Dodaj do ulubionych

Niania a praca w domu

06.02.12, 17:50
Mam pytania, czy któraś z Was zatrudniała nianię pracując w domu? Chcę negocjować z pracodawcą przynajmniej kilka miesięcy pracy w domu po zakończeniu macierzyńskiego i zastanawiam się jak to zorganizować.
- Czy w takiej sytuacji ustalacie stałe godziny pracy niani?
- Płacicie od godziny czy stałą sumę?
- Jak to wygląda organizacyjnie? Mama w jednym pokoju, dziecko z nianią w innym?
- Czy umawiacie się z nianią na jakieś dodatkowe prace poza opieką nad dzieckiem?
- Czy dziecko potrafi zaakceptować, że mama jest w domu, ale niedostępna?
- Czy niani taki układ odpowiada?

Będę wdzięczna za odpowiedzi i podpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • nerri Re: Niania a praca w domu 06.02.12, 18:08
      milenium5 napisał:

      - Czy w takiej sytuacji ustalacie stałe godziny pracy niani?
      W zależności jak Tobie i niani bardziej pasuje. Zazwyczaj nianie wolą wiedzieć ile, mniej więcej godzin miesięcznie będą pracować.
      - Płacicie od godziny czy stałą sumę?
      To również kwestia indywidualnych ustaleń między Tobą a nianią, możesz np na rozmowach pytać jaka opcja pasuje bardzie niani.
      - Jak to wygląda organizacyjnie? Mama w jednym pokoju, dziecko z nianią w innym ?
      A wyobrażasz sobie pracować z dzieckiem obok, plus jeszcze jedna osoba? No i dziecko w takiej sytuacji na pewno będzie próbowało zwrócić swoją uwagę na siebiewink
      - Czy umawiacie się z nianią na jakieś dodatkowe prace poza opieką nad dzieckiem?
      To też kwestia indywidualnych ustaleń, niektóre nianie są zainteresowane, inne biorą pod uwagę tylko opiekę.
      - Czy dziecko potrafi zaakceptować, że mama jest w domu, ale niedostępna?
      Potrafi, musisz być tylko konsekwentna i nie lecieć jak dziecko głośniej piśnie, zacznie marudzić itpwink
      - Czy niani taki układ odpowiada?
      Nie każdej, szukaj takiej której odpowiada, są takiewink

      Powodzenia w poszukiwaniachwink
    • scarlett74 Re: Niania a praca w domu 06.02.12, 21:11
      Myślę,że wszystko jest do uzgodnienia z potencjalną kandydatką na nianię.Myślę że znaczenie może mieć też wiek dzieciaczka,(zeby nie było stresu że chce być z mama ,a nie z opiekunką )i wielkość lokum.A może jakaś mogła by być jakaś kobitka, która mieszka po sasiedzku i mogła by dziecie brać do siebie, a ty byś w tym czasie spokojnie zrobiła swoja pracę.
    • beatulek Re: Niania a praca w domu 06.02.12, 21:39

      > - Czy w takiej sytuacji ustalacie stałe godziny pracy niani?
      Tak

      > - Płacicie od godziny czy stałą sumę?
      Od godziny ale wie, że ma pracę na 5 godzin dziennie - jeśli prosi o możliwość wcześniejszego wyjścia odliczam, jeśli sama mówię, że już może mieć wolne bo skończyłam szybciej niczego nie odliczam - płacę za 5 godzin.

      > - Jak to wygląda organizacyjnie? Mama w jednym pokoju, dziecko z nianią w innym
      > ?
      W innym a dokładnie w pokoju dziecka z dostępem do kuchni i łazienki

      > - Czy umawiacie się z nianią na jakieś dodatkowe prace poza opieką nad dzieckie
      > m?
      Nie ale nie widzę w tym nic złego o ile ma to swoje odbicie w wynagrodzeniu niani. No i jak ta niania ma prasować/ kurze ścierać czy cokolwiek to dziecko może znudzone przychodzić do mamy- to łatwiej takie prace zlecać niani gdy rodzice są poza domem. Tak jak każda matka sobie radzi.

      > - Czy dziecko potrafi zaakceptować, że mama jest w domu, ale niedostępna?
      Zależy od dziecka - myślę, że dobra niania potrafi a przynajmniej potrafić powinna tak zająć dziecko, że ono się nie będzie nudziło a tym samym nie będzie przychodziło do mamy bo będzie zajęte zabawą. Ale tu chyba trzeba wziąć "poprawkę" na pierwszy tydzień pracy niani.

      > - Czy niani taki układ odpowiada?

      Ja osobiście zgodziłabym się na taki układ gdy:
      -Matka nie przychodziłaby do "naszego" pokoju co 5 minut
      - Matka nie miałaby nic przeciwko temu by dziecko, które chce do mamy mogło do niej podejść się przytulić choćby raz na godzinę tak bym płaczącego nie musiała trzymać za habety, żeby mamie nie przeszkadzało. Niestety jak mama jest obok siłą dziecka nie przetrzymam - lepiej pozwolić iść do mamy "po całusa" i wrócić do zabawy niż rozdrażnić dziecko.
      Ze względu na zachowanie dziecka wolałabym by mnie rodzice podglądali w kamerce internetowej niż byli obok ale nie jest to układ nie możliwy.
    • klara_0204 Re: Niania a praca w domu 06.02.12, 21:40
      - Czy w takiej sytuacji ustalacie stałe godziny pracy niani?
      Tak. Każda strona powinna wiedzieć na co się decyduje i na czym stoi.
      - Płacicie od godziny czy stałą sumę?
      Jeśli ustalisz stałe godziny pracy to bez znaczenia. Ja płaciłam stała sum ę bo było mi łatwiej/ygodniej.
      - Jak to wygląda organizacyjnie? Mama w jednym pokoju, dziecko z nianią w innym?
      Dokladnie tak.
      - Czy umawiacie się z nianią na jakieś dodatkowe prace poza opieką nad dzieckiem?
      A jaki to ma związek z tm, że matka pracuje w domu. Umawiasz się dokładnie tak jak gdybyś szła do pracy. Bo idziesz - tylko nie pod inny adres a do innego pokoju.
      - Czy dziecko potrafi zaakceptować, że mama jest w domu, ale niedostępna?
      Moje potrafiło ale myślę, że to bardzo indywidualna kwestia.
      - Czy niani taki układ odpowiada?
      A myślisz,z e tu da się udzielić jednej odpowiedzi (generalizując)? To tak jakbyś zapytała: czy niania niania lubi koty?

    • fajka7 Re: Niania a praca w domu 06.02.12, 21:45
      Zatrudniam na tej zasadzie opiekunki od już prawie 12 lat smile
      W czasie, gdy opiekunka przebywa w moim domu robię różne rzeczy, od pracy do leżenia do góry brzuchem.
      Nie zamykam się na sprawy dziecięce, ani nie odcinam od nich, ale wyraźnie unikam wchodzenia w kompetencje niani w tym czasie.
      Czyli, gdy dziecko przychodzi do mnie do kompa i mówi, że pić chce, ja odpowiadam, że zaraz pani X przygotuje picie. A do pani X mówię: proszę nalać tego soku po prawej i wody do kubka. Przykładowa sytuacja.
      Do takiej pracy potrzebna jest niania, dla której obecność rodziców w domu podczas pracy nie stanowi problemu. Sporo jest takich niań, nigdy nie miałam z tym kłopotu.
      Kwestie użytkowania pomieszczeń, płatności, zakresu obowiązków itd. to sprawy indywidualne, zależne od potrzeb każdej rodziny.
    • milenium5 Re: Niania a praca w domu 06.02.12, 22:50
      Bardzo Wam dziękuję za pomoc. U mnie to będzie dodatkowo skomplikowane, bo dzieci jest dwoje: ciekawski dwulatek i piersiowe niemowle, i to właśnie ze względu na karmienie nie chcę do pracy jeździć, ale wrócić muszę sad.
    • zolla78 Re: Niania a praca w domu 07.02.12, 11:42
      Kwestie czasu pracy i wynagrodzenia to z nianią ustal. Odnośnie takiej pracy. Ja czasem tak robię. Tj. niania z małą w reszcie mieszkania, a ja zamknięta w gabinecie. Póki mnie nie widzi i nie słyszy jest ok. Czasem zrobię przerwę na pół godziny poprzytulam i znowu korzystając z jej nieuwagi znikam. Ale jak wie, że tam jestem (a ma tylko 11 m-cy), to koniec. Albo słucham płaczu albo koniec z pracą. I trzeba odstawiać cyrk, że się niby ubieram wychodzę. Niania z małą do jeszcze dalszego pokoju. Ja wracam, zamykam się i dalej jest ok.
    • gazeta_mi_placi Re: Niania a praca w domu 07.02.12, 11:46
      Nie bardzo to widzę, dwulatek będzie chciał do Ciebie przyjść i co? Niania będzie się z nim szarpać w pokoju obok? Może lepiej jakby to była opieka u niani w domu (gdzieś w bliskiej okolicy)?
    • damajah Re: Niania a praca w domu 07.02.12, 12:04
      Moja młodsza córka ma nianię a ja pracuję w domu. W tym czasie kiedy jest niania ja się nie odcinam całkowicie (jak mam ochotę to wyjdę, przytulę, uczeszę ją przed spacerem i dam ubranka bo lubię jak ładnie wygląda i chcę sama wybierać itp) Dziecko wie że to jest czas kiedy mama pracuje więc z 90% rzeczy zwraca się do niani i nie ma z tym problemu. Jak przyjdzie do mnie a ja nie mogę to odsyłam do niani - bez problemu. Niania zabiera małą na 3-4h z domu (do koleżanek małej idą, czasem do domu niani, czasem na plac zabaw - zależy od pogody)
      Niania pomaga jeszcze w paru pracach domowych i w tym czasie mała bawi się sama (mój wymóg żeby nie latać za nią non stop - musi umieć się sama sobą zająć)
      Przyznam że jak mam potrzebę to nie mam problemu z walnięciem się do łóżka w czasie obecności niani. Mówię że jestem zmęczona, zamykam sypialnię i śpię (czy to ze względu na długą pracę w nocy, czy na stan zdrowia czasem - ale nie tłumaczę się) Nikt nie ma z tym problemu.
      Niania jest od 08-16, pensja jest stała co miesiąc, ja płacę również za urlopy oraz dni kiedy nas nie ma (nie jej wina że my jedziemy gdzieś) Płacę również za dni kiedy choruje. Uważam że to jej praca jak każda inna więc nie mogę jej zmieniać wynagrodzenia bo ja wyjechałam z dzieckiem. Uważam że ma prawo do urlopu i choroby. I do dnia wolnego jeśli koniecznie musi. Ale nie płacę dodatkowo za przyjście na noc. za zaopiekowanie się dziećmi w weekend bo my chcemy sami wyjechać płacę ale nie dużo (niania nie chce za to kasy dosyć kategorycznie - coś tam wciskam)
    • kalarepka83 Re: Niania a praca w domu 07.02.12, 12:43
      milenium5 napisał:


      > - Czy w takiej sytuacji ustalacie stałe godziny pracy niani?
      Nie, godziny były ruchome, w zależności od potrzeb. Suma godzin w miesiacu stała.

      > - Płacicie od godziny czy stałą sumę?

      Stała suma.
      > - Jak to wygląda organizacyjnie? Mama w jednym pokoju, dziecko z nianią w innym
      > ?

      Mniej więcej, ale jak masz małe mieszkanie tzn. 2 pokoje, to układ jest momentami dość ciężki. Dziecko przychodzi, chce, zebyś to Ty coś zrobiła nie niania itd.

      > - Czy umawiacie się z nianią na jakieś dodatkowe prace poza opieką nad dzieckie
      > m?

      Nie.

      > - Czy dziecko potrafi zaakceptować, że mama jest w domu, ale niedostępna?

      Z tym potrafi być problem.

      > - Czy niani taki układ odpowiada?

      Myślę, że wolałaby być z dzieckiem sama.
    • meg0814 Re: Niania a praca w domu 07.02.12, 13:10
      milenium5 napisał:


      > - Czy w takiej sytuacji ustalacie stałe godziny pracy niani?
      Stałe, bo mimo że w domu, to musiałam być od do dostępna przy komputerze i gotowa wykonać zlecone prace.
      > - Płacicie od godziny czy stałą sumę?
      Od godziny, ale minimum 6 h dziennie, jeśli dłużej to dodatkowo. W praktyce wyglądało to tak, że mały spał rano do 10:00, więc niania przychodziła na 10:00. Ja byłam zobowiązana być online do 16, więc jeśli wybiła 16 i nie miałam nic do roboty, to niania szła do domu. Jeśli miałam akurat pilne zlecenie, to siedziała dłużej, nawet do 18:00
      > - Jak to wygląda organizacyjnie? Mama w jednym pokoju, dziecko z nianią w innym
      > ?
      No tak. Najlepiej, jeśli ma się dom i mama zaszyje się gdzieś na górze. Ja mieszkam w zwykłym mieszkaniu w bloku, więc zamykałam się w "gabinecie", no ale niestety wszystko słyszałam.
      > - Czy umawiacie się z nianią na jakieś dodatkowe prace poza opieką nad dzieckie
      > m?
      Zależy od ustaleń, ja sama dziecku gotowałam, sama przygotowywałam potem o odgrzewałam, potem niania zajmowała się resztą. Ale jeśli poprosiłam ją, aby coś małemu ugotowała, bo nie zdążyłam, to nie było problemu.
      > - Czy dziecko potrafi zaakceptować, że mama jest w domu, ale niedostępna?
      Mały się przyzwyczaił, że mamie nie wolno przeszkadzać, ale to ja miałam problem ze skupieniem się, nabierałam werwy do pracy dopiero, gdy towarzystwo wyszło na spacer, ewentualnie niania zabierała małego do siebie (sąsiadka w tym samym bloku). Naprawdę dopiero teraz, gdy mały poszedł do przedszkola, widzę, jak odżyłamsmile
      > - Czy niani taki układ odpowiada?
      Zależy od niani. Moja na początku miała wątpliwości, ale jak się przekonała, że na minimum 6 h dziennie może liczyć, to się przyzwyczaiła. Układ jest o tyle wygodny dla niani, że nie ograniczałam jej w jej sprawach. Potrzebowała iść do lekarza w godzinach mojej pracy - nie było problemu, te 1,5 h jakoś małemu czas organizowałam. Zadzwoniła, że się spóźni 0,5 h bo coś tam, nie ma problemu. W końcu ja jestem cały czas w domu, nie wychodzę z do pracy co do minuty. Inna sprawa, że moja niania nigdy tej możliwości nie nadużywała. Fajna sprawa jest z zatrudnieniem jakiejś sąsiadki. Raz, że ona czuje się swobodniej, bo może dziecko zabrać do siebie piętro niżej, nie ma problemu z zostaniem dłużej, bo nie spieszy się na autobus czy tramwaj i nie ma wizji 40 min dojazdu. A dla mnie było fajnie, bo nie musiałam niani "żywić", to znaczy miała nieograniczony dostęp do wszystkiego, ale była tak skromną osobą, że co najwyżej robiła sobie herbatę, potem zabierała małego do siebie i tam jadła sobie obiad czy coś. I nie chodzi mi absolutnie o dodatkowe koszty, ale o samą konieczność dbania, aby w lodówce było coś dla niani (a ja akurat "niekuchenna" jestem")

      Taka mała uwaga na koniec - paradoksalnie najwięcej problemu z moją pracą w domu i nianią miało tzw. "otoczenie". Nie wiem dlaczego, ale ludzie w większości (i to niezależnie od wieku), nie potrafili pojąć, po co mi niania, skoro pracuję w domusmile

      Powodzenia.
    • wiu Re: Niania a praca w domu 07.02.12, 13:12
      Zdarzało mi się byc w domu kiedy moja córka (obecnie 15 m-cy) była już pod opieką niani. Wykonywałam wtedy prace domowe, które musiałam nadrobić "przed pracą" bo akurat mam tak narzucone przez pracodawcę godziny (11:00-18:00) że wieczorem po powrocie do domu już tylko "obrabiam" dzieciaki, kąpię, karmię, układam spać i sama też lulu.
      Na początku córka wydaje się mieć nieco podzielną uwagę i przychodzi/śmieje się/zagaduje zarówno do mnie jak i niani. Zdarza się, że raz na jakiś czas musze ją wtedy ukochać, bo po prostu wyciąga do mnei rączki i "chce do mamy". Niani to nie przeszkadza, a mnie czasowo na to "jeszcze" stać. Jednak kiedy się wyraźnie śpieszę, niania wychwytuje ten moment i sprawnie, delikatnie odciaga małą zagadując ją, pokazując coś, wymyślając jakąs zabawę. Zdarzało się też, że "zamawiałam" nianię na sobotę, kiedy musiałam wykonac gruntowne "ogarnianie domu" a z małą przy sobie było by to bardzo trudne. Bawiły się po prostu na parterze a szalałam ze ścierami, odkurzaczami itd. itp. na piętrze. Od czasu do czasu migałam im na dole, ale Małej to nie rozpraszało. Myślę, że potrzebna jest odpowiednio sprawna, domyślna niania z "refleksem". Taka, która umie sobie poradzić gdy dziecko płacze i ciągnie "do mamy". Na początku może być trudno, ale przyzwyczajenie robi swoje. Z czasem dziecko akceptuje swoją nianię jako "alternatywną mamę".
      WIem, że chodzi ci o trochę inną sytuację, ale myślę, że może ci się przydac moja (ww)relacja.
      W pierwszym miesiącu płaciłam niani wg godzin, raz na tydzień. W drugim miesiącu umówiłyśmy się, że będe jej płacić raz w miesiącu, tez wg godzin, jak tylko dostanę moją pensję. A że pensję dostaję trochę "z góry" (tuż po 20-tym), to pozostałe do końca miesiąca dni będziemy szacować standartowo, np. 8 godzin dziennie po 8 zł i ewentualnie odliczać nadmiary/doliczac niedobory w następnym miesiącu.
      Niania ma ustalone stałe godziny, od. 09:00 do 17:00. W bardzo zimne dni pół godziny później (czasem przychodzi pieszo, a to wieś, snieg itp.).
      Niania ma powiedziane, że zajmuej się tylko dzieckiem. Jedzenie ma przygotowane i wyłożone w kuchni, wszystko powiedziane co i jak. Czasem musi tylko np. dopilnowac gotowania zupki, której ja już nie dałam rady dopilnować. Albo np. poszatkować jabłuszko i ugotować kisiel, itp.
      Ma zawsze wyłożony zapas wszystkich niezbędnych dzieciowych akcesoriów, np. ubranek na zmianę, pieluch, co by nie musiała chodzić i szukać w "podbramkowej sytuacji". Nawet ubranko na wyjścia na spacer ma przyszykowane na krześle, co by nei musiała się zastanawiać.
      Niania jest zadowolona, choć troche narzeka na długie godziny pracy... Odpowiadam, że ją rozumiem ale taka jest potrzeba. I dodaję, że gdyby chciała zrezygnować, to żeby nas uprzedziłą z min. 1 miesięcznym wyprzedzeniem.
    • nglka Re: Niania a praca w domu 07.02.12, 13:51
      U mnie ten pomysł od startu upadł.
      Jesteś pewna, że będziesz mogła swobodnie wyjść po kawę / do toalety bez ryzyka, że dziecko na Twój widok zaskomle żałośnie i ani_rusz_dalej_bez_mamy? Bo moja taka właśnie była - stałaby pod zamkniętymi drzwiami i wyła.

      Pewnym rozwiązaniem może być niania posiadająca prawko, która przyjeżdża po dziecko i odwozi je. U nas ten wariant upadł ze względów finansowych, mąż podwoził córkę do niani.

      I pamiętaj opieka nad dzieckiem to opiea nad dzieckiem, każdy dodatkowy obowiązek oprócz_opieki_nad_dzieckiem to już nie opieka nad dzieckiem. Nie zrozum mnie źle, ale uważam, że opieka nad dzieckiem zamyka się wokół dziecka. Niania jest odpowiedzialna za to, co stanie się małemu człowiekowi, jeśli zdarzy się wypadek. Nie może być wtedy zajęta pospiesznym myciem okien / prasowaniem.
      Pomyśl też, czy sama byś się na taką formę zgodziła? Ja nie. Byłam nianią i nie godziłam się na takie warunki - bo biorąc pełną odpowiedzialność za dziecko muszę mieć 100% czujności.
      • beatulek Re: Niania a praca w domu 07.02.12, 15:08

        > I pamiętaj opieka nad dzieckiem to opiea nad dzieckiem, każdy dodatkowy obowiąz
        > ek oprócz_opieki_nad_dzieckiem to już nie opieka nad dzieckiem. Nie zrozum mnie
        > źle, ale uważam, że opieka nad dzieckiem zamyka się wokół dziecka. Niania jest
        > odpowiedzialna za to, co stanie się małemu człowiekowi, jeśli zdarzy się wypad
        > ek. Nie może być wtedy zajęta pospiesznym myciem okien / prasowaniem.
        > Pomyśl też, czy sama byś się na taką formę zgodziła? Ja nie. Byłam nianią i nie
        > godziłam się na takie warunki - bo biorąc pełną odpowiedzialność za dziecko mu
        > szę mieć 100% czujności.


        Owszem ale nie przesadzajmy - w końcu matki w domach tez nie sprzątają nocami chyba? jest to co prawda kosztem dziecka bo zamiast bawić się z nim daje się dziecku zabawkę do ręki, zerka sie w jego strone prasując jednocześnie ale czy będąc matką naprawdę jesteśmy z naszymi dziećmi 24/24 ? Tez normalnie wykonujemy pewne prace. Jest to układ gorszy zarówno dla niani jak i dla dziecka a el nie jest niemożliwy.
        • nglka Re: Niania a praca w domu 07.02.12, 22:35
          beatulek napisała:

          > Owszem ale nie przesadzajmy - w końcu matki w domach tez nie sprzątają nocami c
          > hyba?

          Rozróżnij: matka a opiekunka.
          Matka się do sądu nie poda za niedopilnowanie na skutek którego dziecko sobie rozbije głowę - za to opiekunkę może i w sumie nic dziwnego, że może, bo w końcu jej płaci.
          Ludzie są różni i ja jako opiekunka nie godziłam się na dodatkowe prace W CZASIE kiedy miałam sprawować opiekę. Mogłabym się na to zgodzić w momencie, gdyby mama / tato wracając z pracy przejmowali pieczę nad dzieckiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka