Ciekawa dyskusja w Wysokich Obcasach. Zainspirowana wątkiem o współforumowiczce (rany, jaki słowotwór

) pytanie mam- jaka macie wizję? Realizujecie projekt dziecko? Z zajęciami dodatkowymi zapewniającymi optymalny rozwój, czasem wypełnionym do minuty, realizacja trendów psychologicznych? Czy raczej idziecie na zywioł?