Dodaj do ulubionych

Kontrola samotnych matek z US

27.02.12, 08:37
Czy któraś z Was rozliczająca się jako samotna matka miała kiedyś kontrolę z US, czy spełnia warunki? A może znacie kogoś, kto miał? Jak wygląda taka kontrola?
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 08:42
      Też jestem ciekawa.
      Szukają męskich stringów szufladach?
      • default Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 09:11
        A dlaczego obecność męskiej garderoby miałaby świadczyć, że dana kobieta nie jest samotną matką ? Czy "samotna matka" musi koniecznie oznaczać jednocześnie "samotna kobieta" ?
        • gazeta_mi_placi Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 09:14
          O właśnie, ciekawe zagadnienie.
        • edelstein Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 09:30
          Wedlug forumowych “mondrosci“ samotna matka to taka bez chlopa,a tatus dziecka nieznany lub wzbraniajacy sie przed placeniem alimentow(to drugie ledwo co dopuszczone).Najlepiej jeszcze bez rodziny i przyjaciol,bo inaczej co to za samotnoscbig_grin
        • alabama8 Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 09:32
          Kwestia chyba nie rozwiązywalna. Bo rozwódka mieszkająca z matką, ojcem, bratem, siostrą, bratową i innymi pociotkami - jest samotną matką o ile po dach nie przyjmie gacha. Natomiast mężatka, która nie mieszka z mężem bo są od lat w trakcie ślimaczącego się postępowania rozwodowego, bez wsparcia matki, ojca, brata, siostry i bratowej - nie jest matką samotną.

          Status osoby "samotnie wychowującej" powinien być okresowo nadawany (np. raz na dwa lata) przez Ośrodek Pomocy Społecznej.
          • virtual_moth Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 09:37
            alabama8 napisała:


            > Status osoby "samotnie wychowującej" powinien być okresowo nadawany (np. raz na
            > dwa lata) przez Ośrodek Pomocy Społecznej.

            Definicja samotnego macierzynstwa według US i MOPS jest zupełnie różna. Dla MOPS konkubinat wyklucza samotne macierzynstwo, dla US niekoniecznie, zalezy od interpretacji konkretnego urzednika.
            MOPS przy wypłacaniu zasiłków i FA żąda informowania o każdorazowej zmianie sytuacji osobistej i zawodowej, więc tak, "status" samotnej matki nie jest nadawany "dożywotnio"
            • gazeta_mi_placi Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 09:45
              Jak to?
              Czyli co? Umawiam się z Rysiem, muszę w te pędy zgłaszać to do MOPS-u? Okazuje się, że Rysiu chciał tylko przygody na 2-3 noce i przestał się odzywać to znowu mam latać do MOPS-u, że sytuacja się zmieniła i Rysiu już nieaktualny? Potem umawiam się ze Zdziśkiem, ale tylko na kawę to mam to zgłaszać? Czy od którego momentu? Od pierwszego pójścia do łóżka ze Zdzisiem czy od momentu przeprowadzki (lub wprowadzenia się) do Zdzisia?
              A co jeżeli kręcę na dwa fronty i mam zarówno Rysia jak i Zdzisia z którymi spotykam się od czasu do czasu i raz jeden nocuje, raz drugi?
              • virtual_moth Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 09:51
                Heh. Zmiana sytuacji to:
                - wyjscie za mąż (zmienia sie sytuacja materialna, chyba ze jest rozdzielnosc)
                - zamieszkanie z facetem i prowadzenie wspólnego gospodarstwa
                - zmiana sytuacji finansowej
                • gazeta_mi_placi Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 10:13
                  A jeżeli zmiana sytuacji finansowej z powodu posiadania Rysia jest, ale na gorsze (np. Rysiu jest bezrobotny, a go żywię)?
                  • virtual_moth Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 10:16
                    Oj to mysle, ze tu by mógł wkroczyc sąd rodzinny, bo pani działa na szkode dziecka odejmujac mu od ustwink
              • edelstein Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 09:55
                Wychodzi na to,ze nie jestem samotna matka,bo prowadze regularnr zycie seksualnebig_grin
                • naomi19 Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 09:57
                  Nie gadaj durnot. Albo jesteś smaotna matka albo nie. Zyjesz z chłopem albo nie.
                  • edelstein Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 10:11
                    Pytanie co oznacza “zycie z chlopem“wg ciebie? Bo akurat regularne zycie seksualne mozna miec posiadahac chlopa i nie mieszkajac z nim,majac chlopa i mieszkajac,majac chlopa i mieszkajac od czasu do do czasu w jego mieszkaniu.No i jeszcze to czy jesli chlop obsypuje mnie prezentami to to juz poprawa mojej sytuacji finansowej jest?albo jak zajmie sie moim dzieckiem a ja pojde na zakupy?ale nadal mnie i dziecka nie utrzymujetongue_out
                    • naomi19 Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 10:15
                      Chyba sama lepiej wiesz, czy żyjesz z chłopem czy wychowujesz samotnie. Do łóżka, do kuchni i na konto bankowe nie będę się Wam wpieprzać, bo i po co.
                      • gazeta_mi_placi Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 10:21
                        A jak mieszkają razem, ale on się w ogóle nie zajmuje dzieckiem i nie wtrąca do jego wychowania to jest samotną matką czy nie?
                        • naomi19 Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 11:56
                          Mąż i ojciec dziecka też może się nie wtrącać, nie interesować i nie pomagać, więc pudło.
                          • jowita771 Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 12:04
                            Nie. Ojciec dziecka ma obowiązek to dziecko utrzymywać. Jak jest to przestrzegane, to inna sprawa, ale obowiązek wobec dziecka ma. A partner matki niebędący ojcem ma pełne prawo na dziecko nie dawać grosza.
        • virtual_moth Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 09:34
          default napisała:

          > Czy "samotna matka" musi koniecznie oznaczać jednocześnie "s
          > amotna kobieta" ?

          Dla US nie.
          • izak31 Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 09:39
            dla mnie samotna matką to kobieta, której ojciec dzieci:
            a) nie żyje
            b) siedzi w więzieniu
            c) jest pozbawiony praw rodzicielskich
            I tylko w tych trzech przypadkach. Samotna kobieta nie musi byc samotną matką. rozwódka nie jest dla mnie samotną matką bo wraz z rozwiedzionym meżem sprawują opiekę na d dziecmi. to samo dotyczy związków nieformalnych.
            • agus-ka Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 09:44
              Od kilku lat rozliczam się jako samotna matka, nigdy nie miałam żadnej kotroli.

              Kolega, który żyje w związku nieformalnym (mają wsolne dzieci + wychowują córkę kobiety z innego związku) napisał kiedyś do US o interpetację przepisów. Dostał odpowiedź, ze dopuszczalne jest rozliczanie się jej jako samotnaj matki i jego jako samotnego ojca. Do dziś nie mają ślubu i obydwoje rozliczają sie jako samotni rodzice.
              • naomi19 Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 10:02
                Tego nie rozumiem... jedno i drugie rozlicza się jako samotny rodzic wpisując to samo dziecko? Ale jazda.
                • naomi19 Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 10:12
                  Przed chwilą zadzwoniłam do 'mojego' US. Osoby w konkubinacie nie mogą skorzystać z tej ulgi, jeśli będzie jakikolwiek donos, czy wątpliwości, US pyta sąsiadów i wszystko się wyjaśnia. Jeszcze kilka lat temu interpretacje były inne, teraz samotna matka ma to być rzeczywiście osoba samotnie wychowująca dziecko, stan cywilny nie ma znaczenia.
                  • virtual_moth Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 10:15
                    Wszystko zalezy nadal od interpretacji konkretnego urzędnika. Definicja samotnego macierzynstwa według US jest ciagle ta sama i nie ma tam mowy o konkubinatach itp
                    • naomi19 Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 10:16
                      Ale interpretacja tych samych przepisów się zmienia, taką info dostałam. W przypadku kontroli (które ponoć są) miałabym kłopoty.
                  • ib_k Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 10:18
                    naomi19 napisała:

                    > Przed chwilą zadzwoniłam do 'mojego' US. Osoby w konkubinacie nie mogą skorzyst
                    > ać z tej ulgi, jeśli będzie jakikolwiek donos, czy wątpliwości, US pyta sąsiadó
                    > w i wszystko się wyjaśnia.

                    no cóż widocznie trafiłaś na taką samą "inaczej mądrą" jak ty, dopóki nie zmienią zapisu w ustawie o pdof, który dokładnie opisuje kogo fiskus uznaje za samotnie wychowującego, mogą sobie pytać kogo chcą a i tak nic nie wskórają,
                    • naomi19 Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 11:57
                      ib_k mądrzejsza niż US.
                • agus-ka Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 21:36
                  nie to samo, on wpisuje ich wspólne, ona swoje z pierwszego zwiazku. Mają interpretacje US na piśmiesmile
            • virtual_moth Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 09:48
              izak31 napisała:

              > Samotna kobieta nie musi byc samotną matką.
              > rozwódka nie jest dla mnie samotną matką bo wraz z rozwiedzionym meżem sprawują
              > opiekę na d dziecmi.

              Mozna sie z Toba zgodzić, jednak nadal niestety nie jest to rozpowszechniony model sprawowania opieki nad dzieckiem po rozwodzie/rozstaniu. Częsciej występuje mamusia od wszystkiego, tatuś od kina i lodów. Równie często występują sytuacje, gdy tatus widuje dziecko 2 razy w roku - a w takich sytuacjach nie ma mowy o odebraniu władzy rodz.
              Inna sprawa, ze czasami dopiero po rozwodzie czy rozstaniu ojciec zaczyna interesowac sie dzieckiem i matka jest mniej samotna w wychowywaniu niz zyjąc z ojcem.
              To są sprawy wybitnie niejednoznaczne, jednak sposób, w jaki traktuje to MOPS jest imho w miare dobry. Z tego co kojarze jednak nie robia jakis wiekszych kontroli.
            • night_irbis Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 09:48
              > rozwódka nie jest dla mnie samotną matką bo wraz z rozwiedzionym meżem sprawują
              > opiekę na d dziecmi. to samo dotyczy związków nieformalnych.

              To, że ojciec dziecka ma "sprawować opiekę nad dzieckiem" - jest podejściem życzeniowym - we wszystkich znanych mi przypadkach "opieka nad dzieckiem" ogranicza się najczęściej do płacenia alimentów (bardzo często w żenującej wysokości i nieregularnie wypłacanych) + sporadyczne (1-4 razy w miesiącu w porywach) widywaniu się z dzieckiem. Jednym słowem - we wszystkich znanych mi osobiście przypadkach (czterech dokładnie) cały ciężar wychowywania dziecka (łącznie z logistyką praca-przedszkole/szkoła-dom) i ponad 90% kosztów ponoszą kobiety. Tych śmiesznie zasądzanych alimentów najczęściej starcza co najwyżej na pokrycie części opłaty za przedszkole - na nic więcej...
            • edelstein Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 09:49
              Masz problemy z glowa?wejdz sobie na forum samotnych matek to dowiesz jaka to opieke sprawuja niektorzy tatusiowie.Poczuli sie do zrobienia i ewentualnie dania nazwiska,a potem poszli,ani alimentow ani pomocy.Biorac pod uwage,ze czesc osadzonych moze pracowac w wiezieniu,by placic alimenty i te sa przekazywane, to kobieta/byla kobieta kryminalisty ma lepiej niz rozwodka,ktorego meza i ojca wcielotongue_out
            • princy-mincy Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 09:58
              liczy sie prawo, a nie Twoja interpretacja i definicja wlasna

              a prawo mowi jasno- samotna matka to panna, rozwodka, mezatka w separacji badz jesli jej maz jest w zakladzie karnym, wdowa itp
            • xyxzza Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 10:04
              izak31 napisała:

              > dla mnie samotna matką to kobieta, której ojciec dzieci:
              > a) nie żyje
              > b) siedzi w więzieniu
              > c) jest pozbawiony praw rodzicielskich
              > I tylko w tych trzech przypadkach. Samotna kobieta nie musi byc samotną matką.
              > rozwódka nie jest dla mnie samotną matką bo wraz z rozwiedzionym meżem sprawują
              > opiekę na d dziecmi. to samo dotyczy związków nieformalnych.

              Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych bodajże art. 6 ust. 5 dokładnie określa, kto dla urzędu skarbowego jest osobą samotnie wychowującą dzieci. Rozwódka JEST samotną matką, niezależnie od tego, czy ojciec ma prawa rodzicielskie, czy mu je odebrano. Na własnym przykładzie - jaką opiekę sprawuje nad moimi dziećmi ich ojciec, mieszkający 350 km od nich i widujący je 4 razy w roku, z czego dwa razy to pobyty feryjno- wakacjyne po 2 tygodnie i 2 razy wizyty po 3 godziny?

              nt- nigdy nie miałam takiej kontroli, kiedy rozliczałam się jako samotna matka, nie znam tez nikogo, kto taką kontrolę miał.
              • izak31 Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 10:16
                Wiem,ze to moja własna interpretacja. prawo nie jest w tym zakresie dokonałe. Zdarzają się przypadki o których pisze Edelstein ale z drugiej strony....znam rozwódkę, ktora za pomocą dzieci ogrywa się na byłym mezu za pomocą dzieci. Facet zdradził, skrzywdził - małzenstwo się rozpadla ale nadal chce byc ojcem i babka się msci.
    • night_irbis Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 09:40
      Nigdy mnie nikt nie sprawdzał. Co prawda mam sprawę jasną i klarowną - bo we wszelkich możliwych dokumentach mam wpisane, że ojciec dziecka nie ma praw rodzicielskich, to jednak nie wyobrażam sobie - w jaki sposób ta kontrola by mogła wyglądać....
      Że niby co - jak taki urzędnik wpadnie do mnie np. o g.18, a w tym czasie u mnie będzie akurat jakikolwiek mężczyzna - to ma się solennie tłumaczyć, że on ojcem dziecka nie jest i nie ma z tym dzieckiem nic wspólnego??? Może jaki test DNA na szybko? I oświadczenia wszystkich sąsiadów, że "nie widują delikwenta i nie kojarzą, że przebywa na stale w tym lokalu" - no jakiś absurd... A może jakaś zmasowana akcja policyjna z przepytaniem wszystkich sąsiadów w bloku? wink Czy aby na pewno to by się państwu opłacało względem oszczędności zwrotu podatków dla tych samotnych matek, które z tego odliczenia korzystają?
      • naomi19 Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 09:55
        Sąsiadów to się akurat pytają, to się nazywa wywiad środowiskowy. Wiadomo, że 'samotna'matka się nie przyzna, zbiera się dowody na zewnątrz.
        • virtual_moth Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 10:10
          Ale o co kamą. US kontroli nie musi robic, bo dopuszcza konkubinaty. MOPS tez za bardzo nie, wyjasnie dlaczego: otóz jedynym swiadczenem przyznawanym przez panstwo samotnej matce jest fundusz alimentacyjny (pomijam tzw ojców nieznanych i wdowy). Nie jest to nawet swiadczenie, tylko kredyt przyznawany ojcu dziecka - w przyszłosci bedzie musiał to spłacic, teoretycznie. FA przyszługuje, gdy ma sie przyznane alimenty, oczywiscie. Raczej mało konkubinatów decydowałoby sie na sądowne ustalenie alimentów, potem zgłoszenie niepłacenia do komornika i wyciąganie w ten sposob FA - bo przeciez rósłby dług u tatusia na koncie.
          Inna sprawa, gdy matka pobiera FA, a prowadzi gospodarstwo z innym facetem, tu chodzi o to, ze po połączeniu ich dochodów mogłaby sie juz na FA nie łapac. Jesli jednak połączy ich dochody, zgłosi to do MOPSu i nadal sie bedzie na FA łapac, to FA dostanie.
          Nie ma o co kruszyc kopii o ten przypadek, na zdrowy chłopski rozum inny facet nie musi łozyc na dziecko swojej partnerki z poprzedniego zwiazku.
          • naomi19 Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 10:14
            US kontroli nie musi robic, bo dopuszcza konkubinaty.
            Właśnie jestem po rozmowie z informacją US w moim mieście i dostałam dokładnie odwrotną odpowiedźsmile
            • virtual_moth Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 10:17
              Wszystko zalezy od interpretacji konkretnego urzednika. Mozesz sie kłócic, przedstawiajac np faktury z ktorych wynika, ze płacisz za utrzymanie dziecka sama.
              • gazeta_mi_placi Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 10:22
                Bez jaj, na każdy batonik dla dziecka i bułkę z piekarni brać fakturę?
                • virtual_moth Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 12:05
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Bez jaj, na każdy batonik dla dziecka i bułkę z piekarni brać fakturę?

                  A co myślałeś, przy sprawach o alimenty tez trzeba miec fakture na wszystko, jesli chce sie udowodnic, ze sie ponosi dane wydatki.
                  • gazeta_mi_placi Re: Kontrola samotnych matek z US 28.02.12, 09:07
                    Bez jaj, rozumiem na jakie droższe wydatki czy ciuchy, ale na bułkę i jogurt?
                    • naomi19 Re: Kontrola samotnych matek z US 28.02.12, 18:38
                      Jedzenie to jest często największy wydatek, nie wiem więc, co Cię tak szokuje.
            • xyxzza Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 10:25
              naomi19 napisała:

              > US kontroli nie musi robic, bo dopuszcza konkubinaty.
              > Właśnie jestem po rozmowie z informacją US w moim mieście i dostałam dokładnie
              > odwrotną odpowiedźsmile

              Ale to zależy, z kim ten konkubinat. Wg "mojej" skarbówki osobą samotnie wychowującą nie jest matka prowadząca wspólne gospodarstwo domowe z ojcem dziecka/dzieci, nawet jeśli pozostają w związku nieformalnym. Natomiast jeśli jest w związku z kimś innym- nie z ojcem dzieci- jak najbardziej jest samotnie wychowująca.
              • kiszczynska Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 11:10
                xyxzza napisała:

                > Ale to zależy, z kim ten konkubinat. Wg "mojej" skarbówki osobą samotnie wychow
                > ującą nie jest matka prowadząca wspólne gospodarstwo domowe z ojcem dziecka/dzi
                > eci, nawet jeśli pozostają w związku nieformalnym. Natomiast jeśli jest w związ
                > ku z kimś innym- nie z ojcem dzieci- jak najbardziej jest samotnie wychowująca.

                U mnie jest odwrontnie. tzn. nie mzoep roeadzic ani zo jcem ani z zadnym innymtongue_out
    • mary_lu Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 10:45
      US czy nie US, chyba dołączę do, jak mi się kiedyś wydawało, oszołomów wołających, że pełne rodziny są w Polsce dyskryminowane.

      Ciekawe, czy istnieje jakiś sposób, żeby przyznawać przywileje tylko prawdziwym samotnym rodzicom. Pewnie nie... Ale przy okazji rekrutacji do przedszkola chodzę wkurzona, bo nie mam najmniejszej szansy, żeby moje dziecko się dostało. Za to wszystkie moje "samotne" koleżanki (żyjące w wieloletnim konkubinacie, czasem przesuwają ślub tylko po to, zeby pierwsze dziecko na pewno dostało się do przedszkola), mają pewność, że dziecko będzie w państwowej placówce i to przedszkolu pierwszego wyboru.
      • edelstein Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 11:08
        Nalezaloby zdefiniowac co to jest samotne rodzicielstwo,bo w zaleznosci od definicji roznych forumrk jestem lub nie jestem samozna matka.
        • kiszczynska Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 11:09
          to nie forumowicze laep rawo definiuje i definicja juz mamay:
          wdowa, panna, rozwodka.. to jest msoatna matka
          ojciec alimenaciarz, niezyjacy

          wiec wszystkie panny sa smaotnbe i koniec
          inaczej sie tego ozrbic nie da


          edelstein napisała:

          > Nalezaloby zdefiniowac co to jest samotne rodzicielstwo,bo w zaleznosci od defi
          > nicji roznych forumrk jestem lub nie jestem samozna matka.
        • xyxzza Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 11:40
          edelstein napisała:

          > Nalezaloby zdefiniowac co to jest samotne rodzicielstwo,bo w zaleznosci od defi
          > nicji roznych forumrk jestem lub nie jestem samozna matka.

          Jednoznacznie zdefiniować pewnie się nie da, zależy do jakich "celów" chcesz tę samotność definiować. W wątku mowa o rozliczaniu podatku dochodowego, a tutaj ustawa dość dokładnie samotne wychowywanie określa, choć, jak widać z wypowiedzi forumowiczek, interpretacje poszczególnych "skarbówek" i tak się różnią.
      • kiszczynska Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 11:08
        Mniej jadu, wiecej myslenia.

        To nie jest masowe zjawisko, a PO liwiduje przedskzola wiec tkaim jak ty bedize jeszcze trudniej, czy msoantym czy nietongue_out


        mary_lu napisała:

        > US czy nie US, chyba dołączę do, jak mi się kiedyś wydawało, oszołomów wołający
        > ch, że pełne rodziny są w Polsce dyskryminowane.
        >
        > Ciekawe, czy istnieje jakiś sposób, żeby przyznawać przywileje tylko prawdziwym
        > samotnym rodzicom. Pewnie nie... Ale przy okazji rekrutacji do przedszkola cho
        > dzę wkurzona, bo nie mam najmniejszej szansy, żeby moje dziecko się dostało. Za
        > to wszystkie moje "samotne" koleżanki (żyjące w wieloletnim konkubinacie, czas
        > em przesuwają ślub tylko po to, zeby pierwsze dziecko na pewno dostało się do p
        > rzedszkola), mają pewność, że dziecko będzie w państwowej placówce i to przedsz
        > kolu pierwszego wyboru.
      • szanowna_pani Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 11:17
        mary_lu napisała:

        Ale przy okazji rekrutacji do przedszkola cho
        > dzę wkurzona, bo nie mam najmniejszej szansy, żeby moje dziecko się dostało. Za
        > to wszystkie moje "samotne" koleżanki (żyjące w wieloletnim konkubinacie, czas
        > em przesuwają ślub tylko po to, zeby pierwsze dziecko na pewno dostało się do p
        > rzedszkola), mają pewność, że dziecko będzie w państwowej placówce i to przedsz
        > kolu pierwszego wyboru.

        Ale to nie jest winna samotnych matek tylko za małej ilości przedszkoli.
        • mary_lu Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 12:47
          Przedszkoli jest za mało. Jednak to, że dziecko z pełnej rodziny nie ma szansy się dostać do niektórych z nich, to wina rodziców udających samotnych.
    • default Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 11:51
      Od 5 roku życia mojej córki (czyli od rozwodu) aż do ukończenia przez nią 25 lat, rozliczałam się z nią jako samotna matka. Cały ten czas byłam w konkubinacie. Nigdy nikt mnie nie sprawdzał, nie żądał jakichkolwiek zaświadczeń, oświadczeń itp.
      Z jednej strony - pozostawanie z kimś we wspólnym gospodarstwie polepsza sytuację materialną - z drugiej strony mój konkubent nie miał żadnego obowiązku łożenia na dziecko. I w zasadzie tego nie robił, tyle że jego dochody w jakiś tam pośredni sposób wpływały na naszą ogólną sytuację materialną.
      Jednak biorąc pod uwagę że konkubenci są w świetle prawa (podatkowego) osobami obcymi sobie, to nie da się raczej udowodnić, że ich dochody się sumują (a nie każde żyje na swój rachunek).
      Tak czy owak - cieszę się, że nie muszę się już martwić czy obecnie US będzie to kontrolował, kwestionował czy jakkolwiek interpretował smile


      • virtual_moth Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 12:09
        To nie jest takie proste, tak jak tu pisałam wielokrotnie, zalezy od interpretacji danego urzędnika. Prawo imho jednak jest jednznaczne (znaczy konkubinaty nei maja nic do rzeczy)), ale uzeranie sie z urzednikami, nawet jesli nie maja racji, nie nalezyy chyba do przyjemnosci. Na Twoim miejscu zbierałabym rachunki, ze sama płacisz za dziecko w razie kontroli.
        • default Re: Kontrola samotnych matek z US 27.02.12, 12:24
          virtual_moth napisała:
          > . Na Twoim miejscu zbierałabym rachunki

          Jeśli to było do mnie - to spoko, nie muszę - napisałam, że to już poza mną, moje "dziecko" jest już dawno za stare żeby się z nim rozliczać smile
    • marta-zs od 1.01.2011 27.02.12, 14:56
      podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/563331,urzedy_skarbowe_poluja_na_nieuczciwych_konkubentow.html
      • virtual_moth Re: od 1.01.2011 27.02.12, 15:46
        O rzeczywiscie, dodali jedno zdanie, nie jestem na bieżąco. Jednak dla mnie nadal nie jest to jasne. "Samotnie wychowywac dzieci" mozna i w konkubinacie, chociazy łożąc na nie w 100% i samemu organizowac opieke, co mozna udowodnic gdyby sie ktos przyczepił (np ojciec tylko pracuje, a dziecko w przedszkolu/szkole czy matka, ktora nie dostaje złamanego grosza od konkubenta)
    • dziennik.odchudzania Re: Kontrola samotnych matek z US 28.02.12, 13:59
      Znam dwa przypadki (w obu chodziło o donosy), w obydwu wszczęto postępowanie wyjaśniające i przepytywano świadków. W jednym przypadku konkubent nie był ojcem dziecka i sprawa została zakończona na pierwszej wizycie - bo w świetle przepisów samotna matka nie oznacza samotnej kobiety. W drugim US nie miał kłopotów z ustaleniem (zeznania mieszkańców kamienicy), że ojciec dziecka mieszka w jednym mieszkaniu z matką dziecka - matka dziecka dostała nakaz dopłacenia podatku i odsetek, nie wszczęto wobec niej postępowania egzekucyjnego, tylko zgodzono się na jakiś system spłat, nie została także w żaden sposób ukarana.

      Warto zerknąć na ustawę o PDOF po zeszłorocznych zmianach, doszło do zawężenia uprawnień.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka