur aut się nigdy nie kończy-brrr
        • foro-estupido Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 12:11
          babunia_wygodka napisała:

          > melancho_lia napisała:
          >
          > > kierowca autobusu na lotnisku
          >
          > A co w tym złego?

          To samo co przy innych zawodach tu wymienionych....
    • andaba Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 10:54
      przedszkolanka
      nauczyciel
      rolnik
      hydraulik
      cokolwiek co wymaga siedzenia za biurkiem i liczenia (wiem, że to szczyt marzeń większości smile )
      Co do handlu to w sklepie mogłabym pracować, ale już chodzić po domach i wciskać coś w życiu!

      Oczywiście nie chciałabym być aktorką czy politykiem, ale takich zawodów raczej nie ma się przypadkiem.
      • maadzias1 Re: Najgorsze zawody 30.11.11, 11:50
        A kto to jest przedszkolanka?
    • lilly_about Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 10:56
      Akwizytor
    • lelija05 Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 11:05
      W fabryce na taśmie, oszalałabym po godzinie
      Cokolwiek związane z liczeniem.
      Kierowca czegokolwiek na krótkiej powtarzającej się trasie.
      • inez21 Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 11:17
        Pielęgniarka, bo:
        -wieczne grzebanie się w pampersach i g....e
        -ciąganie i przewracanie chorych keżących od czego wysiada kręgosłup
        -praca na nocach co nie jest obojetne dla zdrowia
        -praca w wekendy i święta co nie jest obojetne dla rodziny
        -kontakt ze bakteriami wirusami świerzbem wszawicą i inną zarazą o której przeciętny człowiek nie ma pojecia
        -ogromna odpowiedzialność za ludzkie życie
        -praca za psie pieniądze
        -powszechne pojecie,że pielegniarki podobnie jak nauczyciele nic nie robią i lekko mająsmile
        • alabama8 Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 12:33
          inez21 napisała:
          Pielęgniarka, bo [...] powszechne pojecie,że pielegniarki podobnie jak nauczyciele nic nie robią i lekko mająsmile
          Byłam z dzieckiem w szpitalu 6 razy. Nacięższą pracą jaką w wówczas wykonywały pielęgniarki było przyniesienie pojemniczka z lekami (waży jakieś 20 gram) i zmiana wenflona. Wszelkie inne czynności wykonywali rodzice smile Najzabawniejsze było to, że musiałam ze sobą nosić do toalety na drugim końcu korytarza niemowlę z urazem, bo nie było z kim zostawić. Sikanie z dzieckiem na ręku jest naprawdę zabawne. Współczuje pielegniarkom tej świadomości "ogromnej odpowiedzialności za ludzkie życie" kiedy z niemowlakiem na rękach usiłowałam zdjąć gacie smile
          • dziennik-niecodziennik Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 12:45
            hehe
            to taka dobra.zła tradycja.
            dobra - bo dla dziecka jest lepiej jak zajmują się nim rodzice. zmniejsza to stres i przyspiesza dochodzenie do zdrowia. z moim noworodkiem na wczesniakach tez zachęcano nas zeby jak najwiecej rzecyz przy nich robic samemu, bo "dobry" dotyk rodzica bedzie niwelował "zły" dotyk towarzyszący wbijaniu wenflonów, zmienianiu opatrunków itd. przemawia to do mnie.
            zła - bo właśnie mozna to odebrac tak ze pielegniarki nic nie robią. zapewniam Cie ze jak nei ma rodzica przy dziecku to pielegniarki sie tymze dzieckiem zajmą. na pewno nie tak jak rodzice, ale wez pod uwage ze po pierwsze zadbac o dziecko tak jak rodzice potrafia tylko rodzice z prostego powodu - to oni najlepiej dziecko znają i wiedzą co i jak lubi miec zrobione, po drugie - pielęgniarki jednak tych dzieci do ogarnięcia mają wiecej niz standardowy rodzic, po trzecie - to ostatecznie nie są ich dzieci i nawet najserdeczniejsze z nich nie okażą maluchowi takich uczuc jak rodzice.
            sądzę ze z Twoim maleństwem ktoś by został. moze trafilas akurat na zly moment jakis, wszystkie byly zajęte, byly - wybacz - powazniejsze sprawy do dopilnowania, no nie wiem, cos sie działo co nie pozwoliło im akurat wtedy poswiecić uwagi wam. różnie bywa.
            praca pielegniarki jest ciężka i niewdzięcza.
            • alabama8 Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 14:48
              dziennik-niecodziennik napisała:
              zapewniam Cie ze jak nei ma rodzica przy dziecku to pielegniarki sie tymze dzieckiem zajmą.
              Oj, oj ... byłam 3 lata temu z synem w szpitalu na Działdowskiej (stolyca, XXI wiek). Zajechaliśmy w nocy, dostaliśmy salę w której leżał 4-ro letni chłopiec. Sam, bez rodzica, w łóżku z wysoką karatą. Co się okazało w czasie pobytu: matka go nie odwiedzała. Całe dni siedział zamknięty w tym łóżku. W pampersie, żeby nie trzeba było go wypuszczać do toalety. Jak się zakupał to pewnie czekał do wieczornego obchodu. Karmiony był przez kraty, na szybko. Picie pielęgniarki zostawiały mu na parapecie. Za daleko by 4-ro latek sięgnął. Zapytałam czy nie ma przeciwskazań, żeby go z tego łóżka wypuścić. Nie było. Wypuściłam. Dzieciak nie wiedział co ma ze sobą zrobić. Biegał skakał. Od tej pory miałam dwoje dzieci pod opieką. Kiedy zgłosiłam personelowi, że ten mały usiłuje wyjść górą przez kraty łóżka kiedy mnie nie ma (nawet matka sika) - odpowiedź była krótka - "jak spadnie to się nauczy".
              • inez21 Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 17:36
                Ale zapewniam was,że nie wszystkie pielęgniarki pracują na odziałach dziecięcychsmile gdzie mamy siedzą przy dziecku.
                Miałam na myśli odziały dla dorosłychz obłożnie chorymi czy starszymi ludżmi, których w szpitalach jest zdecydowanie najwięcej. Pampersy też miałam na myśli dla dorosłych. Umycie tyłka dziecku naprawdę nie jest problemem w prównaniu z umyciem starego zapijaczonego zarzyganego i często za.....ego lumpa. ale takich rzeczy przeciętny człowiek sobie nie wyobraża wogóle...a obraz pielęgniarki to w pięknym białym fartuszku siedzi i pije kawkęsmile Oczywiście są też takie miejsca ale zapewniam was ,że nie wszędzie praca pielęgniarki tak wyglądasmile
            • jdylag75 Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 20:00
              Ja bedąc z dzieckiem an pediatrii usłyszałam z sąsiedniej sali głos pielęgniarki: jak się nie zamkniesz to wyrzucę cie przez okno....
        • milenka_net Re: Najgorsze zawody 30.11.11, 12:16
          Pieleniarka ? - chyba żartujesz ! A te grube dupska to rozumiem od ciężkiej pracy a nie od siedzenia na tyłu i wpieprzania czekoladek od pacjentów ???!!!!
      • iin-ess Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 19:20
        lelija05 napisała:

        > W fabryce na taśmie, oszalałabym po godzinie
        > Cokolwiek związane z liczeniem.
        > Kierowca czegokolwiek na krótkiej powtarzającej się trasie.

        Chyba mamy podobne fobiewink Moja 3-ka wyglądałaby tak samobig_grin
        • lelija05 Re: Najgorsze zawody 30.11.11, 10:05
          Pozdrawiam bratnią duszę smile
    • redheadfreaq Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 11:13
      Akwizycja telefoniczna - czyli wciskanie ludziom garnków, zapraszanie na prezentacje i inny syf. Pracowałam w czymś dużo bardziej lajtowym, ale mimo wszystko polegającym na wciskaniu - po dwóch miesiącach dosłownie płakałam, wstając do pracy.

      Praca taśmowa - kontrola jakości, pakowanie płyt CD czy jakieś seryjne przykręcanie śrubek - przypuszczam, że człowiek po 8h takiej pracy ma już w głowie niezłą sieczkę, aczkolwiek znajomy zajmujący się hipnozą i NLP, który gdzies tam taką pracę zaliczył, mówi, że to doskonała metoda na wejście w autohipnozę wink

      Do tego dodałabym serwisy sprzątające w dużych obiektach np. tak zwanych galeriach handlowych, oraz generalnie wszystkie zajęcia "niewidzialne", nie ze względy na specyfikę pracy, ale traktowanie ich przez otoczenie. Nawet jako sprzedawca w salonie z drogim sprzętem elektro (nie MM czy inne Saturny, sklep specjalistyczny) zostałam wielokrotnie potraktowana jak g... tylko dlatego, że byłam a) sprzedawcą b) kobietą.
      • solaris31 Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 11:15
        oj, to fakt - wciskanie ludziom dziwnych rzeczy jest straszne sad

        ja, zanim poproszę o niedzwonienie mówię, że rozumiem, iż pani ma taką pracę, ale sobie telefonów z pierdółkami nie życzę.

        domniemywam, że często akwizytorzy, także telefoniczni, dostają od ludzi nieźle w kość sad
        • e_r_i_n Re: Najgorsze zawody 30.11.11, 10:14
          Wszystko zależy, jak się zachowują.
          Jak mi ktoś taki mówi, że bardzo prosi o wysłuchanie, żeby mnie mógł sobie 'odhaczyć', to słucham, miło dziękuję i już.
          Ale jak człowiek nie rozumie, ze w tej chwili nie mogę rozmawiać/nie, dziękuję, nie jestem zainteresowana i zaczyna się irytować i prawie wrzeszczeć, to niestety, traktowany jest z buta.
    • mantha Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 11:43
      Dla mnie moranla zgnilizna to praca w rozmaitych agencjach reklamowych - wymyslanie reklam batona, proszku do prania (wciskanie ludziom kitu i wielka radosc, ze sie sprzedaje). Zreszta czytalam nie gdzie indziej, tylko tutaj wlasnie wypowiedzi pracowniczek ww miejsc pracy - cieszyly sie ze splodzily reklame a glupie krowy to kupuję, he he he (cos w ten deseń).
      Oczywiscie z gory przepraszam uczciwych pracownikow podobnych firm smile
      • aneta-skarpeta Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 11:54
        tak pomimo wszystkiego naprawde uwazacie, ze ktos cos kupuje tylko z powodu reklamy?

        bo ja nie kupuje wielu rzeczy, ktore mają genialne reklamy

        albo kupuje to co ma tak beznadziejną reklamę ze hoho lub wcale jej nie ma

        a jak sie pojawia nowy kosmetyk to kazda reklama, jakaby nie byla napedza sprzedaz, bo kobiety widza ze pojawil sie nowy produkt
    • ana.liderka Najwstrętnniejsze zjajęcia 29.11.11, 12:04
      1. Myśliwy, rzeźnik, wędkarz...
      2. Hodowca zwierząt rzeźnych albo na futra i skóry albo dla wełny albo dla pozyskania jaj... oraz handlarz zwierzętami
      4. Producent mięsa i produktów odzwierzęcych oraz handlarz takowymi
      5. Producent papierosów, alkoholu, narkotyków oraz handlarz takowymi

      Jakieś pytania?

    • mruwa9 Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 12:10
      a ja czasem mysle, ze dobrze jest tym mlotkowym przy tasmie produkcyjnej... robia swoje, proste, nieskomplikowane czynnosci, odbebnia te 8 godzin i ida do domu. Bardzo lubie swoj zawod, ale odpowiedzialnosc i podejmowanie czesto nieodwracalnych decyzji, bywa mocno obciazajace psychicznie. I gdy takich spraw sie nawarstwi zbyt duzo w krotkim czasie, to mysle, ze lepiej bylo zostac pakowaczem w fabryce...
    • karra-mia Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 12:10
      najnudniejszy i najgorszy zawód dla mnie to windziarz w Pałacu Kulturybig_grin
      Pani była tak znudzona, że bardziej się nie dało. W takim mały pomieszczeniu. Ile razy ona w ciągu dnia wjedzie na to 30 piętro?!?
    • chipsi Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 12:10
      Dla mnie koszmar to praca na taśmie i praca na kasie w markecie. Kota bym dostała. Cieszę się też że nie muszę pracować na mrozie (np. na budowie). Jednak ktoś to musi robić i bardzo dobrze że ktoś taki jest. Szanuję to. Gardzę natomiast ludźmi (także na tym forum), którym udało się dostać ciepłe posady i pomiatają tymi, którym to się nie udało lub wybrali inną pracę. Żenada.
      • foro-estupido Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 12:16
        Gardzę natomiast ludźmi (także na tym forum), którym udało się dostać ciepłe posady i pomiatają tymi, którym to się nie udało lub wybrali inną pracę. Żenada.


        To samo miałam napisac....I uważam,że 3/4 wymienionych tutaj zawodów,są normalnymi zawodami.Ktoś je musi robic,żeby pani ematka mogła np to kupic....
        Ale nie omieszkają napisac,że"w takiej pracy nie ma szansy na awans..."
        Dobrze , że "koorporajszyn" jest szansa na awansik,kosztem innychwink
        • lilly_about Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 12:20
          A kto pisze, że to nie są normalne zawody? Pytanie brzmiało: jakich zawodów ematka nie chciałaby wykonywać. To, że nie chciałabym być akwizytorem, nie znaczy, że gardzę ludźmi wykonującymi ten zawód.
          • melancho_lia Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 12:26
            Dokładnie- pytanie było jakie zawody uważamy za najgorsze. To nie znaczy, że nie szanujemy osób, które je wykonuja. No ale łatwiej sobie dośpiewać resztę uncertain
            • chipsi Lilly i Melancholia 29.11.11, 13:09
              Moja uwaga nie odnosiła się do Was ani do nikogo w tym wątku tylko do kilku osób, które w innych wątkach na tym forum (np. o wieku emerytalnym) wypowiedziały się niepochlebnie m.in. o osobach pracujących fizycznie.
              • melancho_lia Re: Lilly i Melancholia 29.11.11, 13:13
                To ok, nie doprecyzowałaś. Twój post sprawia wrażenie dosyć ogólnego.
                • chipsi Re: Lilly i Melancholia 29.11.11, 13:23
                  A to przepraszam w takim razie smile
                  • lilly_about Re: Lilly i Melancholia 29.11.11, 13:32
                    Ja pisałam do foro-estupido, bo wiem o co Ci chipsy chodziło z tym szacunkiem.
      • joxanna Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 12:22
        Czy to, że jakiś zawód wydaje mi się nudny, to znaczy, że gardzę ludźmi, którzy go wykonują? Ja akurat nikim nie pogardzam i raczej mam dużo szacunku i tolerancji dla ludzi. Mam natomiast prawo do własnej opinii, mam prawo rozmawiać o tym na forum - w luźnej formie. Naprawdę mniej tu jatki niż na regularnych wątkach o nauczycielach.

        Jak na razie Ty jedna twierdzisz, że kimś gardzisz. Ja nikim nie gardzę. Inne forumki, które tu się wypowiadały też nie wspominały, żeby kimś gardziły.
        • chipsi Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 13:56
          Rozumiem że uwaga była do mnie. Wyjaśniłam już powyżej, uwaga dotyczyła innego wątku na tym forum i możesz sprawdzić lub uwierzyć mi na słowo że mam powód do negatywnego nastawienia w stosunku do pewnych Forumek (przecież nie napisałam że wypowiedziały się w tym wątku właśnie).
          • joxanna Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 14:00
            Tak, ok. Ja przeczytałam wyjaśnienie do innych osób i już rozumiemsmile. Ale najpierw nie zrozumiałam
      • karra-mia Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 12:41
        nadinterpretacja.
        Ja na przykład bardzo podziwiam panią w windzie w Pałacu kultury, bo trzeba miec niesamowitą cierpliwość, żeby wykonywać tę pracę, a przy okazji nie pozabijać ludzi, których się wozi tą windą.
    • ixiq111 Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 12:14
      Pielęgniarka, lekarz, położna, kosmetyczka, fryzjerk/a, masażysta/ka, rehabilitant/ka - wszystko co wymaga dotykania i szczegółowego oglądania klienteli.
      + pracownik żłobka i przedszkola zajmujący się dziećmi
    • barbibarbi Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 13:25

      kierowca tira
      pracownik hospicjum
      strażnik więzienny
      strażak
      pracownik karetki pogotowia (wypadki drogowe)
      fotograf policyjny (dokumentuje miejsca przestępstw, zabójstw, wypadków)

      Większość zarabia mniej niż nauczyciele, a stres i wyniszczenie pracą są moim zdaniem nieporównywalne. Dlatego użalanie się nauczycieli na swój "ciężki los" jest niesmaczne.
      • barbibarbi Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 13:36
        A i jeszcze podobno jest nowy zawód - czyściciel miejsc, gdzie zdarzyły się jakieś morderstwa, strzelaniny - czyli pozostałości krwi, tkanek na ścianach, meblach, czasami są to miejsca gdzie zwłoki leżały miesiącami - i ktoś to musi posprzątać.

        - lekarz wykonujący sekcje zwłok
        - osoba która przygotowuje zmarłych do pogrzebu

        wszystkie te zawody są potrzebne, ale niewielu z nas zdecydowałoby się na taką pracę. Ja na pewno nie dałabym rady.
        • tosterowa Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 13:42
          Ja bym mogła wszystkie te zawody wykonywać smile Zwłoki to zwłoki, nic strasznego, ale już na przykład nie mogłabym być lekarzem, chirurgiem albo nawet takim zwykłym, jak widzę rany, krew, połamane kości (u żywych ludziwink ), to od razu mi się słabo robi.

          Nie chciałabym też pracować z młodzieżą, obojętnie w jakim zawodzie.
          • przeciwcialo Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 16:36
            Bać to sie trzeba żywych a nie zmarłych wink
            No ale rozkładające się przez tydzień w wodzie zwłoki to jednak cięży kaliber niz swieże w zakładzie pogrzebowym.
        • majenkir Re: 29.11.11, 14:39
          barbibarbi napisała:
          > A i jeszcze podobno jest nowy zawód - czyściciel miejsc, gdzie zdarzyły się jakieś morderstwa


          Polecam film "Sunshine Cleaning" smile
          • echtom Re: 29.11.11, 23:11
            A mi przypomniał się ten Metys z mopem w barze w "Desperado" smile
        • bi_scotti Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 15:42
          barbibarbi napisała:

          > - osoba która przygotowuje zmarłych do pogrzebu
          >
          > wszystkie te zawody są potrzebne, ale niewielu z nas zdecydowałoby się na taką
          > pracę. Ja na pewno nie dałabym rady.

          Mortician to bardzo atrakcyjny (finansowo i prestizowo) zawod, wcale nie jest latwo dostac sie do college, w ktorym mozna sie w tym zawodzie ksztalcic - bardzo duzo ludzi chce w tym zawodzie pracowac, bo zapewnia niezachwiana stabilizacje - ten biznes nigdy nie padnie uncertain
          • majenkir Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 16:59
            bi_scotti napisała:
            >ten biznes nigdy nie padnie uncertain


            Ale moze sie zminimalizowac. Wystarczy, ze minie ta glupia moda na ladowanie chemikaliow w nieboszczyki i przestanie to byc takie lukratywne.
    • bez_seller Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 13:31
      dentysta, chirurg, aktor, pilot samolotow pasazerskich
    • hawa.etc Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 13:42
      Najgorsze, tj. zawody, których nie chciałabym za nic wykonywać (nie ma to nic wspólnego z pogardą):
      1) nauczycielka w szkole/przedszkolu (dorosłych uczę zazwyczaj z przyjemnością, do dzieci nie mam podejścia i nie lubiłabym takiej pracy)
      2) prostytutka
      3) kierowca (motorniczy?) metra - ciągle tylko przyspieszanie i hamowanie, przyspieszanie i hamowanie i pewno nawet radio nie działa
      4) opiekunka osób starszych/pielęgniarka/lekarz patolog/kosmetyczka - wszystkie związane ze szpetnymi sprawami obcych ciał
      5) telefonista wyspecjalizowany w zapraszaniu na prezentacje garnków
      6) akwizytor/amwayowiec/przedstawiciel handlowy
      7) windziarz
      8) ochroniarz w markecie
      9) paparazzi
      • moofka Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 14:21
        co trzeba miec w glowie zeby na jednej liscie zestawic nauczycielke z prostytutka surprised
        • chipsi Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 14:29
          Racja, w końcu prostytucja to całkiem dochodowe zajęcie wink
        • hawa.etc Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 14:31
          > co trzeba miec w glowie zeby na jednej liscie zestawic nauczycielke z prostytut
          > ka surprised

          Obie profesje są dla mnie nieatrakcyjne, tego dotyczy zestawienie. Na początku powinnam była wyraźniej zaznaczyć, że nie ma to nic wspólnego z moim stosunkiem do wykonawców tych zawodów - bo ten jest, oczywiście, odmienny.
          Swoją drogą, na liście oprócz nauczycielki jest kilka innych profesji - nie wiem, dlaczego akurat zestawienie prostytutki z nauczycielką jest takie oburzające.
          • moofka Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 14:45
            staly kolo siebie reszty nie czytalam
            • asia_i_p Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 16:37
              Dość ryzykowna technika interpretacyjna.
            • aniorek Re: Najgorsze zawody 30.11.11, 09:08
              moofka napisała:

              > staly kolo siebie reszty nie czytalam

              a do tego nie zrozumialas tematu watku.
          • przeciwcialo Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 16:32
            Czy nie we francuskim nauczycielka i prostytutka okresla sie tym samym wyrażeniem? To OT ale tak mi sie skojarzyło z niedawno ogladana Trędowatą ale francuskjiego nie znam wink
        • andaba Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 14:50
          moofka napisała:

          > co trzeba miec w glowie zeby na jednej liscie zestawic nauczycielke z prostytut
          > ka surprised

          No fakt, prostytutka ma o niebo lepiej, przynajmniej nie musi się użerać z wiecznie niezadowolonymi rodzicami klientów.
          • tosterowa Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 14:54
            Ojej, biedne nauczycielki, już nawet prostytutki mają łatwiejszą pracę smile))))))))))
            • bi_scotti Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 15:45
              Najtrudniej by mi chyba bylo pracowac w domu starcow na oddziale osob z demencja lub w domu opieki nad beznadziejnymi przypadkami z uszkodzeniami umyslowymi. Bardzo trudno jest pracowac bez nadzieji ... Ale poza tym to wlasciwie wszystkiego sie mozna nauczyc i w kazdym zawodzie znalezc jakis fun. Rowniez kazdy zawod ma swoje "ciemne strony Ksiezyca" suspicious
          • edelstein Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 16:44
            Chce to o niezadowilonych rodzicach klientow w sygnaturce miec,moge?big_grin
    • asia_i_p Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 16:35
      1. Wymagające sprawiania ludziom bólu - miałabym kłopoty z przełamywaniem się.
      2. Mało satysfakcjonujące - akwizytor, telesprzedawca.
      3. Nauczycielka w przedszkolu, i w zasadzie w podstawówce też - ja bardzo lubię moją pracę, ale moje powołanie nauczycielskie jest ściśle ograniczone do 16+ w najgorszym razie do 13+.
    • noemi29 Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 18:57
      dla mnie:

      1. sprzedawca (juz od dziecka miałam jakąś awersję do tego zawodu)
      2. pracownik produkcyjny
    • beverly1985 Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 19:21
      Te nuuudne, np. ochroniarz pilnujący schodów ruchomych, windziarz. Już wolałabym pracę przy taśmie, gdzie cokolwiek sie dzieje (powtarzalne, ale jest się w ruchu...).
    • poppy_pi Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 19:26
      Dentysta!
    • krejzimama Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 19:45
      Szarlatani i oszuści czyli duchowni wszelkich wyznań.
      urzędnicy wszelkiej maści
      prezes pis
      haerowcy, pijarowcy, audytorzy, nauczyciele, sprzedawcy, handlowcy
      • karcia85 Re: Najgorsze zawody 30.11.11, 12:21
        > prezes pis

        Dobre, hehe.
        Pracowałam w wakacje(będąc studentką jeszcze) na produkcji w przetworstwie rybnym. Praca podła, naprawdę współczuję tym, którzy pracują tam 12 godzin za kiepskie pieniądze, wykańczające psychicznie i fizycznie (młode, zniszczone kobiety, brak perspektyw na zmianę pracy...).
        Nie mogłabym byc przedszkolanką i nauczycielką.
        Tirówki, prostytutki, ale tirówki mają gorszą robotę.
        Siostra zakonna.
        Lekarz ze specjalizacją z onkologii.

        Mogłabym być: lekarzem sądowym, patomorfologiem, urzędniczką.
    • mimka23 Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 20:02
      Znam osobę, która pracowała w wytwórni mięsa przy sortowaniu flaków wołowych. Wytrzymała 2 miesiące, ale większość osób po jednym dniu kapitulowała. Najgorszy był ten specyficzny zapach i robienie wciąż tego samego przez 8 godzin. Ale istny horror był potem, w domu, bo tego zapachu niczym nie można było zmyć z rąk. Poprostu czuć było od tej osoby te flaki, machnęła ręką i się czuło ten zapaszek. Nic nie działało on był i koniec.
    • maderta Re: Najgorsze zawody 29.11.11, 23:22
      Konsultant, np w jakiejś sieci komórkowej. miłym trzeba być, a ludzie obelgami rzucają, chyba nie na moje nerwy.
    • mondovi Re: Najgorsze zawody 30.11.11, 09:36
      Nie chciałabym wykonywać żadnego zawodu związanego z ludzkimi nieszczęściami - np. wychowawca w domu dziecka, onkolog, pracownik hospicjum.
    • saguaro70 Re: Najgorsze zawody 30.11.11, 12:26
      Moi zdaniem Polacy tylk umieją narzekac i nic z tym nie robią. Najlepiej usiąść i płakać. Każdy zawód jest inny, każdy jest trudny.
      Dla mnie nie ma czegoś takiego jak najgorszy zawód. Jeśli dana robota mi nie pasuje, to szukam intensywnie innej i łatwo ją znajdę. Mam wykształcenie ekonomiczne, a ponieważ tego nie znoszę to obecnie jestem w policealnej szkole o specjalności kucharz. Potem kusi mnie kurs masażu leczniczego. Mam 42 lata i wychodzę z załozenia, że jak się chce to można się przekwalifikować i przestać narzekać. Nawet po 40stce.
      Ale Polakom trudno dogodzić i wiecznie marudzą. Bo pracodawca kijowy, bo zarobki marne, bo warunki marne, albo, że klienci w sklepach są niemili.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
      • mondovi Re: Najgorsze zawody 30.11.11, 12:29
        Ależ to nie chodzi o to - najgorszy= ten, którego najbardziej nie chciałabyś wykonywać. Przekwalifikowanie, marudzenie, wredny szef ma się nijak do tego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka