fili88
01.03.12, 12:22
Mam maly problem z którym nie moge sobie poradzić. Myslalam ze badanie USG mi w tym pomoże, ale okazało sie inaczej potrzebuje waszej pomocy. Moje miesiaczki były zawsze bardzo nieregularne od 25-44 dni. 29go grudnia okazało sie ze jestem w ciazy. Z moim partnerem spalam 16 i 17 grudnia jednak zdarzyło mi sie spać z kims innym 11go grudnia. 3go stycznia wykonalam test clearblue ktory pokazuje date zaplodnienia i wykazało ze jestem 2-3 tyg. Od zaplodnienia. W ten sposób wykluczylo to zaplodnienie 11go grudnia. Moj pierwszy skan usg był 17go lutego i pani doktor powiedziała ze dzidzius mierzy 4.5 cm i jestem w 11tyg. I 1 dniu ciazy (9tydz. I 1 dzien od zaplodnienia). To mnie bardzo uspokoiło jednak kazała mi przyjść na kolejny skan 24go lutego. W zeszły piątek bylam na badaniu i pani doktor opierając sie na wymiarach dziecka zmieniła date. Dziecko wierzyło 6.2 cm i pani doktor stwierdziła ze jest to 12 tydz. I 4 dni ciazy (10 tydz. I 4 dni od zaplodnienia) co bardzo mnie zaniepokoiło. Nie bardzo wiem w co mam wierzyć. Po 11tym grudnia robiłam test czy nie jestem w ciazy pomiędzy 21szym a 24grudnia ale test był negatywny. Wydaje mi sie ze powinien on pokazać jeśli zaszlabym w ciążę tego 11go bo minęło wystarczająco duzo czasu. Denerwuje sie i w internecie szukam na różnych stronach pomocy na temat usg i wymiarów dziecka ale jak wszędzie dzieci mają różne wymiary w tych terminach. Data porodu z pierwszego usg 6 września została zmieniona na 3 września. Prosze o pomoc. Moja ostatnia miesiaczka była 25go listopada. Jeśli moj grudniowy cykl był 35dniowy owulacja przypadlaby na 16go dziecko dzue dziecko nie jest mojego partnera.