Jak często płaczą Wasze 5-6 latki? Moja córka w maju skończy 6 lat i właściwie jak dotąd nie ma dnia bez płaczu a czasami nawet kilka razy dziennie.
Próbowałam różnych sposobów... tłumaczyłam, rozmawiałyśmy na spokojnie, wprowadzam czasami kary (jak już naprawdę sobie nie radzę) ale bez skutku.
Zaczynając od rana (a właściwie od nocy), mała przychodzi do nas w środku nocy i tak śpimy we trójkę do rana. Męczy mnie to strasznie bo jesteśmy nie wyspani. Żadne prośby i grozby nie pomagały. Pozniej rano jest akcja "ubierz mnie". Potrafi ubrać się sama ale to co robi jest raczej na styl robienia mi na złość. Mama prosi a ja zrobię na odwrót. Prosiłam czasami nawet ubierz się sama to będziesz miała możliwość wyboru co naprawdę chcesz założyć ale nie udało się.
Pozniej są problemy dosłownie ze wszystkim. Obiad nie na takim talerzu, kup mi coś bo ja coś chcę (podczas gdy jesteśmy na zakupach) a jak nie to jest ryk! Jak widzi że sprzątam to przenosi swoje manatki do drugiego pokoju i tam robi bałagan! Ost. wyklejała coś z papieru i stwierdziła że zamiast przy biurku to robiła na łóżku bo tak jej było wygodnie... cała pościel w kleju i mazakach. Kilka razy dziennie jest ryk dosłownie o wszystko!!! Uczy się super- literki, cyferki właściwie wszystko chętnie nawet sama z siebie robi.
Mogłabym wymieniać tak wiele...
Powiedzcie czy Wasze 6-latki też tak mają? Czy tylko ja mam taki model który już mnie wykańcza psychicznie

Tak się chciałam wyżalić.
Pozdrawiam