Dodaj do ulubionych

takie pytanie retoryczne

26.01.12, 13:20
Na wystawie w grupie 6-cio latków, w pierwszej klasie, wisi 15 prac plastycznych, które dzieci miały wykonać samodzielnie, jako zadanie domowe. Posród pięknych, wymuskanych, idealnie wykoannych prac, wiszą dwie inne, krzywe, troszkę pomazane, do pięt niedorastające pozostałym ale widać autentyczne. Wszyscy dostali piatki smile zarówno rodzice jak i ta dwójka, która prace wykonała samodzielnie i bez pomocy dorosłych.
Dlaczego rodzice tak postępują? Dlaczego od najmłodszych lat ucza swoje dzieci lenistwa i cwaniactwa oraz wysługiwania się kims innym w wypełnianiu własnych obowiązków? To tylko takie retoryczne pytanie sad
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 13:23
      Tutaj winni są tylko i wyłącznie nauczyciele.
      • upartamama Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 13:28
        Nie powinni wywieszać rysunków bo to na oko widać przez kogo rysowane.

        A potem dać reprymendę rodzicom.
      • kobieta306 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 13:28
        jeszcze można tłumaczyc to tak, że to przeciez chodzi o integrację na linii rodzic - dziecko, bo wspólna praca łączy. Mimo wszystko jednak jakoś dziwnie się poczułam i przykro mi było, gdy widziałam bazgrołki mojego dziecka wsród pozostałych dzieł sztuki.
        • princy-mincy Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 13:33
          przykro? ja bylabym dumna!
          • kobieta306 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 13:36
            Z dziecka byłam dumna.
            Przykro natomiast, bo jednak nie jest to uczciwe.
            dodatkowo zauwazyłam też, że wyraznie lepiej mają dzieci tych "właziwdupnych" rodziców "aktywistów".
        • kropkacom Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 13:37
          No cóż, mój syn pięknie nie rysuje. Pogodziłam się z tym. Moja pomoc ogranicza się do tego aby pokazać technikę. Na tle prac córki jego prace wypadają blado. big_grin

          A nauczyciel pozwalający na wykonywanie prac przez rodziców popełnia błąd. Droga sprawa, nie powinno się dawać zadań wykraczających poza możliwości wiekowe dzieci. No chyba, ze to zadania na dodatkową ocenę.
          • kropkacom Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 13:39
            >Droga sprawa,

            Druga oczywiście tongue_out
          • elf1977 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:08
            A co nauczyciel ma zrobić? Przeprowadzić śledztwo? Z perspektywy nauczyciela i matki sześciolatki - uważam, że to wina rodziców. Co nimi powoduje, że robią prace za swoje dziecko? To chore.
            • chcesztomasz Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:18
              rodzic jest winny, bo robi coś czego nie powinien - powala na coś takiego a nauczyciel jest winny bo to wywiesza, dobrze ocenia. U mnie nauczycielka rzuca się, upomina i obniża oceny za arcydzieła - po paru takich akcjach częstotliwość takich zachowań bardzo spadła. Wiadomo wyelminować sie pewnie nie da ale ograniczyć i owszem. Jesteście w końcu tą najbardziej zapracowaną grupą zawodową, zawodem zaufania społecznego czy jak to się tam zwie czy nie?
              • elf1977 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:21
                Po co ta ironia? Ja tam nie wiem, kto winny. Ja, jako rodzic wpajam swojemu dziecku, żeby było uczciwe, tym bardziej, że sześciolatkowi za nieestetyczną pracę plastyczną nikt głowy nie urwie. I tyle w temacie. Zresztą, moje talenty plastyczne są na poziomie -1, więc córka potrafi ładniej rysować niż ja.
              • asia_i_p Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 17:09
                To nie takie proste, zawsze jest ten margines błędu, to ryzyko, że dziecko wyjątkowo uzdolnione wyjątkowo się postarało i jeszcze dostaje za to po głowie.
        • yenna_m Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 13:40
          bądź dumna
          dziecko stworzyło rysunek samo, na miarę swoich mozliwości, najpiękniej jak potrafiło
          na pewno jest dumne ze swojej pracy - Ty też bądź dumna z dziecka
          napracowało się smile
        • chcesztomasz Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:10
          tłumaczyć tak i owszem można ale to głupawe tłumaczenie w tych przypadkach. Wspólna praca i owszem łączy ale kiedy dziecko jest głównym autorem a rodzic pomocnikiem a nie na odwrót. Tym bardziej, że w odwrotnej sytuacji jakoś ciężko mi uwierzyć jak mamusia rysuje a dziecko bardzo pomaga, raczej idzie się pobawić, pooglądać coś albo siedzi z przymusu przy stole i patrzy otępiałym, znudzonym wzrokiem na parce mamusi ( jakby go to cieszyło to chciałby sam zrobić)
      • falka_85 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 13:45
        kropkacom napisała:

        > Tutaj winni są tylko i wyłącznie nauczyciele.
        Tylko i wyłącznie? Raczej nauczyciele na spółkę z rodzicami.
        • yenna_m Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 13:48
          wiesz co?
          ja tam jestem zwolennikiem krótkiej piłki - będąc nauczycielem dałabym szóstkę dla rodzica i dwójkę dziecku wink
          z odpowiednią adnotacją do rodziców, że wolę, żeby dziecko robiło samo prace, bo bardzo ładnie mu te samodzielne prace wychodzą tongue_out
        • kropkacom Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 13:49
          Gdybym wiedziała, ze dziecko będzie miało problemy a nauczyciel nie do ruszenia tez bym za młode pewnie namalowała tongue_out
          • elf1977 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:12
            A co grozi temu dziecku, które samodzielnie zrobiło rysunek? Czy Wy nie demonizujecie? W szkole, u córki widzę prace wykonane wg mnie przez dorosłych. Śmieszy mnie to, tłumaczę jej, że lepiej, żeby dostała swoją czwórkę, niż szóstkę razem z mamusią.
            Kiedy dostaje w pierwszej klasie gimnazjum prace napisane przez mamusie (tatusiów? korepetytorów?), sadzam dziecko na lekcji samo, daję inny temat w podobnej formie i proszę o napisanie własnego tekstu. W pierwszej klasie podstawówki to nierealne.
            • yenna_m Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:16
              no dokładnie
              zwlaszcza, ze w klasach 1-3 ocena i tak jest opisowa i ja tam sobie ją odbieram jako jedną z form komunikacji nauczyciela z rodzicem, na co w przyszłym semestrze muszę zwrocic uwagę
              • elf1977 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:19
                W jej szkole są oceny. To zresztą też jest problemem dla wielu rodziców. Ja tam jestem zadowolona, im wcześniej dziecko załapie, tym lepiej. Moje dziecko już dawno wyrosło z naklejek.
            • chcesztomasz Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:28
              Ale co ty jej tłumaczysz? Ze 4 jest lepsza niż 6? że mimo iż była uczciwa to nieuczciwy ma lepiej, jest lepszy w klasyfikacji bo dostał wyższą notę i trzeba się z tym pogodzić. " Tak więc kochanie, rób sama, inni niech oszukują i zbierają laury, ważne że ty wiesz i ja wiem, a że nic z tego nie masz....cóż....Ciekawe tylko czy takie kochanie w pewnym momencie nie powie dość bo głupio tak tracić przez oszusta - dziś dobrą ocenę a jutro co?"



              • elf1977 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 16:00
                Nie, mówię jej, że ważne jest to, żeby miała tę szóstkę czy piątkę z tego, w czym jest najlepsza. W jej przypadku z matematyki. Tłumaczę, że ja również nie jestem mistrzem palety, a mimo to w innych dziedzinach przewyższam resztę.
                Uczę ją odróżniać to, co ważne od pozorów.
                Tłumaczę, że nieuczciwości nie da się uniknąć, ale trzeba z nią walczyć w taki sposób, żeby nie zatracić siebie. I zdziwiłabyś się, ile z tego rozumie sześciolatka.
          • kali_pso Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 16:06

            A o jakich problemach mówisz? Czyżby o gorszej ocenie? I co, nadal nie widzisz dlaczego rodzice tez swoje za uszami mają?
      • elf1977 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:06
        No pewnie. To, że frank drożał, to też wina nauczyciela.
    • yenna_m Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 13:39
      dlatego, że niektorzy nauczyciele (tak było u młodszego syna) potrafią dziecko skrytykować, jeśli przyniesie samodzielnie wykonaną pracę (że brzydka) i pochwalić pracę wykonaną z rodzicami

      wszystko zależy od nauczyciela po prostu sad
      czy toleruje taką rodzicielską pomoc, czy tez nie
      • beatulek Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 13:46

        > czy toleruje taką rodzicielską pomoc, czy tez nie

        A ja się wyłamię. Otóż gdy mowa jest o 6-coletnim dziecku to ja jetem jak najbardziej za tym by rodzic takiemu dziecku pomagał. Pomagał czyli naprowadził, wytłumaczył itp. Oczywiście nie tak, że rodzic narysuje a dziecko pokoloruje ale ja nie zostawiam 6-cioletniego dziecka samego z lekcjami.A integracja z rodzicem, wspólnie wykonana praca - ważna sprawa.
        • yenna_m Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 13:49
          ale to troszkę inna pomoc niż zrobienie z dzieckiem rysunku

          jak najbardziej można z dzieckiem przedyskutować pomysł czy zrobić burze mózgów
          to uczy pracy zespołowej
        • kropkacom Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 13:50
          Ja nadzoruje pracę dziecka, ale nie wykonuje jej za delikwenta. Proste.
        • kobieta306 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 13:51
          oczywiście , że masz rację. Ja równiez pokazałam dziecku co i jak. Wyszło mu koslawie ale wyszło smile za niego natomiast tej pracy nie zrobiłam.
        • elf1977 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:15
          Integracja? Mogę wyjaśnić polecenie, sprawdzić, czy nie ma błędów, ale uczestniczyć w powstawaniu rysunku? Dzieci rysują od 2 czy 3 roku życia, nie potrzebują do tego pomocy. Mnie to śmieszy, staram się, żeby moja sześciolatka samodzielnie odrabiała lekcje, choćby dlatego, że widzę, jak niesamodzielni bywają gimnazjaliści. nie czują się odpowiedzialni za swoją pracę (bądź jej brak).
    • jowita771 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 13:55
      Też nie rozumiem i dziwi mnie, że nauczyciele wystawiają oceny rodzicom. Nie wierzę, że nie widzą różnicy, zwłaszcza, że pewnie te same dzieci wykonują inne prace w szkole i nie możliwe, żeby w szkole robiły coś jak rówieśnicy a w domu nagle objawiał się talent.
      Mnie też zrobił coś kiedyś tata, ale zadanie było nie za bardzo dostosowane do wieku - dziesięciolatkom kazano zrobić deskę do krojenia z drewna.
      • lelija05 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 14:01
        Tez miałam to na ZPT smile
        Tacie wyszło bardzo ładnie, deska się przydała smile
        • yenna_m Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 14:09
          a pamiętasz co tata dostał? wink

          wiesz, najgorzej, jak rodzice dziecku coś zrobią i za swoją ciężko wykonaną pracę jeszcze słabą ocenę dostaną

          myśmy tak się chyba w 8 klasie śmiali z ojca kolegi, inżyniera, na codzień w rpacy rusującego technicznie, który synowi na ZPT wyrysował ślicznie rysunek techniczny na papierze milimetrowym (nie pamiętam, co tam rysowaliśmy)

          tatuś dostał słabą trójkę wink
          ubaw był po pachy big_grin
          • lelija05 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 14:14
            Nie pamiętam, pewnie 5 big_grin

            A z ojcem inżynierem dobre, pewnie ma to do tej pory wypominane big_grin
            • jolunia01 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:27
              elija05 napisała:

              > A z ojcem inżynierem dobre, pewnie ma to do tej pory wypominane big_grin

              Ha, ha! Mojej córce kiedyś się trafiło zadanie domowe z polskiego nt. "Dziadów". Napisała, bez polotu może, ale poprawnie językowo i na temat. A jaśnie pani nauczycielka przepuściła to przez jakiś program antyplagiatowy i podkreśliło wszystkie cytaty jako ściągnięte z internetu. Poszłam do szkoły i doniosłam na Mickiewicza.
              • elf1977 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:29
                Rzeczywiście musiało być bez polotu, skoro tyle się pokryło z pracą z internetu. Przy sprawdzaniu pierwszych prac domowych w pierwszej klasie okazuje się, że przynajmniej 30% uczniów ściąga albo kompiluje wypracowania z gotowców umieszczonych w internecie.
                • nanuk24 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 16:45
                  Jasnie Pani Nauczycielko!
                  Cytaty pana Mickiewicza sie podkreslily.
                  • elf1977 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 16:48
                    Nie musisz tytułować, mam rodowód robotniczo - chłopski. Z tej wypowiedzi nie do końca wynikało, że chodzi o cytaty Mickiewicza. Zresztą, pracy nie widziałam, może nie chodziło o same cytaty, tylko o otoczkę wprowadzającą.
                    • nutka07 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 18:39
                      Przeciez napisala, ze doniosla na Mickiewicza smile
                      • elf1977 Re: takie pytanie retoryczne 27.01.12, 10:58
                        Napisać to można wiele. Nie wierzę, że polonistka nie rozpoznała cytatu Mickiewicza. I już.
              • iwoniaw Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:35
                CytatA jaśnie pani n
                > auczycielka przepuściła to przez jakiś program antyplagiatowy i podkreśliło wsz
                > ystkie cytaty jako ściągnięte z internetu.


                Ómarłaś mnie big_grin


                --
                "Jakby im tak odjąć trochę jedzenia a dołożyć roboty, to zaraz by się im głupot odechciało"
    • echtom Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 13:58
      Macie rację, że to nie fair, ale śmieszny incydent mi się przypomniał. Kiedy moje dzieci chodziły do szkoły, w której uczyłam, duża w trzeciej klasie miała narysować na zajęcia z techniki znaki drogowe. No i na przerwie pan od techniki wpada do pokoju nauczycielskiego z rysunkiem w ręku i mówi do mnie: "Ty jej to narysowałaś?". Ja patrzę ze zdumieniem i mówię: "No co ty, S., w życiu bym tak ładnie nie umiała." Nie wziął pod uwagę, że niektóre dzieci dziedziczą uzdolnienia plastyczne po dziadkach. wink
    • mynia_pynia Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 14:06
      Organizowaliśmy kiedyś w gminie konkurs plastyczny dla dzieci w klasach podstawowych z naszych gminnych szkół, byłam w szacownym JURY smile.
      Nagrody były super (laptop, aparat cyfrowy, mp4 i jakieś upominki) więc było bardzo dużo prac. Na pierwszy rzut oka było widać które są samodzielne a które nie, ale kilka było wyjątkowo udanych, starannych i w fajny sposób przedstawiających temat.
      A praca która wygrała była konsultowana z nauczycielem bo nie byliśmy w stanie stwierdzić czy jest samodzielna i okazało się że 8 latka ma wybitny talent plastyczny, pozostałe miejsca były jak leciało, nie ważne czy mama/tato/babcia/ciocia/wujek/siostra czy samo dziecko rysowało.
    • gryzelda71 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 14:12
      Pani w pierwszej klasie grzmiała na pierwszym zebraniu coby dzieciom nie pomagać.
      A na następnym powiedziała,że gdyby na własne oczy nie widziała jak dzieciaki (nie wszystkie rzecz jasna)wykonują pracę nadal uważałaby,że to dzieło rodziców.No są dzieci z uzdolnieniami plastycznymi.I ich prace sa takie równiusieńki i przemyślane właśnie.
      • bri Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 17:28
        "Równiusieńko" i "przemyślane" jakoś mi się nijak z uzdolnieniami plastycznymi nie kojarzy wink Co innego dla mnie stanowi walor estetyczny.

        Prace przeciętnych dorosłych są bardziej staranne i przemyślane, ale prace dzieci są zazwyczaj moim zdaniem znacznie lepsze artystycznie - odważniejsze kolory, ciekawsze przedstawienie tematu, celniejsza obserwacja.

        Moja córka ostatnio narysowała plażę. Pierwszy raz w życiu widziałam rysunek plaży z perspektywy morza, a nie odwrotnie. Już samo to sprawiło, że ciekawiej się go oglądało.

    • mimi_julki Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 14:13
      Przychodzę kiedyś do sąsiadki na kawkę - to było jeszcze w moich czasach przeddzieciackich.
      Zamiast kawki i ciasta jak zwykle czekających na mnie na stole w kuchni widze, jak Miśka koloruje jakieś Jezuski swojej córce, a do mnie mówi tak: co się gapisz?!?! Tu masz Bozię, zabieraj się do kolorowania, kawę dostaniesz jak zrobisz. Mała poszła na angielski, nie będzie po nocy kolorować.
      Nie rzucać we mnie zgniłymi pomidorami, ematki please!!!!!!!
      • yenna_m Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 14:17
        e, kolorowanie Jezusków to wyjątkowo idiotyczne zajęcie
    • imasumak Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 14:18
      Nie zaobserwowałam takiego zjawiska. Wręcz przeciwnie - większość rysunków jest koślawych stosownie do wieku i przeciętnych zdolności plastycznych, a prace (własne) mojej młodszej córki i jeszcze jednej dziewczynki, wyraźnie się wyróżniają. Ale pani i tak daje wszystkim piątki, a tłumaczy to tak, że dzieciom zdolnym nie sprawia problemu zrobienie pięknego rysunku, więc na szóstkę nie zasługują wink
    • beataj1 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 14:20
      Wspomnienie z trochę starszej kasy. Pamiętam jaka byłam wściekła na rodziców że nie pomogli mi skleić figur geometrycznych z kartonu. Mogłam je narysować i wyciąć ale ładne sklejenie było dla mnie prawie nie możliwe. Jestem dosyć niedokładna i to niestety było widać. Figury był albo nierówno sklejone albo co najmniej brudne od moich paluchów. Jak ja się z nimi męczyłam a rodzice nie chcieli mi pomóc sad A potem okazywało się w szkole że cześć uczniów nawet nie dotknęła sie do nich palcem bo wszystko zrobili rodzice...
    • kali_pso Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 14:53

      Bo wyścig szczurów nie zaczyna się na studiach albo w korporacjiwinkp
      Co do nauczycieli- a jak to niby sprawdzić, czy dziecko robiło coś samodzielnie czy nie? A może wśród tych wymuskacnych jest nieoszlifowany talent plastyczny- i co wszystkim powieziec, że nie wywiesi się ich prac? To są małe dzieci. Niemniej na zebraniu, na miejscu nauczyciela, zwróciłabym uwagę rodzicom, coby pozwalali jednak wykazać się dzieckuwinkP I tyle, bo co zrobić innego można?
      • kali_pso Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 14:55

        I dodam jeszcze , że z konkursów, które organizowałam mam w głowie jedna pracę- gdzie żarówka jest dwa razy większa niż ludzie obokwink- kocham tę pracę miłością dorosłego widzącego autentyczną pracę dziecka, dziecięca kreska, dziecięcy pomysł...autor ma teraz pewnie z 6 latwink
        • kali_pso Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:03

          I jeszcze zwróciłabym na coś uwagę- praca "wymuskana" nie musi być od razu dziełem rodzica. Znam dzieci , które tak pieczołowicie dopracowują swoje prace i wszystkie szczegóły, że mucha nie siada, widać jednak dziecięcą kreskę. Znam i takie, które rysują ładnie i pona wiek, ale sama praca nie jest "zadbana"- tutaj pomoc rodzica, doszlifowanie tła np. ma duże znaczenie- taka praca dużo traci na uroku mimo, że talent dzieciak posiada.
          • yenna_m Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:05
            kali_pso, ino nauczyciel po pewnym czasie pracy z dzieckiem też wie, że to konkretne dziecko stać na narysowanie przepięknej, wymuskanej pracy, wyglądającej jak "podrasowana" przez rodzicow, a inne dziecko rysuje słabiej

            nie wierzę, że klasie sami artyści z wyjątkiem dwójki dzieci wink
            • kali_pso Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:45

              A mnie się często wydaje, że my tych naszych dzieci nie doceniamy i wmawiamy( sobie przede wszystkim), że zrobiono im krzywdę - często dla dziecka najważniejsze jest aby ta jego praca na wystawie zawisła, odstaje, nie odstaje od grupy, ważne , że wisi i jeśli chodzi o wystawy w szkole, zrobione na zasadzie-" a teraz dzieci w domu namalujcie zimowe zabawy" to nie czepiałabym się tak strasznie....
              Bardziej skoncentrowałabym się na kwestii konkursów, bo tutaj rzeczywiście czasem aż zęby bolą...dobrym rozwiązaniem jest- moim zdaniem- aby dzieci rysowały w szkole( w klasach I-III na lekcjach) starsze w świetlicy...no chyba, że po pewnym czasie zauwazymy, że trafił się ten diament to można ryzykować.
              • yenna_m Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 16:07
                ano dokładnie!
      • kropkacom Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:38
        A nauczyciel to z kosmosu spadł, ze nie wie kto z jego uczniów ma talent?
        • kali_pso Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 16:11

          To są zdaje się 6-latki po półroku w szkole, być może z jedną lub dwiema wystawami, po których nauczyciel może zacząć się orientować co potrafi każde dziecko...rodzice też są nowi i nie wiedzą co i jak, testują więc...w tej konkretnej sytuacji- tak, musiałby być wróżbitą Maciejem, coby od razu wiedzieć, na 100 %- za które dziecko pracę zrobił rodzic.
          • yenna_m Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 16:36
            kali_pso, pytanie, jak często dzieci rysują w szkole
            jesli często, to nauczyciel coś tam może powiedzieć (może nie o każdym dziecku, ale na pewno jakiś talent - lub beztalencie wink rzuci mu się w oczy wink )
          • bri Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 17:33
            Najgorsze, że nauczyciele bywają pozbawieni smaku artystycznego i za "piękne" uważają prace, które są właśnie równiutkie i przemyślane, po chamsku naśladują bohomazy w stylu tryptyk afrykański, a o prawdziwą sztukę mogliby się potknąć i nie zauważyć.
    • nabakier Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 14:57
      Dzieci mają rożne talenty i kompletnie niezrozumiałe jest stawianie ocen za takie prace. Plastyka, muzyka, technika (dawna), muzyka- to przedmioty, które nie powinny być tak traktowane.
      Osobiście, mimo iż mam dzieci beztalencia plastyczne, to za nich nie pracuję. Ale rozumiem rodziców, którzy chcą tę skandaliczną nierówność ocenową wyrównać.

      (Ps. W ogóle oceny uważam za bezsens, ale to jakby insza rzecz)
      • nabakier Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:00
        Ps2. Wystawianie prac jest taką samą oceną (porównawczą), jak normalna ocena w dzienniku.
      • joanna35 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:04
        Ja do takich przedmiotów zaliczam także wychowanie fizyczne. Tyle się mówi o tym, ze młodzież mamy nieruchawą, a dzieci coraz tęższe, ale to co wyrabia się na lekkcjach w-f bynajmniej nie służy zmobilizowaniu uczniów do aktywności ruchowej.
        • dzidka-dwa Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:18
          Pracuję w instytucji, która niedawno ogłosiła konkurs na ozdobę choinkową. konkurs dla dzieci. przyszło masę pięknych prac, ale nikt mi nie wmówi że np 4latek z przedszkola jest w stanie zrobić bardzo precyzyjną i dopracowaną w każdym szczególe ozdobę.Chodzi mi o to, że niektóre prace na pewno nie były wykonane samodzielnie przez dzieci, bo wiem w jakim stopniu dzieci w danym wieku posługują się nożyczkami, klejem itp. mamy również warsztaty, na których widzę jak te dzieci pracują a potem nagle przychodzą na konkurs takie "cudeńka". A każda praca jest przecież podpisana przez rodzica i nauczyciela z danej placówki, że jest do SAMODZIELNA praca dziecka. I macie rację, od małego uczy się dzieci kłamstwa.
          A potem się dziwią mamusie i panie nauczycielki, że przecież taką piękną pracę przysłali a wygrał jakiś "strup". Bo wygrywają prace autentyczne smile
      • elf1977 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:24
        Jaka nierówność. Przecież oceny z techniki, plastyki i muzyki tradycyjnie podwyższają średnią ucznia. U nas w szkole oscylują wokół 5,0. (chodzi o średnią przedmiotu klasową). Tym bardziej dotyczy to sześciolatka, który i tak dostanie piątkę, jeśli ocenę w szkole się wystawia.
        • yenna_m Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 15:29
          elf, mojemu synowi taka religia konkursowo zanizyła średnią
          ze wszystkiego na koniec semestru czworki i piątki wink
          tylko z religii dostateczny wink
          • elf1977 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 16:45
            Akurat religia nie należy do technicznych. Zresztą, z religią to w ogóle insza inszość. Sama już pół roku nad tym myślę, czy wypisać, czy zostawić.
        • edelstein Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 16:25
          No co ty nie powiesz,u mnie tak nie bylo i niezle musialam sie
          naharowac na szostke,najczesciej stawiane byly 3 i 4.
          • kali_pso Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 16:29

            O... a to szóstkę powinno się stawiać a 4 nie?
          • elf1977 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 16:46
            Mówię jak jest u mnie w szkole. Oceny z przedmiotów artystycznych są bardzo zawyżane, zresztą, uważam, że przesadnie.
            • kali_pso Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 16:53

              Ja uważam, że albo nie oceniac tego w ogóle, albo ocena z rysunku/szkicu powinna stanowić jedynie ułamek całości...wolałabym aby moje dziecko róznicowało szkic od rysunku niż na siłę udowadniało, że nie ma talentu plastycznego...wolałabym aby "malowało emocje" do muzyki osłuchując się z muzyką poważną, aby wiedziało co to Carmen i potrafiło rozpoznać " Jezioro Łabędzie" i wiedziało kto to skomponował i o czym jest w nim mowa, niż śpiewało na rozkaz w klasie.
              • elf1977 Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 16:59
                O, ja też bym tak wolała. Tylko, że przy tej podstawie programowej, gdy tej muzyki i plastyki jest tak niewiele, to raczej niemożliwe.
        • pade Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 17:38
          ależ to bzdura totalna!
          Wf- kartkówki, najbardziej wysportowany chłopak w klasie miał czwórkę! Muzyka-kartkówki, sprawdziany, średnia klasowa-ledwo cztery, technika-ło matko, dwoje dzieci miało jedynki na półrocze, reszta, szkoda gadać, plastyka-jak się nie miało talentu plastycznego to ledwo na czwórę mozna było liczyć. Tak było w podstawówce mojego syna,.
          Aha, religia, chłopcy czworki, dziewczynki-piątki, a jakże.
          • elf1977 Re: takie pytanie retoryczne 27.01.12, 11:02
            Co jest bzdurą? W mojej szkole, średnia z plastyki - 5,2, z wuefu - 4,8, z muzyki (najniższa - dyrekcja już interweniowała) - 3,9. W każdej ze szkól, w której pracowałam, średnie z religii, plastyki oraz wuefu były baaardzo wysokie. Jak liczę średnią z przedmiotów kierunkowych (tych, które są na egzaminach), różni się ona znacząco od średniej klasy, w którą wlicza się wszystkie te dodatkowe przedmioty.
    • iwoniaw :-D 26.01.12, 15:11
      Toteż cieszę się niezmiernie, że u mojego dziecka prace plastyczne robione są W SZKOLE i te właśnie prace wiszą dumnie na gazetce i można podczas np. zebrania podziwiać. Niektóre są "piękne i wymuskane", inne koślawe bardziej niż w przedszkolu u 4-latków, ale przynajmniej wykonane osobiście przez podpisanego autora.
      Nie wiem, po co rodzice to robią - widzę zasadniczo główną opcję taką, że bez względu na podejście nauczyciela, część rodziców ma głęboki kompleks szkolny i niedosyt ogólny sukcesu, a teraz, będąc dorosłymi, wreszcie czują się intelektualnie i motorycznie zdolni do stawienia czoła wymogom w I klasie podstawówki i nie zamierzają możliwości okazania tegoż faktu przepuścić. Jest im zasadniczo wszystko jedno, czy rywalizują z innymi rodzicami czy z 6-latkami z klasy swego dziecka. I wiedzą, że muszą się pospieszyć, bo już na plecach czują oddech tych, co to z rysowaniem nie bardzo, ale w przeciwieństwie do nich potrafią rozwiązywać zadania z matematyki dla klasy III. big_grin
      • kali_pso Re: :-D 26.01.12, 15:14
        a teraz, będąc dorosłymi, wreszcie czują się intelektua
        > lnie i motorycznie zdolni do stawienia czoła wymogom w I klasie podstawówki i n
        > ie zamierzają możliwości okazania tegoż faktu przepuścić.

        Piekne i bardzo ludzkiewinkP
      • elf1977 Re: :-D 26.01.12, 15:27
        Z tą wypowiedzią bym się zgodziła. Wg mnie za dużo jest w szkole głupawych konkursów, które nijak się mają do umiejętności uczniów. Dlatego, kiedy córka jęczy, że jej pracy nie ma w gablotce, tłumaczę, że nie musi być plastykiem i wystarczy, że będzie dobra w tym, co lubi.
        • edelstein Re: :-D 26.01.12, 16:39
          Dla mnie prace nie musza byc piekne,z polotem,ale musza byc estetycznie wykonane i tego bede pilnowac jak cerber.Czy to tez sie liczy jako oszustwo?Podejrzewam,ze czesc rodzicow boli,ze ich dzieci w dziedzinach plastycznych sa beztalenciami i za wszelka cene chca to ukryc.Znalam paru takich,nic tak nie wkurzalo jak dostanie 5 za samodzielna prace na rowni z kolezanka,ktorej ktos z rodziny namalowal.I wbrew temu co sadza niektorzy nie uwazam, ze 5 i 6 powinien dostawac kazdy,bo jest beztalenciem u to nie jego wina.Jakos nad beztalenciami matmatycznymi nikt sie nie lituje i za “staranie sie“ moga liczyc na 3 przy dobrych wiatrach.Czekam na chwile gdy muzyka,plastyka przestana byc traktowane po macoszemu.
          • kali_pso Re: :-D 26.01.12, 16:43

            Poza tym- muzyka i plastyka to nie tylko śpiewanie czy rysowanie- a gdzie podstawy teoretyczne?
            Gdzie orientacja w stylach?
            Czy ocenia sie wyłacznie prace plastyczne dziecka? Wątpię...
            • elf1977 Re: :-D 26.01.12, 16:52
              Wierz mi, w przeważającej mierze tak.
          • bri Re: :-D 26.01.12, 17:36
            > Dla mnie prace nie musza byc piekne,z polotem,ale musza byc estetycznie wykonan
            > e i tego bede pilnowac jak cerber.

            To się liczy moim zdaniem, jako uniemożliwianie dziecku artystycznej ekspresji. Co konkretnie masz na myśli pisząc "estetyczne wykonanie"?

            Ocenianie prac plastycznych jest znacznie trudniejsze niż zadań z matematyki ponieważ jest to czysto subiektywne.
    • bri Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 17:13
      Ja mam podobne podejście i moja biedna córka żadnych szans nie ma od dawna w żadnych konkursach, ale wydawało mi się zawsze bez sensu robić te prace za nią czy też jakoś bardzo w nie ingerować. I tu zdziwko, bo na ostatnim zebraniu wychowawczyni poruszyła ten temat i z jej słów wynikało, że rodzice mają dopilnować, żeby prace były schludne, staranne, na sztywnym kartonie, żeby dziecku podpowiedzieć i pomóc. Przyznam, że zdarzało mi się czasem sugerować córce, że jeśli praca idzie na konkurs to może należałoby np. użyć innego podłoża, ale z tego się robi łatwo awantura, bo ona ma zawsze jakąś swoją wizję i tego typu uwagi po prostu odbierają jej radochę z robienia tej pracy. Więc się zamknęłam i pozwalam jej robić jak chce, w końcu to nie praca domowa, a forma rozrywki.
    • mancipi Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 18:19
      jako totalne beztalencie plastyczne (jak również muzyczne) mogę powiedzieć, że wcale kiedyś nie trzeba było pięknie rysować. ślad po moich pracach na szczęście zaginął, za to świadectwo i końcowe z podstawówki i maturalne zdobią 6 z plastyki, bowiem od 7 klasy zainteresowałam się historią sztuki i jako laureatka konkursów musiałam je dostać, nad czym pani od plastyki załamywała ręce widząc moje wyczyny z użyciem farbek smile tylko czy we współczesnej szkole jest miejsce jeszcze na poznawanie historii sztuki?
      • mimi_julki Re: takie pytanie retoryczne 26.01.12, 19:39
        Chyba można zdawać historię sztuki na maturze, więc jest miejsce! Jest!!!
        • elf1977 Re: takie pytanie retoryczne 27.01.12, 11:03
          Tylko, że tutaj mowa o sześciolatku, nie o maturzyście.
    • ga-ti Re: takie pytanie retoryczne 27.01.12, 11:11
      Swego czasu na "gazetce" ściennej w szkole mego dziecka wisiały prace dzieci, często zmieniane, różne jakościowo i estetycznie, ale wykonane przez dzieci. Po pewnym czasie "gazetka" uległa zmianie - wisi jedna duża praca plastyczna, piękna, estetyczna, pasująca do pory roku/święta, zrobiona przez nauczycielkę. Powód tej zmiany? Poprzednia "gazetka" nie podobała się dyrekcji, psuła piękny wizerunek korytarza uncertain

      Ps. Dziecko moje rysując stajenkę z Dzieciątkiem, narysowało Jezuska gołego z wyraźnym siusiakiem. Nie pomogły moje prośby, żeby choć "przykryć" Dzieciątko smile
      • elf1977 Re: takie pytanie retoryczne 27.01.12, 14:38
        Niestety, częsta praktyka w szkołach częsta. Pamiętam, gdy dzieci zrobiły gazetkę w klasie, pani dyrektor mi zarzuciła, że brzydka i kazała poprawić. Dla mnie to było straszne - nie znoszę prac plastycznych, poza tym takie pierdoły robię kosztem innej, ważniejszej pracy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka