Dodaj do ulubionych

ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę.

31.03.12, 16:31
Pisze do was,ponieważ sytuacja,która teraz miała miejsce przerosła wszelkie granice.
Ale zacznę od początku.
W moim najbliższym otoczeniu wyszedł fakt,że zgwałcona 8-letnia dziewczynkę. Były zeznania przy kuratorze,psychologu itd. No i 4dni temu były badania ginekologiczne. I teraz:
Dziecko wchodzi do gabinetu SAMO . Od wejścia lekarka ,że tak napisze drze morde do niej "no szybko,opowiadaj jak to było. Ja nie mam czasu,opowiadaj". Dzieciak już zaczyna płakać . Badania z jej opowiadan było bardzo bolesne,zero delikatności i mówieniem "szerzej te nogi,jak mam Cię zbadać?!". Dziecko płacze jeszcze bardziej. Później zbadały ją jeszcze dwie kobiety-delikatniejsze. I teraz najgorsze- na wyjście pani ginekolog żegna dziecko- "no-teraz już jesteś prawdziwą kobieta".
Nie wiem co robić. Zlinczowałabym to babsko za takie traktowanie dziecka ,które przeszło już i tak wystarczająco. Chciałabym żeby ta babka została za to ukarano,bo nie życzę innemu dziecku takiego "badania".
Ale czy warto? Ciagac to dziecko znowu po sądach (bo tak by to pewnie przebiegło)po tym co przeszła? Z jednej strony było minęło,niech ona do tego nie wraca. Ale z drugiej...inne dzieci pewnie też tam będą "badane"sad
Obserwuj wątek
    • hankam Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 16:35
      Ta ginekolog nie ma przełożonych? Kto puścił dziecko na badanie samo?

      Straszne rzeczy piszesz.
    • na_pustyni Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 16:36
      A dlaczego opiekun nie wszedł z dzieckiem? Mowę mu odjęło i władzę w nogach? To straszne, co piszesz i obawiam się, że to, co zrobiła ta baba będzie nie do udowodnienia. Biedna mała.
    • na_pustyni Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 16:36
      p.s. skargę piszcie!
    • jansen25 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 16:38
      Skąd o tym wiesz? Kumochy szeptały? Bo jeśli Tobie to biedne dziecko się zwierzyło, to co robisz przed kompem, powinnaś już zgłąszać przestępstwo na najbliższym posterunku.
    • shellerka Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 16:41
      gdyby to była moja córka, podałabym do sądu.
    • edelstein Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 16:44
      Wg prawa przy kazdym badaniu dziecka musi byc opiekun prawny.Nie pozwolilabym dziecku po takim przezyciu wejsc samemu.Opiekunowie sie nie popisali,a lekarke nalezy odpowiednio potraktowac.Skarga na pismie.
      • gabi683 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 16:48
        Oczywiście na takie badanie po takim przeżyciu powinna iść z opiekunem .Zawiadomiła bym prokuraturę o niedopuszczalnej sytuacji...
        • iwles Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 20:40

          na każde badanie ginekologiczne osoba nieletnia powinna wejść z opiekunem do gabinetu (nie jestem pewna do ilu lat, ale do 16 na pewno).
    • wrzesniowamama07 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 16:47
      nie wierzę.

      A dlaczego nie wierzę? Bo nie ma opcji, żeby na badaniu ginekologicznym, nawet zwykłym, czasem się zdarzają sytuacje że jest konieczność, dziewczynka poniżej 15 roku życia była sama. Tzn. na samo badanie nastolatki za jej zgodą i zgodą opiekuna prawnego lekarz może zostać sam na sam z pacjentem, ale przed badaniem i po obecność opiekuna jest wymagana prawem.

      Bardzo mi to śmierdzi naciąganą sensacją...
      • iceland.3 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 16:51
        dokładnie ktoś tutaj kłamie i jesli byłabym ta oczerniana lekarka i ktorys z pacjentow siał by takie kłamstwa byłaby prokuratura i wysokie odszkodowanie.
    • iceland.3 nie wierzę 31.03.12, 16:49
      nt. Albo wypisujesz bzdury albo ktos jakas historie podkolorowal.
    • lolinka2 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 16:52
      Lekarz nie ma prawa zbadać nieletniego przed ukończeniem bodaj 16 r. ż. bez obecności jego opiekuna prawnego.
      • izzyy6 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 17:13
        jesli to prawda to TVN chetnie sie tym zajmie i z programem pojdzie
      • dro-psik Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 17:18
        Moje dziecko poszło na wizytę w babcią - moją mamą. Ja w tym czasie nie mogłam. Lekarz powiedział, ze nie ma stanu zagrożenia życia więc niech dziecko przyjdzie z opiekunem prawnym. Wizyta u specjalisty w gabinecie prywatnym. Nie mam pretensji, rozumiem, że takie jest prawo. Rozumiem, że lekarz mógł nie wiedzieć czy rodzice wyrażają zgodę na badanie. Piszę bo podobnie jak poprzedniczki nie chce mi się wierzyć, że ktoś to dziecko samo wpuścił do gabinetu a lekarz jak gdyby nigdy nic zbadał. Nie chce mi się także wierzyć, że lekarka tak potraktowała tę dziewczynkę. Dziewczynka pewnie z mojego miasta - bo tu było głośno o tej sprawie.
        • wuika Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 17:24
          Nikt dziecka bez rodzica nie zbada w takiej sytuacji.
          Mnie kiedyś odesłano, miałam lat 15, dostałam półpaśca, lekarz odmówił badania polegającego na czym innym niż spojrzenie w gardło (musiałam się rozebrać) bez obecności rodzica, bo nikt potem nie udowodni, że nie zrobił niczego niestosownego.
        • blanus2202 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 20:12
          dro-psik raczej nie mówimy o Twoim mieście, bo sprawa nie hest rozgłaśniania, gdyż ten pedofil aktualnie jest za granicą i "nie chcą go spłoszyć", bo może juz nie wrócićuncertain
          • dro-psik Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 20:36
            Być może. Ja pisała o tym. gdynia.naszemiasto.pl/artykul/1334493,cisowa-8-latka-padla-ofiara-molestowania-policja-sprawdza,id,t.html
          • totorotot Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 22:36
            blanus2202 napisała:

            > dro-psik raczej nie mówimy o Twoim mieście, bo sprawa nie hest rozgłaśniania, g
            > dyż ten pedofil aktualnie jest za granicą i "nie chcą go spłoszyć", bo może juz
            > nie wrócićuncertain

            i dlatego podajesz tu imie dziecka itp.
            ?
          • kk345 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 00:27
            Jaaaasne- bo Interpol nie ściga pedofilów, więc wyjazd za granicę sprawia, że są bezkarni...
    • nabakier Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 17:12
      tez nie wierzę
    • klubgogo Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 17:26
      Skarga pewnie w niczym nie pomoże, bo te środowiska zawsze się kryją, tvn nasłać na lekarkę, tak rozdmucha sprawę, że będzie to lepsza kara dla lekarki, a może i przełożeni wtedy zadziałają.
      • przeciwcialo Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 17:46
        Wierzysz w cos takiego?
        Niezgwałconej dziewczynki z grzycbicą nie przyjmą bez rodzica a po gwałcie tym bardziej.
        Bzdury jakies totalne.
    • babcia47 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 17:59
      sam fakt, ze przy badaniu nie był obecny opiekun/ka prawny/a dziecka jest naruszeniem przepisów..co do reszty to nawet szkoda pisać..ta pani nie powinna wykonywac takich czynnosci jak badanie zgwałconego dziecka..zdrowych, dorosłych długo by nie pobadała, bo pewnie klientki by jej się skonczyły..a dziecko i to skrzywdzone do tego "samotne" nie miało mozliwosci się bronić..jezeli istnie, to niech Bóg jej odpusci, a ludzie nie powinni
      • babcia47 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 18:04
        napisałam post pod presją chwili a teraz sadzę, ze temat jest wyssany z palca a autor/ka jest trollem..kazde badanie moich dzieci odbywało się z udziałem nas, rodziców lub wychowawczyni, gdy doszło do wypadku w szkole..nawet zwykłe przesłuchanie moich dzieci (jako swiadków tego co zaszło na obozie) na policji mogło odbyć sie w tylko w mojej obecnosci..ktoś tu chyba znów wrzucił wacik wyssany z palca
    • blanus2202 napiszę tak.... 31.03.12, 19:15
      .. nie mam az tak nudnego życia,żeby wymyslac TAKIE! historie sad
      I nie życzę nikomu, zeby przechodził przez coś takiego, bo mimo, że dziecko nie jest z naszej rodziny, to tak jest od zawsze traktowana.

      I może zacznę raz jeszcze:
      Mała pochodzi z patologicznej rodziny. Matka pije, bieda, a gdy zmarł ojciec zrobiło sie jeszcze gorzej. Moja mama zawsze była dla niej bardzo ważna, bo traktuje ją jak dziecko. Czesto u nas przebywa, bawi sie z moją młodszą siostrą i przedewszystkim daje jej odpocząć od tego syfu.
      Gdy wyszła sytuacja z tym gwałtem moja mama pierwsze co zadzwoniła do jej brata! (nie matki) i pojechali na policję złozyc zeznania. Małej matka dowiedziała się o tym dopiero na nastepny dzień (jak wytrzezwiała) i wtedy moja mama powiedziała jej,ze w wielkim stopniu to jej wina i ze jesli nie zrzeknie sie praw rodzicielskich to ona tego tak nie zostawi, zgłosi to i zabiorą jej Olę. I matka się zrzekła, a prawa dostał brat (jedyny ogarnięty w rodzinie). Dziewczynka mieszka teraz u niego, zmieniła szkole, otoczenie itd.

      Teraz kwestia samego badania:
      Ola z bratem byli u nas i czekali na policjanta, który miał ich zwieżć na to badanie (do innego miasta). Moja mama oczywiscie była gotowa, zeby jechać z nimi, ale pan policjant powiedział, ze nie ma takiej opcji, bo on ma na liscie tylko ich dwoje. Po tłumaczeniach mojej mamy, ze to jest małe dziecko, ktore jedzie do ginekologa, a nie do dentysty i moze sie krępować jechac tam z dwoma facetami, facet zadzwonił do przelozonego i po 15minutowym tłumaczeniu temu drugiemu w koncu sie zgodził, zeby mama tez pojechała. Przed samym badaniem lekarka wyszła i powiedziała, ze dziecko wchodzi SAMO. Niestety nie kazdy wie jak wyglądają procedury w takiej sytacji więc mała weszłasad Dalszą czesc opisałam na początku. Po wyjsciu lekarka powiedziała, ze ona nie udziela zadnych informacji co do badania i koniec.

      Jak się o tym dowiedziałam, nie mogłam sie otrząsnąć z tego, jak to biedne dziecko zostało potrakotowane. Dopiero wy tutaj uświadomilysciemi, ze LEKARKA NIE MIAŁA NAWET PRAWA JEJ ZBADAC BEZ OBECNOSCI OPIEKUNA.
      I nie wiedziałam co robićsad
      Gdyby było to obce dziecko tez napisałabym- zaskarżak babsko itd. ale sama widzę jak Ola przezywa kazda rozmowe na ten temat i nie wiem czy powinnismy ją męczyc dalej, bo znowy zaczna sie zeznania przeciwko ginekolog itdsad
      I jesli chcielibysmy wnosić taka skarge to kto to musi zrobić? Brat?
      • babcia47 Re: napiszę tak.... 31.03.12, 19:33
        brat jako jej opikun moze napisać skargę (wysłac listem poleconym z potwierdzeniem odbioru lub złozyć w sekretariacie z potwierdzeniem odbioru na kopii) do dyrektora szpitala/przychodni w której była badana dziewczynka , pismo powinno zostać tez wysłane do lekarskiej komisji etyki (w sposób jak wyzej)..i niech juz oni sami wyciagają konsekwencje słuzbowe wobec bezmyslnej i bezdusznej lekarki..sam fakt przeprowadzenia badania bez opiekuna prawnego się kwalifikuje do postepowania dyscyplinarnego..relację dziewczynki mozna na razie ominąć a gdy bedzie to konieczne przeprowadzic to w obecnosci psychologa przy okazji pozostałych zeznań związanych z dokonanym na niej przestepstwem
      • hankam Re: napiszę tak.... 31.03.12, 20:31
        Fundacja: "Dzieci Niczyje".
        Zgłoś się do nich i poproś, aby Wam doradzili, co z tym robić i jakie macie prawa.
        Niech Was pilotują.
        Okropne to wszystko - straszne przeżycia dla dziecka. To prawie jak drugi gwałt.
        Powinna być pod opieką psychologa.
        • lillylive Re: napiszę tak.... 31.03.12, 22:44
          biedna kruszynkasad
      • imasumak Głupia jesteś, czy jak? 01.04.12, 19:20
        Sama piszesz, że sprawa nie jest nagłaśniania ze względu na dobro śledztwa, a podajesz takie szczegóły uncertain.
    • blanus2202 Rozmawiałam z jej bratem... 31.03.12, 21:17
      i powiedziałał, że on już nie chce rozfrapywać tej sprawy, bo nie chce znowu się ciągać po sądach, a tym bardziej małej uncertain
      I co ja mogę?- chyba nic....sad
      • kk345 Re: Rozmawiałam z jej bratem... 01.04.12, 00:32
        Jeśli dziecko nie ma 15 lat, sprawa jest rozpatrywana (ścigana) z urzedu i wola zgłoszenia przestępstwa (lub jej brak) brata nie ma tu nic do rzeczy.
        • slonko1335 Re: Rozmawiałam z jej bratem... 01.04.12, 10:15
          ona pisze o sprawie z ginekolog a nie o sprawie gwałtu...
          • imasumak Re: Rozmawiałam z jej bratem... 01.04.12, 19:25
            Dziecko nie musi zeznawać. Wystarczy że opowie o tym osoba, która jak podejrzewam stała za drzwiami i słyszała. Swoją drogą, nie wierzę że można być tak nie ogarniętym i nie wejść w takiej sytuacji.
    • majowadusza Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 22:30
      Cóż, procedury tez są czasami łamane
      ...

      Strasznie żal dziecka. Dziewczynka powinna być objęta opieka psycologiczną. Nie dość, ze praktycznie nie ma rodziców, jeszcze gwałt.
    • 71tosia Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 31.03.12, 22:52
      zglosic sprawe do biura rzecznika praw pacjenta, telefonicznie ale tez oficialnie - pisemnie. Oni z urzedu musza sie takimi sprawami zajac. A dziecku trzeba zapewnic pomoc psychologiczna np angazujac w to opieke spoleczna.
    • guderianka Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 09:32
      Lekarz nie miał prawa zbadać małoletniej bez opiekuna prawnego-dotyczy to i pediatry, i ortopedy i ginekologa. Gdzie była matka tego dziecka?Dlaczego dopuścila do takiej sytuacji ?
      Jeśli sa dowody na zachowanie lekarzy-sąd.
    • iceland.3 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 10:37
      Najpierw niech dziewczynka porozmawia z pyschologiem i psychiatrą. Ona moze kłamać, fantazjować tym bardziej, że jest z patologicznej rodziny. Chce byc w centrum uwagi, chce byc tą bidulą do przytulania. Jesteście pewni że gwałt miał miejsce? Co do lekarki nie wierze.
      • iceland.3 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 10:45
        Jeśli chciała być badana sama przez lekarke na pewno matka albo opiekun podpisywali pismo, oświadczenie. Nie lubie takich forumowych opowieści. Wypowiedzieć może się tylko jedna strona. Jeszcze nakrecasz ludzi przeciwko lekarce, a nie wiadomo czy jest winna. Stawiasz w złym swietle lekarzy. Nie ma co tutaj nikogo osadzac. Jak pisze wierzyc dziewczynce na slowo tez nie mozesz. Zbadaj te sprawe porozmawiaj z pania doktor i wyjasnij. Z dzieckiem przede wszystkim udaj sie do lekarza psychiatry. Oceni jej prawdomownosc i pomoze jesli rzeczywiscie gwalt mial miejsce.
        • katus118 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 11:03
          Też nie wierzę w opowieść o badaniu przez ginekolog.
          • kol.3 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 15:04
            To bardzo mało wiesz o lekarzach. To tacy sami ludzie jak inni i potrafią wśród nich być najwyższej klasy sk..syny.
            • katus118 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 18:46
              Akurat, co jak co, ale o tym środowisko wiem wyjątkowo dużo
              • kol.3 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 18:47
                Ja takoż.
        • blanus2202 Iceland 01.04.12, 13:19
          Tak masz racje. Pisze tylko o jednej stronie. Mojej mamie. Która była z dzieckiem na badaniach i raczej sobie nie wymyśliła ,że lekarka powiedziała ,że dziecko wchodzi SAMO i pożegnanie "teraz już jesteś prawdziwą kobieta". Bo ok-sama wizyta w gabinecie mogła być przekoloryzowana . Ok.
          A jeśli chodzi o psychologa,dziecko jest pod jego opieką ,bo po zeznaniach w pierwszej kolejności była rozmowa z psychologiem i prokuratorem. Potwierdzili wiarygodność zeznań dziecka sad
          • jansen25 Re: Iceland 01.04.12, 15:59
            lanus2202 napisała:

            > Tak masz racje. Pisze tylko o jednej stronie. Mojej mamie. Która była z dziecki
            > em na badaniach i raczej sobie nie wymyśliła ,że lekarka powiedziała ,że dzieck
            > o wchodzi SAMO i pożegnanie "teraz już jesteś prawdziwą kobieta".

            Zaraz, zaraz... Czy dobrze zrozumiałam? Dziecko było na badaniach z Twoją Mamą? I Twoja Mama, dorosła kobieta pozwoliła, żeby nie wpuszczono jej z dzieckiem do gabinetu? I, słysząc tak ordynarny i podły tekst po badaniu, nie rozniosła całej przychodni?????
            • slonko1335 Re: Iceland 01.04.12, 16:34
              Nie, nie doczytałaś. Mama autorki wątku nie miała prawa wejść z dzieckiem do gabinetu bo nie jest jego opiekunem prawnym, to że jest dorosła nie ma żadnego znaczenia. Opiekunem prawnym jest brat, którego także dziewczynka mogła sie wstydzić w takiej sytuacji. Niestety nie wykazano się tutaj empatią bo najsensowniej by było gdyby to właśnie ta kobieta mogła wejść z dzieckiem...nie wiem chyba potrzebne by było jakieś upoważnienie od brata-kiedyś słyszałam jak w przychodni takie chciano żeby babcia mogła wejść z dzieckiem na szczepienie do pediatry-ale podejrzewam, że nerwy i czas nie pozwoliły na to aby działanie dokładnie przemyśleć, a przedstawiciele prawa i pani doktor jakoś nie zaproponowali takiego rozwiązania, zupełnie nie zwracając uwagi na to co czuje to dziecko....
        • antyideal Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 13:38
          Tja, dziecko na pewno zmyśla,
          a wszyscy lekarze to chodząca dobroć i empatia,
          w serialach tv chyba..
          • iceland.3 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 15:10
            Ja dobra i empatyczna na pewno nie bede. Bo nie jestem sluzba dla pacjentow. Bedę profesjonalna, chłodna i zadnych blizszych relacji z pacjentami nie chcę mieć. Profesjonalna i to wystrczy. Odmawiać pacjentom leczenia bede jesli któryś zajdzie mi za skórę ze wskazaniem do jakiego innego lekarza mają sie zgłosić. Pacjenci to nie są anioły. A najlepiej oskarzyc na forum lekarkę która nie ma prawa sie wypowiedzieć.
            • kroliczyca80 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 15:31
              A, że w sensie uczysz się "na lekarza", tak? Megalomania to wasza, studenciaki, wspólna cecha. Potem, na ogół i na szczęście, rozum wam wraca. Zwłaszcza, jak was jakiś rozsądny ordynator przeczołga przez kilka lat smile
              • iceland.3 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 15:59
                Nie mam zawyzonej samooceny. Chcę leczyc zgodnie z najnowszymi wytycznymi, standardami. Chcę być dobra w mojej specjalizacji ale czy muszę posiadać empatię i rozczulać sie nad kazdym pacjentem? Wystarczy jak bede solidnie wykonywać moją pracę. Chcesz powiedzieć, że ordynator mnie będzie zastraszał i poczuje się "nikim"? Nie martw się mam swoją godność i wybiorę takie miejsce pracy w którym będę się czuła dobrze. Praca lekarza to praca, niektórzy uwazaja, ze lekarze mają leczyć za darmo o chlebie i wodzie i być Judymami. To jest zawód. Jeśli pacjent jest niegrzeczny mam prawo odmówic leczenia i wskazać innego lekarza, który go będzie leczył. Chce zachowac stosunki lekarz-pacjent na zdrowej relacji, grzecznej acz niezbyt bliskiej. Seral to jest serial. pacjenci tez potrafia pokazać pazury. Do mojego męża pacjentka wydzwaniała przez tydzień. Zdenerwował się kiedy w niedzielę o godzinie 6rano zdzwoniła bo ona nie wie. Teraz zadnemu pacjentowi nie podaje nr telefonu, a owej pacjentce powiedział to co pomyślał. Czy on nawet w niedzielę nie ma prawa odpoczać?czy pacjentce nie jest wstyd wydzwaniać o tak wczesnej porze i budzić kogoś kto ma jeden dzień w tyg wolny?. Ty stoisz po jednej strony barykady- pacjenci i nie wiesz jak oni potrafią dać się we znaki. Jak potrafia być niegrzeczni i bezczelni. Nie bedę Ci tłumaczyła bo nie zrozumiesz, nawet zapewne nie chcesz zrozumieć. A co do dziewczynki jak blanus jest pewna, ze gwałt miał miejsce, niech porozmawia z lekarzem ginekologiem przeprowadzajacym badania. Nie wierzę, że takie coś miało miejsce. Bo bywam w szpitalu na codzień. Spotykam pacjentów dziękującym lekarzom za uratowania zycia czy zdrowia. Na onkologii spotykałam lekarzy z wielkim powolaniem, darem i cierpliwoscia do pacjentow. Mam na codzien z nimi kontakt i sa to wyksztalceni ludzie, którzy na pewno by nie powiedzieli dziewczynce po gwałcie "teraz jestes kobietą". Nie wierze w to i nie uwierzę. Lekarze mogą byc chłodni ale są wyważeni w tym co mówią. Nie musza pacjentów kochać ale też nie będą żartować z tak poważnej sprawy z dzieckiem. Dlatego uważam, ze albo blanus się nudzi i wymysla temat albo niech dokładnie zbada sprawę. Ale nie w smak mi czytac takie historie, bo szanuje lekarzy. Osobiście mi pomogli nie raz. Kiedy byłam dzieckiem to chodziłam do ginekologa dzieciecego i zawsze był delikatny, nigdy nic nie powiedział coby mnie obraziło. Pani blanus moze mi podać namiary lekarki ginekolog, która tak potraktowała dziecko. Zaraz sprawę wyjaśnimy, a jesli zmysla to ja bardzo chetnie ją podam do prokuratury.
                • kroliczyca80 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 16:30
                  Sorry, nie doczytałam do końca, dotarłam do "barykady" i dalej mi się nie chciało. Skąd pomysł, że jestem tylko po stronie pacjentów? Powiedziałabym, że po obu, podobnie zresztą jak i Ty, bo każdy lekarz też bywa pacjentem. Ale że leczy się "u swoich" to zdecydowanie mniej odczuwa swoja chorobą i problemy związane z jej leczeniem (kolejki, rejestracje, łapówki i inne kwiatki). Wiem, o czym mówię, wierz mi.
                  Jasne, będziesz profesjonalna, ale popracuj jednak nad empatią. Tak, lekarz to służba, podobnie jak straż pożarna czy policja. Służba ludziom i tyle. Oczywiście, nie oznacza to, że chore ludziki mają prawo wydzwaniać o 6. rano, ale to dotyczy nie tylko pacjentów, ale ludzi ogólnie. Ja o 6. nie dzwoniłabym nawet do własnej matki, a co dopiero do obcych ludzi, kwestia kultury.
                  A co do ordynatora i zmieniania szpitala "bo on mnie źle traktuje" - sama się przekonasz, jak to będzie. Domyślam się, że czujesz się mocno uprzywilejowana z racji związku z prawdziwym już lekarzem i wierzysz, że jego znajomi Cię nie ukrzywdzą, oczywiście jako przyszłej stażystki. Być może masz tez już "zaklepane" miejsce na wymarzonej specjalizacji, choć to w dzisiejszych czasach cud nad Wisłą by był. Ale nawet mężowskie skrzydła nie uchronią Cię przed zderzeniem z rzeczywistością. Oby - bo lekarzy megalomanów już mamy wystarczająco dużo. Sama znam kilka nieuleczalnych przypadków i wierz mi, nawet inni lekarze się z nich nabijają. Jesteś jeszcze młodziutka (albo późno studiujesz) i nie rozumiesz, że lekarz profesjonalny i empatyczny to nie oksymoron, tylko konieczność. A odsyłać pacjentów do innych gabinetów będziesz mogła dopiero, jak założysz swój prywatny. Pierwsza oficjalna skarga na Ciebie w szpitalu czy przychodni i zobaczysz, co to czołganie się przed przełożonymsmile
                  • katus118 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 19:04
                    Ja nie jestem chamska, ani wrzeszcząca na każdego, ale to nie znaczy, że pewne zachowania należy akceptować i znosić ze stoickim spokojem.
                    Lekarz też człowiek.
                • blanus2202 Nie szufladkuj ludzi... 01.04.12, 16:49
                  ...na podstawie zawodu.
                  Cieszę się,że w Twoim otoczeniu są sami wspaniali , delikatni i wyrozumiali lekarze,ale niestety nie każdy taki jest.
                  Niestety są ludzie dobrzy i źli- gwałty czy zabójstwa zdarzają się naprawdę,a nie tylko w tanich horrorach. Niestety...
                  I że Tobie nigdy nie zdążyła się żadna przykrość u lekarza nie znaczy,że nikomu.
                  Także nie idealizuj swojego fachu .
                  • iceland.3 Re: Nie szufladkuj ludzi... 01.04.12, 16:53
                    Napisałam podaj namiary na tę okrutna lekarkę. Zaraz sprawę wyjaśnię.
                    • blanus2202 Re: Nie szufladkuj ludzi... 01.04.12, 18:01
                      To jakie bedą konsekwencje dla tej kobiety leży tylko i wyłącznie od brata dziewczynki (czy to zgłosi). I to on postanowi co z tą panią zrobić.
                      Ja napisałam ten wątek tylko po to, aby sie dowiedzieć co zrobić MOŻNA.
                      Rozumiem, że bardzo byś chciała pani doktor wejsc w du... taka informacją.,że szykuje sie na nią afera, czy jak? Bo sama nic bys nie zdziałała...
                • fajnyrobal Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 17:05
                  Iceland - chcesz czy nie będziesz służbą zdrowia. Czyli ty służysz pacjentowi a nie pacjent tobie. Jeżeli chcesz robić duże pieniądze i chcesz być dobra w swojej dziedzinie bez niepotrzebnej twoim zdanie empatii to idź pracować do banku albo innej korporacji bo my w szpitalach bezdusznych maszyn nie potrzebujemy. Minęłaś się z powołaniem dziecino.
                  • iceland.3 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 21:31
                    Jakie duze pieniądze? O czym Ty piszesz? Jaka bezduszna maszyna?Mam zamiar być dobrym, przyzwoitym i rzetelnym pracownikiem. Wybiorę również specjalizację, która ogranicza kontakt z pacjentem i NFZ-em. Bo lubię pracować w ciszy i spokoju i niekoniecznie jestem cierpliwa jesli ktoś naruszy granicę przywoitości. Powołanie.. o tym bym długo mogła pisać. Lubie to co robię ale czy powolanie oznacza, że mam być empatyczna kiedy ktoś na mnie krzyczy? Czy powołanie oznacza, że nie mogę mieć chwili wytchnienia z mężem i ktoś może bez najmniejszego przejecia się nami dzwonic i budzić nas o 6 nad ranem w niedzielę?Ten ktoś nie ma dla mojego męża empatii, nie ma empatii dla zapracowanego człowieka i który ma niedziele wolną i chciałby odpoczac? Nikt o nim nie pomyślał, że to też człowiek i ma prawo w niedzielę pospać do 12, poleżeć w łozku i nie mysleć o pracy?. Właśnie dlatego, że mój mąż jest dla ludzi za dobry musi mieć twardy tyłek chociaz teraz wie pewne sprawy i nie przekracza wytoczonej sobie dla bezpieczenstwa granicy. Powołanie obydwoje mamy ale są granice empatii.
                    • antyideal Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 21:45
                      O rany, ale dlaczego nie lubiac ludzi, a to sie czuje, wybierasz zawód, ktory opiera sie na kontakcie z czlowiekiem, czesto cierpiacym ? Przeciez mozna pracowac np.jako ksiegowa i dlubac sobie w ciszy i spokoju i nikt glowy nie zawraca.
                      Naprawde wspolczuje Twoim przyszlym pacjentom, jesli juz na starcie, a nawet przed, masz podejscie "pacjent mój wróg".
                      • iceland.3 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 21:53
                        Lubie ludzi. Jednak można być i lekarzem i nie mieć kontaktu z pacjentami, a po kilku konfrontacjach tak własnie chce pracować w ciszy i spokoju. Medycynę lubię ale nie każdy z nas będzie onkologiem, chirurgiem czy lekarzem rodzinnym. Radiolog, patomorfolog to również zawody bardzo potrzebne ludzkoścismile
                        • antyideal Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 22:01
                          Zgadzam sie smile
                • hellulah Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 02.04.12, 03:36
                  Fajnie, że się kształcisz na lekarza, gratulacje. A zajęcia z logiki tam macie? Oj, chyba nie. Inaczej nie budowałabyś uogólnień na podstawie anegdotycznych doświadczeń typu "a bo moja ginekolog dziecięca była przesłodka". No - twoja była. A moja już nie. To co teraz?

                  Może wątek to dzieło trolla. A może nie. Zaś wśród medyków zdarzają się także i sfrustrowane kanalie. Tak jak wśród pacjentów.
      • czarnaalineczka Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 10:52
        dno
      • kroliczyca80 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 14:06
        No super, pewnie jeszcze sprowokowała gwałciciela, za krótką spódniczkę 8-latka założyła, ot co... eh, ludzie ludzie...
      • imasumak Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 19:28
        iceland.3 napisała:

        Najpierw niech dziewczynka porozmawia z pyschologiem i psychiatrą. Ona moze kłamać, fantazjować tym bardziej, że jest z patologicznej rodziny.


        ????
        • iceland.3 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 21:16
          Chcialaby zwrocic na siebie uwage? aby ja ktos w koncu zauwazyl? obdarzyl miloscia? To mialam na mysli. Jednak autorka podaje, ze gwalt mial miejsce na pewno.
      • claudel6 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 21:10
        o mato. nie chcialabym takiego lekarza na jakiego się zapowiadasz spotkac na swojej drodze nigdy. ciarki po plecach przechodzą jak sie Ciebie czyta. bezduszna, arogancka maszyna. jak tak wygląda to "powołanie", to nic dziwnego, że takie suki jak ta ginekolog zostają lekarzami.
        • katus118 Re: ginekolog badająca zgwałcona dziewczynkę. 01.04.12, 22:08
          A dlaczego, odbiegając od ww przypadku, mamy akceptować wszystko i wszystkich?
          Każdy jest człowiekiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka