martvica
28.07.10, 16:14
Paskudne paskudztwo, no.
Prawdopodobnie we mnie siedzi, ale nie mam pewności.
Lekarz nr 1: e nie, to raczej nie jest endometrioza, ma pani za małe
dolegliwości. Proszę spróbować się częściej kochać, może się pani przyzwyczai.
Lekarz nr 2: byłoby lepiej dla mnie i dla pani, gdyby się pani myliła.
Pasują mi wszystkie możliwe objawy. Zauważyłam że coś nie gra po odstawieniu
antykoncepcji hormonalnej, potem lekarz nr 1 dał mi Yaz, lekarz nr 2
Rigevidon. I jest ciut lepiej, krwawię 3 dni nie tydzień, bóle
pozamiesiączkowe są rzadsze i mniej intensywne. Tylko od paru miesięcy mam
nowy objaw (niezależnie od rodzaju tabletek): drugiego dnia krwawienia silny
ból na wysokości pępka. Nic babskiego tam już chyba nie ma, myślałam że może
reakcja na ketonal, ale eksperymentowałam ostatnio i jednak nie. Teraz mam
schizy że świństwo przelazło na jelita, ale na wszelki wypadek nie będę o tym
czytać, bo mam ostatnio zaawansowaną hipochondrię.
Ostatnio miałam okazję zostać dawcą szpiku. Wypełniałam papierki, okazało się
że endo jest na liście przeciwwskazań, ale nie takich sztywnych na mur. Młody
człowiek zapytał czy mam dolegliwości. I zastanawiałam się nad odpowiedzią, bo
w sumie nie jest tak źle, odkąd zapomniałam co to seks a prochy ustabilizowały
mnie na tyle, że umieram tylko 3 dni w miesiącu. W końcu wpisałam że jestem w
trakcie leczenia i tyle.
To jest takie głupie, cholera. Mogę jeść, mogę oddychać, mogę chodzić.
Niektórzy znajomi bagatelizują sprawę właśnie z tego powodu, od tego się w
końcu nie umiera (a seks, kto by się tam seksem przejmował. Ważne że żyję).
Jeden kolega się na mnie niemal śmiertelnie obraził, bo on mi oświadczył 'Olej
ból, nie pozwól się terroryzować własnemu organizmowi' a ja jemu 'wsadź sobie
duży widelec głęboko w tyłek, usiądź i staraj się zignorować'.
Miewam fazy pogodzenia się z draństwem (bez pewności czy to na pewno to, ale
jak nie to, to co?), i histerycznego płaczu do wewnątrz, bo przecież do
menopauzy jeszcze daleko, i jak to przeliczę na miesiące to wszystko mi opada.
I tak się żalę przed kolejną wizytą u lekarza - miała być na początku
sierpnia, ale zgrzeszyłam zjedzeniem dwóch opakowań tabsów pod rząd, miałam
kilkudniowy wyjazd i @ wypadała centralnie wtedy, więc poczekam jeszcze jeden
cykl.
W wątku o miesiączce mnóstwo dziewczyn pisało o bolesnych okresach -
czytałyście coś o endo? Ja wiedziałam że coś takiego istnieje, ale zupełnie
nie kojarzyłam tego ze mną.