Dodaj do ulubionych

Bal Sylwestrowy.

23.12.11, 10:49
Witam
Mam pytanie do osób , które były na balu sylwestrowym sami- znaczy z osobą towarzyszącą bez znajomych. Niedawno przeprowadziliśmy się do nowego miast i nie znamy tu nikogo a chcielilbyśmy iść na bal do hotelu. Czy ktoś był tylko we dwoje na balu sylwestrowym? Jak się bawiliście, czy to wogole ma sens?
Pozdrawiam i zycze Wesołych Swiąt!!!
Obserwuj wątek
    • inguszetia_2006 Re: Bal Sylwestrowy. 23.12.11, 11:22
      Witam,
      Nie byłam nigdy na takim balu, ale myślę, że jak usiądziecie przy stoliku z innymi parami, to kontakt nawiążecie spontanicznie. I będziecie bawili się razem. Może nawet będzie ciekawiej.
      Choć nie wiem, czy tego właśnie oczekujesz.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • martaborys Re: Bal Sylwestrowy. 23.12.11, 11:31
        Właśnie się zastanawiam czy łatwo nawiąże się kontakt i czy nie będzie sztywno cała noc. Może jednak spróbuje smile
        • foro-estupido Re: Bal Sylwestrowy. 23.12.11, 11:34
          Też nie byłam na takim balu...ale wydaje mi się,że sam Sylwester powoduje w ludziach pewne otwarcie i na takim balu mozna się nie bac o znajomości,bo wszyscy(chyba) w ten dzień mają lepsze podejście do drugiego człowiekasmile
          Tak mi się wydajesmile
          • ceide.fields Re: Bal Sylwestrowy. 23.12.11, 12:06
            Skoro nie byłyście, to nie teoretyzujcie smile

            Ludzie chodzą na takie imprezy przeważenie w swoich własnych paczkach rezerwując wspólnie stoliki. Tak więc raczej nie są zbyt zachwyceni perpektywą "doklejenia" im nieznanej pary. Znajomi mają zwykle wspólne tematy, znają się, wiedzą co powiedzieć i na co sobie moga pozwolić w stosunku do siebie, natomiast przy "obcych" siedzących przy ich stoliku taka atmosfera familiarności pęka, jest może i miło, ale raczej sztywnie i oficjalnie.

            Od lat chodzimy na wyjściowe imprezy sylwestrowy z przyjaciołmi i znajomymi, ekipa czasem się zmienia, ale nawet jeśli kogoś nie znamy, to znają ich nasi przyjaciele i na odwrót. Możemy więc sobie pozwolić na wspominki lub mniej czy bardziej pikantne żarciki, ktoś zupełnie obcy , albo by nie znał wydarzeń czy osób, o których rozmawiamy czy też poczułby się dotknięty jaimś potwierdzeniem czy dowcipem. trzeba by się było kontrolować i rozmawiać na neutralne tematy smile Na i wtedy to nie byłaby już ta impreza, na której bawimy się na prawdziwym luzie.

            Autorce wątku mogę poradzić znanlezienie na jakimś lokalnym forum kogoś kto jest w podobnej sytuacji jak oni, swego rodzaju "listy wyjazdowej" znanej z forów turystycznych. Kiedyś w podbny sposób (choć nie poprzez forum) poznaliśmy naszych obecnych, bardzo bliskich znajomych smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka