grin_korso
07.04.12, 13:42
Dziewczyna z patologii, chłopak z patologii - pojawia się to często ostatnio w wątkach.
Co uznajecie za patologię?
Dla mnie to:
palenie papierosów - kiedyś palili wszyscy, a teraz głównie niziny społeczne. Jeśli pali ktoś z normalnego środowiska, to jest bardzo słaby psychicznie, ma skłonności do nałogów. Nie wróży to najlepiej, więc nie za bardzo lubię spotykać się z takimi osobami.
alkoholizm - jak wyżej. Wiem, że Polska to kraj alkoholików i jest to bardzo smutne. I oczywiście wiem wiem, że to choroba. Mimo wszystko - dla mnie patologia. Nawet jeśli jest to alkoholik leczący się, niepijący. Bo to chodząca bomba zegarowa. Teraz nie pije, ale czasem wystarczy, że ktoś mu dla kawału doleje alkoholu do bezalkoholowego drinka, żeby znowu poszedł w cug. W życiu nie chciałabym mieć dziecka z alkoholikiem (nawet niepijącym), bo ten gen uzależnienia przekazałby naszemu dziecku. I nie ma dla mnie różnicy, czy ten alkoholik to menel z nizin, czy dyrektor wysokiego szczebla. Jedno i drugie jest patologią.