Dodaj do ulubionych

Kapitan antybohater

15.01.12, 14:31
Czyli wątek potepiający Francesco Schettino, Kapitana Costa Concordii
Kapitan "bardzo niezręcznie zbliżył się do wyspy Giglio; statek uderzył o skałę, która wbiła się w lewy bok, wskutek czego przechylił się i nabrał mnóstwo wody w ciągu dwóch-trzech minut".
Schettino już godzinę po uderzeniu znalazł się na brzegu pozostawiając pasażerów samych sobie. Na statku wybuchła panika, 40 pasażerów uważa sie za zaginionych, 3 nie żyje.
Kapitan i część załogi po prostu uciekli ze statku długo przez pasażerami.

Zastanawiam się jak tacy ludzie jak ten kapitan dalej żyją? Jak wygląda ich zycie towarzyskie (oczywiście kiedy wyjda już z więzienia), gdzie pracują?
Obserwuj wątek
    • dziennik-niecodziennik Re: Kapitan antybohater 15.01.12, 14:45
      no właśnie rozmawialiśmy o tym wczoraj w nocy z mężem. osobiście sądzę ze bedzie musiał chłop zmieni zawód, bo nei wiem czy ktoś jeszcze zaryzykuje i go zatrudni.
      ciekawi mnie tez jak bedzie z odpowiedzialnoscią materialną za ten wypadek? nie wątpię że Concordia była ubezpieczona ale czy w takim wypadku - błąd ludzki - odszkodowanie zostanie wypłacone? czy firma ubezpieczeniowa to udźwignie - koszty samego statku to jedno, ale do tego jeszcze odszkodowania dla pasażerów, zwrot kosztow rejsu... oj bedzie ostro. czy firma ubezpieczeniowa nie zechce pozwac kapitana jako winowajcy o zwrot kosztów? kurde, on sie do konca życia z tego nei wypłaci...
    • marzeka1 Re: Kapitan antybohater 15.01.12, 15:06
      Mnie tam od razu "Lord Jim" Conrada się przypomniał- też miał być bohaterem, też zwiał i zostawił pasażerów.
      • pulcino3 Re: Kapitan antybohater 15.01.12, 16:39
        podobno kiedyśkiedyśkiedyś.. kapitan statku szedł z statkiem na dno, gdyż statek uznawany był za byt z duszą który tworzy jedność z kapitanem. Dziś nikt nikomu nie każe tonąc z statkiem, ale kwestią honoru jest dopilnowanie by pasażerowie dotarli na ląd bezpieczni no i kapitan gasi światło smile
      • angazetka Re: Kapitan antybohater 15.01.12, 16:47
        Ano właśnie, "Lord Jim" w praktyce... Facet nie będzie miał teraz lekkiego życia. I chyba słusznie.
    • platynowa_kostka_rubika Re: Kapitan antybohater 15.01.12, 17:50
      Przeczytawszy tytul wątku, sądziłam, że piszesz o kreskówce "kapitan Bomba"...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka