serek_miejski
15.01.12, 14:31
Czyli wątek potepiający Francesco Schettino, Kapitana Costa Concordii
Kapitan "bardzo niezręcznie zbliżył się do wyspy Giglio; statek uderzył o skałę, która wbiła się w lewy bok, wskutek czego przechylił się i nabrał mnóstwo wody w ciągu dwóch-trzech minut".
Schettino już godzinę po uderzeniu znalazł się na brzegu pozostawiając pasażerów samych sobie. Na statku wybuchła panika, 40 pasażerów uważa sie za zaginionych, 3 nie żyje.
Kapitan i część załogi po prostu uciekli ze statku długo przez pasażerami.
Zastanawiam się jak tacy ludzie jak ten kapitan dalej żyją? Jak wygląda ich zycie towarzyskie (oczywiście kiedy wyjda już z więzienia), gdzie pracują?