Dodaj do ulubionych

"W ciemności" - wybieracie się na ten film?

05.01.12, 19:47
Ja owszem, ale jeszcze nie wiem kiedy.
Jak ktoś z was już obejrzy, to zrelacjonujcie wrażenia.
Obserwuj wątek
    • margotka28 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 05.01.12, 19:48
      nie, nie lubie chodzic do kina. Ale oczywiscie go obejrze w swoim czasie.
    • mamalgosia Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 05.01.12, 20:15
      Tak jakoś się przypadkiem złozyło, że tydzień temu skończyłam czytać tę ksiażkę. Wybieram się zdecydowanie.
    • na_pustyni Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 05.01.12, 20:23
      najpierw przeczytam książkę, która na mnie niecierpliwie czeka
      • paartycja Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 05.01.12, 20:41
        idę jutro-nie mogę się już doczekać
    • imogen0 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 05.01.12, 20:43
      Najpierw książka...
    • jo-asiunka Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 05.01.12, 20:46
      Tak, tak. Uwielbiam kino, Więckiewicza (choć wyskakuje już prawie z lodówki)
      • toxicity1 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 05.01.12, 21:09
        Mąż mnie namawia, ale chyba pójdzie sam...
        • mamaemmy Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 05.01.12, 21:53
          Jak najbardziej.I ksiązke zaraz zakupie dla mamy-będe miec na prezentsmile
          • jjod Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 05.01.12, 22:07
            Nie.
            Wolę ,,Sherlocka''.
      • kub-ma Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 08:49
        Eee, jeszcze nie wyskakuje smile I trzeba przyznać, że gra w filmach z wyższej półki.
    • mrowkojad2 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 05.01.12, 22:12
      Ja się pochwalę, że byłam na premierze i z całą stanowczością polecam ten film, chociaż nie jest to na pewno kino relaksujące. Trwa prawie 2,5 godziny, a dłużyzn prawie nie ma (chociaż kilka scen moim zdaniem zbędnych). Niektóre fragmenty naprawdę wstrząsające. Gra aktorska bardzo w porządku: Więckiewicz rewelacyjny, podobnie jak Kinga Preis, inni aktorzy również dobrzy. Nie da pozostać obojętnym wobec tego filmu, ostatnio podobnie czułam się po obejrzeniu filmu o ludobójstwie w Rwandzie "Hotel Rwanda".
    • angazetka Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 05.01.12, 22:34
      Nie, z ciężkich filmów A.D. 2012 wybieram "Różę". Choć ciekawa jestem roli Więckiewicza.
      • iuscogens Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 01:03
        Teraz mnie zszokowałaś. jest film na który się nie wybierasz?? smile
        Ja w końcu na Sherlocku wylądowałam.
        • tosterowa Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 13:09
          lekko gó...any ten nowy Sherlock, nie? wink
          • iuscogens Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 13:59
            No niestety, taki w stylu "zabili go i uciekł", chociaż mojemu mężowi się podobał, ale on nie ma zbyt wyrafinowanego gustu filmowego big_grin
    • gaja78 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 01:19
      Nie.
      Jeśli chodzi o ludzi w kanałach, to ten film nie wydaje mi się źródłem informacji, które mogłoby wnieść coś więcej ponadto, co już wiem. W związku z czym nie mam motywacji. Motywacja czysto artystyczna wydaje mi się zbyt nieetyczna.

      Nie rozumiem motywacji Agnieszki Holland do nakręcenia tego filmu. Zupełnie nie rozumiem. Zwłaszcza uczestnictwa dzieci w tym filmie.
      • feniks_z_popiolu Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 06:06
        www.polskieradio.pl/8/402/Artykul/509554,Agnieszka-Holland-Kazdy-jest-podatny-na-zlo
        warto przeczytać i posłuchać dlaczego
        • gaja78 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 10:39
          feniks_z_popiolu napisał:

          > www.polskieradio.pl/8/402/Artykul/509554,Agnieszka-Holland-Kazdy-jest-podatny-na-zlo
          > warto przeczytać i posłuchać dlaczego

          Czytałam, słuchałam i nie mam przekonania, że Agnieszka Holland ma przekonanie, że powiedziała coś ważnego tym filmem. Oczekiwania wobec niej mam wysokie, jeśli chodzi o proporcje między treścią a sztuką dla sztuki.
      • kala_majowa Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 06:55
        Gaja to jest film oparty na prawdziwej historii, stąd postacie dzieci. To ekranizacja wpomnień małej dziewczynki. Dlaczego dziwi Cię ich obecność w filmie. Przecież wojnę dzieci też w jakiś sposób musiały przeżyć. Czasem trzeba taki film stworzyć by dotrzeć do świadomośći i wyobraźni ludzi.

        Przeczytałam ksiażkę, do kina pójdę na pewno. Książka wywarła na mnie duże wrażenie. Mam nadzieję, że to będzie kolejmy film który dodam do mojej prywatnej listy kina obowiązkowego.
        • gaja78 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 10:34
          kala_majowa napisała:

          > Gaja to jest film oparty na prawdziwej historii, stąd postacie dzieci. To ekran
          > izacja wpomnień małej dziewczynki. Dlaczego dziwi Cię ich obecność w filmie.

          Bo ci aktorzy to dzieci z krwi i kości. Czują , myślą, przeżywają. Ja bym dziecka nie zabrała na ten film do kina, a czyjeś dziecko w nim gra. I mi osobiście coś tu nie gra.

          >P rzecież wojnę dzieci też w jakiś sposób musiały przeżyć. Czasem trzeba taki fi
          > lm stworzyć by dotrzeć do świadomośći i wyobraźni ludzi.

          Dotrzeć w jakim celu ?

          Pamiętam film "Europa, Europa" . Miał naprawdę coś ważnego do powiedzenia. Co ważnego, uniwersalnego ma do powiedzenia "W ciemności", oprócz pochylenia się nad czyjąś historią ?
          • kali_pso Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 10:58

            Może to, że w kazdym czlowieku jest Dr Jekyll i Ms Hyde?
            Znasz jakąś bardziej uniwersalna prawdę?

            Rozumiem też , że zakazałabybś uczestnictwa dzieci w filmach o przemocy w stosunku do nich? Najlepiej przebierac dorosłych za dzieci, toż to to samo prawie..i słusznie, że nie zabierzesz dziecka do kina- bo to nie jest film dla dzieciwinkP
            • gaja78 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 11:58
              kali_pso napisała:

              >
              > Może to, że w kazdym czlowieku jest Dr Jekyll i Ms Hyde?
              > Znasz jakąś bardziej uniwersalna prawdę?

              Racja. Ale wciąż mam poczucie, że pewnych historii nie powinno się eksploatować. Nie wiem ... cały ten szum wokół filmu. Oskary. Wielkie halo wokół premiery. Szołbiznes. Na "huraaa" biegniemy do kina obejrzeć film z paką popkornu i coca colą w rękach. Myślę, że jestem przeciwna eksploatowaniu takich historii na potrzeby wielkiego kina. Historia dziewczynki - głównej bohaterki - to dramat, którego nie jestem w stanie sobie wyobrazić. Nie chcę oglądać tego na wielkim ekranie, bo tego dramatu tam nie będzie, tzn. będzie spłaszczony, potraktowany jako tło.

              > Rozumiem też , że zakazałabybś uczestnictwa dzieci w filmach o przemocy w stosu
              > nku do nich? Najlepiej przebierac dorosłych za dzieci, toż to to samo prawie..

              Unikam filmów o przemocy z udziałem dzieci. Nie czuję, że coś tracę.
              • sumire Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 12:10
                a ja jestem innego zdania. jestem bowiem bardzo przeciwna upiększaniu rzeczywistości na potrzeby filmu/teatru/telewizji. świat nie składa się ze szczęśliwych zakończeń, nie tylko czarne charaktery giną na końcu, nie tylko dorośli biorą udział w wojnach i - jak pokazuje przykład "Blaszanego bębenka" przywołanego poniżej - nie wszystkie dzieci są wcieleniami słodyczy nieświadomymi tego, co robią. i moim zdaniem pokazywanie tego, co brzydkie, ciemne i bolesne jest też potrzebne. może nawet bardziej (ale zaznaczam - to tylko moja opinia, a ja lubię być przez film czy książkę przeciągnięta za włosy po podłodze).

                podejrzewam, że przeciętny miłośnik komedii o płynach fizjologicznych i pożeracz popcornu jednak nie wybierze tego filmu.
                • imogen0 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 12:18
                  Jestem jak najbardziej za pokazywaniem TEGO w filmie i literaturze.
                  To( w tym wypadku holokaust) wydarzyło się naprawdę,to część naszej historii,odchodzi pokolenie które to przeżyło...kto za kilka-kilkanaście lat opowie naszej młodzieży jak było naprawdę?
                  Ja podsuwam mojemu nastolatkowi filmy i książki o takiej tematyce i mówię,że to nie wymysł scenarzysty,że tak było w co trudno mu uwierzyć...nie,nie zabrałabym do kina kilkulatka ale 15sto latka juz tak.
              • kali_pso Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 13:18

                Ok. Masz do tego prawo. Tyle, że Ty sugerowałaś wyżej coś jeszcze- że tym dzieciom dzieje się jakaś krzywda, że grają w takich filmach...źle zrozumiałam?
                A jesli nie oglądałaś tego filmu, to tego:

                Nie chcę oglądać tego na wielkim ekr
                > anie, bo tego dramatu tam nie będzie, tzn. będzie spłaszczony, potraktowany jak
                > o tło.

                ..już zupełnie nie rozumiem...nie dałaś filmowi nawet szansy...sobie też zresztą.
                • gaja78 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 13:35
                  kali_pso napisała:

                  >
                  > Ok. Masz do tego prawo. Tyle, że Ty sugerowałaś wyżej coś jeszcze- że tym dziec
                  > iom dzieje się jakaś krzywda, że grają w takich filmach...źle zrozumiałam?

                  Dobrze zrozumiałaś. Mam problem z dziećmi-aktorami grającymi w tego typu filmach.

                  > ..już zupełnie nie rozumiem...nie dałaś filmowi nawet szansy...sobie też zreszt
                  > ą.

                  Podziwiam twoją naiwną wiarę w to, że w filmie da się namalować obraz grozy i dramatu całego życia kilkorga ludzi. Nie da się. Można je najwyżej wykorzystać jako tło tudzież narzędzie do namalowania prawdy uniwersalnej. Holland jest specjalistą w tej dziedzinie i trzeba jej przyznać, że te prawdy malowała dotąd bardzo sprawnie i z dużym wyczuciem. Produkcją filmu o TAKIM tle bardzo mnie zaskoczyła. Mimo wszystko nastolatek panicznie i wstydliwie ukrywający fakt bycia obrzezanym nie przekracza tak dalekiej granicy , jak udawanie dziecka mieszkającego w kanałach. Tematyka jest jak dla mnie jest zbyt drastyczna. Dramat życia zbyt duży. Nie podoba mi się pomysł wykorzystania go na dużym ekranie. Coś w środku mówi mi, że coś tu nie gra, ale przyznaję, że mam trudność ze sprecyzowaniem tego czegoś.
              • kaamilka Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 09.02.12, 09:48
                otóż zapewniam Cię, że na sensie nie widziałam nikogo jedzącego ani pijącego
                reakcja widzów podczas oglądania budziła we mnie wzruszenie i powodowała ciarki na plecach
                cisza po senasie i to że nikt się nie ruszał były niesamowitym wrażeniem
                nie była to komercha, cola i popcorn
          • mrowkojad2 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 11:13
            Bo ci aktorzy to dzieci z krwi i kości. Czują , myślą, przeżywają. Ja bym dzie
            > cka nie zabrała na ten film do kina, a czyjeś dziecko w nim gra. I mi osobiście
            > coś tu nie gra.
            >
            Najbardziej zazwyczaj mądrzą się ci, którzy nie byli i nie widzieli. Uwierz mi widziałam bardziej drastyczne filmy z udziałem dzieci, chociażby Blaszany bębenek, nie wiesz o czym piszesz.
            • gaja78 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 11:50
              mrowkojad2 napisała:

              > Najbardziej zazwyczaj mądrzą się ci, którzy nie byli i nie widzieli. Uwierz mi
              > widziałam bardziej drastyczne filmy z udziałem dzieci, chociażby Blaszany bęben
              > ek, nie wiesz o czym piszesz.

              To znaczy o czym konkretnie nie wiem ?
              • mrowkojad2 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 15:51
                Konkretnie nie wiesz tego, czy rzeczywiście sceny, w których w tym filmie uczestniczyły dzieci, były rzeczywiście tak drastyczne, ponieważ filmu nie widziałaś i nie zamierzasz zobaczyć. Poza tym, no cóż, przemysł filmowy reguluje takie rzeczy, skoro w wielu filmach jest notka, że podczas kręcenia nie ucierpiało żadne zwierzę, to tym bardziej są regulacje dotyczące ludzi.
          • nangaparbat3 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 15:39
            To co piszesz przypomina mi dyskusję o działaniach Jane Elliot, która swoich uczniów podzieliła na dwie grupy i przez jeden dzień każda z nich była grupą dyskryminowaną. Oczywiście dzieci wiedziały, że to tylko rodzaj doswiadczenia, że trwa tylko jeden dzień, i że to nieprawda. Bardzo jednak to doświadczenie przezyły - a Elliot była (i jest) bardzo atakowana.
            Ja też, widząc film o tym doświadczeniu, byłam mu przeciwna - do momentu, w którym sobie uświadomiłam, ze to co dla tej grupki dzieci było eksperymentem mającym jasno określone granice, dla innych jest rzeczywistością nie mającą końca - i rzadko kogoś oburza.
            Ale i tak poruszyłaś ważny i ciekawy problem - jak gra w takim czy podobnym filmie wpływa na dzieci?
            Co przeżywały grając? Co z tego w nich zostało?
            Może warto zapytać twórców i producentów filmu.
          • kala_majowa Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 17:41
            Dotrzeć do ludzkiej świadomości jakim okrucieństwem jest wojna, mieć świadmość jakie rzeczy są ludzie zdolni robić, gdy są w nie uwikłani dziejowo, kulturowo, propagandowo lub jakkolwiek inaczej. Dzięki takim filmom mamy szansę na choć odrobinę refleksji. Pomiędzy głupawymi, korporacyjnymi komedyjkami zagryzanym popkornem. Takie kino powinno być tworzone, żeby pamiętać o tym co ważne w życiu. By nie rosły pokolenia "popkornowych" pustych główek nabitych, pop papką gdzie Blahnik czy Prada to sens życia.

            Co do gry dzieci, mam nadzieję, że zostały odpowiednio "przygotowane" na to, co je bedzie czekało w trakcie realizacji filmu.
            • bi_scotti Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 18:04
              Czy pamietacie film "Piano" z Anna Paquin? Ona miala 10 lat film byl krecony, 11 gdy dostala za role Oscara. Wielokrotnie podkreslala/podkresla w wywiadach, ze samego filmu jako dziecko nie widziala (mama nie pozwolila smile ) i ze sam proces krecenia, poniewaz podzielony na czestko kompletnie ze soba nie polaczone sceny byl swoista zabawa, obserwacja doroslych, czekaniem na pogode etc. Pewnie ktos znajacy sie na produkcji filmow moglby sie lepiej wypowiedziec "jak to naprawde wyglada".
              Powiedzmy sobie szczerze, wiele z nas bawilo sie w wojne jako dzieci i rozne okrucienstwa na niby sie sobie wzajemnie "wyrzadzalo"; udawanie, przebieranie sie, wzajemne straszenie i inne takie sa jak najbardziej naturalna czescia dzieciecej wyobrazni i dzialan.
          • sanrio Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 10.01.12, 21:35
            > Bo ci aktorzy to dzieci z krwi i kości. Czują , myślą, przeżywają. Ja bym dzie
            > cka nie zabrała na ten film do kina, a czyjeś dziecko w nim gra. I mi osobiście
            > coś tu nie gra

            ????
            A czy to nie w Europa Europa grał chłopiec, którego postać została zgwałcona przez chłopa na wsi???
            • gaja78 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 10.01.12, 23:18
              sanrio napisała:

              > ????
              > A czy to nie w Europa Europa grał chłopiec, którego postać została zgwałcona pr
              > zez chłopa na wsi???
              >

              Nie pamiętam tej sceny.

              Dlaczego tak cię dziwi (czy może szokuje, sądząc po ilości znaków zapytania) moja wypowiedź ? Uważasz, że mój punkt widzenia nie ma racji bytu ?
              • sanrio Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 11.01.12, 08:51
                tak, ponieważ to co dzieje się w filmach to jest tylko gra aktorska, dzieci wiedzą o tym i jestem pewna, że nie mają traumy z powodu występowania np. w kanale - znasz choć trochę specyfikę robienia filmu? Zdajesz sobie sprawę, że to co widzimy na ekranie zupełnie inaczej wygląda na planie? Bo ja wiem jak to wygląda z drugiej strony, uwierz mi to nie ma nic wspólnego z przeżywaniem tych emocji (przez dzieci oczywiście, bo dobrzy dorośli aktorzy jak wiemy, często mocno wchodzą w role)
                • gaja78 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 11.01.12, 10:18
                  sanrio napisała:

                  > tak, ponieważ to co dzieje się w filmach to jest tylko gra aktorska, dzieci wie
                  > dzą o tym i jestem pewna, że nie mają traumy z powodu występowania np. w kanale

                  A ja tej pewności nie mam i tyle. Nie rozumiem, dlaczego cię to szokuje.

                  > - znasz choć trochę specyfikę robienia filmu?

                  Znasz choć trochę specyfikę robienia filmu przez Agnieszkę Holland ?
          • kaamilka Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 09.02.12, 09:35
            > Bo ci aktorzy to dzieci z krwi i kości. Czują , myślą, przeżywają. Ja bym dzie
            > cka nie zabrała na ten film do kina, a czyjeś dziecko w nim gra. I mi osobiście
            > coś tu nie gra.

            Wczoraj byłam na pokazie tego filmu, a potem miałam okazję uczestniczyć w rozmowie z Więckiewiczem i właśnie tak kwestia najbardziej mnie interesowała - nie omieszkałam go o to spytać. Otóż odpowiedział, że dzieci oczywiście nie były przy kręceniu wszystkich scen. Film był nagrywany 40 dni, przez wiele godzin. Dzieci mogły pracować tylko 5 godzin dziennie, więc siłą rzeczy zostały omijane przy ich pracy niektóre sceny (np. porodu). Zapytałam jakie dzieci miały świadomość. Dowiedziałam się, że niewielką. Dziewczynka grająca Krysię ponoć była rozbrajająca w swej grze i zachowaniu na planie. Przy śpiewaniu kołysanki cały plan beczy a Mila mówi "ej, czemu płaczecie? że się pomyliłam i trzeba jeszcze raz?" smile "oj, mi już się nie chcę - musze odpocząć" smile
            Więckiewicz mówił, że dzieci chyba nawet nie widziały tego filmu w całości i ma nadzieję, że obejrza go za lat kilka i będą z siebie bardzo dumne.
            A więc zapewniam Cię - z tego co zrozumiałam dla dzieci to była ciężka praca, ale też fun i przygoda.
      • olena.s Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 11:27
        Jeżeli dobrze zrozumiałam, uważasz, że "czysta sztuka" nie jest wystarczającym usprawiedliwieniem, aby filmowac rzeczy potworne, tak?
        Ale pomyśl, to się wciąż dzieje: w Sudanie, Ruandzie, Bośni... Wciąż całkiem zwyczajni ludzie zaczynają wierzyć, że nalezy wyrżnąć jak leci jakichś innych normalnych ludzi: maczetą, w stodole, kałasznikowem. Im więcej zwykłych e-matek po obejrzeniu filmu dozna wstrząsu, tym trudniej danej społeczności będzie uwierzyć, że jednak taki Żyd, Arab, chrześcijanin etc może nie powinien zostać zarąbany.
        • gaja78 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 12:02
          olena.s napisała:

          > Jeżeli dobrze zrozumiałam, uważasz, że "czysta sztuka" nie jest wystarczającym
          > usprawiedliwieniem, aby filmowac rzeczy potworne, tak?

          Tak. Chyba tak.

          > Ale pomyśl, to się wciąż dzieje: w Sudanie, Ruandzie, Bośni... Wciąż całkiem zw
          > yczajni ludzie zaczynają wierzyć, że nalezy wyrżnąć jak leci jakichś innych nor
          > malnych ludzi: maczetą, w stodole, kałasznikowem. Im więcej zwykłych e-matek po
          > obejrzeniu filmu dozna wstrząsu, tym trudniej danej społeczności będzie uwierz
          > yć, że jednak taki Żyd, Arab, chrześcijanin etc może nie powinien zostać zarąba
          > ny.

          Uważam, że się mylisz. Filmy nie pokazują prawdy. Filmy zwykle przedstawiają fałszywy obraz rzeczywistości. Dają fałszywą nadzieję, że jednak nie jest tak źle. Jest bardzo źle, jest beznadziejnie, w wielu zakątkach świata ludzie zachowują się jak zwierzęta i nie ponoszą za to żadnych konsekwencji. Niewiele jest filmów, które pozostawiają widza sam na sam z tą gołą prawdą. Zwykle jest jakiś dobry bohater, jest nadzieja, jest promyk słońca na końcu, jest Bóg.
          • olena.s Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 13:08
            Masz sporo racji, słyszymy tylko opowieści tych, którzy przeżyli.
            Jednak miałam na mysli coś innego: przeciętna osoba bardzo łatwo w odpowiednich warunkach uwierzy, że trzeba pozbyć sie tych brudnych - wstaw, kogo najmniej akurat z sąsiadów się lubi - żeby wreszcie był spokój. Ta sama przeciętna osoba o ile została wcześniej zmuszona do współodczucia z jakimis ofiarami - z Ruandy, Kosowa, Getta - może być mniej podatna na nienawiść. Tak mi sie wydaje.
          • nangaparbat3 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 15:41
            Być może wielu musi mieć nadzieję, by chociaż niektorzy sie uratowali. A bez nadziei nie uratuje się nikt.
      • ola Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 12.01.12, 19:03
        a jakbyś zekranozowała tę książke bez dzieci?
        Przecież to na wspomnieniach dziecka oparte
    • miska_malcova Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 01:25
      obejrzę z całą pewnością
    • olena.s Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 10:43
      Poszłabym natychmiast, ale u nas na bank banków go nie pokażą - tu bardzo wielu neguje holokaust.
    • kali_pso Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 10:58

      Wybieram się. Nawet dzisiaj.
    • 18_lipcowa1 czytałam wywiad 06.01.12, 11:36
      z Krystyną i nie wiem czy chce to ogladac
      to musiało byc straszne
    • asia_i_p Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 11:46
      Mam ochotę, ale nie mam z kim, mąż nie toleruje wojennych, gdzie się krzywda dzieje dzieciom.
      • beata132 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 12:08
        Idę w poniedziałek. Zaprosiłam mamę i teściowąsmile
        Jestem ciekawa tej historii, poza tym uważam Holland za wybitną reżyserkę, z której jako Polacy powinniśmy być dumni.

        Uważam, że każdy ma prawo do swojej opinii o filmie (dlaczego ma zamiar obejrzeć bądź nie), ale dorabianie jakiś ideologii jest IMO bez sensu.


      • ally Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 15.01.12, 20:01
        > Mam ochotę, ale nie mam z kim, mąż nie toleruje wojennych, gdzie się krzywda dz
        > ieje dzieciom.

        Scen z udziałem dzieci jest stosunkowo niewiele, i raczej nie należą do szczególnie drastycznych.
    • melancho_lia Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 12:35
      Nie, takie filmy strasznie mi na psychikę działają. Nie oglądam.
    • tosterowa Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 12:58
      Wybrałabym się, ale perspektywa spędzenia w kinie 2,5h mnie skutecznie odstraszatongue_out
      Poczekam, aż będzie leciał w tv, a pewnie będzie leciał często.
      • thaures Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 13:17
        Idę jutro.
    • ciri_77 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 14:12
      kupiłam bilety na dzis wieczór.
      imo, taki film powinno sie oglądać waśnei w kinie (ale na pewno bez popkornu)

      PS KAŻDY film opowiada jakąś historię - o kimś, o czymś itp. Od wybitnej reżyserki oczekuje, ze sposób jej opowiedzenia bedzie co najmniej wybitny - i mam nadzieje ze sie nie zawiodę
    • nangaparbat3 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 14:54
      Chyba pójdę dzisiaj, chociaż okropnie się boję. Ale ufam Holland, bardzo cenię jej filmy, uważam że robi świetne filmy, całkowicie wolne od czułostkowości, a poruszające emocje, i to jak.
      • bi_scotti Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 15:04
        W Toronto bedzie dopiero 27 stycznia.
        I jeszcze o "prawdzie" w kinie - mnie sie zdaje, ze w sztuce w ogole nader rzadko chodzi o jakas reporteska/dowodowa "prawde" - raczej wlasnie o fragmentarycznosc owych prawd i o jeszcze jeden maciupenienki kawaleczek tego puzzle, na ktore skladac sie moga nasze ludzkie, nieudolne proby poznania/rozumienia/tlumaczenia swiata, siebie samych, roznych doswiadczen ect. To nie chodzi chyba o to zeby sie czegos nowego dowiedziec o II wojnie swiatowej we Lwowie tylko zeby sie czegos nowego dowiedziec o sobie bedac sprowokowanym przez Agnieszke Holland, historie, ktora opowiada i reszte artystow bioracych udzial w przedsiewzieciu.
        • kajmanik Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 15:18
          nie. nie interesują mnie filmy o takiej tematyce i generalnie nie przepadam za chodzeniem do kina.
        • agaja5b Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 12.01.12, 18:44
          Pod tym co napisałaś podpisuję się bez reszty chodzi właśnie o odkrycie tych małych kawałeczków prawdy. Każdy z nas musi ten kawałeczek poruszyć w sobie. Ja jako świadomy (we własnej opinii )człowiek uważam że powinnam i chcę obejrzeć ten film, choć boję się tych emocji i pewnie tej prawdy o sobie także się boję (że póki żyję, ja i moi bliscy możemy być zarówno w roli oprawców jak i ofiar, że o naszym człowieczeństwie musimy świadczyć do końca naszych dni, nie możemy być zwolnieni z tego obowiązku nawet na sekundę). Holland cenię, lubie też jej sposób myslenia i opowiadania
    • paartycja Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 16:28
      no i jestem świeżo po filmie
      i powiem tylko,że dostał w pełni zasłużoną nominację do oskara bo to dzieło wybitne -momentami okrutne,bardzo dosadne,realistyczne,wzruszające (oglądałam z chusteczką przy nosie) a najgorsza jest ta świadomość,że to wydarzyło się naprawdę..
      Więckiewicz jak zwykle genialny-to rola jego życia.
      reszta też świetna,poza tym zdjęcia,muzyka-można siedzieć w kinie i mieć zamknięte oczy a ciarki po plecach biegają
      polecam -choć na pewno nie jest to łatwy film,na pewno nie dla fanów głupawych romantycznych komedyjek
      • asiakh Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 17:28
        "no i jestem świeżo po filmie
        i powiem tylko,że dostał w pełni zasłużoną nominację do oskara bo to dzieło wybitne "

        No pospieszyłaś sie nieco, nominacje do Oscara będą ogłoszone dopiero 24 stycznia (sic!), ale oczywiście oby Twe słowa były proroczewink
        • paartycja Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 17:40
          no pacz pani-byłam pewna,że już dostał big_grin
          • angazetka Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 18:20
            Na razie jest polskim kandydatem do Oscara.
            • paartycja Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 18:28
              no to wiedziałam,że gdzieś dzwoni..
      • ida771 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 18:05
        Byłam dzisiaj na tym ciężkim i ciemnym filmie. I żałuję że w tak deszczowy i depresyjny dzień nie poszłam na jakąś ciepla i energetyzującą "komedyjkę romantyczną". Widac szwankuje mi instynkt samozachowawczyuncertain
    • kol.3 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 06.01.12, 22:17
      Na pewno się nie wybiorę. Od wojny upłynęło już tyle lat, temat przerabiano dziesiątki razy i najwyższy czas zacząć się cieszyć życiem.
      Jest takie powiedzenie, że każde pokolenie na swoja wojnę zdąży.
      • elf1977 Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 11.01.12, 14:56
        Pierwszy raz słyszę takie powiedzenie...wyjątkowo niemądre. Chodzić do kina nie trzeba, ale zapominać nie można...
    • kali_pso obejrzałam... 06.01.12, 22:28

      Byłam.
      Realistyczny do bólu film.
      Nie ma tam chwil niczym z holyłudu, bohater nie dostepuje łaski przemienienia, nie ma pustych słów i czczych gestów na miarę :" Świat wam tego nie zapomni"...jest ewolucyjne niemal dorastanie dorosłego człowieka, które najbardziej widać na jego twarzy...
      Życiowa rola Więckiewicza...jest świetny- nic więcej nie dodam, bo właściwie nie ma co pisać....jego twarz jest zwierciadłem duszysmile
      Świat w kanale i ten na zewnatrz rządzi się takimi samymi prawami- jest wszystko- miłość, kłamstwo, zdrada, seks( sceny erotyczne mocno uwierzytelniają ten film)...
      I chociaż jest ciemno i mrocznie- brakuje jednoznacznych czarnych charakterów a i ofiarom zdarza się być nieco mniej ofiarami a bardziej ludzmi z ich ludzkimi przywarami...

      Dla mnie film ważny, bo pozwala się zmierzyć z samą sobą.
      Warto zobaczyć.
      • branita Re: obejrzałam... 10.01.12, 12:15
        Rzeczywiście film godny obejrzenia, strasznie głośno się o nim ostatnio zrobiło. Szkoda, że dwa lata temu nie było tak głośno o filmie "Dzieci Ireny Sendlerowej", w której główną rolę grała Anna Paquin. Myślę, że też zasługuje na wyróżnienie. Historia kobiety, która nie bała się niczego, mnie osobiście bardzo poruszyła. A te wszystkie dzieci z getta? Bezbronne, niewinne... Poruszające opowiadanie. Powinien ten film być w telewizji, to byłaby niezła lekcja historii, w szczególności dla młodych ludzi. Nie uważacie?
        • laminja Re: obejrzałam... 10.01.12, 17:57
          Tak się złożyło, że kilka tygodni temu obejrzałam wreszcie "Dzieci Ireny Sendlerowej" i bardzo mnie ten film poruszył - rzeczywiście szkoda, że nie było o nim głośniej, bo uratowała dwa razy więcej Żydów niż Oskar Schindler.

          "W ciemności" widziałam parę dni temu - to świetny film, rewelacyjnie zagrany, spójny i wciągający. Trzyma w napięciu, ale też wzrusza. Bardzo nam się podobał.
          • fajnypolo a inne filmy? 12.01.12, 10:21
            Też oglądałem 'Dzieci Ireny Sendlerowej' - podobał mi się. Chętnie jeszcze raz bym go zobaczył. Myślicie, że jeszcze gdzieś go puszczą?
            Co do filmu 'W ciemności' też mi się podobał, poza kilkoma scenami.
          • azjaodkuchni Re: obejrzałam... 12.01.12, 17:42
            Dzieci Ireny Sendlerowej .... www.youtube.com/watch?v=MWcqT0MyVNA jest cały .. kto chce niech obejrzy w domowym zaciszu. Byłam w kinie z gimnazjalistami....Zwykle są wrzeszczący w kinie zamilkli.
      • hankam Re: obejrzałam... 10.01.12, 12:40
        Chciałabym pójść na ten film z trzynastolatką, ale nie wiem, czego się spodziewać i czy to nie za wcześnie.
      • sanrio Re: obejrzałam... 10.01.12, 21:44
        właśnie...sceny erotyczne. Rozumiem przesłanie - nawet w tak ekstremalnych warunkach ludzie mają swoje instynkty, żądze - ale jak na mój gust kilka scen seksu było zupełnie niepotrzebnych, jak np. scena z Klarą i Mundkiem - co to wniosło do dramaturgii? Przecież oczywistym było, że mają się ku sobie, że w końcu seks może się przydarzyć, zwłaszcza, że Klarze go najwidoczniej brakowało, ale wg mnie ta scena była rodem z hollywoodzkich produkcji, gdzie jako przerywnik wstawia się bzykanie.
        Niemniej jednak film polecam, uważam, że jeśli Lista Schindlera zdobyła Oscara, a ten film bije ją na głowę warsztatem aktorskim, to powinien dostać co najmniej nominację.
        • paartycja Re: obejrzałam... 10.01.12, 21:48
          bez przesady-na 2,5 h filmu były raptem 3 sceny erotyczne
          a Klara i Mundek-piękna para smile w rzeczywistości wzięli ślub po wojnie
          • sanrio Re: obejrzałam... 10.01.12, 21:56
            > bez przesady-na 2,5 h filmu były raptem 3 sceny erotyczne

            jakoś więcej mi się zdało, może dlatego, że liczyłam również samozabawę Klary?smile no tak czy owak, dla mnie było to nie potrzebne.
            • kali_pso Re: obejrzałam... 10.01.12, 21:58

              Były trzy:

              Yanek i Chaja pod okiem żony i córki
              Yanek i Chaja w kanale
              Klara i Mundek
              • mamalgosia Re: obejrzałam... 14.01.12, 21:58
                a Poldek i Wandzia na samiutkim początku?
                Jak dla mnie zupełnie niepotrzebna
        • kali_pso Re: obejrzałam... 10.01.12, 21:56

          hmmmm..według mnie to akurat ta scena była najmniej erotycznie hardkorowa i wprowadziła element pewnego romantyzmu do filmuwink
          • paartycja Re: obejrzałam... 10.01.12, 22:21
            to były 4-bo jeszcze na początku Poldek z żoną
            ale ja uważam,że one były potrzebne i jakoś mnie nie zniesmaczyły
            no ale każdy ma inny odbiór
            • kali_pso Re: obejrzałam... 10.01.12, 22:25

              ...racja, o Poldku zapomniałam... a seks w sumie to taka sama potrzeba jak jedzenie, picie, chęć zachowania zycia czy ochrony własnego potomstwa...pierwotny instynkt..
              • paartycja Re: obejrzałam... 10.01.12, 22:28
                no dokładnie-przecież w czasie wojny sporo dzieci się urodziło
                • phantomka Re: obejrzałam... 10.01.12, 22:47
                  Może oglądałam inne filmy hollywoodzkie, ale wg mnie te sceny były właśnie typowe dla kina polskiego. Nie odpowiada mi to, choć doceniam dosłowność, która była w filmie, to jednak jak dla mnie seks pokazywany w filmach polskich jest zwierzęcy i pozbawiony uczuć, więc nie rozumiem tych scen.
                  • kali_pso Re: obejrzałam... 10.01.12, 22:57

                    A co powiedziałabyś o filmie który z jednej strony pokazuje wilgoć, brud, głód i strach a z drugiej wyidealizowane sceny łózkowe? Myślę, że to wszystko tworzyło zwartą całość- seks wtopił się w otoczenie tego kanału...nie był ani lepszy ani gorszy niż wiele innych pokazanych tam aspektów życia- wszy czy głód..dla mnie te sceny są wiarygodne i nie zgrzytają właśnie dlatego, że są takie naturalistyczne...
                    • phantomka Re: obejrzałam... 10.01.12, 23:14
                      A dlaczego przechodzisz do skrajności w sensie idealizowania? A czy warunki, w jakich oni żyli, determinowały ich do pozbawionych uczucia zachowań? Nie jestem pruderyjna, ale wydaje mi się, że takie dosłowne przekazy nie są widzom do niczego potrzebne, tzn. ja osobiście wolę pomyśleć nad sensem, niż mieć ten sens wytłuszczony grubymi literami.
                      • kali_pso Re: obejrzałam... 10.01.12, 23:30
                        A czy warunki, w
                        > jakich oni żyli, determinowały ich do pozbawionych uczucia zachowań?


                        A czy warunki dzisiejsze determinują takie uczucia u ludzi?
                        Też się zdradzają, też seks bywa pozbawiony uczuć...a warunki naszego życia nawet w minimalnym zakresie nie przypominają tamtych...
                        Mnie to nie razi dlatego, że wyobrażam sobie, że ludzie tak własnie mogą się zachowywać w takich warunkach jak i bez nich. Mogą też inaczej, ale to nie jest niewiarygodne, to, co pokazała Holland
                        I o co chodzi z tym "dosłownym przekazem"?
                        Jest scena gdzie iskają sobie wszy, rzucają sie jak zwierzeta na jedzenie, dziewczynka rysuje i jednocześnie przepędza szczura z kartki papieru, kobieta paznokciami drapie kamień, ss-sman wyrywa Żydowi włosy z brody!!!!....cholera...czułam ten ból tego człowieka, to był dopiero realizm i "dosłowny przekaz- to cie nie razi? nie przeszkadza ten "dosłowny przekaz"?

                        Że też zawsze ten seks razi i przeszkadza...
                        • kali_pso Re: obejrzałam... 10.01.12, 23:38

                          I zdaje mi sie po prostu, że kiedy patrzy się na to z punktu widzenia osobnej sypialni z pachnąca pościelą, mozliwości swobodnego zachowania, braku pośpiechu, intymności, którą MAMY, której nikt nam nie odebrał- to wszystko tam wygląda na bardziej zwierzęce i bardziej nie takie, do czego przywykłyśmy w temacie seksu...
                        • phantomka Re: obejrzałam... 11.01.12, 15:29
                          kali_pso napisała:

                          > A czy warunki, w
                          > > jakich oni żyli, determinowały ich do pozbawionych uczucia zachowań?
                          No właśnie nie, ale to Ty poruszyłaś kwestię specyficznych warunków, więc sama chciałabyś narzucić ludziom zwierzęce odruchy jak widać.
                          I dlaczego seks w polskich produkcjach nie ma prawa być subtelny? Bo tak jak już pisałam, mnie to osobiście już nudzi.
                          I jeżeli masz zamiar dyskutować, a nie urządzać pyskówki, to pohamuj się przed wydawaniem opinii pt. "Że też zawsze ten seks razi i przeszkadza... " Przeszkadzać może wszystko i nie oznacza to niczego, co próbujesz sugerować, a takie komentarze trącą małomiasteczkowym mędrkowaniem.
                • sanrio Re: obejrzałam... 10.01.12, 23:07
                  w czasie wojny nie znaczy, że spłodzone w kanale - mnóstwo ludzi żyło w miarę normalnie choćby moja rodzina ze strony taty, była okupacja i tyle a oni prowadzili normalne życie.
                  No ale to nie na temat - wiem co macie na myśli, ale być może tu chodzi o moje przemyślenia na temat seksu, który byłby ostatnią rzeczą o której bym pomyślała siedząc w kanaleuncertain Jakoś mi tu to nie pasuje.
                  I również postawiłam się w roli Wandy, która przyjęła męża dokładnie w 3 sekundy po tym jak wrócił z pracy w kanale i tyle co zdążył się rozebrać (bez mycia = śmierdział ściekami, potem, brudnym członkiem i nie sądzę aby z ust pachniało mu różamismile) a już się całowali pięknie. Bleeeehuncertain
                  • kali_pso Re: obejrzałam... 10.01.12, 23:17
                    - wiem co macie na myśli, ale być może tu chodzi o moje
                    > przemyślenia na temat seksu, który byłby ostatnią rzeczą o której bym pomyślała
                    > siedząc w kanaleuncertain


                    Zapewne oto właśnie chodzi, bo ja mogę sobie to wyobrazić zupełnie łatwo.
                    Widocznie o seksie myślimy w zupełnie inny sposób...poza tym...oni tam byli 14 miesięcy, nie tydzień czy dwa...tam stworzyli sobie upiorną namiastkę życia na powierzchni, ze wszystkimi aspektami tego życia.
                    • phantomka Re: obejrzałam... 10.01.12, 23:26
                      2 sceny seksu były jeszcze na powierzchni, 3 na początku ich pobytu, więc to nie kwestia zdziczenia.
                      Jakbyśmy miały prześledzić sceny łóżkowe w polskich produkcjach filmowych, to większość z nich jest taka właśnie wulgarna.
                      • paartycja Re: obejrzałam... 11.01.12, 06:47
                        naprawdę nie wiem z czym-chodzi o ten seks w filmie-macie problem..
                        ale ok-tak jak pisałam każdy ma inny odbiór.
                        a dzieci płodzone były wtedy i w normalnych warunkach,i w kanałach,i w getcie,i w obozach koncentracyjnych.
                        oznacza to,że seks to instynkt,nieważne jakie są czasy,czy bomby latają nad głowami i czy jest coś do jedzenia albo 10 osób w jednej izbie.człowiek ma potrzebę miłości i czułości niezależnie od warunków,w jakich dane mu żyć.i to właśnie film miał ukazać.
    • asia.asz Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 12.01.12, 14:31
      nie, omijam takie filmy bo za bardzo mnie doluja
      tak samo jak nie widzialam chlopiec w pasiastej... i dzieci ireny...
    • nabakier Re: "W ciemności" - wybieracie się na ten film? 14.01.12, 20:52
      Widzieliśmy dzisiaj, z dzieckiem nastolatkiem włącznie.
      Bardzo dobry film, wyważony, oszczędny artystycznie, niekomentowany autorsko i reżysersko- co jest wielką zaletą i rzadkością zarazem.
      Wreszcie przełamane zostało tabu "wysokiego wyrazu" Szoa- bez unieruchomienia w wysokim "to jest nie do wyrażenia" jak i nadmiarowej brutalizacji. Mamy skomplikowanych bohaterów, niejednoznaczne motywacje, dojrzewanie "z konieczności", antysemityzm- także religijny, powierzchowną religijność- rytualną, współpracę z ukraińskimi faszystami.
      Wiele sfer tabu przełamane, i to w wielu kierunkach.
      Znakomity film. Będą duże nagrody.

      Ale, ale...krytyka- jakże polska- już jest. Otóż, wedle jednej z dziennikarek religijnych, Holland uszczupliła- uwaga!- najgłębszą motywację do ratowania Żydów, jaką jest motywacja religijna. Bo główny bohater to się tyle modlił. Padłam, jak to przeczytałam. No cóż...najgłębsza motywacja- a taki Korczak ateista był płytko motywowany i pewnie z tej płytkiej motywacji do gazu poszedł...
    • mamalgosia seks w ciemności 14.01.12, 21:56
      Byłam.
      Książka podobała mi sie bardziej (jesli o podobaniu można tu mówić).
      W filmie według mnie niepotrzebnie było tyle seksu
    • jul-kaa Jom Kipur Traciewicza 14.01.12, 22:18
      Czytałyście?
      Czytałam to jako wczesna nastolatka, książka opowiada o grupie Żydów ukrywanych w jamie w ziemi. Wstrząsająca.
      • branita Re: Jom Kipur Traciewicza 22.01.12, 15:03
        Nie nie czytałam, a oglądaliście może Dzieci Ireny Sendlerowej? Jakieś dwa lata temu był w kinach. Też historia o Żydach z warszawskiego getta, a dokładniej o kobiecie, która uratowała 2500 żydowskich dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka