Dodaj do ulubionych

Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam dość!

12.02.12, 13:48
Dziewczyny powiedzcie, czy są wsrod was osoby ktore nie maja swojego mieszkania i musza wynajmowac? Bo czasami wydaje mi sie, ze tylko my mamy takiego pechasad i wszyscy dookoła maja mieszkania, czy to na kredt czy dostane od rodzicow czy babci. I tylko my jestesmy takimi ofiarami.
Od poczatku: mamy z mezem po 33 lata, corke 6 lat, drugie dziecko w drodze. Jestesmy razem juz 10 lat i tulamy sie ciagle po wynajmowanych mieszkaniach! Skladalismy juz kilkakrotnie wnioski o kredyt mieszkaniowy, ale zawsze je odrzucali, bo albo brak zdolnosci, albo umowa nie ta. Przez 3 lata pracowalismy za granica, przywiezlismy troche pieniedzy wiec mielibysmy niewielki wklad wlasny, ale to tez nic nie daje.
Rok temu wynajelismy kolejne mieszkanie, od znajomego znajomego ktory tez siedzial za granica i mial nie wracac, wiec mieszkanie mialo byc do wynajmowania na zawsze. Zapisalismy corke do zerowki blisko tego mieszkania, pasowal nam dojazd do pracy, w koncu kupilismy sobie porzadne meble i agd i cieszyslismy sie, że w końcu mamy jakas stabilizacje. Cena okazyjna ja bo 1600 zl plus prad i gaz, co jak za ladne 3 pokoje w dobrym punkcie (Mokotow) urzadzalo nas.
No i wlasnie wlasciciel zrzucil na nas bombe bo okazuje sie, ze postanowil jednak sprzedac mieszkanie. Mamy pol roku na znalezienie czegos nowego!
Mam dosc, to bedzie nasza 6 przeprowadzka odkad jestesmy razem, 4 dla naszej corki.
Do tego ja rodze w lipcu, przed samym koncem najmusad
Nie wiem juz co zrobic.
Mamy zdolnosc jedynie na mieszkanie 2 pokojowe, gdzies na totalnym zadupiu stolicy. Na
3 pokoje w lepszej lokalizacji nie mamy szans. Myslelismy nawet o kupnie 3 pokoi gdzies pod Warszawa, ale zabija nas dojazdy, nie mamy samochodu, ja nie mam prawa jazdy. Moja kuzynka mieszka na bialolece i spedza dziennie 2 i pol godziny w autobusach i metrze. Poza tym zmiana szkoly corki, koszt ewentualnej niani czy zlobka, jak wroce do pracy. Jestem zalamanasad
Nie wiem co mam robic. Czy pchac sie w kolejny najem, ryzykujac, ze znowu wlasciciel nas wywali? Poza tym wcale nie jest latwo rodzinie 4 osobowej wynajac mieszkanie. Jesli chcielibysmy zostac tu gdzie mieszkamy to musimy zaplacic co najmniej 1800-2000 zł za to mieszkanie, plus media, bo takie okazje jak poprzednie nie trafiaja sie czesto. Poza tym koszt i nerwy zwiazane z przeprowadzka.
Zarabiamy z mezem razem 4,5-4,8 tysiaca zlotych. Wiecej nie zarobimy, maz jest nauczycielem i wyciaga 2,5-2,8 tysiaca juz z korepetycjami, ja pracuje w aadministracji. Jak zapłacę 2 za najem, 500 oplaty, 1500 zycie, to zostaje nam raptem 500 zl na dojazdy, ubranie i cala resztę, dla 4 osób. A gdzie koszt niani czy żlobka?
Gdybym wzięła tę rodzinę na swoim, to rata wyniosłaby około 1000 zł, więc duuużo taniej.
Tylko jak pomieścić się w 4 osoby w mieszkaniu 40m z, gdzie są 2 pokoje w tym jeden z aneksem?
Co zrobić?
Obserwuj wątek
    • mondovi Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 13:50
      Może TBS?
      • thea19 Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 13:59
        wiesz ile wynosi czynsz w tbs w wawie w mieszkaniu 3pokojowym? do tego musi wplacic partycypacje i w ogole znalezc takie gdzie dostanie sie bezposrednio przez tbs a nie od kogos, kto chce min 150tys bo kupil meble w ikea i pomalowal sciany duluxem
        mieszkam w tym badziewiu, placimy prawie 800zl za kawalerke 38m i pocieszam sie tylko tym, ze na wiosne zaczynamy budowe domu (z pomoca moich rodzicow bo sami bysmy sie zarzneli)
        do autorki posta: nie Ty jedna masz beznadziejnie, moja przyjaciolka po rozmnozeniu sie, wyniosla sie z wynajmu wraz z mezem do rodzicow, druga dostala mikro mieszkanko (mniejsze od naszej kawalerki), przybudowke do remontu u rodzicow po dziadku, trzecia ma mieszkanie na sto lat kredytu i na dzieci sie nie zdecyduje bo kredyt jest teraz dwa razy drozszy niz jak brali
      • atena12345 Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 14.02.12, 09:17
        mondovi napisała:

        > Może TBS?

        świetna rada: partycypacja + kaucja - kilkadziesiąt tysięcy złotych. Badziewna jakość materiałów + wysoki czynsz.
        Fakt, płacisz=nie wylecisz.
      • to_ja_tola Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 23.08.12, 13:35
        mondovi napisała:

        > Może TBS?



        Powodzeniabig_grin



        nie umiałam zmniejszyć mojej sygnaturki,więc nie mam jej wcaletongue_out
    • aagnes Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 14:02
      Coz, jestem w podobnej sytuacji, wynajmujemy mieszkanie od kilku lat i nie mamy zadnych szans na swoje (w sensie uzyskania kredytu). Druga sprawa jest taka, ze ja nie jestem psychicznie zdolna wziac na siebie zobowiazanie wobec banku na kilkadziesiat lat, natomiast wynajmowanie meiszkania nie jest dla mnie jakies porazajace (argumenty typu: nabijanie komus kieszeni itp). ostatnio nawet pojawila sie mozliwosc wziecia kredytu, ale zrezygnowalam.
      smutna rzeczywistosc jest taka, ze i tak i tak kiedys bedziemy miec mieszkanie (wiadomo, ze wiaze sie to ze smutnymi okolicznosciami towarzyszacymi - ale kolejny raz napisze - mowi sie trudno.
      pociesz sie, ze nie masz zamordystycznego kredytu, nie osiwiejesz w zwiazku z utrata pracy badz innymi wypadkami losowymi, ktore uniemozliwiaja splacanie kolejnych rat.
      to nie konec swiata.
      zreszta na zakonczenie ci napisze, ze w krajach cywilizowanych odesetek wynajmujacych mieszkania jest o wiele wiekszy niz zadluzonych po uszy w bankach i mieszkajacych w mieszkaniach wynajetych od banku de facto. ale to jzu jest temat na inny watek nie na tym forum.
      tak czy owak, ceny mieszkan bardzo spadly i macie mozliwosc za podobna czy nawet ta sama kwote wynajac 3 pokoje.
      • attiya Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 16:22
        hahaha uśmiałam się
        naprawdę nie widzisz różnicy w płaceniu przez kilkadziesiąt lat za wynajem i nawet po tych powiedzmy 20-30 latach jesteś w końcu u siebie a tym, że wynajmując jakieś mieszkanie nadal po tylu latach jesteś w punkcie wyjścia? Nawet gorzej, bo masz 20-30 lat więcej dzieci dorosłe i bez mozliwosci zostawienia im czegokolwiek
        • gwen_s Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 13.02.12, 09:22
          aagnes chyba czeka aż odziedziczy mieszkanko po rodzince... wtedy nie trzeba będzie brać kredytu i "osiwieć"... nie wyobrażam sobie żyć 30 lat na wynajmie.
          A do autorki, nie możecie się jako dogadać ze znajomym w sprawie kupna mieszkania?
        • estelka1 Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 13.02.12, 18:01
          Dokładnie. Warto jeszcze dodać, że jak stracisz pracę, to na wynajem mieszkania też kasy Ci zabraknie, a wtedy na pewno wylądujesz pod mostem.
          Jeśli o mnie chodzi, rozważyłabym na razie kupno mniejszego mieszkania, które docelowo można będzie zamienić na mniejsze, albo dokładnie rozejrzała się w ofertach mieszkań pod Warszawą. Przekalkuluj to dokładnie, bo być może koszt życia pod Warszawą jest tańszy (a tak wynika z tego co dziewczyny piszą tu na forum), więc dojazdy mnie zrujnują Was aż tak bardzo. A z ciekawości, jak się ma wysokość raty kredytu za mieszkanie do kosztu samego wynajmu?
        • gazeta_mi_placi Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.06.12, 17:19
          > Nawet gorzej, bo masz 20-30 lat więcej dzieci dorosłe i bez mozliwosci zostawienia im czegokolwiek ....

          Ależ dzieci Aagnes mogą okazać się dokładnie takie same jak ona sama czyli wynajmować po ludziach czyhając na jej śmierć która będzie równała się zdobyciu przez nich mieszkania (tego mieszkania na które ona obecnie czyha - zapewne po teściach lub rodzicach), mówcie co chcecie, ludzie to są jednak cmentarne hieny...
      • ira_07 Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 13.02.12, 13:06
        > pociesz sie, ze nie masz zamordystycznego kredytu, nie osiwiejesz w zwiazku z u
        > trata pracy badz innymi wypadkami losowymi, ktore uniemozliwiaja splacanie kole
        > jnych rat.

        Znaczy w razie utraty pracy/choroby właściciel mieszkania pozwoli tam mieszkać za darmo, za dobre słowo? Nigdy nie rozumiałam tego argumentu - uwiązany kredytem. No uwiązany, owszem, ale wynajmując też jesteś uwiązany, nawet gorzej - bo nie tylko płacisz grubą kasę, z której po latach nie masz nic, to jeszcze co chwila musisz się przeprowadzać. A utrata pracy tak samo stawia cię pod ścianą, bo za darmo nikt nie będzie cię w mieszkaniu trzymał.

        Ja na miejscu autorki wątku postarałabym się kupić chociaż te 2 pokoje - na rodzinę 2+2 to jeszcze nie rozpacz (może wg standardów tego forum tak, ale patrząc na przeciętną polską rodzinę to tak... przeciętnie), a z czasem może uda się sprzedać i kupić większe. Z dwójką dzieci już będzie trudniej się przeprowadzić, bo niech jedno dostanie się do przedszkola na jakimś osiedlu, a za kilka miesięcy przeprowadzka i co, dowożenie dziecka pół miasta, szukanie miejsca w nowej dzielnicy?
      • e-ness [...] 13.06.12, 09:32
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • fifiriffi Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 13.06.12, 19:04
          Dokładnie.Ja wynajmowałam ok 10lat.Żałuję,że wcześniej nie zabrałam się za kredyt.Takie gadanie,że się uwiązujesz na 30lat srete tete.Ale przynajmniej dzieci nie będa musiały się martwic,bo one mieszkanie będa już miały.
      • to_ja_tola Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 23.08.12, 13:40
        aagnes napisał:

        > Coz, jestem w podobnej sytuacji, wynajmujemy mieszkanie od kilku lat i nie mamy
        > zadnych szans na swoje (w sensie uzyskania kredytu). Druga sprawa jest taka, z
        > e ja nie jestem psychicznie zdolna wziac na siebie zobowiazanie wobec banku na
        > kilkadziesiat lat, natomiast wynajmowanie meiszkania nie jest dla mnie jakies p
        > orazajace (argumenty typu: nabijanie komus kieszeni itp). ostatnio nawet pojawi
        > la sie mozliwosc wziecia kredytu, ale zrezygnowalam.
        > smutna rzeczywistosc jest taka, ze i tak i tak kiedys bedziemy miec mieszkanie
        > (wiadomo, ze wiaze sie to ze smutnymi okolicznosciami towarzyszacymi - ale kole
        > jny raz napisze - mowi sie trudno.
        > pociesz sie, ze nie masz zamordystycznego kredytu, nie osiwiejesz w zwiazku z u
        > trata pracy badz innymi wypadkami losowymi, ktore uniemozliwiaja splacanie kole
        > jnych rat.
        > to nie konec swiata.
        > zreszta na zakonczenie ci napisze, ze w krajach cywilizowanych odesetek wynajmu
        > jacych mieszkania jest o wiele wiekszy niz zadluzonych po uszy w bankach i mies
        > zkajacych w mieszkaniach wynajetych od banku de facto. ale to jzu jest temat na
        > inny watek nie na tym forum.


        kiedyś tez tak myślałam....."myślałam" a raczej mówiłam.Po prostu sama sobie( i innym) wmawiałam,że nie mam własnego mieszkania.Teraz mam od kilku lat swoje i płacę niecały 1000zł raty,a za wynajem płaciłam 1000zł za kawalerkę.Teraz płącę za 50m2.I jest moje i wiem,że moje dzieci nie będą musiały się tułać na wyjmowanych mieszkaniach jak my na początku.
    • mirszy Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 14:03
      Myślę, że trochę przesadzasz z tym "jak się pomieścić na 40 m2".
      Ja pamiętam z dzieciństwa, jak mieszkałam w 1 pokoju z mamą i siostrą , a babcia w drugim. Mieszkanie miało 38 m. I uwierz mi , nie było tragedii. Jeśli mieszkanie ma 40 m2, to są to na pewno 2 pokoje, kuchnia (czy tam aneks kuchenny) oraz łazienka i przedpokój. My miałyśmy jeszcze komórkę, z której uparcie chciałam zrobić sobie pokój smile
      I w czym problem? Córka z maluchem w 1 pokoju, a Ty z mężem w drugim. Pewnie, że na początek to pewnie łóżeczko w dużym, ale to stan przejściowy. Niestety nie każdy ma tak, że dzieci osobne sypialnie, Wy swoją sypialnię, a wspólny salon.
      Jeśli miałabym do wyboru swoje dwupokojowe 40 m2 i wynajmowane 3 pokoje, to uwierz wolałabym swoje małe, ciasne, ale własne.I bez perspektywy nastęnych przeprowadzek. Tysiące rodzin 2+2 żyją na takiej powierzchni. To nie jest tragedia. Ja tak mieszkałam do czasu aż wyszłam za mąż, a to i tak jeszcze z mężem się tam mieściliśmy (ale już bez babci i siostry).
      • niektorymodbija Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 14:10
        Rodzina na swiom? Mam wrazenie autorko,ze realiow nie znasz. RnS w stolicy praktycznie nie istnieje, skoro wykluczasz peryferie, sprawdz limity. Na pocieszene - nie jestes jedyna. Nasza 3-os rodzina mieszka w kawalerce. I wolimy to niz wynajem.
      • to_ja_tola Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 23.08.12, 13:41
        mirszy napisała:

        > Myślę, że trochę przesadzasz z tym "jak się pomieścić na 40 m2".


        pewnie,że przesadza,bo na ematce nie wypada mieszkać na 40m2.,ale też uważam,że przesadza z tymi 40m2,bo wystarczy mieć np 50/60m2,nie duzo więcej,ale zawsze coś.
    • powerextension Strategiczna kolejność 12.02.12, 14:08
      Masz 33 lata i dwoje dzieci.
      Wszyscy moi znajomi, rodzina, przyjaciele itp. - nie rozmnażali się dopóki nie osiedli "na swoim" - na kredyt/od rodziny.

      BTW polecam watek o posagu - nadal modne jest puszczanie dziecka w świat, boso i w jednej koszuli. Niestety, z takim "posagiem" tylko wynajem.

      • desperacjaonly Re: Strategiczna kolejność 12.02.12, 14:16
        Idac tym tokiem myslenia nigdy nie mialabym dzieci.
        Na mieszkanie od rodziny nie moge liczyc, chyba ze po smierci rodzicow.
        Co do kredytu to kilka razy probowalam, i nidgy sie nie udawalo.
        • lola211 Re: Strategiczna kolejność 12.02.12, 14:18
          Profesjonalny doradca na wejsciu okresli czy masz szanse czy nie.Jesli skladalas wnioski i były odrzucane, to znaczy ze korzystalas z usług przypadkowych sprzedawcow kredytów.
          • to_ja_tola Re: Strategiczna kolejność 23.08.12, 13:45
            lola211 napisała:

            > Profesjonalny doradca na wejsciu okresli czy masz szanse czy nie.


            ten"profesjonalny doradca"(niejeden) proponował mi kredyt na 40 lat w Get in Banku...Dziekuję bardzobig_grin
        • przeciwcialo Re: Strategiczna kolejność 12.02.12, 14:25
          Ja kupiłabym chocby cos małego. Potem zawsze łatwiej zamienić z dopłata, sprzedać, dołozyc i kupic większe a przynajmniej macie kat.
          Chyba że koniecznie musi to byc 3 pokoje na Mokotowie.
      • przeciwcialo Re: Strategiczna kolejność 12.02.12, 14:24
        Bez przesady. Znam sporo osób które dostały od rodziców wykształcenie i poradzili sobie z kupnem mieszkania.
        • powerextension Re: Strategiczna kolejność 12.02.12, 14:38
          Ja też znam.
          Ale zazwyczaj były to osoby mające dobrze płatną pracę i bezdzietne.
          Tzn dzieci pojawiły się po wyprowadzce na swoje.
          3 pokoje na Mokotowie kosztują dużo. Jeżeli szkoła jest w okolicy dobra, jest szansa na złobek itp. - ja zostałabym tam, w mniejszym mieszkaniu - własnym.
          • iceland.3 Re: Strategiczna kolejność 13.02.12, 14:35
            Ja i moja siostra nie dostałysmy posgusmile. Malą sume na start siostra dostała, a wybudowała już z mężem dom w Warszawie. Wykształcenie i wychowanie to najwazniejsza rola rodziców. Posag niekoniecznie.
            • iceland.3 Re: Strategiczna kolejność 13.02.12, 14:40
              Autorko! moze porozmawiaj ze znajomymi na temat kupna wynajmowanego obecnie mieszkania.
          • anyx27 Re: Strategiczna kolejność 13.06.12, 10:05
            powerextension napisała:

            > Ja też znam.
            > Ale zazwyczaj były to osoby mające dobrze płatną pracę i bezdzietne.
            > Tzn dzieci pojawiły się po wyprowadzce na swoje.

            No widzisz, a my też, jak to napisałaś, "puszczeni boso", córkę urodziłam jeszcze na studiach (planowana smile), przez kilka lat wynajmowaliśmy mieszkania, teraz mamy swoje smile i to nie takie małe - szeregówkę niecałe 80mkw, z ogródkiem - na naszą trójkę ok smile, samochód, radzimy sobie smile Dziecko nie jest żadną przeszkodą, a jak ktoś ma "łeb na karku" i chęc do pracy, to wszystko można smile Nie wyobrażam sobie czekać z posiadaniem dziecka, bo mogłabym się nie doczekać wink
      • to_ja_tola Re: Strategiczna kolejność 23.08.12, 13:44
        powerextension napisała:

        > Masz 33 lata i dwoje dzieci.
        > Wszyscy moi znajomi, rodzina, przyjaciele itp. - nie rozmnażali się dopóki nie
        > osiedli "na swoim" - na kredyt/od rodziny.


        a ja zaszłam w ciążę na wynajmowanym mieszkaniu.Pierwsze urodziłam mieszkając na wynajmowanym,drugie już będąc na własnym...Nie wiem co w tym złego,że się"rozmnożyłam"(wtf?!) na wynajmowanym.?!
    • leni6 Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 14:12
      Na twoim miejscu kupiłabym mieszkanie dwupokojowe, w tańszej dzielnicy (nie koniecznie na Białołęce) . Na większe moim zdaniem was po prostu nie stać, ani na kupno ani na wynajem. zarabiacie 4,5 tys, niedługo dojdą wam duże koszty związane z opieką nad dzieckiem (żłobek to jakieś 800 zł, opiekunka ponad 2 razy tyle. Kiedy już koszty będą mniejsze (starsze dziecko w szkole, młodsze w państwowym przedszkolu), zaczniecie myśleć o ew. zmianie mieszkania.
    • lola211 Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 14:16
      Zdolnosc macie na poziomie 300 000 zł ,czyli w RnS max 47 m mieszkanie.
    • volta2 Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 14:19
      nie jesteś w takim złym momencie chyba, bo córka ma 6 lat i rozumiem jest w zerówce?
      czyli jeszcze macie szansę na zmianę lokalizacji na tańszą? i urządzenie się właśnie tam?

      co do innych spraw
      my mamy mieszkanie na wynajem, i naprawdę - lokatorzy mieszkają już u nas bardzo długo, jakieś 4czy 5 lat, i nikt ich od nas nie wygania, niech sobie mieszkają dokąd chcą.
      są bardzo punktualni w opłatach do spółdzielni i dla nas, rozliczają się ze spółdzielnią dużo lepiej niż my i dzięki temu nie mamy żadnych zaległości.

      co musieliście nawywijać, że już tyle przeprowadzek za wami?

      rozumiem, że raz czy dwa ktoś sprzedaje, czy potrzebuje dla siebie, ale aż tyle (no chyba że wliczasz okres zagraniczny, to ok)

      co do dylematu większe i wynajmowane a mniejsze i własne, to ja optuję za wynajmowanym, ale na dobrych warunkach. dobrych - czyli stabilny oferent, który wie, że mieszkania sprzedać nie chce i jest skłonny do wynajęcia nieco taniej ale z tego nieco ma pewność, że klient będzie mieszkał długo i nie będzie dzięki niemu przestoju w wynajmnie.

      my tak mamy z naszymi lokatorami, w tym roku np. obniżyliśmy im kwotę wynajmu, nieznacznie, ale jednak, bo są dla nas tego warcismile tym bardziej, że nie chceili żadnego odświeżania mieszkania, a po 4 latach to w/g mnie im się już należy od nas coś takiego.


      sama wynajmowałam ostatnio 2 mieszkania za granicą, za oba płaciłam około 10 tysięcy miesięcznie i w jednym wlaściciel był naprawdę okropny. nikomu nie życzę takiego.

      obecna właścicielka jest nieco lepsza, szybciej reaguje na konieczne naprawy, ale mimo wszystko jak za te 10 tysi to dla mnie mało się stara.
      i też, na pocieszenie ci napiszę, że przed miesiącem robiła zdjęcia dla agencji bo zdecydowała się sprzedać to mieszkanie a dziś już był oglądać pierwszy klient.
      ale jakoś się nie martwię, znajdziemy podobne, może nawet lepsze? dzieci reagują spokojnie, choć przy wyprowadzce nie obylo się bez płaczu za bezdomnym, zaprzyjaźnionym kotkiem.
      jak zrobisz z przeprowadzki problem, to i tak dziecko będzie to widziało.
      u nas dzieciaki lubią oglądać nowe mieszkania, wybierają/oceniają pokoje dla siebie i nawet mają coś do powiedzenia, czy chcą czy nie(wiek 9 i 7 lat). robimy z tego raczej przygodę a nie problem. i czasem muszą wiedzieć, że jak się bardzo im podoba a jest za drogie - to musimy zrezygnować i trudno się mówi.
      oby do przodu!
    • przeciwcialo Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 14:20
      A nie możecie dogadac się z facetem o kupno tego mieszkania?
      • desperacjaonly Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 14:38
        Nie mamy szans na kupno tego mieszkania, ono jest warte okolo 400 tysiecy.
        Co do poprzednich mieszkan to nic nie nawywijalismy, jestesmy bardzo porzadnymi lokatorami.
        Zawsze nasi wlasciciele sie kajają, ze przepraszają, że szkoda im takich wspaniałych lokatorow i w ogóle, no ale sami rozumiemy...
        Po prostu chyba mamy pecha. Pierwsze mieszkanie to bylo 1,5 roku mieszkania, potem wlascicielka sie rozstala z mezem i musielismy zwolnic je dla niej. Ok, sytuacja zyciowa, rozumiem. Drugie mieszkanie było wynajęte z zamiarem pozostania na dłużej, ale pojawiła sie szansa na wyjazd za granicę, więc zrezygnowaliśmy po roku. 3 lata mieszkalismy w Anglii i tam zaliczylismy 2 mieszkania. No i po powrocie jesteśmy już w 2 mieszkaniu, z pierwszego zrezygnowaliśmy bo właściciel również postanowił sprzedać.
        Jedyne pocieszenie to to, ze mamy te pół roku, i dzieki temu moze uda się na spokojnie podjąć jakieś sensowne kroki. Ale doła mam i taksad Może dlatego że jako dziecko też ciągle się przeprowaqdzałam, zmienialam szkoły i nienawidziłam tego. Moi rodzice też byli w podobnej sytuacji, i ciagle spłacają kredyt za swoje mieszkanie choć są już po sześćdziesiątce.
        • przeciwcialo Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 14:46
          A nie dacie rady wziąc kredytu plus to co macie z zarobionych zagranica może staryczyłoby na mieszkanie.
          Ostatecznie szukajcie czegos w okolicy ale mniejszego. Dwa pokoje.
          • powerextension Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 14:53
            Kupujesz swoje małe. A potem szukasz - pojawia się coraz więcej ofert zamiany mieszkania - dużego, czasami zadłużonego, na mniejsze.
            warszawa.gumtree.pl/f-Nieruchomosci-zamienie-dom-mieszkanie-Warszawa-W0QQCatIdZ9075QQLocationZ3200008
            Oczywiście na to trzeba czasu, ale lepiej mieć swoje, nawet bardzo małe, i mieć jakiś manewr.
            Zadłużanie po uszy na wielkie mieszkanie się czy wynajmowanie bardzo dużych mieszkań to moim zdaniem ryzykowna sprawa.
        • an_ni Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 16:15
          daj mi namiar na to mieszkanie , 3 pokoje na Mokotowie za 400 tys!! super okazja!!
          • rebionek Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.06.12, 20:04
            www.domiporta.pl/details,191,119167688-mieszkanie-warszawa.asp
            nawet 4 pokoje, wielka płyta, ale Mokotów. Nie musi to być od razu kamienica czy apartamentowiec wink
        • kropkaa Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 13.02.12, 09:48
          Podeślij mi pls adres tego mieszkania (ulica i nr bloku) i rozkład - jeśli to jest jakiś dobry Mokotów i 3 pokoje, to jest to pół darmo. 3 pokoje w Śródmieściu idą w kierunku miliona, niecałe pół - nie wierzę.
    • klubgogo Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 14:35
      W RnS rata może i tysiąc, ale do tego opłaty, jakieś 500 za 45 metrów plus media.
      Druga prawda jest taka, że 2 pokoje za 300 tys. to można kupić, ale na Białołęce z dojazdem 2-3 godziny dziennie, w sąsiedztwie Polfy i cementowni. I nie chodzi tutaj o ten cholerny Mokotów, bo miło byłoby mieć tam m4. Gocław, daleki Wilanów czy Ursus, są tak samo drogie.
      • attiya Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 16:28
        Targówek jest już tańszy
        poza tym za dwa lata dojdą tam pierwsze stacje metra więc dojazd do centrum będzie zdecydowanie krótszy
    • havana28 Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 14:36
      No jeśli wolicie wywalać 2 tysie miesięcznie na spłatę czyjegoś kredytu to nigdy w życiu nie będziecie mieli swojego mieszkania. Ani nawet iluzji własnego kąta bo zawsze skądś was będą wywalać- taka uroda wynajmowania. Kupiłabym coś mniejszego na co was stać. Aha, i żeby nie było, sama zaczynałam jakies 9 lat temu od kawalerki na Tarchominie bo tylko na tyle mnie było stać. Dzisiaj mam 3 pokoje na Mokotowie.
      • yenna_m Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 14:57
        kupić mniejsze ale własne
        za jakiś czas zmienicie na większe
        albo zastanowić się nad TBSem
    • kamelia04.08.2007 Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 14:50
      naturalnie.
      Kochanie, ja to dopiero emigrantka-nieudacznica (ku uciesze niektórych zgryxliwców). Mieszkanie w prowincjonalnym mieście wynajmowane, w dodatku potrzebne by było obiektywnie wieksze, bo dzieci jest dwoje, a pokoi 3.
      Jest to chyba jeden z nizszych czynszów w mieście, mimo to na wieksze mieszkanie nas nie stac, o kupnie możemy zapomniec, bo nie mamy zdolnosci kredytowej na rozsadny metraż.
      Poprzednia włascicielka nas oszukala na kaucji i podnosila czynsz bez uzasadnienia, w ogóle roszczenia miala dziwne, a wymogi za tamta wilgotna nore....

      W ogóle ceny nieruchomości sa księżycowe, styl i jakośc budownictwa fatalna, a to przeciez nie stolica.

      Wiele ludzi jest w podobnej sytuacji, nie kupuja, bo nie maja zdolnosci.
    • owianka Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 14:52
      Jeśli zdecydujecie się na kupno mieszkania na peryferiach (tak bym zrobiła na Waszym miejscu, jak piszą dziewczyny), to nie Białołęka ani Tarchomin, tylko rozważcie jakiś kierunek, gdzie jest linia WKD, SKM lub KM, czyli Grodzisk, Piastów, Otwock, Zielonka, Rembertów… Z Otwocka do centrum jedzie się 45 minut, pociągi w godzinach szczytu co kilkanaście minut.

      Poza tym nowym osiedlom W-wy brakuje infrastruktury - wszelkiej, a zwłaszcza dziecięcej - w przeciwieństwie do okolicznych miasteczek.
      • misia_matysia Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 15:52
        Popieram, czasem dojazd z okolicznych miejscowości SKMką jest szybszy niż komunikacja miejska , do tego można kupić miesięczny bilet na kolej wraz z biletem miesięcznym po Warszawie. No a ceny za mieszkania dużo niższe niż w stolicy.
      • thea19 coscie sie tak zaparly tej bialoleki? 12.02.12, 18:58
        skm jezdzi, modlinska jest 3 pasmowa, szkoly sa, poza tym nie kazdy pracuje w centrum. w zyciu bym nie chciala mieszkac w grodzisku czy zyrardowie
        • dorek3 Re: coscie sie tak zaparly tej bialoleki? 12.02.12, 22:44
          zapomniałaś napisać że ta trzypasmowa modlińska w godzinach szczytu stoi równo na wszystkich 3 pasach
          • kiddy Re: coscie sie tak zaparly tej bialoleki? 18.02.12, 01:34
            Stoi nie bardziej niż inne ulice w Warszawie. Demonizujecie tę Białołękę do niemożliwości. Jakie 2-3 godziny dojazdu? Do centrum jest 35 minut, na plac Trzech Krzyży - 50. Ludzie, z którymi pracuję, mieszkają w różnych częściach miasta i na korki narzekają tak samo jak i ja. Cała Warszawa się buduje i remontuje, więc wszędzie są korki.
      • kiszczynska Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 23:53
        Zgadzma sie w 100%, malem iesjcowosci sa docstosowane i naprawde genialnie ulkowane komunikacyjnie!!!!! Z zabek do dwroca wilenskiego jest 5 mniut pociagiem.. a praga polnoc lezy w sasiedztwie centrum..

        Widac, ze jestescie zolci.. Nigdy nie kupilamby niczego na mokotowie-tam jestp drogo i paskudnie i dlaeko, chyba, ze macie prace pod odmem, bo inaczej syffffff


        owianka napisała:

        > Jeśli zdecydujecie się na kupno mieszkania na peryferiach (tak bym zrobiła na W
        > aszym miejscu, jak piszą dziewczyny), to nie Białołęka ani Tarchomin, tylko roz
        > ważcie jakiś kierunek, gdzie jest linia WKD, SKM lub KM, czyli Grodzisk, Piastó
        > w, Otwock, Zielonka, Rembertów… Z Otwocka do centrum jedzie się 45 minut,
        > pociągi w godzinach szczytu co kilkanaście minut.
        >
        > Poza tym nowym osiedlom W-wy brakuje infrastruktury - wszelkiej, a zwłaszcza dz
        > iecięcej - w przeciwieństwie do okolicznych miasteczek.
      • mapewoj Re: nie Grodzisk, i tamte rejony !!! 13.06.12, 08:29
        Nie pchaj sie tam gdzie nie ma złobkow i wystarczajacych przedszkoli !
        Dojazd pociagiem z grodziska to koszty tez duze plus komunikacja miejska..( c'a 250 zlotych)
        W Grodzisku nie ma zlobka, a przedszkoli gminnych na lekarstwo.. Jeszcze dodaj sobie ze przedszkole czynne 7-17 nie dasz rady , dojechac do W-wy do pracy..
        A opiekunki biorą tyle co w W-wie, bo to nie jest prowincja , juz niestety..
      • pamplemousse1 Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 13.06.12, 19:14
        z Tarchomina Mostem Pólnocnym do metra 10 minut, a autobus co chwilę, więc nie ma tragedii
    • yoko0202 Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 14:53
      desperacjaonly napisała:

      > Dziewczyny powiedzcie, czy są wsrod was osoby ktore nie maja swojego mieszkania
      > i musza wynajmowac? Bo czasami wydaje mi sie, ze tylko my mamy takiego pechasad
      > i wszyscy dookoła maja mieszkania, czy to na kredt czy dostane od rodzicow czy
      > babci. I tylko my jestesmy takimi ofiarami.
      mnóstwo osób, które znam w stolicy wynajmuje - ja miałam w sumie sporo szczęścia, bo kupiłam kilka lat temu - obecnie na pewno kredytu bym nie dostała smile
      i w zasadzie jeżeli ktoś z mojego otoczenia ma swoje, to oznacza że kredyt wziął ładnych parę lat temu

      > Mamy zdolnosc jedynie na mieszkanie 2 pokojowe, gdzies na totalnym zadupiu stol
      > icy.

      proponuję zastanowić się nad rozwiązaniem, na które kilka miesięcy temu zdecydowała się jedna znajoma para - kupili kawalerkę na rynku wtórnym w niezłym punkcie, i ją wynajęli, a sami mieszkają z synkiem na razie w wynajętym dwupokojowym. Chcą przeczekać obecny syf na rynku, i może za rok, dwa spróbować dobrać jakąś kwotę i zamienić kawalerkę na większe.

      > Tylko jak pomieścić się w 4 osoby w mieszkaniu 40m z, gdzie są 2 pokoje w tym j
      > eden z aneksem?
      nie jest to w sumie taki dramat, dzieci w jednym pokoju, rodzice w 'salonie', i jakoś to idzie, tym bardziej ze świadomością, że to tymczasowe - naprawdę nie każdy ma apartament 80 m i oddzielny pokój dla każdego
      • edelstein Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 13.02.12, 23:27
        Nie wiedzialam,ze 80metrow to apartament,normalne mieszkanie.
    • dorek3 Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 15:08
      Ja odniosę się tylko do tej Białołęki. Sama mieszkam na Tarchominie i mojemu mężowi komunikacja miejska dojazd do centrum zajmuje ok 50 mi. nie wiem gdzie ta Twoja koleżanka jeździ te 2 godziny w jedną stronę. Ale na pewno są lepsze dzielnice w kontekście infrastruktury szkolnej dla dzieci.
      • my-alena Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 15:14
        dorek3 napisała:

        > Ja odniosę się tylko do tej Białołęki. Sama mieszkam na Tarchominie i mojemu mę
        > żowi komunikacja miejska dojazd do centrum zajmuje ok 50 mi. nie wiem gdzie ta
        > Twoja koleżanka jeździ te 2 godziny w jedną stronę. Ale na pewno są lepsze dzie
        > lnice w kontekście infrastruktury szkolnej dla dzieci.

        To ja też nt Białołęki. Obecnie rzeczywiście nie jest tam wesoło, szczególnie w okolicach Lewandowa, ale trzeba też przyznać, że infrastruktura tam się cały czas poprawia, będzie lepiej. Ursynów też kiedyś był fatalnie skomunikowany, infrastruktury nie miał żadnej.
      • bob.budowniczy Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 15:24
        w niektórych dzielnicach są małe 3 pokojowe mieszkania ok.48 m, może poszukajcie do remontu np coś w tym stylu - plusem z reguły tych osiedli jest pełna infrastruktura.
        tabelaofert.pl/mieszkanie-trzypokojowe-na-sprzedaz-wyki-warszawa-bemowo,1478203
        tabelaofert.pl/mieszkanie-trzypokojowe-na-sprzedaz-borowej-gory-warszawa-bemowo,1539449
        www.donkiz.pl/redir?rd=s&z=c&w=D206B571FF2A7E19&o=4B90386F19CC5782E08CFA579B1336F37DCCA34731174748A30DAD3B4D50AF39EAD5F3B3C995A95A790BFDE93F4BF70D591BDC4092915D7179A87679196532C3CEAD22D5F7D584A6EB6DE226B734511C0F56F73373735733&rq=136AE1F1CE7EAEEFCCCB8F371141DB61DF6985154EA93F6EC9A2036E532EEBA7
        • klubgogo Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 15:30
          Super oferty, prusaki gratis. Nikt zdrowy na umyśle nie kupi mieszkania z prusakami.
    • aga90210 Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 15:23
      Ja wynajmuję od 2 lat to samo mieszkanie. Nie narzekam, gdybym wzięła kredyt to za tę kwotę miałabym mieszkanie mniejsze i w gorszej okolicy.
    • jak_matrioszka Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 15:30
      Nie wiem skad u Ciebie przekonanie ze tylko Wy wynajmujecie i jestescie ewenementem na duza skale, i to jeszcze w stosunkowo duzym miescie jakim jest Warszawa.
      My pierwsze wspolne mieszkanie kupilismy zaraz po slubie, 100% kredyt.
      Musielismy sie wyprowadzic ze stolicy, bo na ten pulap cenowy nas nie bylo stac - Malzonek dojezdzal pociagiem ca. 1,5h, ja dostalam prace w miejscu zamieszkania po 8 m-cach.
      Kupilismy 2-pokojowe mieszkanie, musialo wystarczyc na 3 osoby (Malzonek, ja i moje dziecie z poprzedniego zwiazku).
    • rebionek Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 16:05
      A może w wielkiej płycie? Tam na ok. 50 m2 bywały po 3 pokoje. I pomyśleć o tańszej dzielnicy, ale z przyzwoitym dojazdem: Bródno, Targówek, Ursus, Wrzeciono chyba drogie, bo przy metrze, ale może Jelonki?
      Pod Warszawą też można znaleźć coś na trasie kolejki: Pruszków, Ożarów, Brwinów etc.
    • myszmusia Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 16:08
      nie kazdy musi mieszkac w warszawiewink
      ci co te mieszkania maja to albo sa pieniezni z domu albo po prostu sa w warszawie od zawsze. Napływowi niestety musza sie liczyc z tym,ze koszty zycia sa wyzsze
    • duch_mariana Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 16:11
      > Mamy zdolnosc jedynie na mieszkanie 2 pokojowe, gdzies na totalnym zadupiu stol
      > icy. Na
      > 3 pokoje w lepszej lokalizacji nie mamy szans. Myslelismy nawet o kupnie 3 poko
      > i gdzies pod Warszawa, ale zabija nas dojazdy, nie mamy samochodu, ja nie mam p
      > rawa jazdy. Moja kuzynka mieszka na bialolece i spedza dziennie 2 i pol godziny
      > w autobusach i metrze.

      Między Mokotowem a zadupiem zwanym Białołęka jest jeszcze Stara Praga, Kamionek, Szmulki i tam możesz poszukać do wynajęcia czegoś tańszego, a jednocześnie będziesz miała warszawską infrastrukturę i dobry dojazd praktycznie wszędzie.
      • dorek3 Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 22:46
        Po zamknięciu mostu Ś-D do dojazd jakby deczko się pogorszył
        A Białołęka to olbrzymia dzielnica i są obszary b.dobrze skomunikowane. Ale też za 600 tys można sobie kupić 150 m2 domek na zadupiu. co kto lubi.
    • attiya Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 16:20
      cóż, nie ty pierwsza i nie ty ostatnia w takim mieszkaniu mieszkałabyś
      poza tym trzeba mierzyć siły na zamiary, lepiej mieć swoje mieszkanie 40 metrowe i płacić po tysiąc zł kredytu, część odłożyć, tą część którą płacilibyście jeszcze za to mieszkanie i za media ale jednak płacić na swoje a nie komuś za wynajem
      poza tym sory very, dużo osób dojeżdża, naprwde dużo
      no i może jednak warto rozejrzeć się w miescowościach podwarszawskich, które często są bliżej cetnrum W-wy niż niektóre dzielnice w-wskie, ot choćby Marki czy Ząbki
      zresztą coś za coś
      • hugo43 Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 16:38
        kolezanka za 47 m w zabkach placi rate 1600pln,a to jedna z tanszych miejscowosci.
        • attiya Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 16:44
          obecnie ceny spadły
          nierochomości idą w dół
          kuzynka jest na etapie podpisywania umowy na mieszkanie coś plus minus 40 m
          metr coś około 4500
          wynegocjowała też jakąś zniżkę
          wkład własny - jak autorka - nie wielki ale jednak kilkadziesiąt zł
          po prostu trzeba ciut dalej spojrzeć niż na jeden Mokotów
          • attiya Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 16:45
            poza tym nie musi to przecież być mieszkanie nowe, można rozejrzeć się na rynku wtórnym
        • lolinka2 Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 20:24
          hugo, ja za 96m w Piasecznie płacę 1900. Brałam kredyt na 100% wartości.
    • attiya Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 16:24
      aha
      przez ponad 13 lat mieszkałam z rodzicami i siostrą w 36 metrowym mieszkaniu
      źle tego nie wspominam
      traumy, że w jednym łóżku z siostą spałam takoż nie mam
      czasem też się zastanawiam, jak kiedyś ludzie mogli mieszkać w małych mieszkaniach a teraz już nie za bardzo...
      • b.bujak Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 23:12
        attiya napisała:

        > aha
        > przez ponad 13 lat mieszkałam z rodzicami i siostrą w 36 metrowym mieszkaniu
        > źle tego nie wspominam
        > traumy, że w jednym łóżku z siostą spałam takoż nie mam

        właśnie! ja mieszkałam z rodzicami, bratem i siostrą czyli w 5 osób w mieszkaniu 36 metrowym; nie pamiętam jakichś przykrych niedogodności z tym związanych; przez jakiś czas mieszkał z nami nawet pies i to całkiem duży smile jak przyjeżdżała rodzina z daleka to się nawet jakoś mieściliśmy z noclegiem gości...
        nie mieliśmy po prostu nadmiaru rzeczy - tylko to, co potrzebne
    • 3onbingo Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 16:26
      Wynajmowanie to wyrzucanie pieniedzy w błoto, szkoda ze tak długo to ciągneliście spłacając tym samym kredyty innym. Zastanowiłabym się nad czymś w dalszych dzielnicach Warszawy ale z dobrym dojazdem. Jesli pracujesz gdzieś na linii metra to wyśmiewany tu Tarchomin (Białołęka) za chwilę (po otwarciu Mostu Północnego) będzie miał 10 minut autobusem do metra Młociny. Dzielnice na trasie kolejki SKM też są dobra opcja.
      • heca7 Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 19:01
        Przed chwilą widziałam ofertę w Otwocku na All. 48m2 za 269 tys. ,3 pokoje (pewnie, że małe) z oddzielną kuchnią, balkonem, schowkiem, miejscem parkingowym i do negocjacji. Może wystarczy dobrze poszukać? I nie mysleć, że tylko na Mokotowie jest życie, szkoły i przedszkolawink
    • lolinka2 Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 20:21
      Słońce, wyszłam za mąż w marcu 2001, do końca lipca 2002 mieszkaliśmy z teściami, od sierpnia 2002 na wynajmie non-stop, w tym od października 2004 w Warszawie. Własne mieszkanie kupiłam w grudniu 2010.

      Nie jesteś sama smile I u Was kiedyś pogoda się zmieni smile
    • echtom Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.02.12, 23:51
      Dobrze Ci radzą - kup 2-pokojowe w tańszej dzielnicy. Bez przesady, dzieci mogą długo mieć wspólny pokój, a za 10 lat może się dorobicie czegoś większego.
      PS. Świrami, które postulują rozmnażanie w wieku 40 lat "na swoim", się nie przejmuj wink I jeszcze bardzo niepoprawnie dodam - może uda się ukryć dziecko/dzieci przy składaniu wniosku? Pracownik banku sam mi to kiedyś zaproponował - co prawda chodziło o niewielką pożyczkę, może przy hipotecznym dokładniej sprawdzają.
      • barbaram1 Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 13.02.12, 01:01
        Coś w tym jest. Ja składałam wniosek kredytowy w bardzo zaawansowanej ciąży i doradca mi powiedział, ze za te dwa miesiące to mogłoby być ciężej, bo po pierwsze dodatkowo jedna osoba więcej a po drugie to urlop macierzyński nie liczy się jako pensja osoby pracującej, tylko jako zasiłek.
        A wracając do tematu to ja bym kupiła ciasne, ale własne. Mój małżonek natomiast twierdzi, że to bez sensu, bo ceny mieszkań spadają, a kredyty rosną i w obecnej sytuacji rynkowej on by w życiu na zakup się nie zdecydował. On by przeczekał wynajmując.
        • barbibarbi Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 12.06.12, 21:54
          Mój małżonek natomias
          > t twierdzi, że to bez sensu, bo ceny mieszkań spadają, a kredyty rosną i w obec
          > nej sytuacji rynkowej on by w życiu na zakup się nie zdecydował. On by przeczek
          > ał wynajmując.

          też bym przeczekała. Z tym płaceniem komuś za wynajem kontra kupno na kredyt "własnego" to są mity. Wszystko zależy od okoliczności, potrzeb i tego w jakim punkcie znajduje się rynek nieruchomości. Bardzo dobry czas na kupowanie to był 10, 7, a nawet 5 lat temu. W tym momencie nie ma sensu kupno, ceny spadają i bardzo możliwe że to dopiero początek zjazdu cen, popatrz na Hiszpanię, czy USA, w ciągu kilku lat nieruchomości spadły czasami więcej niż połowę. To jaki sens jest kupować dziś coś za 300 tysi, co za 4 lata można będzie kupić za 200? Trzeba przeczekać na wynajmie, i obserwować rynek, takie jest moje zdanie. Może tym razem uda się wynająć coś fajnego na dłużej, każdy pech kiedyś się kończy.
      • malila Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 13.02.12, 08:57
        To ja dodam, że pracownicy bankow przy sprawdzaniu danych kredytobiorcy korzystają również z portali typu nk, gl czy fb.
      • asia_i_p Re: Rodzina wynajmujaca mieszkanie w stolicy,mam 14.02.12, 07:26
        może przy hipotecznym dokładniej sprawdzają

        Nie sprawdzają. Przynajmniej nie sprawdzali w 2008. Na zarobki chcieli dokumentów, w jedno dziecko uwierzyli nam na słowo. Inna rzecz, że wtedy o kredyt było dużo łatwiej - mieliśmy tylko zarobki męża, około 2500, bo ja byłam na wychowawczym - i bez bólu przyznali kredyt z ratą 1400. Myśmy wiedzieli, że wrócę do pracy, oni nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka