Dodaj do ulubionych

mąż-prawie alkoholik

11.01.12, 18:00
Mam powoli dosc. Jestesmy malzenstwem kilka lat, mam piecioletniego synka. Maz codziennie pije chociaz jedno piwo, w weekend duzo wiecej. Niby nigdzie nie chodzi ale za to caly czas szuka wymowki zeby wypic wiecej. Jego ojciec jest alkoholikiem, mama tez sporo pije. Za kazdym razem jak probuje mu uswiadomic ze duzo pije on sie wykreca i nie widzi problemu. Juz nie wiem jak z nim rozmawiac tym bardziej, ze czasami po alkoholu jest agresywny. Przed chwila poklocilismy sie o błahostkę a on wyszedl i nie ma go juz kupe czasu. Przed wyjsciem powiedzial ze idzie po piwo. Jak z nim rozmawiać? Co zrobic zeby sie opamietal? Boje sie ze w przyszlosci moj synek bedzie bardzo cierpial z jego powodu.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 18:06
      Cóż, dopóki nie przyzna, że ma problem z piciem, NIC nie zrobisz, a będziesz postrzegana jako ta czepialska. Na razie widać, że sztafeta pokoleń (ojciec i matka piją) jest kontynuowana, jeśli dziecko "nasiąknie" takimi wzorami, cóż- kolejne pokolenie....
      Pomijam, że koszmarem musi być codzienny w sumie smród piwa od faceta, a agresja jest dla mnie tym, co faceta dyskwalifikuje- ale to ja.
      Ty z kolei sama musisz ze sobą dojść do ładu: czy chcesz, czy nie chcesz żyć z takim facetem, tego za ciebie nikt nie zrobi- nieważne, co tu ci napiszą, decyzję w realu i tak ty musisz podjąć.

      Aha, te różne "co zrobić, aby się opamiętał"- nie działają.
    • rosapulchra-0 Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 18:07
      Twój mąż jest alkoholikiem.
      Idź na terapię dla współuzależnionych.
      • zona_mi Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 20:04
        Podpisuję się pod poprzedniczką.
        Im szybciej zaczniesz terapię, tym lepiej.
    • triss_merigold6 Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 18:08
      A nie boisz się, że Ty będziesz cierpieć z jego powodu?
      • marzeka1 Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 18:14
        triss_merigold6 napisała:

        > A nie boisz się, że Ty będziesz cierpieć z jego powodu?"

        - prawda, że to symptomatyczne? Martwi się o dziecko, ale o to, ze z takim facetem marnuje kolejne lata życia, już nie martwi się.
        • triss_merigold6 Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 18:17
          Typowe w tym kraju. Polki mają 9 żyć jak koty i spokojnie mogą jedno zmarnować na życie z alkoholikiem/zawodowym bezrobotnym/hazardzistą/przemocowcem/leniem.
          • naomi19 Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 20:32
            To nie cecha Polek tylko cecha osób współuzależnionych.
    • miniofilka Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 18:53
      A czy mąz pije od początku małżeństwa czy nagle na jakimś jego etapie zaczął nadużywać alkoholu?
      • triss_merigold6 Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 18:54
        A w zasadzie co to za różnica? Poważnie pytam.
    • marzeka1 Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 19:55
      A JAKI ty masz pomysł, aby ten problem z alkoholem męża rozwiązać? Masz jakiś plan B, jeśli ci powie, że masz się gonić , on problemu nie ma?
    • hankam Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 20:04
      Jest alkoholikiem. Nie oszukuj się.
    • izabellaz1 Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 20:06
      Pewnie jest DDA. Tylko terapia.
    • kosa.bar Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 20:24
      Co to znaczy prawie? On jest alkoholikiem, a Ty osobą współuzależnioną. Oboje musicie podjąć terapię.
    • bezpocztyonline Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 21:26
      Jedno piwo dziennie = alkoholik?

      Błagam, nie rozśmieszajcie mnie.

      Alkoholika-ście w życiu na oczy nie widziały.

      Może jest na drodze do, ale do dotarcia do celu jeszcze mu daleeeko...

      Do autorki wątku: zaproponuj mężowi taki drobny test: czy może zrezygnować z piw (w ogóle) np. na tydzień. Albo nawet dwa. Od poniedziałku aż do niedzieli.

      Jeśli sam zauważy, że ma z tym problem, to już będzie coś. Pierwszy krok do leczenia.
      • miniofilka Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 21:55
        popieram to co napisała moja poprzedniczkawink
      • naomi19 Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 22:21
        Nie masz racji, wręcz przeciwnie- alkoholik cechuje się tym, że aby komuś (lub nierzadko sobie) udowodnić rzekomą bzdurność teorii o alkoholiźmie, potrafi nie pić dłuższy okres czasu, często mierzony w tygodniach, miesiącach a nawet latach. Kiedy wraca do picia- zaczyna się to samo czyli totalny brak kontroli nad piciem i to ona wg mnie jest czynnikiem decydującym o tym, czy się jest alkoholikiem czy nie.
        No i ja sobie wyobrażasz sobie taki 'test'? "Kaziu, czy mógłbyś nie pić przez tydzień, bo chcę sprawdzić, czy jesteś uzależniony?". "Ależ oczywiście kochanie" i po tygodniu wróci do picia- to dowód na... ? Na co? Z tego, co ani pisze oni kłócą się o alkohol, on z niego nie chce zrezygnować, a w wypadku problemów, on wychodzi na piwo. Sielanka...
        • bezpocztyonline Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 22:27
          naomi19 napisała:

          > Kiedy wraca do picia- zaczyna się to samo czyli totalny brak kontroli nad piciem

          Właśnie. "Totalny brak kontroli nad piciem."

          Piwo (jedno) nie oznacza totalnego braku kontroli.

          Chyba, że autorka wątku nie wie w zasadzie, ile tych piw małżonek wypija, bo idzie na piwo na miasto i wraca naprany. To wtedy się zgodzę, że mamy do czynienia z alkoholizmem.
          • demonii.larua Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 22:32
            Alkoholik nie musi się upijać, żeby być alkoholikiem.
            • bezpocztyonline Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 22:38
              demonii.larua napisała:

              > Alkoholik nie musi się upijać, żeby być alkoholikiem.

              Myślałam, że musi.

              Znam zresztą tylko takich.

              Czym inaczej różniłby się alkoholik od niealkoholika?
              • miniofilka Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 22:43
                Alkoholik ma tak, ze co dzień musi jakiś alkohol wypić, nawet niewiele, ale musi.
                • bezpocztyonline Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 22:50
                  miniofilka napisała:

                  > Alkoholik ma tak, ze co dzień musi jakiś alkohol wypić, nawet niewiele, ale mus
                  > i.

                  A, to mój szacowny sąsiad ileś lat temu - pijał co dzień rano kieliszeczek koniaczku na ciśnienie. Kawy nie pijał. Nigdy bym nie pomyślała, że to alkoholik, patrz pani... A tak porządnie wyglądał...
                  • naomi19 Re: mąż-prawie alkoholik 12.01.12, 01:27
                    To nie oznacza, że nie był alkoholikiem, być może był, być może nie był. Gdyby np przez chorobę był zmuszony do odstawienia tego 1 kieliszeczka, to całkiem prawdopodobne, że miałby typowe cechy odstawienia i wtedy wszyscy przeżyliby szok- to był przecież tylko 1 kieliszeszek.
                • mnb0 Re: mąż-prawie alkoholik 12.01.12, 08:57
                  Czyli wszyscy Wlosi, Francuzi, Grecy i Hiszpanie to alkoholicy, bo codziennie pija wino do obiadu?
          • anel_ma Re: mąż-prawie alkoholik 12.01.12, 10:14
            "Maz codziennie pije chociaz jedno piwo, w weekend duzo wiecej. Niby nigdzie nie chodzi ale za to caly czas szuka wymowki zeby wypic wiecej"

            moim zdaniem jest alkoholikiem
      • rosapulchra-0 Re: mąż-prawie alkoholik 11.01.12, 22:21
        ojoj, mamy specjalistkę od jednego piwa dziennie uncertain
      • noemi29 Re: mąż-prawie alkoholik 12.01.12, 00:50
        bezpocztyonline napisała:

        Jedno piwo dziennie = alkoholik?

        Może tak być. Nie musi się upijać do nieprzytomności, żeby być alkoholikiem.

        Alkoholika-ście w życiu na oczy nie widziały.

        Widziałam. Z dwoma nawet mieszkałam. Z ojcem i dziadkiem. Jednego i drugiego już NIE MA.
        na szczęście sad
        • naomi19 Re: mąż-prawie alkoholik 12.01.12, 01:42
          A mnie zaskakuje, w dobie telewizji i internetu, że nadal wiele ludzi postrzega osoby uzależnione (od czegokolwiek) jako zarzyganych meneli spod sklepu...
          Przecież tyle się o tym mówi, w kóło i to samo...
          Znam osoby świetnie wykształcone, bogate, na poziomie, które są uzależnione od alkoholu, przykładów jest wiele;
          lekarz uzależniony od alkoholu i narkotyków,
          rodzinę bardzo poważanych przedsiębiorców (wycieczki nie bliżej niż na sri lankę i buty nie tańsze niż x000zł), gdzie uzależniona jest cała rodzina,
          znajomy, 31 lat- dziecko w drodze, przystojny, świetna praca, piękna żona- uzależniony
          1z najmądrzejszych i najcudowniejszych osób, jakie znałam, moja ciocia, do której uciekałam z problemami 'nastolatkowymi', kobieta super wykształcona, inteligentna, piękna, świetnie ubrana, zwiedziła pół świata i przeczytała wszystkie książki świata, okazało się, że uzależniona, dowiedziałam się już po jej śmierci, NIGDY BYM NIE PRZYPUSZCZAŁĄ, że może mieć taki problem
          i masa masa innych ludzi, Mamy więcej alkoholików wokół siebie, niż sądzimy...
    • mvszka Re: mąż-prawie alkoholik 12.01.12, 07:30
      wejdż sobie na forum Uzależnienia
      tam pomogą Ci i wypowiedzą się osoby które wiedzą, a nie myślą, że może tak być lub im się coś wydaje
      • pomarola Re: mąż-prawie alkoholik 12.01.12, 07:57
        mvszka napisała:

        > wejdż sobie na forum
        > Uzależnienia


        Moim zdaniem akurat to forum to trochę do kitu jest. Pisuje tam kilka ciągle tych samych osób, jedna potrafi tylko wklejać linki, inna jest kompletnie nawiedzona i zindoktrynowana przez AA, paru zagubionych i zgorzkniałych, paru z poczuciem wyższości (co wy, kur..., wiecie o alkoholiźmie)... Konkretnej porady to tam nie znajdzie...
        • mvszka Re: mąż-prawie alkoholik 12.01.12, 09:59
          no pewnie, tu już dostała konkretne porady potwierdzające prawdziwość powiedzenia : najgorszą radą jest porada
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka