Dodaj do ulubionych

Załamana.

    • mynia_pynia Re: Załamana. 19.04.12, 11:36
      Czy na tym forum w 99% są popier... baby, które mają słomę w głowie?

      Do autorki postu:
      Dziewczyno pozbierasz się, przy rozstaniu nigdy nie jest tak, że człowiek w ciągu 3 dni zapomina i się otrzepuje. Pewnie zaliczysz jeszcze nie jeden dół. Najważniejsze to postawić sobie zadania na najbliższe tygodnie, np: przestać beczeć przy dziecku, ogarnąć się, poszukać pracy.
      Pamiętaj że twój były zawsze będzie w twoim życiu i musisz się z tym pogodzić, macie razem małe dziecko które potrzebuje taty i mamy.
      Pozdrawiam.
      • julka-4 Pomocne emamy 19.04.12, 11:55
        forum.gazeta.pl/forum/w,615,125072424,125161366,Re_Prosze_pilnie_o_pomoc_.html?wv.x=2
        Skądś Cie kojarzyłam.W tamtym długaśnym wątku ,gdzie prosisz o pomoc piszesz że jesteś samotna od listopada 2008(pisane13.05.2011)Tutaj że do lutego byliście normalnie razem.Czegos nie ogarniam.
        • edelstein Re: Pomocne emamy 19.04.12, 21:45
          Nie trzeba bylo tak daleko szukac.W pierwszym poscie w tym watku pisze o placzacym dziecku itd.a mi odpowiedziala,ze dziecku wiedzie sie swietnie,a. plakalo w 2009wink
          • naomi19 Re: Pomocne emamy 19.04.12, 22:31
            no i co z tego wredziuchu?
            Lepiej się czujesz? Powieś sobie nad łóżkiem kartkę z informacją, że autorka jest patologią i nie ma bidetu!
            Nie to co Ty, Ty przecież żyjesz z ojciem dziecka do dziś dzień, nie zachodzisz z ledwo poznanymi chłopami, nie myślisz o aborcji, a za 2 dni po 'poronieniu' nie robisz tragedii. Błaaaaagam.
            Zastanów się lepiej nad swoim synkiem, zostaw córkę autorki w świętym spokoju. Dziewczyna przyszła tu, żeby się lepiej poczuć, ale usłyszała, że jest nienormalna. A kto jest? Może zwyczajnie nie ma z kim pogadać? Każdy ma coś na sumieniu. Jednego dobrego słowa.... kurcze co za ludzie. Oprócz Irenki oczywiście big_grin
            • nutka07 Re: Pomocne emamy 19.04.12, 22:35
              Irenka nie moze byc prawdziwa!
              To troll wink
            • edelstein Re: Pomocne emamy 19.04.12, 22:56
              Dziekuje za troske synek ma sie swietnie jak i chlop.Synkowi nie funduje emocjonalnej poniewierki od 2009roku,jest leczony,nie wali glowka w sciany itd,a z chlopem sie nie wyzywam i nie latam do niego z lapami.Jesli nadal roznicy nie widzisz to trudno.
              Nikt normalny nie funduje dziecku takich rozrywek,bo mu w glowie portki,amen.
              • jola-kotka Re: Pomocne emamy 19.04.12, 23:27
                edelstein napisała:

                > Dziekuje za troske synek ma sie swietnie jak i chlop.Synkowi nie funduje emocjo
                > nalnej poniewierki od 2009roku,jest leczony,nie wali glowka w sciany itd,a z ch
                > lopem sie nie wyzywam i nie latam do niego z lapami.Jesli nadal roznicy nie wid
                > zisz to trudno.
                > Nikt normalny nie funduje dziecku takich rozrywek,bo mu w glowie portki,amen.

                Nie da sie calego zycia pod porzadkowac tylko dziecku.
                • edelstein Re: Pomocne emamy 19.04.12, 23:31
                  Widzisz roznice miedzy podporzadkowaniem dziecku,a nie robieniem mu krzywdy?bo jesli twoim zdaniem warto kogos skrzywdzic na korzysc kogos innego to nie mamy o czym rozmawiac.
                  • naomi19 Re: Pomocne emamy 20.04.12, 09:09
                    Po prostu skończ kopać leżącego. Dziewczyna się pochlasta lub przedawkuje leki na uspokojenie przepisane przez lekarza to co wtedy? Dla dziecka, o którym pieprzysz to będzie najlepsze rozwiązanie? Będziesz się wtedy czuła współwinna? Jasne, że nie... Nie ma co oceniać jej biegania za portkami- to się skończyło razem z jej związkiem teraz powinna 100% uwagi skupić NA SOBIE i dziecku. Nie dziecko jest najważniejsze, ale zarówno ona jak i dziecko. Jak chce jej się ryczeć to niechże ryczy, bo zwariuje! To przecież minie, przyjdzie pogodzenie się z sytuacją, przyjdzie spokój, czego jej życzę.
                    • edelstein Re: Pomocne emamy 20.04.12, 09:29
                      Tak samo kiepskie jak walka o tatusia przemocowca lub spikniecie sie z nim.Nikt nie zabrania jej ryczec,ale trzeba znac umiar szczegolnie jak sie ma male dziecko.Mozna ryczec gdy dziecko spi,ale dla jego dobra nie mozna zaszyc sie w sypialni i urzadzac teatru.Mam za soba rozstanie,wiec wiem o czym mowie.
                      • naomi19 Re: Pomocne emamy 20.04.12, 11:18
                        Zrozum, że nie każdy jest tak opanowany, że podczas jakiejś tragedii życiowej potrafi w obecności dziecka (w przypadku autorki to chyba cały dzień) wyłączyć emocje i zacząć płakać po godzinie 19-tej. Niech dziecko widzi emocje matki, dlaczego matka ma być robotem niezdolnym do uczuć negatywnych? Te emocje są w każdym z nas, trzeba sobie z nimi jakoś radzić, autorka była u lekarza, zażywa leki, więc myślę, że wszystko jest na dobrej drodze. Jeśli nie popełni samobójstwa oczywiście, bo ma takie myśli i tabletki w szufladzie.
                        • naomi19 Re: Pomocne emamy 20.04.12, 11:20
                          Do autorki- pozbyłaś się przemocowca, który nie dawał Ci szansy na spokojne życie. Teraz to wielka tragedia, jutro zobaczysz, że to było najlepsze co mogło się wydarzyć w Waszym życiu.
                        • edelstein Re: Pomocne emamy 20.04.12, 13:40
                          Ona od 2009rok przezywa rozstania i powroty do tatusia idioty.Od 2009roku jej uczucia sa na pierwszym planie(wyszukiwarka nie gryzie)Sa granice,tym badziej,ze dziecko odbiera to bardziej emocjonalnie.Kiedys sie uderzylam i poplakalam,moj syn to zobaczyl i wyl przez bita godzine,ze mamusia placze.Fundowanie dziecku takich sytuacji non stop jest nieodpowiedzialne.Patrze od strony dziecka z emocjonalna matka,to jest terror i horror w czystej postaci.Przechodzilam przez to z obu stron,bledow matki nie popelnilam choc ciezko bylo,ale zdrowie psychiczne mego syna i jego spokoj i poczucie bezpieczenstwa jest na 1miejscu.Tak tylko dlatego,ze jest dzieckiem.
      • jola-kotka Re: Załamana. 19.04.12, 21:06
        Jaka patologia?
        Dziecko ma matke i ojca.
        Zajmijcie sie matka o niej jest mowa a nie dzieckiem.
        Nie jeden zwiazek sie rozpadl w ktorym byly dzieci i nie poumieraly z tego powodu.
        Dziewczyna jak najszybciej powinna zwiazac sie z kims nowym i zapomniec o przeszlosci,samotnosc dla nikogo nie jest dobra.
        • w_miare_normalna pomocne 19.04.12, 22:06
          my mieliśmy takie okresy kiedy nie byliśmy razem
          co jakiś czas się rozstawaliśmy uncertain

          ale zawsze była to kwestia dni/ góra tygodni i nigdy nie poszlo o kobiete

          akurat wtedy kiedy prosilam w pomocnych tez nie bylismy bo sie poklocilismy

          alimenty mam zasadzone bodajze z 2009 r.
          • nutka07 Re: pomocne 19.04.12, 22:34
            Kurcze wez dziewczyno kopnij wreszcie tego gada w dupsko.
            Jestes dalej tam gdzie bylas, kilka lat temu.

            Zajmij sie soba, zajmij sie mala.
            Uwolnij sie psychicznie od niego, idz po pomoc do psychologa zeby zrobic porzadek ze soba.
        • kub-ma Re: Załamana. 19.04.12, 22:29
          jola-kotka napisał(a):

          > Dziewczyna jak najszybciej powinna zwiazac sie z kims nowym i zapomniec o przes
          > zlosci,samotnosc dla nikogo nie jest dobra.

          Tak, dla wielu samotność nie jest dobra. Ale nowy związek nie "jak najszybciej". Najpierw autorka powinna zapomnieć o przeszłości a dopiero później związać się z kimś. Najpierw dojść do ładu z własnymi uczuciami, później nowy związek.
          • jola-kotka Re: Załamana. 19.04.12, 23:24
            kub-ma napisała:

            > jola-kotka napisał(a):
            >
            > > Dziewczyna jak najszybciej powinna zwiazac sie z kims nowym i zapomniec o
            > przes
            > > zlosci,samotnosc dla nikogo nie jest dobra.
            >
            > Tak, dla wielu samotność nie jest dobra. Ale nowy związek nie "jak najszybciej"
            > . Najpierw autorka powinna zapomnieć o przeszłości a dopiero później związać si
            > ę z kimś. Najpierw dojść do ładu z własnymi uczuciami, później nowy związek.
            >
            Nie slyszalas tego-"Lecz sie tym,czym sie zatrulas."smile
            • edelstein Re: Załamana. 19.04.12, 23:33
              Oczywiscie,takim arszenikiem sie czlowiek wyleczy na wiekitongue_out
              • jola-kotka Re: Załamana. 20.04.12, 01:02
                Bardzo doslownie wszystko bierzesz,autorka chciala oceny czy wypowiedzi na temat jej sytuacji z partnerem,ale widze,ze jest znana na forum,nie o jednym jej problemie przeczytaliscie,to robicie sobie lincz na niej jako matce,a to juz nie jest ani fajne,ani w porządku wobec niej.
                • edelstein Re: Załamana. 20.04.12, 09:33
                  Ona ma ten sam problem od 2009roku i ciagle dawane sa jej te same rady.Uwazam,ze jak ktos dwa lata nie robi nic to nie ma miejsca na glaskanie po glowce,bo w efekcie mamy tu dziecko,ktore ponad dwa lata zyje w swiecie ciaglych klotni,powrotow i rozstan.Poza tym autorka niezle namieszala na pomocnych.
        • mozambique Re: Załamana. 20.04.12, 13:54
          Dziewczyna jak najszybciej powinna zwiazac sie z kims nowym"

          lepiej niech zrobi sobie porzadek z psychika nim zafunduje dziecku nowego "wujka"
          • yenna_m Re: Załamana. 20.04.12, 14:02
            dokładnie
            lepiej niech autorka się poukłada na spokojnie, żeby potem nie powielać sytuacji w nowym związku

            nie sztuka nie popełniać błędów
            sztuka się do nich przyznać, wykaraskać i się zmienić
    • aagnes Re: Załamana. 20.04.12, 11:39
      Straszne co piszesz, zal mi Twojej corki. w krotkich zolnierskich slowach - MUSISZ sie zebrac do kupy, jestes odpowiedzialna za dziecko. na tego pana o ktorym piszesz nie masz co liczyc.

      AHa i nie daruje sobie - ten post idealnie obrazuje jak sie zachowuja kobiety, ktorym bardziej zalezy na facecie niz dziecku (niedawno byl taki watek kto wazniejszy maz czy dziecko), jest taki typ kobiet, ktore dla faceta zrobia wszytsko kosztem dzieci, to jest ohydne - jak mozna sie plaszczyc i pozbawiac godnosci, dzieci to widza, czuja i to jest dla ich psychiki zabojcze.
      • jola-kotka Re: Załamana. 20.04.12, 23:56
        aagnes napisał:

        > Straszne co piszesz, zal mi Twojej corki. w krotkich zolnierskich slowach - MUS
        > ISZ sie zebrac do kupy, jestes odpowiedzialna za dziecko. na tego pana o ktorym
        > piszesz nie masz co liczyc.
        >
        > AHa i nie daruje sobie - ten post idealnie obrazuje jak sie zachowuja kobiety,
        > ktorym bardziej zalezy na facecie niz dziecku (niedawno byl taki watek kto wazn
        > iejszy maz czy dziecko), jest taki typ kobiet, ktore dla faceta zrobia wszytsko
        > kosztem dzieci, to jest ohydne - jak mozna sie plaszczyc i pozbawiac godnosci,
        > dzieci to widza, czuja i to jest dla ich psychiki zabojcze.

        Nastepna,zycie kobiety nie moze sie krecic tylko wokol dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka