problemowa-dziewczyna
22.03.12, 21:46
Mam corke lat 17,5 ktorej kilkakrotnie mowilm ze ma sie nie bzykac a juz szczegolnie bez gumy i co i jak grochem o sciane.
Ostanio bolal ja brzuch zrobila wyniki u ginia ale rozchorowala sie z jeden tydzien nie odebrala a drugi pojechala na wycieczke szkolna wiec wyniki dostalam do domu.Czytam i oczom nie wierze bo jest napisane ze ma pani chlamydie i ze prosze przyprowadzic partnera sexualnego w celu leczenia.
I tak mysle jak niewinionatko wroci z wycieczki to mam jej jeszcze urzadzac pogadanki o gumie ktorych nigdy nie zrozumiala? czy dac spokoj uznac ze jest dorosla i jej du... i jej sprawy?
Jakis miesiac temu zarazla sie Monoukleoza zakazna ktora wedlug lekarza jest zakazna tylko przez pocalunek nawet jej potoczn anazwa to choroba pocalunkow.Juz nie wiem z kims sie ta gowniara zadaje ale czy gadanie po raz kolejny cos da?Co wy byscie zrobily?