magdalenka117
09.03.12, 14:21
Mam 33 lata i jestem szczęśliwą mężatką oraz mamą dwóch chłopców w wieku 8 i 13 lat.Mąż pracuje na swoim i finansowo nie mamy żadnych problemów, żadnych kredytów.Ja nie pracuję bo mieszkamy w małym mieście i perspektyw na pracę dla mnie nie ma.
Moim jeśli można to tak nazwać problemem jest to ,że od jakiegoś czasu mam ogromną chęć powiększenia rodziny, bardzo chciałaabym mieć jeszcze jedno dziecko bo:
- uwielbiam dzieci i podziwiam i zazdroszczę rodzinom wielodzietnym
-mam ku temu warunki finansowe i lokalowe ( duży dom )
- jestem jeszcze w miarę młoda na dziecko
- po prostu strasznie chcę je mieć.
Przeciw tej decyzji jest strach o to czy urodzi się zdrowe i jak zniosę ciążę bo poprzednie raczej przeleżane.Byłam u lekarza, zbadał mnie,zrobił wyniki , polecił łykać kwas foliowy i działać.ALE :
-mąż chce tego dziecka , jest cudownym ojcem dla synów ale widzę ,że dopiero teraz zaczął trochę zażywać życia sport,motor, narty, ryby i chyba troszeczkę się boi ,że kolejne dziecko trochę nas uziemi.
Jak kiedy dzieci były małe zazdrościłam koleżankom,że mają czas na kosmetyczkę , siłownię, kawkę i plotki a teraz mam to wszystko bo dzieci w miarę odchowane i samodzielne i tylko pytam i co z tego.Po co mi siłownia, pogoń za ładnymi ciuchami i ten cały wyścig ,która szczuplejsza i modniej ubrana.Ja tak nie chcę, dla mnie liczy się rodzina, to co będzie za parę lat, jak spotkamy się przy wigilijnym stole, jak dzieciaki będą miały wsparcie w sobie.
Tak bardzo pragnę mieć kolejne dziecko ,że stało się to moją obsesją.Ostatnio popłakałam się w łóżku przy mężu i to było silniejsze ode mnie, po prostu to pragnienie jest tak silne ,że nie wiem co robić.Tak naprawdę to widzę ,że mąż się waha przed tą decyzją i martwi mnie czy nie zgodzi się po prostu dla mnie bo ja chcę i on widzi jak bardzo.A jak coś pójdzie nie tak, nie mogę sama zadecydować, nie wiem co robić, wciąż o tym myślę i najgorsze jest to ,że stałam się nerwowa i dużo rzeczy mnie irytuje bo ktoś tam żali mi się że przytył dwa kilo albo nie wie jaki kolor butów będzie modny tej wiosny.A jakie to ma znaczenie.
Czy instynkt macierzyński który tak bardzo się we mnie odezwał minie, czy jestem normalna ?
Kiedyś twierdziłm,że dwoje dzieci mi wystarczy, byliśmy biedni w ciasnej kawalerce i nie chciałam powtórki z pieluch a teraz oddam wiele,żeby znowu urodzić i cieszyć się macierzyństwem które tak szybko przemija.Moi chłopcy są cudowni,są moją dumą, dobrze się uczą, trenują piłkę nożną, wynoszą z domu kulturę i milość .
jestem naprawdę szcześliwa i martwię się czy nie chcę od losu zbyt wiele
przepraszam że tak dużo napisałam ale proszę o radę