kejt202
29.12.11, 19:06
Jestem z dzieckiem w przychodni. W poczekalni na ławce siedzi z mamusią wyrośnięty gimnazjalista. Ławka na oko 5 osobowa jest zajęta przez nich oboje plus ich odzież, chociaż obok jest wieszak. Stoję obok. Mamusia nie zareagowała zwróceniem synkowi uwagi żeby zabrał kurtkę ani się przesunął. Synek też oczywiście ślepy wybiórczo. A potem się dziwimy że młodzież dzieli się na dobrze wychowaną oraz "ach tę dzisiejszą!".