verdana
31.01.12, 20:55
Primo - miałam dzis dwa egzaminy w piętrowej auli. Dwie godziny chodzenia po schodach w górę i w dół, aby złapać ludzi na ściaganiu. Niestety, tylko dwa trafienia... A chyba ze sto pięter - ja wykonczona, drugi pilnujacy padł.
Za mało za mało. Wobec tego
Secundo - sprawdzanie tego, co napisali studenci nie jest pracą umyslową. Nie wiem, do czego to zaliczyć, ale rąbanie drewna jest chyba najbliższe.