Dodaj do ulubionych

sterylizacja u suki

18.01.12, 15:26
Drogie emamy od kilku dni jestem właścicielką suni labradorkismile
Kesi nie jest wysterylizowana więc zamierzamy poddać ją temu zabiegowi.
Mam jednak taką wątpliwość, czy aby wysterylizować sunię, to ona musi choć raz w życiu mieć szczeniaczki?
W jakim wieku się sterylizuje suczki?
I jak wygląda sam zabieg plus pielęgnacja suni po nim?
Obserwuj wątek
    • mamaalana1 Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 15:49
      witajsmile
      Koniecznie wysterylizuj suczkę, jeśli nie zamierzasz prowadzić hodowli (nie pseudohodowli).
      To bzdura, że suka musi mieć raz szczeniaki. Sterylizacje najlepiej przeprowadzić po pierwszejrcieczce, ale można i przed.
      Sam zabieg nie jest zbytnio skomplikowany. Młoda suka powinna szybko dojść po nim do siebie. Moje wszystkie psy i koty były zawsze sterylizowane.
      Pozdrawiamsmile
      • niya Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 16:05
        Moja sunia sterylizowana 2 miesiące temu, 3 miesiące po pierwszej cieczce, miała wtedy 11 miesięcy. Sunia bardzo szybko doszła do siebie, w dzień zabiegu wymiotowała po narkozie 3 razy i przespała cały dzień, na drugi dzień wracała do siebie już. Sunia miała specjalny kubraczek, który zapobiegał wylizywaniu rany i szwów. Na drugi dzień normalnie jadła i załatwiała się. Kubraczek nosiła przez 9 dni co pod koniec było uciążliwe bo zostały z niego strzępy po prostu ( jak odzyskała siły wciąż go ściągała). Przez kilka dni po zabiegu aż do kontroli i ściągnięcia szwów trzeba pilnować aby pies nie biegał, nie skakał i żeby prowadził raczej emeryci tryb życia wink. Wszystko poszło gładko i cieszę się, że już po wszystkim, aczkolwiek pierwsze dwa dni ciężko mi było patrzeć jak pies jest wymęczony i jak leży z powodu bólu ( dostawała tabletki przeciwbólowe). Po 9 dniach szwy zostały wyciągnięte i to było na tyle smile.
        Najgorsze pierwsze dwa dni, a potem już z górki smile . ja sterylizowałam w piątek aby przez weekend się nią opiekować a potem mąż miał wolne to z nią siedział a głównie wydawał komendy "nie skacz!" "nie biegaj!" wink
      • nangaparbat3 Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 16:15
        Ja tam nie wiem. Moje kolejne kotki mają podwiązane jajowody, i OK. Ale suczkom usuwa sie jajniki. To naprawdę takie obojetne? Uszu, ogona - nie wolno (i słusznie), ale jajniki to jednak coś innego.
        Rozumiem, po co się to robi, oczywiście - ale twierdzenie, że to takie nieistotne, wydaje mi sie z lekka naciągane. Zwierze na pewno szybko dojdzie do siebie po zabiegu operacyjnym - ale zmiany są chyba nieodwracalne, na całe życie, i niebagatelne. Przecież nie chodzi wyłącznie o płodność - hormony wpływaja na cały organizm.
        Jak napisałam, rozumiem, popieram - ale nie będę udawać, że nie jest to okaleczenie zwierzaka.
        • iuscogens Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 16:22
          Widziałaś jak cudnie kończą niewysterylizowane suczki, z ropomaciczem i 10 ciążami urojonymi po drodze. A rozmnażanie nierasowych zwierząt przy takiej ilości bezpańskich kotów/psów to głupota i nieodpowiedzialność. Ile potem będzie kolejnych małych z jednego miotu??
          • nangaparbat3 Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 16:26
            OK - więc tłumaczmy, że to mniejsze zło.
            • iuscogens Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 17:40
              Nanga dla mnie sterylizacja to nie jest zło, tylko jedyne sensowne rozwiązanie.
              • nangaparbat3 Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 18:25
                Sensowne nie musi być dobre z każdego punktu widzenia.
                To tak jak ze szczepieniami - jestem absolutnie za, ale mają i swoje złe strony, i nie ma co udawać, że one nie istnieją.
        • nabakier Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 19:07
          I ja się pod to podłączam. Mam psa i też się nie mogę zdobyć na wykastrowanie go z tych samych względów. Przemawiają do mnie argumenty wzywające do ograniczenia populacji psów nierasowych czy dzikich hodowli, ale jednak cena okaleczenia jest dla mnie kontrowersyjna.

          Podobnie podchodzę do ludzi, żeby było jasne.
          • ola Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 19:25
            Różnica między zwierzętami a ludzmi jest jednak duża. Człowiek potrafi kontrolować swoje zachowanie sterowane hormonami. Pies tego nie potrafi. Podczas sieczki "traci rozum" zarówno suka jak i czujący ją pies. Cieczki i wachania hormonalne bardzo negatywnie wpływają na zdrowie suki, psom hormony "walą na dekiel", sprowadzają tez zagrożenie np. potrąceniem przez samochód albo zginięciem, kiedy pies wypuści się za suką. Natura przewidziała dla psa tylko kilka lat życia, jeśli chcemy mieć zwierzę dłuzej niż 5 lat, dla jego zdrowia MUSIMY go wysterylizować, żeby uniknać powyższych zagrożeń.
            • nabakier Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 20:27
              Nie prekonuje mnie to- psa pilnuję, sformułowania "wali na dekiel" nie uznaję- czlowiekowi też wali na dekiel- to nie argument.
              • ola Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 20:41

                Wiesz, są tacy, którzy wierzą w smoki i ich też racjonalne argumenty nie przekonują. Znam wielu, którzy też uważali, ża potrafią przypilnować sukę z cieczką. Od jednego takiego mam swojego obecnego psa. W miocie było 12 szczeniąt. Cudem udało mi się uratować je przed utopieniem w wiadrze. Pan też nie uznawał sterylizacji. Sukę miał rodowodową, chciał ją kryć wystawowym psem. Niestety wiejskie kundle były szybsze. Szkoda, że psy muszą potem ponosić konsekwencje "poglądów" właścicieli.
                • nangaparbat3 Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 21:52
                  Nie bardzo rozumiem - czy właściciel rodowodowej suki robi coś złego chcąc ją kryć wystawowym psem?
                  Znajomi mieli wystawową suczke, raz zdecydowali sie na dzieci, z wystawowym ojcem. To cos złego zrobili?
                  • ola Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 22:00

                    Nie o to chodzi. Chodzi mi o to, że przekonanie, że potrafi się dopilnować suki z cieczką jest ryzykownym optymizmem.
                    • nabakier Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 22:07
                      Ola, ja mam psa, nie suczkę. Poza tym, czy psa czy suczkę NALEŻY dopilnować, a z faktu, że ktoś nie dopilnował nie wynika nic dla sprawy.
    • iuscogens Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 16:19
      Nie musi, absolutnie nie daj sobie wmówić tej bujdy z epoki króla Świeczka, wiele suczek sterylizowaliśmy po pierwszej cieczce, nie było nigdy żadnych problemów/powikłań.
      • miniofilka Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 17:37
        No ja właśnie chcę sunię wysterylizować, by uniknąć tych wszystkich chorob plus nie rozmnażać zwierząt, których przybywa w schroniskusmile
        • iuscogens Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 17:42
          Bardzo dobrze smile
          Szczeniaka bierzesz?? Jak tak to chyba najlepiej poczekać do pierwszej cieczki i po tej cieczce sterylizować.
          • miniofilka Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 17:44
            iuscogens napisał:

            > Bardzo dobrze smile
            > Szczeniaka bierzesz?? Jak tak to chyba najlepiej poczekać do pierwszej cieczki
            > i po tej cieczce sterylizować.

            NIe, mam sunię ok dwuletnią ze schroniskawink
            Nie wiem, kiedy miała rujęwink
            I nie wiem czy miała szczenieta czy niewink
            • czarnaalineczka Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 17:48
              fotki mialy byc!!!


              moja miala okolo pol roku
              po musiala nosic wielki kolnierz
              i niestety rana zaczela ropiec i musialam z nia chodzic na przemywanie szwu
              ale potem sie wszystko ladnie wygoilo
            • thea19 Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 17:57
              jak pies z bidula to powinien miec sterylke tam wlasnie. jak nie ma a to dorosla suka, to im szybciej tym lepiej, dni cyklu znaczenia nie maja, posiadanie w przeszlosci szczeniat tez nie. same korzysci z tego beda, tylko w przypadku labka, musisz podwojnie kontrolowac apetyt i dawac karme dla kastratow (chyba, ze chcesz gotowac).
              • miniofilka Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 18:06
                karma dla kastratów????????
                • nangaparbat3 Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 18:26
                  A nie wiedziałaś że sterylizacja to inaczej kastracja????
                  • ola Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 18:28
                    no nie do końca to samo. Kastracja jest jedną z metod sterylizacji...
                    • nangaparbat3 Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 19:10
                      Słusznie, chodziło mi o to że w tym wątku mówimy o kastracji.
                      • ola Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 19:11
                        dokładnie tak - jeśli dochodzi do wycięcia jajników (a o tym mówimy) to to jest sterylizacja przez kastrację
              • lolinka2 Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 18:45
                z własnego doświadczenia: lepiej, że bidulowy pies NIE był tam sterylizowany, mam sukę wysterylizowaną w schronisku 14 grudnia (u nas od 23 grudnia) i do dziś bujamy się z leczeniem, bo zabieg zrobiono w sposób porażający i przerażający - urągający wszelkim zasadom.... brud, nieprawidłowe zeszycie etc.

                Wolałabym ją wziąc nietkniętą, kolega by ją wysterylizował raz-dwa, taniej, spokojniej i pies byłby zdrowszy.
                • miniofilka Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 18:50
                  Właśnie biorąc sunię ze schroniska otrzymaliśmy kupon na darmową sterylizację do weterynarza, który współpracuje ze schroniskiem - pewnie to ten sam, który pracuje w schronisku - skorzystać?mąz ma obawy, woli zapłacić innemu weterynarzowi
                  • lolinka2 Re: sterylizacja u suki 19.01.12, 18:24
                    sama nie wiem, ja bym koledze swojemu zaniosła i tyle tongue_out.... A skąd jesteś i które to schronisko? bo też nie ma co się nastawiać na "anty" - w moich stronach są 2 większe schroniska i w 1 jest dwóch fajnych wetów na stałe, a w drugim taki zonk.
                    • miniofilka Re: sterylizacja u suki 19.01.12, 18:34
                      lolinka2 napisała:

                      > sama nie wiem, ja bym koledze swojemu zaniosła i tyle tongue_out.... A skąd jesteś i kt
                      > óre to schronisko? bo też nie ma co się nastawiać na "anty" - w moich stronach
                      > są 2 większe schroniska i w 1 jest dwóch fajnych wetów na stałe, a w drugim tak
                      > i zonk.

                      Jestem z Tychów a Kesi brałam ze schrona w Katowicachsmile
            • ola Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 18:30

              >I nie wiem czy miała szczenieta czy nie

              weterynarz będzie wiedział
    • ola Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 18:19

      Suka wcale nie musi mieć szczeniaków. To jakiś durny mit.
      Można sterylizować nawet przed pierwszą cieczkją (ok. 8 miesiąca życia). Niektórzy weterynarze starej daty czasem psioczą, że warto poczekać do pierwszej cieczki, ale to też mit. Są kraje, w których sterylizuje się masowo przed pierwszą cieczką i badania kliniczne nie potwierdzają żadnych rakowo-hormonalnych konsekwencji wczesnej sterylizacji. Wręcz przeciwnie - takie suki rzadziej chorują na nowotwory i ropomacicze.
      Zabieg jest prosty i krótki. Trzeba sobie tylko zarezerwować wolny dzień, bo konieczna jest narkoza, czyli usypianie-wybudzanie psa, co trwa kilka godzin. Choć mój wet przyjmuje suki rano a oddaje wieczorem w doskonałej formie i humorze. Suka nosi szwy przez ok. 10 dni. Pielęgnacja w zasadzie polega na tym, żeby nie dać jej tych szwów gryźć i zamoczyć (np. kapielą w jeziorze)
      • dzoaann Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 18:30
        Moja suczka wlasnie ma 4,5 miesiaca i bedzie sterylke miala przed pierwsza cieczka. A jak bedzie po zabiegu nie wiem, zobaczymy. Ale dla mnie sterylka to tez jedyne rozwiazanie, serio nie mam 100% pewnosci, ze mi nie zwieje w czasie cieczki i nie wroci z niespodzianka...Pani wtereynarz tez mowila mi, ze potem mniejsze prawdopodobienstwo raka i innych chorob. Nie sadze, zeby sobie to wymyslila.
        A tego, ze musi miec szczeniaki nie bede juz komentowac...
        • konwalka Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 18:41
          ja ze swoimi sukami chodziłam (chodzę) na zastrzyki anty- cos w rodzaju; nie dopuszczaja do cieczki
          • ola Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 18:56

            za to prowadzą do ropomacicza sad
            • konwalka Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 19:11
              jestem regularnie z psem u weterynarza, mysle, ze powiedzialby mi o tym, co sie moze stac
              poprzednia suka widocznie miala duzo szczescia, bo dozyła starosci bez choroby
              • ola Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 19:17
                Jak najbardziej powinien cię o tym poinformować.
                Czym jest ropomacicze?
                Ropomacicze to choroba polegająca na nagromadzeniu się wydzieliny gruczołowej we wnętrzu macicy. Po pewnym czasie (np. w miesiąc lub dwa po cieczce) wydzielina ta ulega zakażeniu i pojawia się ropa. Toksyny ropne wchłaniają się do układu krwionośnego i powodują zatrucie całego organizmu, a w szczególności uszkodzenie nerek, wątroby i serca. Ropomacicze może spowodować bardzo poważne zaburzenia w funkcjonowaniu organizmu, a w bardzo zaawansowanym stadium i rozpoznane zbyt późno może doprowadzić do śmierci zwierzęcia. Schorzenie to dotyczy głównie suk powyżej 5 roku życia, jednak jest także spotykane u kotek i młodszych suk. Wyróżnia się 2 rodzaje ropomacicza: otwarte i zamknięte.

                Przyczyny
                Główną przyczyną wystąpienia ropomacicza są zaburzenia hormonalne w organizmie zwierzęcia. Powoduje to nadmierną czynność gruczołów macicznych i ich przerost. Jednocześnie z gruczołów produkowana jest wydzielina, która ulega zakażeniu bakteriami.

                Wystąpieniu ropomacicza sprzyjają:
                – niekorzystny cykl rozrodczy,
                – zbyt długie stosowanie antykoncepcji hormonalnej lub stosowanie ich podczas cieczki (rui),
                – stosowanie środków wczesnoporonnych,
                – ciężkie porody,
                – wiek zwierzęcia (powyżej 5 lat).

                • ola i jeszcze: 18.01.12, 19:21
                  najważniejsze - zapobieganie:

                  Zapobieganie
                  Najskuteczniejszą metodą zapobiegania ropomaciczu jest sterylizacja suki (kotki) w jak najwcześniejszym etapie jej życia. Należy również pamiętać, że stosowanie antykoncepcji hormonalnej zwiększa ryzyko wystąpienia ropomacicza w późniejszym wieku zwierzęcia.

              • sadosia75 Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 19:32
                Powinien powiedzieć ale skoro tego nie zrobił to może warto pomyśleć nad zmianą weta?
                Wet,który nie zachęca do sterylki a pakuje w psa zastrzyki jest dla mnie zbieraczem kasy i rzeźnikiem.
                Ile płacisz za zastrzyk? 50zł? i tak co pól roku. w roku 100zł. w ciągu 10 lat masz tysiaka. Do tego możliwość ciąży urojonej,ropomacicza. Nie wyczujesz choroby - po suce.

                Nie wiem dlaczego wet nie powiedział ci, że pakowanie w psa sztucznych hormonów nie jest zdrową alternatywą dla psa. Ale ja bym nie poszła do takiego weta,który pewne sprawy zbywa milczeniem i pozwala na szprycowanie swojej pacjentki hormonami ryzykując jej zdrowie i życie.
                Do lekarza,który by ryzykował zdrowiem czy życiem Twoim czy Twojej rodziny byś nie poszła prawda?
                • konwalka Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 19:47
                  to drugi weterynarz i drugi który nie powiedział
                  za zastrzyk płace ok 40 f, raz na kwartał, przed terminem cieczki
                  generalnie to najlepszy gabinet w okolicy, wg opinii internautów
                  wyleczył psa z bardzo cięzkiej choroby, nie wzdraga sie przed pod\waniem drakonskich kwot po terapii, nie podejrzewam, zeby cokolwiek ukrywał- tu nie ma takiego obyczaju
                  no i raczej jest bardzo proanimal kraj jako całość
                  pies bedzie miał szczenięta, mysle, że za ok rok
                  od razu nadmieniam, że nie włączam sie w histeryczny krzyk o powiekszaniu populacji biednych niechcianyc h szczeniat z pseudohodowli pazernego wlasciciela (ja), które to szczenieta skoncza w schroniskach
                  nie skoncza- nie ma schronisk
                  -suka nie bedzie sie szczenic dwa razy w roku
                  dyskusja byla juz milion razy, zawsze tak samo wygladała- ja pas
                  jesli lekarz mojego psa uzna za styosowne porozmawiac o operacji, to to zapewne zrobi
                  • ola Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 19:51
                    Twój pies - twój wybór.
                    Ja straciłam dwa psy przez ropomacicze. Nie życzę twoim psom śmierci w męczarni a tobie wyrzutów sumienia, że do tego doprowadziłaś. Obyś nie była mądrzejsza po szkodzie.
                  • sadosia75 Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 20:04
                    Może być i dziesiąty,który nic nie mówi na ten temat. Jaka to różnica?
                    Zastrzyki są szkodliwe nawet bardzo. Czy narażałabyś życie swoich bliskich u lekarza,który nie mówi o szkodliwych czasem wręcz śmiertelnych skutkach "leczenia"? Chyba nie prawda?
                    Opinie o wetach też są różne. Ja swojego psa przez lata prowadzałam do najlepszego weta w okolicy. Aż mi wet powiedział, że psa trzeba raz do suki dopuścić bo inaczej zgłupieje.
                    Zgłupiałam to ja a nie pies. Bo pies był po kastracji od wielu lat. Jakim cudem wet tego nie zauważył? No i ten tekst o głupieniu....
                    Ryzykujesz śmiertelną chorobą swojej suni zgadzając się na podawanie jej hormonu.
                    Poprzedniej się udało i nie wpadła w ropomacicze ale z tym jak z jazdą po pijaku. udaje się sto razy a przy 101 już nie. Ryzyko wg. mnie jest zbyt duże a wykrycie ropomacicza przez osoby bez doświadczenia zerowe.
                    • ola Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 20:21

                      >a wykrycie ropomacicza przez osoby bez doświadczenia zerowe

                      Ropomacicza otwartego. Bo jeśli chodzi o ropomacicze zamknięte, to jednym z pierwszych objawów jest śmierć suki w męczarniach.
                      Co poradzić. Jeśli ktoś ignoruje dostępną wiedzę medyczną, popartą badaniami, tylko dlatego, że lekarz "nic o tym nie wspomniał" to tylko pozostaje szczęścia życzyć.
    • dorota.alex Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 18:49
      Sterylizowałam moją suczkę kilka miesięcy temu. Po 2 cieczce. Zabieg zniosła idealnie. Przez 2 tygodnie chodziła w specjalnym ubranku. Nie widzę na razie żadnych zmian w wadze ani w psychice. Wariatka wciąż taka sama jak byla smile
      • pola_lawendowe sterylizacja: zalety i mity. link. 18.01.12, 19:44
        dobra strona, dobry tekst:
        www.obrona-zwierzat.pl/sterylizacje.html
        Mój pies został wykastrowany w schronisku, tuż przed odbiorem ( trochę za późno, prawdopodobnie próbowali w ostatniej chwili wyciszyć jego agresję lękową:/)

        Sunia-znajda mojej matki została wysterylizowana tuż po przygarnięciu, okazało się, że był to ostatni dzwonek. Szwy rozpuściły się w ciągu 14 dni. Suka chodziła w specjalnym fartuszku, żeby nie wygryzła sobie szwów ( fartuszki do kupienia w lecznicach). Po dwóch dniach od zabiegu wskakiwała na kanapę jak nowonarodzonasmile
        Jestem gorącą zwolenniczką sterylizacji.
        Dotychczas miałam psy które nie były poddane zabiegom kastracji i przez porównanie uważam, że poddawana presji otoczenia popełniałam cholerny błąd.
    • joanna35 Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 19:29
      Decydując się na sterylizację , mimo tych wszystkich radosnych doniesien, musisz pamietać, ze to jest zabieg operacyjny, nie kosmetyczny, a ten niesie ze sobą ryzyko śmierci psa poczas zabiegu. Owszem, takie sytuacje zdarzają się rzadko(albo celowo sie o nich nie mówi), ale lepiej nie być niemile zaskoczonym.
    • ciri_77 Re: sterylizacja u suki 18.01.12, 20:32
      gratuluje odpowiedzialnego podejścia do opieki nad zwierzeciem. moja Labka miała zabieg po pierwszej cieczce, dochodziła do siebie dwdni i potem byla jak przed zabiegiem - totalnie szalona, az sie śmialiśmy,z e trzeba jej dac cos na uspokojenie żeby szwów nie rozerwaął.

      Jedyny minus, ze troche przytyła.
    • default Re: sterylizacja u suki 19.01.12, 08:10
      Jestem gorącą zwolenniczką sterylizacji ! Zabieg jest prosty i krótki, a zwierzak na drugi dzień czuje się już normalnie, szew zarasta błyskawicznie i po 2-3 tygodniach nie ma po nim śladu. Przeżyłam już tyle sterylizacji moich zwierzaków, że to dla mnie banał i rutyna smile 5 kotek, 2 koty i 5 suk - ani razu nie wystąpiły żadne komplikacje. Zwierzakom nie zmienia się charakter, temperament, jedyne na co warto uważać to kontrola wagi - niektóre "egzemplarze" mają skłonność do tycia. Ale też nie jest to regułą. Mam kotkę tłustą jak spasiona foka - mam też kota kastrata wiotkiego jak charcik smile
      • izak31 Re: sterylizacja u suki 19.01.12, 08:35
        Sterylizacja jak najbardziej. Jak sunia ma dwa lata to juz nic nie szkodzi aby taki zabieg wykonać. Przeciwskazaniem sa choroby lub cieczka. Zawsze na wiosnę jest ogólnopolska akcja sterylizacji i w wybranych gabinetach mozna to zrobic taniej.
        Ja w przyszłym tygodniu adoptuje sunię. Sunia juz jest po sterylizacji (jest w DT a nie w schronisku), bedzie też zaszczepiona i zachipowana. Odbieram sunię razem z ksiazeczką.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka