Dodaj do ulubionych

I co tu zrobić?

14.12.11, 11:29
Od dwóch miesięcy albo trzech sąsiad zagrzewa się do remontu. Nie robi wszystkiego jednocześnie ale z odstępami. Nie sprząta po sobie klatki schodowej, ciągle pyli, koszmar. Nie da się mu zwrócić uwagi, bo on wie lepiej. Jednego sąsiada opluł i straszył "obiciem mor*". Facet to recydywa, bezrobotny na tzw. emeryturze babci. Problem w tym, że na klatce stoi kilka wózków w tym mój , który już jest w pyle. Dziś sąsiad zdemontował drzwi i cały pył jest na klacte. Na pewno tego nie posprząta z własnej woli. Pod zakłócanie porządku chyba nie da się tego podciągnąc. Są jakies przepisy na takiego dziada?.
Obserwuj wątek
    • foro-estupido Re: I co tu zrobić? 14.12.11, 11:33
      Wózek schowaj do domu...po prostu,a faceta może zgłosic do sp-ni mieszkaniowej?
      • ma.ma.hu Re: I co tu zrobić? 14.12.11, 13:04
        Spółdzielnia o nim wie i nic nie robi. Co do wózków to mamy wózkownię, którą zajął nielegalnie jakiś Pan i chyba coś "posmarował", bo nie chcą go stamtąd ruszać.
        Chętnie schowałabym wózek w miejscu dla niego przeznaczonym, ale takiego na ten czas nie ma.
    • gazeta_mi_placi Re: I co tu zrobić? 14.12.11, 11:51
      Miejsce wózków jest w domu, w wyznaczonym do tego miejscu np. wózkowni bądź prywatnej piwnicy/komórce lokatorskiej.
      Kiedy w końcu matki mieszkające w Polsce w budownictwie wielorodzinnym nauczą się, że korytarz na klatce schodowej budynku wielorodzinnego to nie prywatny folwark ani graciarnia?
      A, że robi remont na raty to się nie dziwię, nie ma pracy więc go pewnie nie stać aby zrobić jednorazowo i z fachową ekipą.
      Co do sprzątania klatki, ja bym posprzątała, ale na pewno nie tknęłabym się zasyfionych przy okazji prywatnych gratów sąsiadów, bez względu na to czy to rower czy wózek dziecięcy czy szafa po babci która sąsiadowi nie mieściła się w przedpokoju.
      Wystawiasz graty na wspólną klatkę schodową - ponosisz tego konsekwencje.
      • ma.ma.hu Re: I co tu zrobić? 14.12.11, 13:18
        Gazeta Ty byś posprztąła ale przecież piszę, że on tego nie zrobi!
        Mówi, że posprząta, ale jeszcze do tego się nie zabrał od momentu gdy zaczął ten remont.
        Klatka wygląda tragicznie po całej szerokości łącznie ze ścianami. Gdy wchodzę do domu pył wpada za mną!. Nie mówię tu już o tym jak wyglądają moje drzwi od zewnętrz i ściany. Klatka upylona na siwo.


        Gdy robiliśmy remont uprzedziliśmy sąsiadów by pochowali wózki i inne graty, a on ma wszystkich głęboko w tyle.





    • koolair Re: I co tu zrobić? 14.12.11, 12:10
      Abstrahujac od sasiada, to moze zapoznaj sie tez z przepisami odnosnie klatek schodowych i trzymania w nich wózków ..temat poruszany niejednokrotnie na tym forum
      • gazeta_mi_placi Re: I co tu zrobić? 14.12.11, 12:37
        Mamuśki wiedzą lepiej, mało mnie nie zlinczowały na innym forum gdy założyłam temat (bez atakowania kogokolwiek), że wózków (ani innych prywatnych gratów) nie trzyma się na klatkach schodowych.
    • kropkacom Re: I co tu zrobić? 14.12.11, 12:14
      Schowaj wózek.
    • ma.ma.hu Re: I co tu zrobić? 14.12.11, 13:00
      Schowaj wózek i siedź cicho jak to wasza emamowa zasada?. Nadal pozostaje kwestia zapylonej klatki a Wy się wózków czepiacie.
      • koolair Re: I co tu zrobić? 14.12.11, 13:05
        ma.ma.hu napisała:

        > Schowaj wózek i siedź cicho jak to wasza emamowa zasada?. Nadal pozostaje kwest
        > ia zapylonej klatki a Wy się wózków czepiacie.

        A ty sie nie czepiaj sąsiada ze ci zapylił wózek, skoro stoi w nieodpowiednim miejscu..jeden wart drugiego..
        • ma.ma.hu Re: I co tu zrobić? 14.12.11, 13:20
          Widzę, że sąsied nie stanowi dla was problemu ale mój wózek.
          • jak_matrioszka Re: I co tu zrobić? 14.12.11, 13:56
            Nowa jestes na forum, ze sie tak dziwisz?
          • mgla_jedwabna Re: I co tu zrobić? 14.12.11, 14:25
            Spółdzielnia z pewnością ma jakiś regulamin. Takie sprawy, jak sprzątanie po remontach, zajmowanie wózkowni itd. powinny być w nim szczegółowo opisane.

            W miarę możności staraj się załatwiać wszystko na piśmie. Spółdzielnia może ostatecznie wynająć firmę sprzątającą, a potem ścigać syfiarza, podwyższając mu czynsz.
            • ma.ma.hu Re: I co tu zrobić? 14.12.11, 14:34
              Jedyna osoba, która zrozumiała o co dokładnie mi chodziwink

              Przed chwilą skończył remont, a przynajmniej go nie słychać. Klatka upitolona w pyle i betonie od jego drzwi aż na sam dól, a mieszka na ostatnim pietrze!. To mieszkanie jest zadłużone na ileś tysięcy, więc raczej nie płaci czynszu. Sąsiedzi sami biorą mopy w ręce i sprzątają po tym bałaganiarzu. Na razie nie wrócili z pracy, więc nie wiedza co ich czeka. Ja celeowo nie ruszam, by wszystko było widać

              Na uwagę sąsiadki związanej z brudem na klatce odpowiedział: dzwoń na psy!




              • ona3010 [...] 14.12.11, 14:44
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • niebieski_lisek Re: I co tu zrobić? 14.12.11, 14:47
      Na pewno macie jakiś regulamin wspólnoty/ spółdzielni - tam powinno być zapisane co robić w takiej sytuacji. Administracja powinna się tym zająć - albo zdyscyplinować sąsiada, albo - jeśli nie ma żadnych zapisów co do takie sytuacji - częściej wysyłać ekipę sprzątającą. Swoją drogą jestem ciekawa co on może robić w mieszkaniu przy zamkniętych drzwiach (piszesz że dopiero dziś je zdemontował) że cała klatka jest w pyle. Gipsowanie jest taka brudną czynnością (chociaż to raczej w mieszkaniu się brudzi) ale jakie apartamenty musiałby mieć żeby przez 2- 3 m-ce gipsować ściany.
      • ma.ma.hu Re: I co tu zrobić? 14.12.11, 15:05
        On ma bardzo nieszczelne drzwi, takie z dykty, próg odchodzi, więc nie trudno by coś spod nich wyszłosad. na pewno nic pod nie nie podłożył.
        To co on robi mój mąż jakiś czas temu zrobił w kilka dni bez brudzenia klatki. Metraż ma niewielki ale nie jest to kawalerka.
        On po prostu ma dni kiedy mu się chce robić i ma takie kiedy nie robi nic.
        Teraz zostawi w takim stanie klatkę i ma wszystko w nosie.

        Spółdzielnia miała go zdyscyplinować, ale na razie efektów brak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka